Szef BBN: Polska musi mobilizować Zachód w sprawie Ukrainy

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2014 09:00
Generał Stanisław Koziej obawia się, że w Donbasie mogą pojawić się wkrótce "siły pokojowe” Rosji, jak w Osetii Płd. w Gruzji. W Jedynce mówił, że Kreml konsekwentnie realizuje swoją strategię względem Ukrainy.
Audio
  • Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisław Koziej: (Sygnały dnia/Jedynka) o sytuacji na Ukrainie i zbliżającym się szczycie NATO (Sygnały dnia/Jedynka)
Gen. Stanisław Koziej
Gen. Stanisław KoziejFoto: Wojciech Kusiński, Polskie Radio

Gen. Stanisław Koziej, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego powiedział, że Polska musi mobilizować naszych sojuszników w NATO i UE, by wspierali Ukrainę, a powstrzymywali Rosję. Najbliższe okazje do tego to m..in. piątkowa Rada Północnoatlantycka na poziomie ambasadorów NATO, szczyt UE w sobotę, przyszłotygodniowy szczyt NATO.

Gość Jedynki pytany, czy głos Polski będzie słyszany i czy możemy nadawać ton, czy też jesteśmy skazani na przyjęcie ustaleń innych, powiedział, że zarówno w UE, jak i w NATO, decyzje zapadają oddolnie, wychodzi się od propozycji poszczególnych państw. - Każde państwo ma możliwość wyrażania swojego zdania, przekonywania i negocjowania. To się odbywa – powiedział gen. Stanisław Koziej. Szef BBN powiedział, że działalność dyplomatyczna jest aktywna, ale rezultat powstaje z ucierania się opinii poszczególnych państw i interesów.

NATO potwierdza, że wojska rosyjskie weszły na Ukrainę. Stanisław Koziej skomentował, że mamy do czynienia z konsekwentną strategią Putina. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego zwrócił uwagę, że wcześniej siły Kijowa miały sukcesy. Gen. Koziej zauważył, że wtedy Rosja przystąpiła do kontrataku – wysłano konwój, który zdezorganizował operację ukraińską, potem było spotkanie dyplomatyczne, w międzyczasie Putin konsekwentnie ”oswajał” Zachód z tym, że żołnierze Rosji jednak ”mogą być w Donbasie”. W końcu, dwa dni po spotkaniu pokojowym, wojska Rosji wtargnęły na Ukrainę, otwierają drugi front,

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

USA nie przewidują żadnej interwencji wojskowej w związku z konfliktem. - Ukraina niestety przez cały okres niepodległości wyrzekała się sojuszy; obrała drogę pozablokowości – oznajmił Stanisław Koziej. Jak stwierdził, NATO, ani USA nie są zobowiązane porozumieniami do zbrojnego wspierania Ukrainy.

Generał Stanisław Koziej obawia się, że w Donbasie mogą pojawić się wkrótce „siły pokojowe” Rosji, jak w Osetii Płd. w Gruzji. Jak dodał, Rosja może chcieć stworzyć tu terytorium, które niby ma swoją niezależność i niby będzie chciało przyłączyć się do Rosji, a Kreml będzie raz chciał je przyjąć raz nie, i będzie używać tej możliwości do rozgrywek politycznych.

Więcej NATO w Polsce

Prezydent Bronisław Komorowski mówi obecnie o wzmocnieniu NATO na wschodzie – Na szczycie Sojuszu zabiegamy, aby (na wschodniej flance) byli bez przerwy żołnierze NATO – powiedział szef BBN. Dodał, że mogą oni się zmieniać, ale chodzi o to,  żeby ciągle byli na naszych terytoriach. Gen. Koziej zaznaczył, że zależy nam na tym, aby nie byli to tylko Amerykanie.

Szef BBN dodał, że tym oddziałom potrzebne są bazy, magazyny, składy ze sprzętem, paliwem, amunicją. Zauważył, że do tego dochodzi obecność wysuniętych dowództw sojuszniczych, które mogłyby organizować działania tych wojsk i zwiększona gotowość bojowa sił odpowiedzi żołnierzy NATO. Według gościa Jedynki, te cele są realne do osiągnięcia.

Czy Polska i NATO powinny dostarczyć Ukrainie broń? Stanisław Koziej uważa, że jest okazja, by Ukraina postawiła problem dostaw broni na forum UE i NATO. Ocenił, że byłoby niedobrze, gdyby pojedynczy sojusznicy podchodzili do tego problemu. W ten sposób wspólnie można wywrzeć dodatkowo presję na Rosję.

Szef BBN uważa, że premier Donald Tusk jako szef Rady UE mógłby być rzecznikiem naszego regionu. W jego ocenie Polak na czele tak ważnej instytucji unijnej wniósłby inną perspektywę patrzenia na sprawy Europy i bezpieczeństwa, uwrażliwiłby Unię Europejską na sprawę wschodniej flanki i styku z Rosją.

Rozmawiał Przemysław Szubartowicz.

>>>Zapis całej rozmowy

"Sygnały dnia" na antenie Jedynki od poniedziałku do soboty między godz. 6.00 a 9.00. Zapraszamy!

agkm

Czytaj także

Rosja wtargnęła na Ukrainę? "Mamy do czynienia z prawdziwą inwazją"

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2014 10:43
Separatyści, wspierani przez rosyjskich żołnierzy, weszli do Nowoazowska na południowo-wschodniej Ukrainie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Reuters: regularne siły Rosji w Nowoazowsku na Ukrainie

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2014 12:25
Rosjanie wprowadzili do miasta sprzęt wojskowy, który dwa dni temu przekroczył granice Ukrainy - pisze agencja Reutera, powołując się na bojownika ochotniczego bataliony Azow.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Lider separatystów: z nami walczy armia Rosji. ”Żołnierze biorą urlopy, by nam pomóc”

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2014 11:41
Nowy premier samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) Ołeksandr Zacharczenko potwierdził, że w szeregach tamtejszych rebeliantów walczą nie tylko ochotnicy z Rosji, ale także zawodowi wojskowi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Członkini rady prezydenta Rosji: nasze działania na Ukrainie to inwazja

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2014 15:18
Działania Rosji na Ukrainie to inwazja – oświadczyła w czwartek Ełła Polakowa, członkini Rady ds. Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego i Praw Człowieka przy prezydencie Federacji Rosyjskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

NATO ujawnia satelitarne zdjęcia rosyjskich wojsk na Ukrainie

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2014 20:33
NATO publikuje zdjęcia satelitarne potwierdzające obecność wojsk rosyjskich na Ukrainie. Zdjęcia zrobiono 21 i 23 sierpnia w obwodzie ługańskim na wschodzie kraju.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Obama: za przemoc na Ukrainie odpowiedzialna jest Rosja

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2014 23:10
- To Rosja wciąż gwałci suwerenność Ukrainy - oświadczył prezydent USA Barack Obama.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ukraińska armia wycofuje się z kolejnych miast na wschodzie kraju [relacja z 29 sierpnia 2014)]

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2014 23:59
Ukraina będzie dążyć do NATO - poinformował premier Arsenij Jaceniuk. Biały Dom na razie grozi Rosji sankcjami, ale wyklucza interwencję militarną. W Moskwie trwają negocjacje na temat dostaw gazu.
rozwiń zwiń