Palikot o Sikorskim jako marszałku Sejmu: pułapka zastawiona na PiS

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2014 08:30
- Ta zamiana z szefa Ministerstwa Spraw Zagranicznych na marszałka Sejmu i powierzenie szefostwa MSZ Schetynie, to są decyzje naprawdę dość kuriozalne - ocenia w Jedynce Janusz Palikot.
Audio
  • Janusz Palikot o nowym rządzie, Ewie Kopacz, Grzegorzu Schetynie, Radosławie Sikorskim i przyszłości Twojego Ruchu (Sygnały dnia/Jedynka)
Janusz Palikot krytykuje Bronisława Komorowskiego: ograniczył się do zgolenia wąsów i przypinania medali
Janusz Palikot krytykuje Bronisława Komorowskiego: ograniczył się do zgolenia wąsów i przypinania medaliFoto: Wojciech Kusiński, Polskie Radio

Skład nowego gabinetu Ewa Kopacz ma przedstawić opinii publicznej w piątek o godz. 10. W czwartek wieczorem skład rządu przyjął do wiadomości prezydent. W środę i w czwartek przyszła premier przeprowadziła rozmowy ze wszystkimi dotychczasowymi ministrami na temat pracy ich resortów. Po ich zakończeniu Kopacz zapowiedziała dziennikarzom, że "część z urzędujących ministrów pozostanie na swoich stanowiskach, część będzie musiała się ze stanowiskami pożegnać".

<<<Skład nowego rządu skompletowany. Prezydent Komorowski apeluje o "sto dni spokoju">>>

Zdaniem Janusza Palikota sposób konstruowania nowego rządu, gdzie "priorytetem była układanka wewnątrz partii, a nie cele polityczne rządu, nie jest zbyt mądre". - Formułą tworzenia tego rządu nie była wyraźna misja, koncepcja, linia, zadania polityczne, tylko sprawy personalne poprzez układy w partii rządzącej - ocenia gość radiowej Jedynki i dodaje, że "przynajmniej kilka stanowisk w nowych rządzie, jak na przykład Grzegorz Schetyna w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, to była trochę taka łapanka".

- Jeśli popatrzymy na to ze strony konsolidacji w Platformie Obywatelskiej, to wskazuje na to, że Ewie Kopacz udało się zrobić to, czego nie udało się zrobić Donaldowi Tuskowi. Wszystkie frakcje w PO skupić wokół siebie, co jest oczywiście dobrym prognostykiem wstępnym dotyczącym sytuacji jej kandydowania na szefostwo tej formacji - ocenia lider Twojego Ruchu.

Zdaniem gościa radiowej Jedynki fakt, że Grzegorz Schetyna znalazł się w rządzie było między innymi wynikiem "dosyć twardego stawiania przez prezydenta sprawy tego, żeby uniknąć podziału Platformy, bo to jest naturalne zaplecze prezydenta przed wyborami" i dodaje, że "sam pomysł żeby Schetyna był w rządzie i wziął odpowiedzialność za Platformę i rząd, taką samą jak Ewa Kopacz, Cezary Grabarczyk czy inni ludzie, to jest bardzo mądre posunięcie".

Janusz Palikot mówi, że spotkał się z opinią, że "w części obozu wokół Ewy Kopacz było przekonanie, że źródłem kłopotów nie jest Grzegorz Schetyna, który jest patriotą Platformy, tylko Rafał Grupiński". - Plan był taki, że będą starali się wciągnąć Grzegorza Schetynę do rządu, aby zagwarantować sobie, że kontrola nad klubem nie wpadnie w ręce którejś z tych tak zwanych psiapsiółek, czyli tych ciotek kulturalnych wokół Ewy Kopacz - zaznacza poseł.

- Schetyna to polityk, który jest utalentowany, ma wiele zalet i na pewno świetnie by się nadawał na wiele ministerstw. Natomiast polityka zagraniczna wymaga jednak pewnego rodzaju umiejętności, między innymi bardzo dobrego mówienia czy uwodzeniem sposobem bycia, niezależnie od treści. Schetyna nie ma tych cech - podkreśla Palikot.

Gość "Sygnałów dnia" informuje, że jest taka teoria w Platformie Obywatelskiej, że awans Grzegorza Schetyny wynika w wyrachowania. - Po to, żeby po kilku miesiącach było widać, że on sobie nie radzi. To byłby niewiarygodny cynizm, gdyby w ten sposób grano polityką zagraniczną - ocenia lider Twojego Ruchu.

Fakt, że Grzegorz Schetyna jako szef MSZ miałby się spotkać z przewodniczącym Rady Europejskiej, Donaldem Tuskiem, Janusz Palikot uważa za szokujący. - Jeśli sama Ewa Kopacz to wymyśliła, to zdolnością do czarnego humoru politycznego przebiła Donalda Tuska, bo propozycja żeby to akurat Grzegorz Schetyna w imieniu jej rządu spotykał się przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem, jest w stylu takiego czarnego humoru wojennego - mówi Palikot.

Propozycję, aby Radosław Sikorski został marszałkiem Sejmu, Janusz Palikot uważa za "kuriozalną". - Jeżeli PiS wychodzi z sali sejmowej, jak ja wchodzę na mównicę, to co się będzie działo jak prowadzić obrady będzie Radosław Sikorski - zastanawia się poseł i dodaje, że w jego opinii, to jest "pułapka zastawiona na Prawo i Sprawiedliwość". - Żeby ich wyprowadzać z równowagi. Spodziewam się wielu sytuacji, kiedy emocje wezmą górę, bo przecież nikt chyba tak nie irytuje, poza mną, Prawa i Sprawiedliwości jak Radosław Sikorski - mówi gość Jedynki.

Janusz Palikot mówił także o tym, czy Ewa Kopacz nadaje się na stanowisko premiera, o Teresie Piotrowskiej, która może zostać szefem MSW oraz o przyszłości Twojego Ruchu na polskiej scenie politycznej.

(kh/ag)

>>>Zapis całej rozmowy

Czytaj także

Grabarczyk o Sikorskim jako marszałku Sejmu: byłby stabilizatorem sceny politycznej

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2014 09:30
- Marszałek nie pełni roli osoby, która wywołuje konflikty. Praktyka pokazuje, że nawet jastrzębie, gdy zasiadały w fotelu marszałka Sejmu, zmieniały się w gołębie lub inne nieagresywne ptaki - mówi w "Salonie politycznym Trójki" Cezary Grabarczyk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jarosław Gowin: „Widać, że przyszły rząd będzie dużo słabszy”

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2014 19:01
Gościem programu „Bez pudru” – specjalnej audycji PR24 był Jarosław Gowin. Komentował on formowanie nowego rządu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kopacz w Belwederze. Prezydent pozna nazwiska nowych ministrów

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2014 19:53
W czwartek o godz. 19 desygnowana na premiera Ewa Kopacz przyjechała do Belwederu na spotkanie z Bronisławem Komorowskim. Marszałek Sejmu przedstawi prezydentowi skład nowej Rady Ministrów, w piątek pozna go opinia publiczna.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Skład nowego rządu skompletowany. Prezydent Komorowski apeluje o "sto dni spokoju"

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2014 06:34
Prezydent przyjął do wiadomości skład nowego rządu - powiedziała szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek po zakończeniu spotkania Bronisława Komorowskiego z desygnowaną na premiera Ewą Kopacz.
rozwiń zwiń