Tyszkiewicz: jedna decyzja Kremla kończy kryzys ukraiński

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2014 08:06
- Wystarczy jedna decyzja Kremla i cały ten groźny kryzys przejdzie do historii - tak berlińskie rozmowy szefów MSZ Rosji, Ukrainy, Francji i Niemiec podsumował w radiowej Jedynce wiceprzewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych Robert Tyszkiewicz z PO.
Audio
  • Wiceprzewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych Robert Tyszkiewicz o sytuacji na wschodzie Ukrainy (Jedynka/Sygnały dnia)
Wiceszef sejmowej komisji spraw zagranicznych Robert Tyszkiewicz (PO) jest przekonany, że rosyjskie embargo uderzy przede wszystkim w Rosję
Wiceszef sejmowej komisji spraw zagranicznych Robert Tyszkiewicz (PO) jest przekonany, że rosyjskie embargo uderzy przede wszystkim w RosjęFoto: PAP/Jakub Kamiński

Spotkanie szefów dyplomacji w Berlinie nie przyniosły żadnych konkretnych ustaleń. Jak mówił po rozmowach minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier ich celem było doprowadzenie do zawieszenia broni na wschodzie Ukrainy. - To była trudna rozmowa, mam jednak nadzieję, w poszczególnych punktach osiągnęliśmy postęp - powiedział niemiecki dyplomata.

Gość "Sygnałów dnia" komentując te doniesienia przyznał, że miał nadzieję, iż uda się osiągnąć porozumienie. - Chyba nikt nie spodziewał się więcej, ale mieliśmy nadzieję na zmianę postawy Rosji - mówił Robert Tyszkiewicz. Jego zdaniem, sytuacja mogłaby się zmienić, gdyby "Rosja przestała wspierać swoimi siłami zbrojnymi, swoim uzbrojeniem i swoimi rakietami separatystów na wschodzie Ukrainy".

Na pytanie, dlaczego Moskwa miałaby tak robić, powiedział: - Rosja gwałci prawo międzynarodowe, narusza ład światowy, prowadzi zarówno USA, UE jak i samą siebie w stan trwałego konfliktu, takiego "zimnego pokoju".

Według wiceszefa sejmowej komisji spraw zagranicznych, taka sytuacja nie jest korzystna dla zwykłych mieszkańców Rosji. Jak przekonywał, już wkrótce odczują oni negatywne skutki rosyjskiego embarga na  zachodnie artykuły spożywcze. W odpowiedzi na sankcje wprowadzone wobec Rosji, Moskwa zakazała importu z UE oraz z USA między innymi warzyw, owoców oraz nabiału.

- Już obserwujemy zaniepokojenie konsumentów. W Rosji są bardzo silne ośrodki i środowiska, które ostrzegają prezydenta Putina, że wojna handlowa z Zachodem będzie kosztowała Rosję zahamowanie rozwoju. To może być cios cywilizacyjny - mówił gość radiowej Jedynki. Według niego, koszty tej "wojny handlowej" będą bardziej odczuwalne w Rosji niż w państwach UE.

- Dla Europy Rosja jest partnerem dużo mniejszym niż dla Rosji Unia. Dla Rosji Europa w wielu dziedzinach jest podstawowym partnerem handlowym - zaznaczył Tyszkiewicz.

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

Gość "Sygnałów dnia" komentował też przygotowania do zbliżających się wyborów samorządowych. Tyszkiewicz, który jest szefem kampanii PO mówił, że Platforma Obywatelska pokaże, swój potencjał w samorządach lokalnych. Jak przekonywał, po listopadowych wyborach PO nadal będzie mieć wpływ na to, co dzieje się w gminach, powiatach i samorządach. - PiS kojarzy się samorządowcom z awanturą, wojną a nie współpracą, kompromisem. Zdolność koalicyjna Platformy jest o wiele większa - mówił.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

Rozmawiał Krzysztof Grzesiowski.

>>>Zapis całej rozmowy

"Sygnały dnia" na antenie Jedynki od poniedziałku do soboty między godz. 6.00 a 9.00. Zapraszamy!

(asop)

Czytaj także

Lider bojówkarzy z Doniecka przyznaje: Rosja wsparła nas militarnie

Ostatnia aktualizacja: 16.08.2014 13:30
Nowy premier samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) Aleksander Zacharczenko ogłosił, że ten zbuntowany region na wschodzie Ukrainy otrzymał wsparcie z Rosji, w tym 1200 bojowników szkolonych na terenie Federacji. Pozyskano też 30 czołgów i 120 transporterów opancerzonych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Fiasko rozmów w stolicy Niemiec. Berlin i Moskwa mówią o "pewnym postępie"

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2014 11:49
- We wszystkich głównych kwestiach na temat kryzysu ukraińskiego osiągnięto "pewien postęp" - poinformowało MSZ Rosji. Rozmowy prowadzili szefowie dyplomacji Niemiec, Francji, Rosji i Ukrainy.
rozwiń zwiń