Minister skarbu państwa: plany likwidacji resortu są aktualne

Ostatnia aktualizacja: 17.05.2016 08:00
Ministerstwo Skarbu Państwa ulegnie likwidacji i stanie się to nie później, niż do połowy przyszłego roku - mówił w "Sygnałach dnia" szef tego resortu Dawid Jackiewicz.
Audio
  • Minister skarbu państwa Dawid Jackiewicz o sytuacji w spółkach (Jedynka/Sygnały dnia)
Dawid Jackiewicz
Dawid JackiewiczFoto: W. Kusiński/Polskie Radio

Według pierwotnego planu resort ten ma przekazać nadzór nad częścią spółek do innych ministerstw, a potem zniknąć. Minister skarbu Dawid Jackiewicz mówił w radiowej Jedynce , że w międzyczasie powstaje koncepcja nowego podmiotu, który będzie zarządzał częścią spółek skarbu państwa. Dodał, że te, które mają specyficzny charakter, np. związany z energią, przekazane będą do ministerstwa energii.

Pytany o prace nad tym, jak środki wypracowywane przez spółki skarbu państwa włączyć w plan Morawieckiego, tj. by przeznaczyć pieniądze na inwestycje, gość Jedynki stwierdził, że to jedno z najważniejszych zadań resortu skarbu państwa. Obecnie trwają związane z tym prace w ministerstwie, w tym regularne spotkania prezesów i zarządów spółek skarbu państwa. Jak stwierdził Jackiewicz, efektem tego jest kontrakt podpisany przez PGNiG i Grupę Azoty, którego wartość może w ciągu najbliższych 3-4 lat wynieść ponad 4,5 mld zł.

- Tam gdzie jest potrzeba, np. w sektorze energetycznym, a już najbardziej w elektroenergetycznym – inwestycje są potrzebne – mówił gość Jedynki. – Te finanse, wypracowane zyski, powinny pozostawać w spółkach – uzupełnił. Jak dodał, rozumie oczekiwania ministra finansów, by środki ze spółek trafiały do budżetu, ale trwa wypracowywanie kompromisu. Współpraca spółek nie oznacza, że nie będą one wypłacały dywidend – stwierdził Jackiewicz.

Minister mówił też o sytuacji w spółkach skarbu państwa za poprzednich rządów. Według niego, gwarantowano sobie wysokie odprawy, nawet rzędu milionów złotych. – Jeden z prezesów, odwołany przez nas w pierwszych dniach naszej obecności w Ministerstwie Skarbu Państwa zagwarantował sobie w kontrakcie, że odprawa będzie musiała wynieść ponad 3 mln zł. I musiał ją otrzymać – przyznał minister. Było tak, że wynagrodzenie, przywileje, bonusy, nie miały nic wspólnego z kondycją spółki - dodał. Jackiewicz zapowiedział, że teraz będą one związane z wynikami, jakie osiąga przedsiębiorstwo.

Opozycja wskazuje, że w spółkach skarbu państwa obecna ekipa umieszcza w ich władzach polityków PiS – to m.in. Wojciech Jasiński, prezes Orlenu, Andrzej Jaworski, członek zarządu PZU, Michał Czarnik, który ma być członkiem kilku rad nadzorczych. - PO próbuje uczynić zarzut z faktu, że ktoś się z kimś zna - mówił minister. Dodał, że obecny rząd nie stawia tego rodzaju zarzutów, ale krytyczny jest wobec tych ludzi, którzy stali się "udzielnymi książętami" i spełniali swoje kaprysy na wysokich stanowiskach w spółkach skarbu państwa. W tym kontekście tłumaczył sprawę mercedesa, którego zamówił jeden z prezesów spółek.

Dawid Jackiewicz również o sytuacji polskiego górnictwa oraz wyjaśnił, że jego resort nie będzie finansował prywatnych mediów.

***

Tytuł audycji: Sygnały dnia

Prowadzi: Piotr Gociek

Gość: Dawid Jackiewicz (minister skarbu państwa)

Data emisji: 17.05.2016

Godzina emisji: 7.13

agkm/tj

Zapis całej rozmowy

Czytaj także

Minister skarbu: skala pazerności podczas rządów PO-PSL była porażająca

Ostatnia aktualizacja: 11.05.2016 12:32
- O grzechach głównych w zarządzaniu majątkiem publicznym mówił w Sejmie podczas przedstawiania audytu rządów PO-PSL Dawid Jackiewicz. Wśród nich wymienił: pazerność, niegospodarność, rozrzutność, łamanie procedur, wykorzystywanie spółek do celów politycznych oraz działanie na szkodę państwa.
rozwiń zwiń