Doradca prezydenta: Ukraina ma prawo się zbroić. Polska może rozważyć pomoc wojskową dla Kijowa

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2015 08:35
Profesor Roman Kuźniar mówił w radiowej Jedynce, że nasz wschodni sąsiad stał się obiektem agresji i ma prawo się zbroić. - To jest zgodne z prawem międzynarodowym - podkreślił doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego.
Audio
  • Roman Kuźniar o kryzysie ukraińskim (Sygnały dnia/Jedynka)
Sytuacja na wschodzie Ukrainy wciąż napięta
Sytuacja na wschodzie Ukrainy wciąż napiętaFoto: PAP/EPA/SERGEI KOZLOV

Doradca prezydenta powiedział w "Sygnałach dnia", że jeśli Kijów zwróciłby się do Polski o pomoc wojskową, należałoby to rozważyć. - Nie można zabronić państwu, które jest obiektem agresji sięgać po pomoc, która jest zgodna z prawem międzynarodowym. Gdyby Ukraina zwróciła się o coś, czym nasze wojsko dysponuje, to jest całkowicie zgodne z Kartą Narodów Zjednoczonych. Każde państwo ma prawo do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony - zaznaczył.

Profesor Roman Kuźniar odniósł się też do czwartkowej rezolucji Parlamentu Europejskiego, w której wyraża on zaniepokojenie stanem rosyjskiej demokracji. - To może nie ma natychmiastowego przełożenia na politykę instytucji unijnych, jednak jest czynnikiem kształtowania świadomości europejskiej, jeżeli chodzi o postawę wobec Rosji. Wiemy, że rządy wielu państw europejskich zachowują się ostrożnie wobec Moskwy. Tego typu rezolucje są sygnałem wysyłanym opinii publicznej, że sytuacja jest poważna - podkreślił.

Unia Europejska nie zamierza jednak na razie wprowadzać nowych sankcji wobec Rosji. Gość radiowej Jedynki zwrócił uwagę na to, że w UE istnieją podziały w sprawie restrykcji. - Mamy sankcje, które obowiązują do lipca. Ten reżim sankcji, który jest - on funkcjonuje. (…) Rosja być może nie daje w tej chwili wystarczających dobrych powodów, żeby mówić o kolejnym kroku. Nie ma w tej chwili konsensu w sprawie wzmocnienia restrykcji - dodał.

Zdaniem profesora Kuźniara Rosja straszy wojną po to, żeby zniechęcić Zachód do reagowania w sprawie Ukrainy. - Moskwa chce, żeby kraje Zachodnie nie mieszały się w konflikt ukraiński. W związku z tym Kreml próbuje odstraszyć wszystkich, którzy podnoszą głos w sprawie sytuacji w Donbasie - zaznaczył doradca prezydenta Komorowskiego.

W czwartkowej rezolucji europosłowie zaapelowali też do władz Rosji o zwrot Polsce wraku samolotu, który 10 kwietnia 2010 roku rozbił się pod Smoleńskiem. Roman Kuźniar powiedział w radiowej Jedynce, że postępowanie Moskwy w tej sprawie budzi zdziwienie. - Może mamy do czynienia z wyjątkową nieudolnością rosyjskich służb, organów, które zajmują się tym śledztwem. A jeżeli nie nieudolność, to jest to zła wola polityczna - podkreślił.

Parlament Europejski wezwał także przywódców Federacji Rosyjskiej do zaprzestania "haniebnej propagandy i wojny informacyjnej wobec swoich sąsiadów i własnego narodu". Posłowie zaapelowali do Rady Europejskiej o opracowanie jednolitej polityki wobec Rosji, zobowiązującej państwa członkowskie Unii do prezentowania wspólnego stanowiska.

***

Tytuł audycji: Sygnały dnia

Prowadził: Kamila Terpiał-Szubartowicz

Gość: Roman Kuźniar (doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego)

Data emisji: 13.03.2015

Godzina emisji: 7.17

aj/asz

>>>Zapis całej rozmowy

Czytaj także

Szef MON: Polska chce pomóc armii Ukrainy długofalowo

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2015 23:59
Nastawiamy się na długofalową współpracę – myślę tu o brygadzie polsko-litewsko-ukraińskiej, o wspieraniu ukraińskiej armii w reformach. USA starają się pomóc w obszarach, które uważają za dość krytyczne - mówił szef MON Tomasz Siemoniak, pytany, czy Polska dozbroi Ukrainę.
rozwiń zwiń