Lech Wałęsa: osiągnięcia ostatnich 25 lat są bezsporne, tylko smak jest nie bardzo

Ostatnia aktualizacja: 30.05.2014 10:36
- Nigdy w naszej historii nie mieliśmy większych osiągnięć i tak udanego 25-lecia. Popatrzmy tylko na nasz kraj: ja w Gdańsku nie mogę wyjść wieczorem z domu, bo miasto jest tak przebudowane, że ciężki mi gdziekolwiek trafić. Mogliśmy jednak wykorzystać wolność znacznie mądrzej i uczciwiej - mówił w Jedynce były prezydent.
Audio
  • Lech Wałęsa o generale Wojciechu Jaruzelskim i 25. rocznicy wyborów 4 czerwca (Sygnały dnia/Jedynka)
Lech Wałęsa
Lech WałęsaFoto: Wojciech Kusiński/PR

Jak podkreślał Lech Wałęsa, jego wizja wolnej Polski dość znacząco różniła się od naszej dzisiejszej rzeczywistości. - Walczyłem o system prezydencki, o masowe uwłaszczenie i tym podobne pomysły, ale naród wybrał inne. Trudno jest mi więc dyskutować, bo to nie jest do końca to, o co mi chodziło. Spełniłem połowę swoich planów. Doprowadziłem do wolności, a następnie przekazałem to zwycięstwo biurokracji, politykom i demokracji - tłumaczył gość "Sygnałów dnia".

Za największe błędy III RP były prezydent uznał finansowanie partii z budżetu państwa, złą ordynację wyborczą i zły regulamin Sejmu oraz niesprawiedliwą prywatyzację.

/

 

Lech Wałęsa weźmie udział w części oficjalnych uroczystości w 25. rocznicę wyborów 4 czerwca. Jest jednak zdania, że są lepsze daty do świętowania zwycięstwa demokracji w Polsce. - To było częściowe zwycięstwo, bo tylko 35 procent mandatów w Sejmie zostało przyznanych przedstawicielom opozycji. W przyszłości młodzież może więc powiedzieć: Jak oni mogli się zgodzić na ograniczoną wolność? To jakiejś kłamczuchy - przekonywał były prezydent.

Dodał, że lepszy do świętowania byłby 31 sierpnia albo rocznica porozumienia Jóźwiak-Malinowski-Wałęsa, które rozbijało koalicję większościową generała Wojciecha Jaruzelskiego. - To się lepiej nadaje na dzień wolności niż 4 czerwca. Mnie to nie przeszkadza, ale to nie jest trafne - podkreślał gość Jedynki.

Lech Wałęsa: wiele bitew z gen. Jaruzelskim przegrałem, ale wojnę wygrałem >>>

Lech Wałęsa poinformował, że prawdopodobnie spotka się z Barackiem Obamą, który przyleci do Polski na obchody rocznicy wyborów 4 czerwca '89.  Nie chciał jednak zdradzić żadnych szczegółów.

Na koniec były prezydent odniósł się do konfliktu ukraińsko-rosyjskiego. Jego zdaniem Rosja w dalszej perspektywie jest skazana na porażkę. - Nie tak buduje się obecny świat i nikt na dłuższą metę nie zwycięży w taki sposób, jaki proponuje Putin. Oczywiście, ponabija guzów, upuści krwi, ale i tak wrócimy do świata, który jest zgodny z rozwojem cywilizacji - stwierdził gość Jedynki.

Rozmawiał Przemysław Szubartowicz.

pg/ag

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Janina Jankowska: dla nas 4 czerwca '89 był jak Powstanie Warszawskie

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2014 11:00
- Tyle, że zamiast bronią walczyliśmy kartami do głosowania. W dodatku wygraliśmy - wspominała w Dwójce dziennikarka radiowa, która w czasie słynnych wyborów była szefową dziennikarzy radiowych Komitetu Obywatelskiego "Solidarność".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Urban: Jaruzelski musiał oddać władzę, bo o tym nie decydowano w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2014 19:50
Były rzecznik komunistycznych rządów w latach 1981-89, powiedział w radiowej Jedynce, że o likwidacji imperium sowieckiego, włączając w to kraje podległe, zdecydował Michaił Gorbaczow w porozumieniu z USA.
rozwiń zwiń