X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

"W samo południe", czyli 4 czerwca o świcie. Historia słynnego plakatu

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2014 09:47
- Plakaty pojawiły się w całej Warszawie w dniu wyborów wcześnie rano. To nie było zaplanowane. Po prostu wydrukowane egzemplarze dojechały do stolicy na ostatnią chwilę - opowiadał w radiowej Jedynce Tomasz Sarnecki, autor słynnego plakatu, który stał się symbolem ustrojowych przemian w naszym kraju.
Audio
  • Tomasz Sarnecki opowiada o swoim słynnym wyborczym plakacie "W samo południe" (Sygnały Dnia/Jedynka)
W samo południe - plakat autorstwa Tomasza Sarneckiego zachęcający do uczestnictwa w wyborach 4 czerwca 1989 r.
"W samo południe" - plakat autorstwa Tomasza Sarneckiego zachęcający do uczestnictwa w wyborach 4 czerwca 1989 r.Foto: PAP/Tomasz Gzell-reprodukcja

Na białym tle Gary Cooper - kowboj z westernu "W samo południe" - kroczący, by stanąć do pojedynku dobra ze złem. Z plakietką "Solidarności" przypiętą nad gwiazdą szeryfa i z kartką do głosowania zamiast rewolweru. Dziesięć tysięcy takich plakatów pojawiło się na  warszawskich ulicach dokładnie 25 lat temu. Przesłanie było jasne - idź na wybory i pomóż obalić komunizm.

25 lat temu Tomasz Sarnecki, student trzeciego roku Akademii Sztuk Pięknych, zabrał się za robienie plakatu wyborczego. - Trudno mi jednoznacznie wskazać, skąd wziął się ten pomysł. Poszukiwałem uniwersalnego bohatera, który byłby wprost z naszej rzeczywistości, a zarazem ponad granicami. Miał nie być zanurzona tylko w naszych realiach, ale rozpoznawalny na świecie. To był znany film, znana postać i wybitny aktor - mówił grafik w "Sygnałach dnia".

Dlaczego na bohatera swojego plakatu nie wybrał Jana Pawła II lub Lecha Wałęsy, ale ostatniego sprawiedliwego szeryfa w miasteczku, które było zniewolone? - To od początku miał być symbol, a nie ktoś żywy, prawdziwy, z kim można by się wprost utożsamiać - tłumaczył.
4 czerwca - Zobacz serwis specjalny>>>

/

Wielu uważało, że plakat jest zbyt odważny i konfrontacyjny. Do tego, by ujrzał światło dzienne, rękę przyłożyła dziennikarka Polskiego Radia. - Janina Jankowska umówiła się ze mną na spotkanie, żeby zobaczyć, co mam do zaoferowania - wspominał Tomasz Sarnecki. - Na ostatnim piętrze Budynku Grafiki na warszawskiej ASP pokazałem jej wybrane projekty. To było owocne spotkanie. Pani Janina stwierdziła, że to dobry pomysł, i że powinno się to ukazać. Na początku jednak nie było nawet mowy o tym, że to będzie plakat. Miał to być po prostu motyw do wykorzystania - powiedział.

 

Osobą, która ostatecznie pchnęła sprawę do przodu, był Henryk Wujec, głuchy na głosy oponentów, którzy mówili, że pomysł grafika jest bardzo ryzykowny i jednoznaczny. - W ogóle nie dostrzegano w tym dowcipu i ironii. Dziś aż dziwne się wydaje, że tak niewiele osób potrafiło uwierzyć, że warto zrobić ten plakat - mówił artysta.

Plakaty pojawiły się na warszawskich ulicach dopiero 4 czerwca o świcie. - Wydawało się, że specjalnie zaplanowano tę wczesną porę, lecz z tego, co wiem, był to przypadek. Po prostu wszystkie plakaty dowieziono na ostatnią chwilę. Poza tym z soboty na niedzielę padał deszcz i część nakładu się zmarnowała - opowiadał Tomasz Sarnecki. - Pierwszy egzemplarz zauważyłem na jednym z filarów na Placu Zbawiciela. Potem zobaczyłem, że oklejone były także kolejne filary, wystawy, wszystkie witryny. Wydało mi się dziwne, że nikt nie protestuje, że zaklejono okna i oblepiono całe ściany - wspominał.

Z Tomaszem Sarneckim rozmawiała Ewa Syta.

mc/ag

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Lech Wałęsa: osiągnięcia ostatnich 25 lat są bezsporne, tylko smak jest nie bardzo

Ostatnia aktualizacja: 30.05.2014 10:36
- Nigdy w naszej historii nie mieliśmy większych osiągnięć i tak udanego 25-lecia. Popatrzmy tylko na nasz kraj: ja w Gdańsku nie mogę wyjść wieczorem z domu, bo miasto jest tak przebudowane, że ciężki mi gdziekolwiek trafić. Mogliśmy jednak wykorzystać wolność znacznie mądrzej i uczciwiej - mówił w Jedynce były prezydent.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mariusz Kamiński: 4 czerwca '89 naród symbolicznie pokazał, jaki jest jego pogląd

Ostatnia aktualizacja: 02.06.2014 08:30
- Początek był trudny, bo o ile samego 4 czerwca rzeczywiście mieliśmy wielką radość, bo te pierwsze wyniki jakie spływały, sprawiały nam satysfakcję, to później przyszedł ten moment refleksji, że jednak nie były to wybory demokratyczne - mówi w Jedynce Mariusz Kamiński.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bogdan Borusewicz: kartka wyborcza była jak płyta chodnikowa

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2014 08:44
Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz wspomina w radiowej Jedynce, że w wyborach 4 czerwca każda kartka wrzucona do urny wyborczej przyczyniała się do obalenia starego ustroju.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Frasyniuk: 4 czerwca 1989 roku to była całkowita porażka systemu, upadł komunizm

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2014 07:45
4 czerwca komuniści już wiedzieli, że przegrali - mówił w "Sygnałach dnia" Władysław Frasyniuk, były działacz "Solidarności".
rozwiń zwiń