Rozmowa dnia: Władysław Kosiniak-Kamysz

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2014 07:15
Audio
  • Władysław Kosiniak Kamysz o spadającym bezrobociu i walce z ubóstwem i wykluczeniem społecznym (Sygnały dnia/Jedynka)

Krzysztof Grzesiowski: Nasz gość: minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz. Dzień dobry, panie ministrze.

Władysław Kosiniak-Kamysz: Dzień dobry panom, witam państwa bardzo serdecznie.

Według Eurostatu granica ubóstwa w 2013 roku w naszym kraju to było 12 966 zł rocznego dochodu na jedną osobę, czyli to daje nieco ponad 1000 zł miesięcznie, i 27 288 zł dla rodziców z dwójką dzieci do lat 14. Podzielić tę kwotę przez 4, to wychodzi nieco ponad 680 zł na głowę w takiej 4-osobowej rodzinie.

Tak jest.

Ile osób jest w takiej sytuacji w Polsce?

To aktualny temat, bo wczoraj Rada Ministrów przyjęła krajowym program przeciwdziałania ubóstwu i wykluczeniu społecznemu, to jest realizacja strategii „Europa 2020”, średniookresowej strategii rozwoju kraju. I tam już wcześniej, bo te programy są aktualizowane, zapisaliśmy ambitny cel zmniejszenia ilości osób zagrożonych ubóstwem i wykluczeniem społecznym, chciałem... Te dwa elementy są zawarte i w programie, i też w statystykach unijnych, trwale o milion pięćset osób, od 2008 do 2013 roku udało się zmniejszyć już tą ilość osób zagrożonych o milion siedemset, czyli de facto osiągnęliśmy już te wskaźniki rekomendowane przez Komisję Europejską, również przez nasze programy do 2020 roku już w tym momencie, ale teraz trzeba pogłębiać to zmniejszenie, bo to jest kilka milionów osób zagrożonych tym obszarem ubóstwa i wykluczenia społecznego. Często to jest...

Trzy, cztery miliony? O jakiej liczbie mówimy?

To dotyczy obszaru dostępności do różnego rodzaju infrastruktury społecznej, żłobków, przedszkoli, to też jest... te elementy związane z rynkiem pracy, z dostępnością do opieki nad osobami niesamodzielnymi. Więc przestrzeń działania i tego programu, i też tych analiz, które prowadzi Eurostat, jest bardzo duża.

Ale kluczowe kierunki działań w ramach tego programu to które, o jakich trzeba powiedzieć?

Kluczowe to jest obszar na pewno związany ze wsparciem rodzin, szczególnie rodzin wielodzietnych, też samotnych rodziców, czyli rodzina jako całość, jako też wsparcie w wychowaniu dzieci, w procesie edukacji. Ważne miejsce zajmują młodzi do 25-30 roku życia. Procesy związane z ich edukacją, ze zdobywaniem umiejętności, kwalifikacji i wchodzeniem na rynek pracy. Kolejna rzecz to właśnie dostępność do przedszkoli, do żłobków. Tu się cieszę, że przez ostatnie 2 lata w tym obszarze dostępności do opieki nad młodszymi, nad maluchami do 3. roku życia, za to odpowiada Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej z niecałych... znaczy z około 500 żłobków w 2011 roku dziś mamy prawie 1700-1800 żłobków i klubów dziecięcych, przez 2 lata udało się dzięki środkom unijnym, programom rządowym w wielu miejscach w Polsce wybudować nowe miejsca opieki. To musi być oczywiście proces ciągły i dalej będzie trwał, ale widać, że te pieniądze i unijne, i pieniądze budżetowe można spożytkować w bardzo efektywny sposób przez samorządy, przez organizacje pozarządowe na rzecz opieki nad najmłodszymi. Kolejny obszar zagadnień to są oczywiście osoby starsze, to są seniorzy, to jest wsparcie osób i w tej aktywności zawodowej, ale też w aktywności społecznej. Całościowy program obejmujący wsparcie z różnych resortów, bo to nie tylko nasz, to jest i resort edukacji, bardzo ważna część, resort zdrowia, mieszkalnictwo, budownictwo socjalne, mieszkania chronione, do tego dochodzi obszar właśnie związany z polityką senioralną. Horyzontalny program na wiele lat dla jednostek ministerialnych, organów centralnych, ale też jednostek samorządu terytorialnego i z wykorzystaniem środków unijnych w nowej perspektywie w programach krajowych i programach regionalnych.

Wśród tych kierunków działań znalazłem taki jeden kierunek. Jak rozumiem, że to jest urzędnicza nowomowa, ale brzmi kapitalnie, aż muszę zacytować: „zapobieganie niepewności mieszkaniowej”. Co to znaczy, tak mówiąc po ludzku?

Mieszkanie, posiadanie mieszkania, możliwość założenia własnej rodziny i później też zdobycia mieszkania jest jednym z podstawowych czynników też decydujących w perspektywie o podjęciu... dających szanse na podjęcie decyzji o posiadaniu dzieci. No i jedną z najbardziej pożądanych ambicji Polaków, posiadanie własnego mieszkania. Więc zwiększenie dostępności do mieszkań...

