X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Rozmowa dnia: Małgorzata Kidawa-Błońska

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2014 07:15
Audio
  • Małgorzata Kidawa-Błońska, rzeczniczka rządu o katastrofie malezyjskiego samolotu na Ukrainie (Sygnały dnia/Jedynka)

Przemysław Szubartowicz: Małgorzata Kidawa-Błońska, rzecznik rządu. Dzień dobry, pani minister.

Małgorzata Kidawa-Błońska: Dzień dobry, witam.

Wczoraj premier spotkał się z szefem MON w sprawie katastrofy malezyjskiego samolotu na Ukrainie. Tomasz Siemoniak przedstawił pierwszy raport w tej sprawie. Czy wiemy, jakie są efekty, i wiemy, jakie są już pierwsze ustalenia?

Tak naprawdę wiemy bardzo mało, wiemy właściwie to samo, co w tej chwili, o czym mówi świat, wiemy na pewno, że samolot zginął nad terytorium Ukrainy, że spadł z dużej wysokości. Wszystko wskazuje na to,  że został zestrzelony, prawdopodobnie właśnie tą bronią typu ziemia-powietrze, ale to wiemy z takich spekulacji, nie ma potwierdzeń, kto to zrobił, dlaczego to zrobił. Wskazuje to tylko tak naprawdę, że przeszliśmy do porządku dziennego nad tym, że na Ukrainie ciągle trwają działania wojenne, bo właściwie codziennie słyszymy o tym, że dochodzi do jakichś aktów przemocy, że zostają zestrzelone samoloty ukraińskie, ale to były samoloty do tej pory wojskowe. Tutaj stało się inaczej i cały świat zwrócił uwagę na Ukrainę, że tam rzeczywiście dzieją się rzeczy straszne i tak naprawdę chyba będzie potrzeba bardzo dużo czasu, żeby precyzyjnie określić, dlaczego tak się stało.

Wyjaśnienie tej sprawy oczywiście to jest ważna sprawa, a społeczność międzynarodowa powinna się do tego włączyć, tak mówią wszyscy i mówią eksperci...

Chyba tak, bo chyba państwo ukraińskie nie ma jeszcze doświadczenia w badaniu takich spraw i tutaj na pewno pomoc międzynarodowa będzie potrzebna. Na pewno już zadeklarowała pomoc Holandia, ale to musi potrwać.

Premier będzie się spotykał jeszcze dzisiaj z Tomaszem Siemoniakiem, ale nie tylko, bo także z Radosławem Sikorskim, także z Bartłomiejem Sienkiewiczem. O czym będzie premier chciał rozmawiać z ministrami w tej sprawie? Jakie działania trzeba teraz podjąć?

Na pewno trzeba zastano... przede wszystkim zebrać... Pan premier pozna te informacje, które spłynęły w ciągu ostatnich godzin, bo przecież ta sytuacja jest dynamiczna, te informacje pojawiają się, niektóre są sprawdzane, niektóre... jest ich coraz więcej. Prawdopodobnie nie było żadnego polskiego obywatela na pokładzie tego samolotu...

Ale prawdopodobnie. To jest już w pełni ustalone?

Ja mam informacje sprzed pół godziny ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych, ale mogło być jeszcze tak, że ktoś miał podwójne obywatelstwo i to jeszcze trzeba sprawdzić, ale na dziewięćdziesiąt parę procent nie było polskiego obywatela.

Czy po tym zdarzeniu Polska powinna zweryfikować, zmienić swoją politykę, jeśli chodzi o sytuację ukraińsko-rosyjską, czy będzie zmiana...?

Wydaje mi się, że Polska jako... Naprawdę polska polityka zagraniczna w sprawie Ukrainy i stosunków rosyjsko-ukraińskich jest właściwa i chyba jesteśmy cały czas tym krajem, który nazywa rzeczy po imieniu, to, co dzieje się na terenie Ukrainy i o problemach, które tam się dzieją. Chyba Europa inaczej spojrzała, bo wiele krajów bardzo letnio traktowało sytuację na Ukrainie dopóki to ich nie dotyczyło. W tej chwili dotyczyło to społeczności europejskiej, krajów, które tak dosyć delikatnie oceniały tę sytuację. Tak że na pewno będą musiały zweryfikować swoje podejście do tego konfliktu.

Jeszcze chciałem spytać o te rozmowy premiera z ministrami. Czy to oznacza, że premier chce się tylko dowiedzieć na przykład właśnie o to, czy ktoś z polskich obywateli zginął, czy też będą panowie omawiać może nową strategię albo polityczną strategię, jeśli chodzi o postępowanie teraz, w tej chwili?

Na pewno przede wszystkim potrzebne są informacje o tym, czy byli obywatele polscy, czy możemy w jakiś sposób pomóc Ukrainie w badaniu tej sprawy, ale także zastanawiać się, jaki to ma wpływ na sytuację międzynarodową w danej chwili. Takie rozmowy zawsze są prowadzone. Mam nadzieję, że po dzisiejszej tej wiedzy będziemy mieli więcej.

Pani minister, bo premier mówił, że decyzje Unii Europejskiej w sprawie Ukrainy to taka dla niego umiarkowana satysfakcja, mówił to po szczycie, który się niedawno zakończył w Brukseli. To jest decyzja o kolejnych sankcjach wobec Rosji. Czy premier zmieni teraz zdanie? Czy należałoby zmienić teraz zdanie, jeśli chodzi o postawę Polski, ale w tym także Unii Europejskiej?

Znaczy postawa wobec Rosji musi być jednolita w całej Europie, wtedy będzie miała znaczenie. Natomiast jeżeli poszczególne kraje będą o tym mówiły i nie będzie to jednolity głos, będzie to osłabione. Rzeczywiście na ostatnim szczycie Unii wprowadzono nowe sankcje, z punktu widzenia Europy dosyć znaczące, Rosja stara się robić swoje kontrdziałania, tak że widać, że to nie jest jeszcze to, co zrobiłoby taką terapię wstrząsowo, żeby Rosja zatrzymała się, no ale Europa musi wybrać taką drogę, że będzie akceptowana przez wszystkie kraje europejskie, to jest bardzo trudne.

Pytając o to, czy się zmieni polityka polska po tym wypadku, po tej katastrofie, po tym akcie terroru, jak mówi już Petro Poroszenko, chodziło mi także o to, czy Polska będzie w inny sposób teraz wspierać Ukrainę, może zmieni politykę, jeśli chodzi o Rosję, być może zmieni się akcent tej polityki. No bo jeśli do tej pory próbowaliśmy np. poprzez proponowanie unii energetycznej nadawać pewnie ton, no bo być może także w tym wypadku premier powinien zająć jakieś stanowisko.

Na pewno tak, ale ja mówię, w tej chwili mówimy o różnych spekulacjach, tak naprawdę jedno, co jest pewne, to, że samolot spadł na ziemię, że prawdopodobnie został zestrzelony. I to jest bardzo dużo, ale jednocześnie nie pozwala to na bardzo radykalną ocenę, dlatego że możliwe, że to było działanie przypadkowe, że nie było to skierowane przeciwko samolotowi pasażerskiemu, co nie zmienia faktu, że wydarzyła się tragedia. Dlatego na razie trzeba bardzo racjonalnie do tego podchodzić, a polska polityka w sprawie Ukrainy i Rosji wydaje mi się, że jest dosyć konsekwentna i dosyć stanowcza i chyba tutaj niewiele trzeba zmieniać.

Premier rozmawiał także z prezydentem Bronisławem Komorowskim. Czy ta rozmowa też dotyczyła wspólnego stanowiska?

Tak, pan prezydent musi mieć pełną wiedzę na ten temat i ministrowie powinni mu tę wiedzę przekazywać, na bieżąco jest informowany o wszystkich zagrożeniach, które są nie tylko w Polsce, ale tu w tym wypadku to, co się wydarzyło na Ukrainie, więc to była wymiana informacji i powiedzenie, co się wydarzyło. Przypomnę też, że Polska jako jeden z pierwszych krajów złożyła kondolencje rodzinom ofiar tej katastrofy. To jest chyba to, co mogliśmy zrobić w ciągu tych kilkunastu godzin, które wydarzyły się od katastrofy.

I jeszcze jedno pytanie w tej sprawie. Czy ta sytuacja, oceniana już w tej chwili przez społeczność międzynarodową w jednoznaczny sposób, w jakikolwiek sposób właśnie zmienia teraz sytuację bezpieczeństwa Polski? Czy to, co się stało tam może spowodować zaognienie relacji ukraińsko-rosyjskich jeszcze bardziej, a co za tym idzie, także wpływać jakoś na nasz poziom bezpieczeństwa w Polsce?

Znaczy na pewno to, co się wydarzyło na Ukrainie, uzmysłowiło wszystkim liniom lotniczym, że ten korytarz powietrzny nad Ukrainą jest niebezpieczny i należy szukać innych rozwiązań. Polska od pewnego czasu zmieniła trasy przelotowe i nie latała tamtędy, czyli miała dobre informacje i była przekonana, że trzeba dbać o bezpieczeństwo pasażerów.

Pani minister, chciałem jeszcze zmienić temat, nawiązując do tego szczytu, który się zakończył. Liderzy SLD i Twojego Ruchu Leszek Miller i Janusz Palikot wczoraj powiedzieli, że premier Donald Tusk powinien kandydować na stanowisko szefa Rady Europejskiej. Ich zdaniem przyjęcie tej funkcji przez premiera Tuska jest polską racją stanu. Wiemy, że ten szczyt nie zakończył się w tej chwili żadnymi rozstrzygnięciami, będzie pod koniec sierpnia kontynuowany, no ale czy premier będzie kandydował? Jest kandydatem? Chciałby?

