Gen. Waldemar Skrzypczak: w Polsce nie ma naczelnego wodza

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2014 09:06
- Na dzień dzisiejszy nie widzę takiego rozwiązania, które by desygnowało kogokolwiek na naczelnego wodza. A taki wódź powinien być - ocenił w Jedynce były dowódca wojsk lądowych.
Audio
  • Gen. Waldemar Skrzypczak o systemie dowodzenia w Polsce i kryzysie ukraińskim (Sygnały dnia/Jedynka)
Gen. Waldemar Skrzypczak
Gen. Waldemar SkrzypczakFoto: Wojciech Kusiński/PR

W przypadku wojny polską armią dowodzić ma naczelny wódz. - W odróżnieniu od gen. Stanisława Kozieja, uważam, że minister obrony narodowej nie powinien dowodzić, ponieważ nie ma takich kompetencji. On powinien wspierać siły zbrojne poprzez swoje relacje międzynarodowe, poprzez współpracę na poziomie Rady Ministrów itp. - powiedział w "Sygnałach dnia" gen. Waldemar Skrzypczak.
Jego zdaniem głównodowodzącym w czasie wojny powinien być "żołnierz, który weźmie na siebie całą odpowiedzialność za dowodzenie siłami zbrojnymi, zarówno naszymi, jak i sojuszniczymi, które będą brały udział w operacji obronnej".


W ocenie gościa radiowej Jedynki, w Polsce nie ma naczelnego wodza. - Kiedy budowałem koncepcję reformy systemu dowodzenia, mocno podkreślałem konieczność posiadania sztabu naczelnego wodza, który już teraz byłby przygotowywany na to, by dowodzić siłami zbrojnymi podczas wojny. (...) Na dzień dzisiejszy nie widzę takiego rozwiązania, które by desygnowało kogokolwiek na naczelnego wodza i dawało mu sztab - oświadczył.
Dla skutecznego prowadzenia wojny - według gen. Skrzypczaka - bardzo ważne są trzy obszary: rezerwy, zapasy materiałowe i polski przemysł zbrojeniowy. Zdaniem byłego dowódcy wojsk lądowych, w Polsce ten pierwszy element jest zdecydowanie najsłabszy.  - Od lat nie szkoli się rezerw, one się zestarzały (...). System szkolenia rezerw się zawalił, trzeba go szybko odtworzyć - oznajmił i dodał, że "potencjał jest, entuzjazm młodych ludzi jest ogromny, a do tego są środki w budżecie państwa na szkolenia i modernizację armii".

Rozmawiał Krzysztof Grzesiowski. Rozmowa odbyła się 20 sierpnia.

kk, pg

>>>Zapis całej rozmowy

Komentarze2
aby dodać komentarz
Sortuj: od najnowszegood najstarszego
z dalekiego kraju2014-08-21 02:12 Zgłoś
pan general sie bardzo myli. oczywiscie, ze mamy doskonaly zespol do prowadzenia wojen i wojenek. mamy opracowane techniki propagadowej wojny podjazdowej, mamy sztab zaufanych ludzi, ktorzy bez wahania pojada za ocean, aby prowadzic rozmowy sojusznicze z partnerem na dowolnym stopniu administracji, mamy zaufany zespol naukawcow z prestizowych uczelni swieckich i katolickich. Jest taka grupa. Ja wiem, ale nie powiem.
szeleszczyciel2014-08-20 23:40 Zgłoś
Prawda, mamy tylko wyższych i niższych pracowników mundurowych z piwnymi brzuszkami, karierowiczów i posłuszników NATO. W razie wojny naród, ta patriotyczna część narodu, wyciągnie kosy i widły w celu obrony kraju.

Czytaj także

Tomasz Siemoniak: wiemy, kto jest naszym najważniejszym sojusznikiem

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2014 08:21
- Sojusz ze Stanami Zjednoczonymi to filar polskiego bezpieczeństwa. Dbamy także o równowagę w relacjach z USA i sojusznikami w Europie - mówił w Jedynce Tomasz Siemoniak, minister obrony narodowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szef MON: wszystkim zależy, by pomoc dla Ukrainy nie była doraźna

Ostatnia aktualizacja: 23.07.2014 08:33
Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak podkreśla, że Ukraina potrzebuje tylko konkretnych rodzajów broni i za kilka tygodni powinna otrzymać wsparcie od NATO.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Polska jest bezpieczna". MON łagodzi słowa generała

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2014 14:30
- Nie wykluczamy , iż blisko Polski będzie konflikt na szerszą skalę - stwierdził doradca ministra obrony, generał Bogusław Pacek. - Ta wypowiedź miała charakter publicystyczny - tłumaczył wiceminister MON, Maciej Jankowski.
rozwiń zwiń