O! To już wiemy, o co chodzi.

Mamy program i „Mieszkanie dla młodych”, i „Tanie mieszkania pod wynajem”, ale też trzeba pamiętać o tych, którzy są w rodzinach zastępczych na przykład, czy w placówkach opiekuńczo-wychowawczych i chcą się usamodzielnić, musimy pamiętać o mieszkaniach chronionych dla osób niepełnosprawnych, też jest ten zakres budownictwa socjalnego. Więc to wszystko dotyczy tego obszaru.

Panie ministrze, w lipcu stopa bezrobocia wyniosła 11,9%, spadek poniżej 12, to jest 0,1% mniej jak w czerwcu, więc nie wiem, czy to powód do dumy, ale zawsze mniej, to lepiej. Natomiast informacja interesująca jest taka, że pracodawcy zgłosili właśnie w lipcu do urzędów pracy ponad 95 tysięcy wolnych miejsc...

Prawie 100 tysięcy miejsc pracy.

To jest, no, ponad 12% więcej jak w czerwcu. Ale ilu chętnych znaleźli?

Po pierwsze spadek bezrobocia w pierwszej połowie tego roku bardzo duży, o przeszło 2 punkty procentowe, to jest prawie 400 tysięcy osób, które przestały być osobami bezrobotnymi. Takiej dynamiki spadku nie mieliśmy od lat. Oczywiście sytuacja na rynku pracy wciąż nie jest taka, jak byśmy wszyscy oczekiwali, wspaniała i cudowna, ale kryzys w całej Europie pokazał, że prawie każdy kraj ma z tym problem. Są tylko dwa kraje w Europie, które od 2008 roku do teraz zanotowały spadek bezrobocia, to są Niemcy i Polska. Polska, gdy wchodziła do Unii Europejskiej, była na szarym końcu w tych statystykach pod względem wysokości bezrobocia, mieliśmy jedno z najwyższych wartości bezrobocia w całej Unii Europejskiej, dużo większe niż średnia. Dziś jesteśmy poniżej średniej europejskiej. Te prawie 400 tysięcy osób to też prawie 100 tysięcy osób młodych do 25. roku życia. Na nich skierowaliśmy też największe wsparcie w tym roku, to jest już prawie pół miliarda przekazane na osoby do 25. roku życia i tych pieniędzy będzie jeszcze więcej z urzędów pracy.

Te oferty pracy są skierowane na zarówno dla osób z niskimi kwalifikacjami, które trafiają do urzędów pracy, ale również na staże. To jest ten taki boom stażowy, boom na bony stażowe, które wprowadziliśmy w reformie urzędów pracy, widać szczególnie u osób młodych. Pierwszy raz od 5 lat jest spadek ilości osób młodych, bezrobotnych widocznie poniżej 400 tysięcy, około 310 tysięcy osób młodych. O nich trzeba dalej walczyć, bo to jest grupa, która kończy czasem jeden, drugi fakultet, ma swoje ambicje określone, ma swoje cele, chce zakładać rodziny i zdobycie pracy jest jednym z podstawowych warunków. Więc wsparcie dla młodych to jest wciąż ogromne wyzwanie.

Cieszę się z tych analiz, które są prowadzone, że przez różnego rodzaju agencje zatrudnienia. Po pierwsze – że jest większa pewność zatrudnienia wśród pracowników, 79% osób wg ostatniego badania  jednej z agencji zatrudnieniowych nie obawia się o zwolnienie. Duża część pracodawców w najbliższych 4 miesiącach chce zatrudniać. I co ważne dla mnie jako ministra pracy, coraz więcej pracodawców chce korzystać z usług urzędów pracy, prawie połowa pracodawców mówi, że będzie za pośrednictwem pośredniaków szukać pracowników i stąd te pewnie też prawie 100 tysięcy ofert...

No właśnie, tylko pytanie brzmi: ilu chętnych znaleźli do pracy?

Widać, że znaleźli, bo jeżeli weźmiemy całe to pół roku i te 380, prawie 400 tysięcy osób, które przestały być osobami bezrobotnymi, znalazły pracę, to nie ulega wątpliwości, że... Oczywiście nie tylko pośredniak, bo też własna aktywność pomaga w znalezieniu pracy, ale zmieniają się urzędy pracy, zachęcam wszystkich do korzystania z ich usług. To jest proces oczywiście nie z dnia na dzień, który następuje, o tym też mieliśmy okazję w tym studiu rozmawiać, ale widać już pierwsze efekty.

To są z wczoraj dane, panie ministrze: 2 mln 450 tys. osób zadeklarowało, że pozostanie w otwartych funduszach emerytalnych, no, jako że to jeszcze kwestia pewnie kilku dni, bo listy będą spływały, czyli około 2,5 mln osób w OFE pozostanie. Pan Zbigniew Derdziuk, który jest prezesem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w rozmowie z jedną z telewizji internetowych szacował, że deklaracje złożyło około miliona 800 tysięcy i że szanse na przekroczenie granicy 2 mln będą niewielkie. Prezes ZUS-u, który nie trafia na poziomie pół miliona, to przyzna pan, umiejętność prognozowania na poziomie, no, bardzo niskim, by nie powiedzieć zerowym.