Znaczy premier na wczorajszej konferencji dosyć wyraźnie powiedział, że priorytetem dla Polski są stanowiska związane ze sprawami energetyki i rozwoju i to jest dla niego bardzo ważne. Ważne jest, żeby kraj z tych państw Europy Wschodniej miał to jedno z najważniejszych stanowisk, że Polska zabiega o miejsce dla Radosława Sikorskiego i to jest dla nas priorytet. Rzeczywiście to jest świetnie, i dla wszystkich jest chyba takim powodem do dumy, że premier jest bardzo dobrze oceniany i jest potencjalnym kandydatem na tą najważniejszą funkcję w Parlamencie. Ale premier powiedział: tutaj są sprawy do załatwienia, mam priorytety, które chcę zrealizować, negocjacje trwają i dajmy im spokojnie się rozwijać.

No tak, w zapasie każdy wariant, ale czy pani ocenia realne szanse premiera Tuska i jego chęci?

Na razie pan premier do Brukseli się nie wybiera. Mówimy potencjalnie o propozycjach, które ma w rozmowach składane, ale to są wszystko nieoficjalne rozmowy.

A czy Jan Krzysztof Bielecki jest np. promowany przez rząd?

Tak, mówił o tym pan premier i także minister Rostowski, Danuta Hübner. Mamy dobre kandydatury, które mogą spełnić bardzo dużą rolę w Europie.

A Radosław Sikorski ma szanse? Raczej mówi się, że nie bardzo.

Na pewno pod względem merytorycznym jest jednym z najlepiej ocenianych kandydatów, ale podział tych funkcji jest także rozłożony na poszczególne ugrupowania polityczne czy rodziny polityczne. Ta teka prawdopodobnie jest przeznaczona dla socjalistów, a w Unii Europejskiej szczególnie zwraca się w tej chwili uwagę, żeby także ważne funkcje zajmowały kobiety, więc to jest ten element obciążający, utrudniający Radosławowi Sikorskiemu ubieganie się o to, ale ciągle jest poważnym kandydatem na tę funkcję, a negocjacje trwają, tak że na razie nieprzesądzone jest nic.

Czyli taka opinia, że Polska może trochę stracić w tym nowym unijnym rozdaniu nie jest według pani uzasadniona, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, co mówi Jean-Claude Juncker, który niespecjalnie przygląda się Europie Środkowo-Wschodniej, przynajmniej w tym wystąpieniu nie było o tym mowy. No ale także on mówi o tym podziale na strefę euro i jednak mówi o tym budżecie...

Ale też chciałam zwrócić uwagę...

...to się spotyka z krytyką Jerzego Buzka choćby.

Ale też proszę zwrócić uwagę, że założenia tego bezpieczeństwa energetycznego europejskiego zostały zaakceptowane przez pana Junckera i włączył to w działania Unii. Coś, co się wydawało nam jeszcze parę miesięcy temu niemożliwe, jednak zostało zaakceptowane. Dlatego ważne jest, żeby ten głos w naszej części Europy był słyszany, żeby ktoś reprezentował w tych ważnych funkcjach naszą część, a Polska ma tutaj największe doświadczenie.

A czy premier będzie teraz zabiegał o to, żeby właśnie te europejskie rozdania, jeśli chodzi o stanowiska, były realne, mówiąc krótko, w tym czasie do 30 sierpnia?

Ale cały czas i przed szczytem, i teraz są prowadzone rozmowy. Szczyt to jest ten ostatni moment, kiedy dokonuje się głosowanie, ale rozmowy trwają cały czas. I proszę zwrócić uwagę, że przedtem, kiedy decydowano o tym, jakie komisje w Parlamencie Europejskim będą, jaki będzie podział stanowisk w Parlamencie Europejskim, polscy europarlamentarzyści osiągnęli bardzo dużo, zostali ocenieni,  mają 3 komisje, są wiceszefami komisji, i to znaczących komisji.

Chciałbym jeszcze spytać o stanowisko ds. równego traktowania, ministra ds. równego traktowania. Czy wiemy już, kto będzie tą osobą?

Tak, wiemy, i w przyszłym tygodniu, prawdopodobnie we wtorek pan premier przedstawi tę osobę.

No tak, ale...

Oczywiście, mówię, że to będzie kobieta, żeby uciąć wszelkie spekulacje. Zapowiedział to pan premier na wczorajszej konferencji i tutaj tę przyjemność rekomendacji zostawiam jemu.

Ale czy to jest kobieta ze środowiska Platformy Obywatelskiej, czy spoza partii?

Nie, ja nic nie będę mówiła. Kobieta, i to jest wszystko, co mogę powiedzieć.

Czyli żadnych informacji od pani...

Żadnych przecieków.

...nie wyciągnę. Małgorzata Kidawa-Błońska, rzecznik rządu. Bardzo dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

(J.M.)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak