Generał Gromosław Czempiński: jestem dumny z tego, że pracowałem w wywiadzie

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2016 08:24
- Uważaliśmy, że polski wywiad był swoistego rodzaju wyspą w służbach Układu Warszawskiego - mówi w "Sygnałach dnia" były szef Urzędu Ochrony Państwa.
Audio
  • Gromosław Czempiński o pracy w wywiadzie i artykule "Gazety Polskiej" (Sygnały dnia/Jedynka)
Generał Gromosław Czempiński
Generał Gromosław CzempińskiFoto: Wojciech Kusiński/Polskie Radio

Generał Gromosław Czempiński tłumaczy, że mimo tego, iż wiele osób tak uważa, wywiad nie był bezpieką. - Byliśmy odrębną instytucją poza strukturami MSW. Mieliśmy własną szkołę, własne struktury - mówi gość Jedynki. - Do dzisiaj dumny jestem z tego, że pracowałem w wywiadzie - dodaje.

Były szef UOP ocenia, że wydarzenia i powiązania służb PRL z lat 80. XX wieku nie mają większego wpływu na dzisiejszą politykę. - To, że wywiad często miał kontakty z osobami wyjątkowo inteligentnymi, czy wyróżniającymi się w danej dziedzinie życia nie jest niczym nadzwyczajnym. Ktoś, z kim wywiad chciał utrzymywać kontakt, to zwykle była postać wybitna, wybijająca się - mówi gen. Czempiński i podkreśla, że tak działa wywiad na całym świecie. - Wybiera się najzdolniejsze osoby, które często nie mają też większych hamulców, żeby współpracować - dodaje rozmówca Krzysztofa Grzesiowskiego.

Gromosław Czempiński mówił także o artykule "Gazety Polskiej" pt. "Petru wychowany pod okiem GRU", śmierci Aleksandra Litwinienki oraz nowej ustawie o policji.

***

Tytuł audycji: Sygnały dnia

Prowadzi: Krzysztof Grzesiowski

Gość: Generał Gromosław Czempiński (były szef UOP)

Data emisji: 21.01.2016

Godzina emisji: 7.17

kh/tj

>>>Zapis całej rozmowy

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Gen. Gromosław Czempiński: inwigilacja może być jedynym sposobem na zwalczenie terroryzmu

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2016 09:30
Zdaniem byłego szefa UOP, trudno zwalczyć terroryzm bez podsłuchów, ale wiele zależy też, jego zdaniem od tego, w czyich rękach znajdą się te dane
rozwiń zwiń