Bogdan Borusewicz o głosowaniu ws. in vitro: biskupi nie mogą dawać instrukcji

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2015 08:15
- Stanowisko Episkopatu ws. in vitro niewątpliwie ma znaczenie dla wielu senatorów, ale konstytucja stanowi o pozytywnym oddzieleniu Kościoła od państwa - mówi w "Sygnałach dnia" marszałek Senatu Bogdan Borusewicz.
Audio
  • Bogdan Borusewicz o in vitro, wyborach parlamentarnych i tzw. frankowiczach (Sygnały dnia/Jedynka)
Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz
Marszałek Senatu Bogdan BorusewiczFoto: Wojciech Kusiński/Polskie Radio

Blisko 14 godzin trwała w Senacie debata na temat ustawy o in vitro. Ustawa podzieliła senatorów. W związku ze zgłoszeniem poprawek ustawę ponownie skierowano do komisji zdrowia. Tymczasem biskupi znów potępili in vitro. Prezydium Episkopatu Polski pisze, że to procedura niemoralna. Biskupi zwracają się do Senatorów z prośbą o "odważne odrzucenie proponowanej ustawy".

Bogdan Borusewicz mówi, że debata była długa, ale dobra. - Prace zostały wykonane zgodnie z regulaminem. Senatorowie pochylali się nad wszystkimi aspektami, a pytania i odpowiedzi były bardzo szczegółowe - ocenia marszałek Senatu i dodaje, że nie wie, jaki będzie rezultat piątkowego głosowania, ale on zagłosuje "za" ustawą.

Stanowisko Episkopatu ws. in vitro, gość Jedynki nazywa przekroczeniem normy konstytucyjnej. - Konstytucja mówi, że senatorowie i posłowie nie mogą być związani z jakimikolwiek instrukcjami zewnętrznymi. Senatorowie mają obowiązek słuchania swoich wyborców, a nie zastanawiania się, jaki jest stosunek poszczególnych instytucji, nawet tych bardzo ważnych w Polsce - podkreśla Bogdan Borusewicz. - Episkopat, biskupi, jako obywatele mogą wyrażać swoją opinię, ale nie mogą wydawać instrukcji. Jest rozdział Kościoła i państwa. Jeżeli by tak nie było, to biskupi zastąpiliby parlament, a to już nie ten czas. Tak było w okresie średniowiecza - mówi gość "Sygnałów dnia".

Odnosząc się do obietnic wyborczych, składanych przez niektóre partie i polityków, Bogdan Borusewicz mówi, że uważa, iż "odpowiedzialność za państwo polskie musi być elementem limitującym te obietnice". - Beata Szydło i PiS składają nieodpowiedzialne obietnice wyborcze. Chociażby, jeśli chodzi o cofnięcie reformy emerytalnej - ocenia marszałek Senatu.

Bogdan Borusewicz pytany, czy i jak pomagać tak zwanym frankowiczom, powiedział, że można pomagać, ale w sposób ograniczony. - Tak, żeby ta pomoc była realna i żeby banki udźwignęły tę część kosztów, którą muszą ponieść - podkreśla gość Jedynki i dodaje, że pomoc powinna zostać udzielona tym, dla których jest niezbędna. A jak ocenić, komu pomoc się należy? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

***

Tytuł audycji: Sygnały dnia

Prowadził: Krzysztof Grzesiowski

Gość: Bogdan Borusewicz (marszałek Senatu)

Data emisji: 9.07.2015

Godzina emisji: 8.18

kh/ag

>>>Zapis całej rozmowy

Komentarze1
aby dodać komentarz
casial2015-07-12 11:25 Zgłoś
Stanowisko Episkopatu ws. in vitro niewątpliwie ma znaczenie dla wielu senatorów, ale konstytucja stanowi o pozytywnym oddzieleniu Kościoła od państwa - mówi w "Sygnałach dnia" marszałek Senatu Bogdan Borusewicz.(cytat). Komentarz: Problem "in vitro" zdominował w sposób niekorzystny życie społeczne Polski, ze względu na jego "odspołecznienie". Zwykle, parlamenty zajmują się problemami społecznymi w relacji do ogółu społeczeństwa, tutaj zdecydowanie dominuje polaryzacja postaw ze względu na płeć. Ewidentnie, strona "masculinum" odcina się od podejścia do tego problemu w oparciu o podstawę, która jest płeć człowieka, zaś strona "femininum" uparcie napiera na płciowy punkt widzenia tej kwestii, nawet wtedy gdy w innych kwestiach rozróżniania płci unika. W (polskim) przypadku prowadzi to do wielkiego zamieszania pojęć (w ujęciu filozoficznym), oraz zamieszania w kwestii rozróżniania realnie istniejących bytów!. Głownie ta ważna kwestia nie rozróżnia tego co ludzkie, od tego co zwierzęce, traktując całość podmiotu jako "zwierzęcość (zoologos)". Ujmuje to wagę "człowieczeństwu", które w ujęciu społecznym stoi wysoko ponad "zoologos"! To wielki mankament, z którym w żaden sposób nie może sobie poradzić ani Sejm, ani Senat Rz-plitej! Z innej strony,podjęcie tematu "in vitro" z punktu widzenia "zoologos" ma wielkie znaczenie ekonomiczne , jako prowadzące do rozumnego wpływania na wielorakie cechy metabolizmu organizmów zwierzęcych, z puntu widzenia ich ważności i spełniania zapotrzebowania przez ludzi (np.: tą drogą wykreowano wysoko mleczne rasy krów, które powodują aktualnie nadprodukcję mleka w Polsce). Ogólnie: W Polsce istnieje i funkcjonuje wiele norm (szczególnie moralnych) w pływających na zachowania ludzkie, że wyodrębnienie sfery "człowieczeństwa" ze sfery "zwierzęcości" wydaje się bardzo potrzebne! Niestety!

Czytaj także

Senat o in vitro. Ewa Kopacz: chciałabym, by nie było niespodzianki

Ostatnia aktualizacja: 08.07.2015 07:45
Premier wyraziła nadzieję, że senatorowie Platformy Obywatelskiej zagłosują za ustawą regulującą zasady zapłodnienia pozaustrojowego in vitro. Jednocześnie poinformowała, że nie zostanie wprowadzona dyscyplina w klubie PO.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Senat podzielony w sprawie in vitro: ustawa wraca do komisji zdrowia. "Ideowy przekręt stulecia"

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2015 13:29
Blisko 14 godzin trwała w Senacie debata na temat ustawy o in vitro. Ustawa podzieliła senatorów, zgłoszono wiele poprawek, były wnioski o przyjęcie ustawy bez poprawek oraz o odrzucenie jej w całości.
rozwiń zwiń