X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Sygnały dnia, 24 lutego 2016 - zapis rozmowy z Małgorzatą Kidawą-Błońską

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2016 07:13
Audio
  • Małgorzata Kidawa-Błońska o stu dniach rządu (Sygnały dnia/Jedynka)

Dariusz Dewille: Naszym gościem jest pani Małgorzata Kidawa–Błońska, wicemarszałek Sejmu, polityk Platformy Obywatelskiej, a wcześniej również twarz dwóch rządów: rządu Donalda Tuska i premier Ewy Kopacz. Dzień dobry, pani marszałek.

Małgorzata Kidawa–Błońska: Dzień dobry, witam pana, witam państwa.

Za nami sto dni rządu Beaty Szydło, pani marszałek, wszyscy oceniają. Wczoraj Platforma Obywatelska również oceniała. Nie widziałem wśród oceniających ani pani, ani pani premier Kopacz. To przypadek?

I nie przypadek, bo wczoraj w Sejmie na pytania dziennikarzy odpowiadałyśmy i każda z nas oceniała, jak widziała i jak widzi te sto dni. To, że nie brałyśmy udziału w tej konferencji, to nie znaczy, że nie oceniamy i że nie mamy tutaj zdania na ten temat.

I jest to zdanie zbieżne z tym, co słyszeliśmy?

Bardzo podobne, tak, bo to było... no, przykro tak powiedzieć, ale to nie było sto dobrych dnia dla Polski, bo jeżeli popatrzymy na to, co się wydarzyło przez te sto dni, to wydarzyło się bardzo dużo, ale niekoniecznie to są dobre rzeczy. Jeżeli popatrzymy na to, co działo się w Sejmie, na ustawy, które były procedowane, jak były procedowane, no to na pewno nie była to realizacja obietnic z exposé pani premier Beaty Szydło. Kiedy widzieliśmy, że nie ma jednego ośrodka władzy, że to nie pani premier jest tą osobą, która podejmuje te najważniejsze decyzje, i to tak, że było doskonale i widać to w Sejmie. Ktoś, kto obserwuje ławy sejmowe, widzi, kto tutaj decyduje, że to na pewno nie pani premier narzuca ton tego, co ma być najważniejsze w rządzie, kiedy...

Ale dynamizmu nie odmówicie rządowi PiS-u.

Znaczy ja powiem... Dynamizm to kojarzy mi się z rzeczą pozytywną, że jest dynamiczny, są zmiany pozytywne. A tutaj mam wrażenie dużego chaosu. No, jeżeli popatrzymy na rankingi Polski, które spadają w takim tempie, a pamiętam, że przez kilkanaście lat z takim mozołem wszyscy cieszyliśmy się, że o jakieś promile nam to rośnie, że jest coraz większe zaufanie do nas, a okazuje się, że w ciągu paru tygodni to wszystko może polecieć na łeb, na szyję. I nie można mówić, że nic się nie stało, bo stało się...

Ale...

...bo odbudowywać zaufanie jest bardzo trudno.

Ale notowania sondażowe...

Ale trzeba też pamiętać... I też trzeba pamiętać, że to nie jest tak, że przychodzi się na spaloną ziemię, tylko że tutaj żyją ludzie, że ludzie mają aspiracje, chcą mieć poczucie bezpieczeństwa. I na pewno to, na czym Polakom najbardziej zależy – żeby zasypać te wszystkie podziały, a te podziały nie są teraz zasypywane, wręcz przeciwnie...

Pani marszałek...

...tak jest ciągle mocno dzielone, jeszcze mocniej, jeszcze mocniej, jeszcze mocniej.

Ale sondaże pokazują coś innego...

Ale wie pan, sondaże to jedno...

...sondaże mówią, że Polacy są zadowoleni z rządu i...

Polacy są ogólnie ciągle na szczęście zadowoleni ze swojego życia, bo rzeczywiście nawet wtedy, kiedy Platforma przegrała wybory, Polacy byli zadowoleni ze swojego życia, i to mnie bardzo cieszy, bo to jest siła, że jeżeli jestem zadowolony ze swojego życia, z tego, co zrobiłem, łatwiej funkcjonować. Sondaże to jedno. Ja mówię, sondaże są bardzo często mylne. Oczywiście, teraz jest taki nastrój społeczny...

Platforma lekceważy sondaże? To coś nowego.

Nie, nie lekceważy, ale nie sondaże decydują. I sam pan wie doskonale, że były sondaże, które pokazywały bardzo mocne poparcie dla jakiejś partii, a potem te partie nie znajdywały się w parlamencie albo miały gorszy wynik. Sondaż to jest barometr na daną chwilę, a tak naprawdę wybory to jest ten czas, kiedy możemy powiedzieć, na kogo Polacy będą głosować. Teraz rzeczywiście PiS ma dosyć dobre te sondaże, ale rozmawiając z ludźmi, a rozmawiam bardzo dużo i sporo spotykam się z różnymi środowiskami, to czuję, że ten barometr... no, idzie taka pogoda sztormowa.

Pani marszałek, może to trudne pytanie, ale czy jest coś, za co pani, polityk Platformy, pochwaliłaby rząd PiS-u?

No i to jest bardzo trudne pytanie. Ja przygotowując się do tego programu, myślałam, co mogłabym powiedzieć pozytywnego. I powiem panu, jest mi bardzo trudno, bo patrzę na skalę tego, co zrobiono, tego, co można było zrobić i, no, niestety, tutaj nie widzę tych pozytywnych rzeczy.

500 złotych na dziecko?

500 złotych na dziecko... Bardzo dobrze, że polskie rodziny dostaną pomoc, ja uważam, że to jest dobry pomysł, tylko tak: nie tak, jak miało być, bo mówiono cały czas, że będą wszystkie rodziny dostawały te 500 złotych. A poza tym, jeżeli to ma być polityka zachęcająca do posiadania dzieci, to powinniśmy przede wszystkim, tak jak robią to w Wielkiej Brytanii czy w Niemczech, gdzie ta pomoc jest, ale premiowane jest posiadanie pierwszego dziecka, żeby zachęcić te rodziny, które nie decydują się na to dziecko, że czekają...

Ale pani doskonale wie...

Podjęcie decyzji o pierwszym dziecku jest tą decyzją najważniejszą.

Ale pani doskonale wie, że tak naprawdę reprodukcja prosta to jest dwoje dzieci i więcej.

Ja powiem tak: nie bardzo wie... To znaczy cieszę się, że polskie rodziny dostają pomoc i tutaj... Ale nie bardzo wierzę, że to pozwoli zwiększyć dzietność. To, że rodziny będą miały lepsze warunki, bardzo dobrze, ale moim zdaniem to nie wpłynie na poprawę dzietności w naszym kraju. Więc patrzmy na ten projekt jako na projekt pomocy rodzinie, a nie zmienienie polityki demograficznej.

Jakie oczekiwania wobec następnych dni rządu Beaty Szydło?

Znaczy widząc, jak rząd wycofuje się z pewnych założeń ze swojego exposé, sądzę, że teraz podejmując decyzje, podejmując decyzję o nowych ustawach, będą bardziej analizowane pod względem i prawnym, i ekonomicznym, i może będzie to spokojniejsze i bardziej przemyślane. Więc mam nadzieję na taką chwilę refleksji.

Czyli w sumie wycofanie się rządu Beaty Szydło z pewnych obietnic to jest plus?

Tak, to znaczy na pewno to jest oszustwo wobec wyborców, ale dla naszej gospodarki, dla naszego budżetu jest to bardzo dobre.

Pani marszałek, jak bym zapomniał o ośmiu latach rządów Platformy, to może bym uwierzył.

Znaczy wie pan, a ja te rządy pamiętam i ja wiem, że robiliśmy wiele rzeczy nie najlepiej, nie najgorzej, ale jedno jest pewne: Polacy mogą się...

I nie wszystkie obietnice spełniliście.

Nie wszystkie, ale na pewno budżet nasz był w dobrych rękach, wyszliśmy z reguły nadmiernego deficytu, spadło bezrobocie, spadło... wzrosło... wzrosły płace minimalne. Więc jeżeli nawet patrzymy na te osiem lat tak obiektywnie, to jak byśmy postawili na wadze plusy, dobre rzeczy i złe, to jesteśmy na... ta waga pokazuje pozytywne zmiany.

To jeszcze trzeba byłoby dodać, z jakiego powodu spadło bezrobocie.

No z jakiego?

No...

A wie pan, że w tym czasie...

...parę osób wyjechało z Polski.

Nie, nie, nie, bo jeżeli policzymy tak naprawdę obiektywnie i pochylimy się nad tymi danymi, to okaże się, że w tych latach powstało najwięcej nowych miejsc pracy i w ostatnich latach pracowało najwięcej Polaków w historii, miało pracę w Polsce. Oczywiście, bolesne jest to, że młodzi ludzie wyjeżdżają... Znaczy to, że wyjeżdżają i patrzą, jak wygląda świat, to dobrze, tylko ważne, żeby potem wracali i chcieli znaleźć tutaj dla siebie miejsce.

A oni już tego nie chcą.

Jedni chcą, drudzy nie chcą, jedni wracają...

Jest duża liczba Polaków...

Ale popatrzmy...

...którzy wyjeżdżają i wymeldowują się na stałe z Polski.

Ale też tacy, którzy wracają. Ja wiem, to jest bolączka.

To pokazują badania.

Ja też mówię, że to... Chciałabym, żeby mogli tutaj dobrze się czuć i tutaj mieszkać, ale też jest to zdobycz ostatnich 25 lat, że możemy podejmować decyzje i możemy być tam, gdzie chcemy.

Pani marszałek, jak słucham recenzji działania rządu Beaty Szydło, to czasem zastanawiam się, czy to nie jest... nie chodzi o recenzowanie działań rządu, a bardziej może o walkę o przywództwo w ławach opozycji między Platformą a .Nowoczesną.

Nie, nie, nie. No wie pan, to bardzo... To naprawdę tak jak... Każdy rząd po stu dniach dostaje recenzję, a ten naprawdę zasłużył na takie recenzje. I proszę zwrócić uwagę, że nawet klub Kukiz’15, który gdzieś jest takim klubem sprzyjającym, także tej najlepszej recenzji nie wydał. Więc to nie zwalajmy, że tutaj ktoś rywalizuje, bo zawsze opozycja będzie rywalizowała o przywództwo, to jest normalne. Są nowe ugrupowania...

Nie boicie się Petru?

Znaczy na pewno obserwujemy, co się dzieje, ale też mamy poczucie własnej wartości. Obserwujemy, co robi pan Petru, co robi jego ugrupowanie, ale to nie jest tak, że jesteśmy sparaliżowani strachem i że się go boimy. Możemy współpracować, możemy podejmować wspólne działania, bo bycie w opozycji to nie jest tylko myślenie o własnej formacji, ale dosyć szerzej o tym, co się dzieje w naszym kraju i o tym, z kim można współpracować.

Czy w takim razie zamierzacie poprzeć wniosek .Nowoczesnej, jeśli chodzi o zmiany w finansowaniu partii politycznych?

Platforma wielokrotnie chciała tych zmian. Nie było...

Chciała, ale nie zrobiła.

Ale nie było większości, nie było większości, nie mieliśmy...

Oj.

Nie mieliśmy wtedy większości, jak pan pamięta, Platforma nie miała samodzielnej większości, byliśmy związani z koalicjantem i tej chęci do tych zmian nie było wtedy.

A teraz?

Będziemy nad tym dyskutować, na pewno trzeba to uporządkować. Tak że będziemy nad tym wnioskiem rozmawiać.

Pani marszałek, wczoraj zapowiedzieliście złożenie wotum nieufności wobec ministra Błaszczaka. Po co właściwie?

Wiadomo, że Prawo i Sprawiedliwość ma większość i ta dymisja nie dojdzie do skutku, ale jako opozycja musimy pokazywać i mówić, który minister naszym zdaniem działa dobrze, który działa źle. Minister Błaszczak ma bardzo odpowiedzialny resort, przed nami wielkie wyzwania – i szczyt NATO, i Światowe Dni Młodzieży – i na samym początku minister wprowadził taki chaos w tych instytucjach, że po prostu patrzymy z obawą, co będzie dalej, no. Minister spraw wewnętrznych powinien panować i nad służbami, i wiedzieć, kogo zatrudnia, z kim współpracuje, i pamiętać o tym, że w maju bardzo ważne wydarzenie i następne w lecie. I policja, i wszystkie służby powinny być skoncentrowane na przygotowywaniu tych wydarzeń, a nie na sprawach personalnych. Poza tym nie może być tak, że przez kilka tygodni czy kilka dni nie ma w policji władz.

Pani marszałek, jeszcze jedna sprawa – oczywiście teczki. Dlaczego 25 lat po odzyskaniu niepodległości ciągle teczki rządzą naszą sytuacją?

Znaczy nie, moi życiem nie rządzą, to znaczy coś zrobiło się tak...

Ale dyskutujemy o tym.

Dyskutujemy, niektórzy z wielką lubością, że te teczki się pojawiły. I te teczki... Ja uważam, że historię należy badać, historię powinni badać historycy, historycy powinni badać dokumenty, sprawdzać dokumenty w kontekście historycznym...

Politycy są bez grzechu?

Politycy robią tak naprawdę bałagan i wykorzystują teczki do swojej bieżącej gry politycznej. I to jest naprawdę niedobre, bo historią nie należy grać, historię należy zrozumieć, należy ją poznać i wyjaśniać. Natomiast granie teczkami politycznie jest obrzydliwe.

Ostatnie pytanie: co pani czyta?

Różne książki. Niestety...

Teraz.

W tej chwili wreszcie miałam czas, żeby skończyć Księgi Jakubowe Tokarczuk. I cieszę się, że miałam tę chwilę czasu, żeby tę książkę przeczytać na spokojnie.

O, to była długa chwila. Naszym gościem była pani Małgorzata Kidawa–Błońska, wicemarszałek Sejmu. Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję bardzo.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak