Pozyskiwanie uranu w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 21.06.2011 11:13
Uranu można szukać w pobliżu Zatoki Gdańskiej, w Polsce Północno-Wschodniej oraz w rejonie Kowar.
Audio

Uranową potęgą Polska nie jest, ale mamy sporo miejsc, w których ten pierwiastek występuje i mógłby być wykorzystany. W jaki sposób? Karolina Wichowska:

Badania nad pozyskiwaniem uranu prowadzono w Warszawskim Instytucie Chemii i Techniki Jądrowej od lat 60-tych do 80-tych XX wieku.

Dr hab. Grażyna Zakrzewska-Trznadel z WICiTJ: - Zarzucono te badania w związku z zarzuceniem całego programu energetyki jądrowej w Polsce.

Do badań powrócono, bo zbudowanie elektrowni atomowej ostatnio wydaje się być nieodzowne, a od czasu przerwania badań wiele się zmieniło.

Dr hab. Grażyna Zakrzewska-Trznadel: - Postęp w nauce jest niesamowity, jeśli chodzi o techniki ekstrakcyjne. Mamy wiele nowych ekstrahentów.

Czyli substancji, dzięki którym z rudy można wyodrębnić uran i inne pierwiastki.

Dr hab. Grażyna Zakrzewska-Trznadel: - Molibden, wanad, miedź, kobalt, nikiel.

Dzięki wyodrębnieniu tych dodatkowych cennych metali, ekstrakcja uranu może być opłacalna. Jak to się robi? Niektóre metody oglądamy w laboratorium.

Dr hab. Grażyna Zakrzewska-Trznadel: - Po etapie ługowania, czyli trawienia kwasem rud uranowych, otrzymujemy przesącz, do którego przechodzą metale, te nas interesujące, m.in. uran, natomiast na sączku zostaje odfiltrowany osad.

Uranu można szukać w pobliżu Zatoki Gdańskiej, w Polsce Północno-Wschodniej czy w rejonie Kowar.

Piotr Sereczyński – konsultant z WS Atkins: - To są znane obszary, gdzie istnieją szanse na wystąpienia mineralizacji uranowej. Nasze zasoby nigdy nie zostały solidnie przebadane, a to opłaca się zrobić. Ceny uranu na rynku światowym wahają się między dwoma poziomami: niższym, który jest obecnie, około 60 dolarów za funt; wynika on z tego, że czeka na otwarcie kilka kopalń w Namibii oraz w Kanadzie i USA, które są w stanie wydobyć uran po cenie 65-70 $ za funt. W związku z czym, w takim okresie, kiedy nie ma hossy na uran, bo część krajów się przestraszyła, nie inwestuje bądź trochę zmniejszyła, to ceny spadają nieco poniżej poziomu kosztów otwarcia kolejnej kopalni. W okresach, kiedy nagle robi się hossa i wszyscy zaczynają skupować uran na zapas, cena rośnie na sto kilkadziesiąt dolarów i w tym okresie otwiera się kolejne kopalnie.

Badania nad możliwościami pozyskiwania uranu z zasobów krajowych finansowane są z programu Unii Europejskiej oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego „Innowacyjna gospodarka”.