Historyk: Jan Karski uważał, że poniósł porażkę, bo nikt mu nie wierzył

Ostatnia aktualizacja: 05.11.2014 09:20
Prof. Andrzej Żbikowski, autor książki "Karski" powiedział, że Jan Karski uważał, że w czasie II wojny światowej nie dokonał wiele, bo nie udało mu się nikogo uratować.
Audio
  • Prof. Andrzej Żbikowski, historyk o dokonaniach Jana Karskiego (Sygnały dnia/Jedynka)
Prof. Andrzej Żbikowski, historyk, autor książki Karski
Prof. Andrzej Żbikowski, historyk, autor książki "Karski"Foto: Wojciech Kusiński/PR

W środę 5 listopada i czwartek 6 listopada w starym budynku Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego odbywa się konferencja "Pamięć i odpowiedzialność", zorganizowana w ramach obchodów roku Jana Karskiego.

Jak wyjaśnia prof. Andrzej , autor książki "", będzie w jej trakcie mowa głównie nie o dokonaniach emisariusza, a o tym, na ile takie postawy jak jego, można uogólnić.

Historyk wyjaśniał w radiowej Jedynce, że Janowi Karskiemu próbowano przypisać rolę człowieka, który chciał zatrzymać Holokaust, ale dokonanie tego było niemożliwe. Nie tylko on dostarczał informacje o zagładzie Żydów na Zachód, a państwa, które posiadały tę wiedzę, nie wykorzystały jej  w należyty sposób. - Karski odegrał sporą rolę w pewnej kampanii propagandowej przeciwko zagładzie Żydów, natomiast nie miał żadnego wpływu na decyzje polityczne - wyjaśnił prof. Żbikowski.

Gość "Sygnałów dnia" mówił, że Jan Karski był osobą skromną, która uważała, że niewiele dokonała w życiu. Emisariusz miał podkreślać, że w czasie wojny nikogo nie uratował, bo nie chciano wierzyć w jego doniesienia z Polski.

/

Andrzej Żbikowski mówił także, że po wojnie sami Żydzi nie chcieli pamiętać o masowej zagładzie. - Mówiono tylko o bohaterskich powstańcach getta warszawskiego, a o zagładzie ludności cywilnej kobiet, dzieci starano się, aż do procesu Eichmanna, raczej nie mówić - wyjaśnił.

Jan Karski (Jan Romuald Kozielewski) działał podczas II wojny światowej w polskim ruchu oporu. Był kurierem, który przygotował raporty dla rządu RP na uchodźstwie oraz dla rządów zachodnich aliantów, opisujące zagładę Żydów w Polsce. W 1943 roku, dwa miesiące po likwidacji warszawskiego getta Karski został przyjęty przez prezydenta USA Franklina D. Roosevelta, a potem wiele osobistości świata polityki, dostojników kościelnych, dziennikarzy, artystów - wszystkim przedstawiał swój raport, jednak nie znalazł zrozumienia u słuchaczy. Często mu nie wierzono. W raport Karskiego nie wierzył - mimo swoich żydowskich korzeni - także sędzia Sądu Najwyższego USA Feliks Frankfurter.
Polskie Radio jest patronem obchodów Roku Jana Karskiego.

W czwartek o godzinie 19.30 w Studio Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego odbędzie się koncert symfoniczny upamiętniający działalność Jana Karskiego.

Prof. Andrzej Żbikowski odniósł się również do żądań rodziny Reinera Stahela, byłego komendanta wojskowego Warszawy z 1944 roku, która nie zgadza się, by nazywano go zbrodniarzem wojennym i domaga się od Muzeum Powstania Warszawskiego wycofania takich słów. Historyk nazwał to wydarzenie hucpą. Dodał, że trzeba apelować do władz niemieckich, by przekonały rodzinę, że nie ma racji.

Prowadził: Krzysztof Grzesiowski
Gość: prof. Andrzej Żbikowski
Tytuł audycji: Sygnały dnia
Data emisji: 05.11.2014
Godzina emisji: 8.15

bk/asz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Człowiek, który chciał zatrzymać Holokaust. Czego nas uczy Jan Karski?

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2014 14:06
- Świat, który znałem rozbił się na moich oczach. Czułem się jak bezsilny rozbitek miotany przez fale - pisał Karski. Jak misję pozostawił nam legendarny kurier?
rozwiń zwiń

Czytaj także

W Toronto otwarto wystawę o polskim kurierze Janie Karskim

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2014 13:09
Zbiór zdjęć i tekstów przygotowany został przez Muzeum Historii Polski i Fundację Edukacyjną Jana Karskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jan Karski. Pamięć i Odpowiedzialność

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2014 13:27
Tak nazywać będzie się dwudniowa konferencja, która w środę rozpocznie się w Warszawie. O szczegółach opowie w "Sygnałach dnia" prof. Andrzej Żbikowski.
rozwiń zwiń