X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Sygnały dnia, 26 kwietnia 2016 - rozmowa z Przemysławem Wiplerem

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2016 07:15
Audio
  • Przemysław Wipler o karze śmierci i dostępie do broni (Sygnały dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Przemysław Wipler, partia KORWiN, witamy serdecznie.

Przemysław Wipler: Witam serdecznie.

W wyborach parlamentarnych ubiegłego roku partii KORWiN zabrakło, no, dosłownie ćwierć procenta...

37 tysięcy głosów.

...ćwierć procenta, żeby wejść do parlamentu. Dzisiaj jesteście bliżej tego celu, czy dalej? Jak pan ocenia?

Jesteśmy zdecydowanie bliżej tego momentu z każdym dniem, ponieważ nasi wyborcy to są bardzo młodzi wyborcy. My jesteśmy najmłodszą partią i pod względem kadr, i pod względem liderów lokalnych, i pod względem naszych wyborców. I biorąc pod uwagę poparcie, jakie mamy wśród młodych Polaków, biorąc pod uwagę rewolucję w wyborach politycznych, jaką spowodowały media społecznościowe – Facebook, Twitter, YouTube – można powiedzieć z każdym dniem, w każdym tygodniem, z każdym miesiącem liczba osób, które chcą na nas głosować, rośnie. To jest po prostu proces demograficzny i jesteśmy w dużo lepszej sytuacji niż w 93 roku byli obaj liderzy, którzy są ważni dla współczesnej polskiej polityki, a którzy wtedy nie weszli do Sejmu – Donald Tusk i Jarosław Kaczyński. Oni wtedy dostali: Tusk dostał 3,99%, a Kaczyński dostał 4,4%, jeden dostał 550, drugi 620 tysięcy głosów, my dostaliśmy aż 730 tysięcy głosów i 4,76%. I teraz robimy coś, czego zabrakło nam w zeszłym roku, czyli budujemy struktury, jeździmy po całym kraju z Januszem Korwinem–Mikke, w poszczególnych powiatach i gminach były silne jednostki struktury partii KORWiN.

A nie trzeba było iść do wyborów razem na przykład z Pawłem Kukizem? Dzisiaj moglibyście tak jak posłowie Ruchu Narodowego w pewnym momencie podziękować Kukizowi, założyć własne koło, już je mieć w Sejmie w tej chwili.

Do tanga trzeba dwojga. My proponowaliśmy Pawłowi Kukizowi współpracę, tylko to był chyba najgorszy moment na takie rozmowy, bo toczyliśmy je pod koniec czerwca, gdy Paweł Kukiz w niektórych sondażach miał 29–30%, niektórzy z jego doradców mówili: Paweł, będziesz rozdawał karty, wygrasz te wybory, przeskoczysz Prawo i Sprawiedliwość, na ulicy Nowogrodzkiej już jest lęk przed tobą. I to był moment słaby w sytuacji, gdy on miał 30%, a my mieliśmy 3–4% ówcześnie w sondażach. To był słaby moment na prowadzenie takich negocjacji. Skończyło się tym, że my dostaliśmy prawie 5%, Paweł Kukiz dostał trochę ponad 8%. Gdybyśmy poszli razem w tamtych wyborach, jestem przekonany, że mielibyśmy kilkunastoprocentowe, powyżej piętnastoprocentowe poparcie i taką liczbę posłów, że w chwili obecnej moglibyśmy starać się przekonywać Prawo i Sprawiedliwość do zmiany Konstytucji.

A Ruch Narodowy to nie jest ta partia, którą jako najbliższego współpracownika ewentualnie widzicie w parlamencie lub poza parlamentem w tej chwili?

Nie ma Ruchu Narodowego, w Ruchu Narodowym został tylko jego lider Robert Winnicki. To trwa już od wielu miesięcy. Pozostali czterej posłowie Ruchu Narodowego już od jakiegoś czasu planowali rozwód z Robertem Winnickim. On po prostu tylko dlatego jest prezesem, że został nim wybrany na cztery lata, a nikt inny oprócz prezesa nie może wcześniej kongresu zwołać. Zgodnie z moją wiedzą dostał jakieś 2–3 miesiące temu takie ultimatum: Robert, zrezygnuj, zwołaj ten kongres, wybierzmy nowe przywództwo, bo masz wadę Romana Giertycha, a nie masz jego zalet, taki tekst słyszałem. Więc moim zdaniem ta formacja po odejściu Mariana Kowalskiego, po odejściu ONR–u, jej taki, można powiedzieć, żelazny rdzeń stanowi Młodzież Wszechpolska, której prezes, pan poseł Adam Andruszkiewicz, został w klubie Pawła Kukiza.

Przejdźmy teraz do tego, co proponuje partia KORWiN. Pakiet ustaw o bezpieczeństwie „KORWiN dla bezpieczeństwa”, tak nazywa się ta inicjatywa. To są trzy ustawy, trzy propozycje ustawodawcze, pod którymi zbierane są zresztą już chyba w tej chwili podpisy, prawda?

Tak.

Już struktury ruszyły. To powiedzmy o nich po kolei. Przywrócenie kary śmierci – za jakie przestępstwa?

Za morderstwo z premedytacją. To jest projekt Prawa i Sprawiedliwości z 2004 roku, pod którym podpisał się Jarosław Kaczyński, a który prezentował w Sejmie obecny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Chcieliśmy przypomnieć Prawu i Sprawiedliwości, że ta partia zbudowała się na tym postulacie, który był dla środowiska, dla ówczesnej Unii Polityki Realnej, dla Janusza Korwin–Mikkego zawsze bardzo ważnym, fundamentalnym postulatem. I ten projekt był zgłaszany, gdy Prawo i Sprawiedliwość miało czterdziestu paru posłów, teraz ma 234, ma Senat, ma prezydenta, więc ma wszystko, by tego rodzaju zmianę przeprowadzić. Również w poprzedniej kadencji, na początku poprzedniej kadencji Jarosław Kaczyński wracał z tym postulatem i podnosił postulat, że powinien zostać złożony projekt zmiany przywracający karę śmierci po tak drastycznych informacjach, jak ta dotycząca pana Breivika, który powinien właśnie... Jest takim klasycznym przestępcą, mordercą, wielokrotnym, zabójcą, który zabił prawie sto osób, to on powinien się z Panem Bogiem spotkać, a nie dostawać 150 tysięcy złotych odszkodowania za to, że miał stary play station i zbyt chłodną kawę dostawał w więzieniu.

Kolejny postulat to jest ułatwienie w dostępie do broni. Kto powinien mieć do tej broni dostęp (...)?

Każdy praworządny i zdrowy na umyśle Polak powinien przy spełnieniu wymogów równie klarownych i jasnych, jak przy egzaminie na prawo jazdy, móc uzyskać określonego rodzaju, określonego typu broń i im wyższe ma umiejętności, im wyższe ma zdolności w jej posługiwaniu się, tym do poważniejszej broni powinien mieć dostęp. W chwili obecnej mamy absurdalną starą, komunistyczną ustawę, a Polacy są najbardziej rozbrojonym narodem w Europie. Przy okazji cierpi na tym również przemysł zbrojeniowy, bo tak jak czeska zbrojeniówka produkuje olbrzymią ilość broni i na eksport, i na rynek wewnętrzny, tak polskie zakłady upadają w tym zakresie, bo ich jedynymi odbiorcami jest policja i wojsko, więc ma to wymiar ekonomiczny, gospodarczy, to jest duży rynek, a również kwestie bezpieczeństwa są absolutnie fundamentalne.

I trzeci projekt to jest rozszerzenie obrony koniecznej. Jak należy tutaj ustalić granice zdaniem partii KORWiN?

Jesteśmy zwolennikami zasady „Mój dom moja twierdza”, takiej zasady, że jeżeli bronię się w swoim domu, w swoim mieszkaniu, na swojej nieruchomości przed bezprawnym napadem, napaścią, to nie ma czegoś takiego, jak przekroczenie granic obrony koniecznej. W chwili obecnej trzeba działać proporcjonalnie, czyli jak w nocy ktoś chodzi po mojej sypialni, to muszę – zanim podejmę działanie – się zastanowić, czy on ma coś w rękach, czy ma gołe ręce, jak ma gołe ręce, to ja również powinienem gołymi rękami proporcjonalnie się bronić. Prowadzi do takich absurdów to prawodawstwo. I praktyka prokuratorska, że ludzie, którzy bronili się we własnym domu, oprócz traumy, jaką zawsze jest napaść, często krzywd, których doznali od napastnika, to jeszcze mają sprawy karne ciągnące się latami, kosztujące dziesiątki tysięcy złotych o to, że rzekomo mieli przekraczać obronę konieczną. Chcemy zakończyć z tym, żeby człowiek zawsze swoim domu broniąc się, wiedział, że on jest w prawie i nie musi myśleć, czy nie przekracza właśnie jakichś granic tej ochrony.

A czy to znaczy, że w tej chwili kwestie bezpieczeństwa przechodzą zdecydowanie na pierwszy plan, jeśli idzie o strategię partii KORWiN? O uchodźcach już mniej, o zmianie prawa podatkowego mniej?

Teraz zaczęliśmy... Właśnie to jest kwestia tego, że pewnych spraw nie dowartościowaliśmy w kampanii wyborczej w naszym przekazie. Zaczynamy od pakietu „KORWiN dla bezpieczeństwa Polaków”, później będzie pakiet „KORWiN dla przedsiębiorców”, „KORWiN dla podatników”, „KORWiN przeciw biurokracji”, chcemy zbierać co pół roku podpisy pod trzema projektami ustaw, żeby trzech naszych liderów bądź liderów organizacji, których program i cele są zbieżne z partią KORWiN, trafiało do Sejmu i prezentowało w Sejmie nasze projekty ustaw, jeszcze takie, które mają szansę na uchwalenie. Bo nie wyobrażam sobie Jarosława Kaczyńskiego głosującego przeciw własnej ustawie o karze śmierci, nie wyobrażam sobie posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy nie popierają rozszerzenia prawa do obrony koniecznej. Zresztą głosowali za podobnym projektem w sierpniu zeszłego roku.

Również jeżeli chodzi o ustawę o broni i amunicji, powszechna jest wiedza, że ten akt trzeba zmienić. My zbieramy podpisy pod projektem przygotowanym przez Fundację Rozwoju Strzelectwa i wspieranym przez Ruch Obywatelski Miłośników Broni – pod projektem bardzo dobrym legislacyjnie, nowoczesnym, takim projektem, którego ewidentnie potrzebuje w chwili obecnej Polska.

Sprawy podatkowe, sprawy wolności osobistej, gospodarczej są dla nas fundamentem, ale musi być jasne, chcemy, żeby było jasne dla naszych sympatyków, wyborców, że te kwestie najbardziej podstawowych potrzeb, czyli bezpieczeństwa, też są fundamentem naszego programu.

Złożył pan już swoje zeznanie podatkowe za ten rok?

Tak, oczywiście.

A należy utrzymywać obowiązek składania osobiście zeznań podatkowych, czy też – tak jak to pamiętam swego czasu proponował Jarosław Gowin i jego ugrupowanie – zdjąć ten obowiązek z obywateli?

My jesteśmy jako partia KORWiN w ogóle zwolennikami zlikwidowania podatku PIT, podatku dochodowego od osób fizycznych. Jeżeli ktoś mówi, że nie ma na to pieniędzy, to my odpowiadamy, że koszt zniesienia podatku PIT dla budżetu państwa byłby taki sam, jak program 500+. Zamiast programu 500+ mogliśmy zlikwidować PIT, bo mamy absurdalną sytuację, w której wpływy z PIT–u wynoszą 45 miliardów złotych dla budżetu, ale połowa tych wpływów to jest PIT, który państwo płaci samo sobie, bo od 7 milionów emerytów i od 3 milionów ludzi pracujących w budżetówce – żołnierzy, nauczycieli, pielęgniarek, wykładowców akademickich, prokuratorów i tak dalej. Pobór tego podatku kosztuje 3 miliardy złotych. I te wszystkie dane zna doskonale pani premier Beata Szydło, bo kiedyś brakowało dosłownie kilkunastu godzin, żebyśmy 30 kwietnia 2012 roku z Jarosławem Kaczyńskim przed urzędem skarbowym na ulicy Lindleya prezentowali postulat „Polska bez PIT”, to interwencja pana profesora Modzelewskiego dosłownie rzutem na taśmę w sobotę spowodowała, że Prawo i Sprawiedliwość...

A co by miało nastąpić w sprawie PIT?

Wtedy był pomysł taki, żeby zastąpić go podatkiem od funduszu płac, czyli podatkiem postulowanym przez Centrum Adama Smitha, podatkiem, który byłby prosty, który zastąpiłby różnego rodzaju składki, podatki obciążające w chwili obecnej pracę, które są największymi szkodnikami i najbardziej wypychają Polaków za granicę.

O czym mówił Przemysław Wipler, partia KORWiN. Dziękuję serdecznie.

Dziękuję bardzo.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak