Włodzimierz Karpiński o aferze taśmowej: nie mam się czego wstydzić

Ostatnia aktualizacja: 16.06.2015 08:30
- Dla dobra spraw prowadzonych przez ministerstwo stwierdziłem, że trzeba ten urząd złożyć - mówił w Jedynce ustępujący minister skarbu państwa Włodzimierz Karpiński.
Audio
  • Włodzimierz Karpiński o aferze taśmowej i Gazoporcie w Świnoujściu (Sygnały dnia/Jedynka)
Włodzimierz Karpiński
Włodzimierz KarpińskiFoto: Wojciech Kusiński/PR

W poniedziałek Ewa Kopacz ogłosiła nazwiska nowych członków rządu. Zmiany w jej gabinecie to pokłosie ujawnienia w zeszłym tygodniu akt ze śledztwa w sprawie tzw. afery podsłuchowej. Premier ogłosiła, że ministrowie zamieszani w aferę taśmową odchodzą z jej gabinetu. Nowym ministrem skarbu został Andrzej Czerwiński

Dymisje w rządzie Ewy Kopacz. Serwis specjalny >>>

Włodzimierz Karpiński powiedział, że już we wtorek, po obradach Rady Ministrów, zacznie sukcesywnie przekazywać urząd nowemu ministrowi skarbu. Odnosząc się do afery podsłuchowej, gość "Sygnałów dnia" zaznaczył, że w jego rozmowach, które zostały nielegalnie nagrane, nie było nic, co szkodziłoby dobru publicznemu. - Nie ma tam żadnych kwestii, których bym się wstydził, poza językiem - zaznacza rozmówca Zuzanny Dąbrowskiej, a na pytanie, czy będzie radził nowemu ministrowi skarbu żeby uważał, kiedy, gdzie i z kim rozmawia, odpowiada żartobliwie, że "Andrzej Czerwiński na pewno zdaje sobie sprawę, że najlepszym miejscem do nagrywania jest Polskie Radio, które świetnie robi to od 90 lat".

Włodzimierz Karpiński ocenia, że sumiennie wykonywał swoje obowiązki. - To, że polska gospodarka przeszła przez kryzys i wzrost gospodarczy jest największy w Europie, jest między innymi także udziałem polskich firm, w których minister skarbu państwa ma swoje udziały. Jedną z filozofii mojej działalności było budowanie championów narodowych, co się udało, bo chociażby w zeszłym roku, wartość spółek skarbu państwu notowanych na giełdzie w nadzorze ministra wzrosła o 2,5 miliarda złotych - podkreślał ustępujący minister.

Były szef resortu skarbu powtórzył, że Gazoport w Świnoujściu zostanie w tym roku oddany do użytku. - Od dwóch lat mówiłem, że w 2015 r. zostanie oddany terminal i podtrzymuję tę deklarację.  Były minister powiedział, że kontrakt na dostawy gazu ziemnego z Kataru został sformułowany tak, iż nie będziemy musieli płacić kar. Nie ma zagrożenia, że będziemy płacili dodatkowe pieniądze z tego tytułu, że Gazoport nie jest uruchomiony - informował gość Jedynki dodając, że w ostatnich latach bezpieczeństwo dostaw gazu bardzo się zwiększyło.

***

Tytuł audycji: Sygnały dnia

Prowadziła: Zuzanna Dąbrowska

Gość: Włodzimierz Karpiński (ustępujący minister skarbu państwa)

Data emisji: 16.06.2015

Godzina emisji: 7.17

kh/pg

>>>Zapis całej rozmowy

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kto odszedł z rządu: Włodzimierz Karpiński - minister skarbu państwa [sylwetka]

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2015 09:45
Szef resortu skarbu Włodzimierz Karpiński jest jednym z ministrów, którzy złożyli w środę rezygnację z pełnionej funkcji. Ministrem był ponad dwa lata. Nadzorował m.in. grupy energetyczne i PIR, tłumaczył się z opóźnień w budowie gazoportu; z sukcesem negocjował z KE ws. LOT.
rozwiń zwiń