To tutaj nie winiłbym prezesa. Naprawdę Polacy potrafią zaskakiwać, nawet samych siebie. Był ten ostatni tydzień bardzo aktywny dla wielu Polaków, i dobrze, bo mieli po raz pierwszy prawo od wielu, wielu lat, a dla niektórych, np. dla mojego pokolenia to był w ogóle pierwszy raz w swojej aktywności zawodowej możliwość wyboru, czy chcemy być w OFE i w ZUS-ie, czy tylko w ZUS-ie, i dobrze, że z tego wyboru Polacy skorzystali. Szacunki te były...

Bądźmy szczerzy, panie ministrze, gdyby OFE miały możliwość zachęcania do pozostania, czyli do reklamowania się, tych osób byłoby jeszcze więcej...

Tylko pamiętamy...

A tak swoją drogą, jaką decyzję podejmie Trybunał Konstytucyjny w związku z zakazem reklamy.

Pamiętamy z końca lat 90., jak wprowadzone zostały OFE do Polski, no to były 30-sekundowe impulsy reklamowe, pokazujące piękne wyspy, palmy, leżaki i cudowną starość gdzieś w tropikach. Oczywiście to też był daleko idący skrót myślowy i bardzo często nieprawdziwy. Więc nie można też pozwolić na takie podejmowanie decyzji bez analizy. Teraz było dużo więcej danych, można było się z nimi zapoznać. Myślę, że duża część Polaków skorzystała z tej możliwości i dobrze, że mieli możliwość wyboru. A Trybunał będzie podejmował w tym zakresie decyzję.

No i będzie jeszcze możliwość zmiany decyzji za dwa lata.

Za dwa lata, a później okienka transferowe będą otwierały się co 4 lata. I bardzo dobrze, że będzie możliwość wyboru.

Czy pan wie, jak brzmi artykuł 176, panie ministrze, kodeksu pracy?

Pan redaktor pewnie skrupulatnie mi go przypomni.

Bardzo chętnie. „Nie wolno zatrudniać kobiet przy pracach szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia”.

Tak jest.

Ale to ma się zmienić, ten zapis.

Bo Komisja Europejska wniosła swoje uwagi do tego artykułu, żeby doprecyzować, że tutaj chodzi o kobiety w ciąży, kobiety karmiące, jest też związane z możliwością dostępu do różnego rodzaju zawodów. Oczywiście obciążenia, jakie mogą przypaść, obciążanie fizyczne, na kobietę muszą być inne niż dla mężczyzn, to jest wykonanie...

Czyli co, kobiety będą mogły wykonywać właściwie każdy zawód, pod warunkiem że nie są w ciąży lub nie są...

Nie, nie tylko chodzi o ciążę i o...

...osobami karmiącymi.

...i o karmiące matki, ale też o ten wysiłek fizyczny związany z wykonywaną pracą, on jest różny dla kobiet i mężczyzn i tutaj ta różnica pozostaje. Chodzi o doprecyzowanie tych zapisów, to jest zalecenie Komisji Europejskiej.

Będzie to dotyczyło, proszę państwa, także kobiet-żołnierzy zawodowych.

Tak jest.

Czyli podstawa do moździerza będzie raczej dźwigana przez mężczyzn, a nie przez kobiety.

Ale jesteśmy przed świętem Wojska Polskiego, w paradzie, która jest organizowana, na pewno pójdą też kobiety-żołnierze. To jest bardzo dobry przykład i też fajnie, że dziewczyny idą do wojska.

Święto patriotyczne, patriotycznie także zachował się minister pracy, dziś tuż po godzinie 7, kiedy pojawił się w naszym studiu, zaproponował nam produkt czysto polski, a więc szarlotkę z polskich, mam nadzieję, ktoś to sprawdzał?

Tak jest. Pytaliśmy...

Panie ministrze, na pewno polskiej jabłka?

Polskie jabłka, warto pamiętać... Bo mi się ta akcja w ogóle jedzenia polskich jabłek bardzo podoba, ale to jabłka to nie tylko...

Może niepotrzebna jest akcja, może po prostu jeść te jabłka, bo dobre są, no.

Ale jak ostatnio w warzywniaku kupowałem, to widzę, że już nie bierze się po kilogramie, tylko 2-3 kilo nawet jabłek. Widać, że to wpłynęło na zachowania Polaków. Pamiętajmy, że nie tylko surowe jabłka, ale też bardzo fajna szarlotka w tym czasie letniego poranka lub na podwieczorek też bardzo przyjemna.

Skosztujemy i poinformujemy o swoich doznaniach smakowych, panie ministrze.

Mam nadzieję, że będzie w porządku.

Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy i polityki społecznej, gość Sygnałów dnia. Dziękujemy.

Dziękuję bardzo, miłego dnia.

(J.M.)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak