Sygnały dnia, 6 czerwca 2016 - rozmowa z Andrzejem Adamczykiem

Ostatnia aktualizacja: 06.06.2016 07:15
Audio
  • Minister infrastruktury i budownictwa przekonuje, że Polakom trzeba pomóc w uzyskaniu mieszkań (Sygnały dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa. Witam, panie ministrze, dzień dobry.

Andrzej Adamczyk: Dzień dobry, witam, panie redaktorze, witam państwa.

Nabija się dzisiaj jedna z gazet kolorowych, że wracają książeczki mieszkaniowe, takie jak w czasach PRL–u. Rzeczywiście można ten pomysł założenia subkont i premii od rządu w ramach składania na własne mieszkanie porównać troszeczkę do książeczek mieszkaniowych z tamtego czasu?

Nie, panie redaktorze, tutaj nie ma żadnych praktycznie analogii poza tym, że osoby zainteresowane nabyciem czy zorganizowaniem sobie mieszkania są po prostu konsekwentne i co miesiąc odkładają pieniądze, natomiast to jest tylko... natomiast różnic jest bardzo dużo, bo przecież ten pomysł jest podobny do kas mieszkaniowych , które w wielu państwach Europy doskonale funkcjonują, zdają egzamin i są bardzo pomocne dla wszystkich tych, którzy nie tylko myślą o zakupie mieszkań, ale myślą także o kredytach na budowę domów, na ich przebudowę, modernizację.

Zacznijmy od najważniejszej rzeczy: dla wszystkich czy nie dla wszystkich? Bo niepokojąco brzmi zdanie: „Dla tych, którzy nigdy dotąd nie mieli mieszkania i nie mają go w tej chwili”. Czyli jednak nie dla wszystkich.

Panie redaktorze, program Mieszkanie+ jest programem otwartym dla wszystkich Polaków. Jest programem otwartym dla wszystkich Polaków, jakkolwiek w pierwszej swojej fazie program budowy mieszkań na wynajem, na wynajem taki czysty i na wynajem z dojściem do własności, czystym w takim sensie, że wyłącznie wynajem, program ten w pierwszej kolejności dedykowany jest wszystkim tym osobom, które dzisiaj, niestety, nie mają zdolności kredytowych, dzisiaj nie mogą kupić mieszkania na wolnym rynku, dzisiaj nie mogą wynająć tego mieszkania w relacjach komercyjnych. I to jest ta dedykacja, no bo gdybyśmy dzisiaj otwarli ten program wsparcia dla tych, którzy posiadają mieszkania, liczymy się z tym, że mielibyśmy do czynienia z sytuacją, w której dzisiaj posiadający mieszkanie chcieliby zabezpieczyć mieszkanie dla swoich na przykład uczących się jeszcze w szkołach podstawowych dzieci.

Ale zapewniam pana i zapewniam państwa, że kryteria będą ewaluowały, one będą podlegały przez lata zmianom, zmianom, które będą jakby cały czas miały związek z tym, jakie skutki będzie wdrażanie tego programu wywierało na rynek mieszkaniowy w Polsce. Naszym celem, celem rządu, celem rządu Prawa i Sprawiedliwości i wcześniej przecież postulowanych działań jeszcze w czasie opozycji, w czasie, kiedy prosiliśmy, apelowaliśmy do rządu Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, naszym celem jest zlikwidowanie deficytu mieszkaniowego. Dzisiaj szacuje się, że minimum 460 tysięcy polskich rodzin żyje w mieszkaniach czy w obiektach wielopokoleniowych. Dzisiaj dwie rodziny przynajmniej z tych 460 co najmniej są to rodziny, w których... znaczy z tych 460 mieszkań to tam mieszkają co najmniej dwie rodziny.

Jak to będzie rzeczywiście wyglądało? Wyobraźmy, mamy osobę, która ma dwadzieścia parę lat, kończy studia, zakłada rodzinę, nie miała nigdy mieszkania, nie ma mieszkania, chciałaby na takie mieszkanie zacząć oszczędzać i skorzystać z programu Mieszkanie+. I co wtedy ta osoba robi? Jak już, oczywiście, te wszystkie legislacyjne sprawy zostaną dopięte i program ruszy, wtedy ona udaje się do kogo, z jakimi dokumentami? Już myślicie państwo chyba nad tym, jak to będzie wyglądało?

Mogę powiedzieć tak, że mamy już gotową, przemyślaną koncepcję, bo przecież projekt uchwały Rady Ministrów, który prezentowaliśmy może nie w jego zawartości, bo nie rozdaliśmy dziennikarzom, ale takiej zasadniczej zawartości, prezentowaliśmy, miałem zaszczyt prezentować pani premier w piątek, oczywiście, określa te zasady tych działań. Ja przypomnę, że program Mieszkanie+ to jest program działania w różnych segmentach. To nie jest tylko tak, że mówimy o budowie mieszkań na wynajem, o budowie mieszkań na wynajem z dojściem, z opcją dojścia do własności. Mówimy o tym, że pragniemy wspierać wszystkich tych, którzy chcą oszczędzać na zakup własnego mieszkania, na budowę domu, i to rachunki, wydzielone rachunki oszczędnościowe, o których mówiliśmy na początku naszej rozmowy.

Takie subkonta, na których gromadzimy pieniądze.

Takie subkonta, takie bardzo, bardzo podobne właśnie w swojej funkcji i w organizacji kasy mieszkaniowe. Ale też pragniemy wesprzeć, i tutaj jesteśmy zdeterminowani, budownictwo komunalne. Nie socjalne, ale komunalne. Komunalne dlatego, że czas oczekiwania dzisiaj na mieszkanie komunalne, a dotyczy to osób, które absolutnie są w stanie kupić na wolnym rynku mieszkania czy wybudować sobie domu, to okres oczekiwania wynosi ponad 27 lat. Pragniemy wesprzeć również budownictwo społeczne. Ono teraz jest wspierane z pieniędzy budżetowych. Pragniemy to wsparcie utrzymać. Co do... Jeszcze wrócę do mieszkań komunalnych, to zakładamy, że gdzieś około 40% wartości realizacji inwestycji wspieranych z budżetu państwa.

Dzisiaj musimy przełamać tą niemożność państwa w zakresie dostępu do mieszkań tych, którzy po prostu nie mają na to środków, nie posiadają środków finansowych i nie mają możliwości kredytowych. Nie jesteśmy odosobnieni w Europie. Inaczej – w Europie, jeżeli chodzi o programy mieszkaniowe, jesteśmy na szarym końcu. Praktycznie większość państw europejskich wprowadziło, przeprowadziło wielkie programy mieszkaniowe, dzięki czemu ich problemy to problemy zgoła inne, a nie problemy mieszkaniowe.

Ja podam może garść statystyk, panie redaktorze. Otóż tak: Polska jest na ostatnim miejscu w Unii Europejskiej na 27 badanych państw z ilością mieszkań na 1000 mieszkańców,  19. miejsce na 27 badanych pod względem wielkości mieszkania, 26. miejsce w Unii Europejskiej pod względem przeciętnej ilości izb, przeludnienie 18. miejsce na 20 badanych. Wobec czego te działania muszą obejmować różne przestrzenie.

Co do pytania, jak to się będzie działo, otóż tak: jeżeli chodzi o program, wielki program budownictwa mieszkaniowego budowy mieszkań na wynajem, Narodowy Fundusz Mieszkaniowy, który będzie swoistym bankiem ziemskim, będzie już posiadał, mamy nadzieję, do roku, półtorej roku [sic] już będzie posiadał nieruchomości, na które będzie mógł wskazać możliwość budowy mieszkań. Będzie również poszukiwał i wytwarzał, generował różnego rodzaju instrumenty finansowe, które pozwolą finansować budowę tych mieszkań. Poprzez swoistego inwestora zastępczego, a będzie nim powołany narodowy operator mieszkaniowy, będzie realizował te inwestycje punktowe w konkretnych miejscach. Co jest ważne, chcemy budować mieszkania w całym kraju, nie w wielkich miastach, nie w wydzielonych... nie tylko w wielkich miastach, nie tylko w wydzielonych obszarach (...)

I tu się będzie zmieniała... To jest ciekawa rzecz, bo zmieniała się... znaczy różna jest atrakcyjność w różnych miejscach tego programu, tak można wskazać, są miejsca w Polsce, gdzie wynajem mieszkania na wolnym rynku kosztuje właśnie tyle i o jakiej kwocie możemy przeczytać w założeniach programu Mieszkanie+, a nawet mniej. Są, oczywiście, i takie, gdzie kosztuje wielokrotnie więcej. Więc to będą równomiernie budowane mieszkania wszędzie, czy (...) dużych miast?

Panie redaktorze, należy sobie zadać pytanie, dlaczego są takie różnice w kosztach najmu. Oczywiście, one są związane z popytem, z podażą, ale przede wszystkim związane są z kosztami realizacji tych inwestycji mieszkaniowych, bo przecież jeżeliby spojrzeć na mapę kraju w kategoriach... i podzielić tą mapę w kategoriach kosztów realizacji inwestycji, różnorakich, budownictwa ogólnego, obiektów szkolnych, sportowych, ale i mieszkaniowych, różnice są istotne. I różnice są również w cenie budowy mieszkania. My zakładamy, że metr kwadratowy budowy mieszkań to będzie od 2,5 tysiąca wzwyż, ale wiemy o tym, że... mamy takie informacje, że w Polsce sprzedawane są mieszkania nowo budowane w cenie około 2400–2500 złotych, bo takie informacje do resortu, do ministerstwa również docierają. I tutaj, w tym przypadku ceny najmu mieszkań będą zdecydowanie niższe, bo przecież cena najmu mieszkań jest pochodną kosztów jego budowy, kosztów obsługi finansowej takiego przedsięwzięcia.

Pierwszy nabór chętnych w drugiej połowie przyszłego roku, budowa mieszkań możliwa dopiero w roku 2018, pierwsze klucze pewnie najemcy dostaną w roku 2019. Dobrze ten harmonogram streszczam? Tak to będzie wyglądało?

No cóż, nie można tutaj przyspieszyć pewnych procesów, bo jeżeli założymy, że czas przygotowania inwestycji w części tej projektowej przy... przepraszam za określenie, przy dobrych wiatrach, przy bardzo sprzyjających okolicznościach, to jest 3 miesiące, wystąpienie do właściwego urzędu czy wydziału starostwa, znaczy wydziału architektury starostwa powiatowego w określonych miejscach z wnioskiem o decyzję, o pozwolenie na budowę to jest około miesiąca, prawo budowlane mówi, że 65 dni. Zakładamy, że po dwóch miesiącach...

Ja to wszystko rozumiem, tylko...

Panie redaktorze, zakładamy, że w przeciągu miesiąca uzyskujemy decyzję o pozwoleniu na budowę, możemy wchodzić na budowę. I teraz tak: szacuje się, że średni czas realizacji... przy dobrze zorganizowanym procesie budowlanym czas realizacji budynku wielokondygnacyjnego, wielomieszkaniowego, w którego zasobie jest około 150–200 mieszkań, to około 20 miesięcy. Realizuje się budynki mieszkaniowe o wielkości 50 mieszkań 15 miesięcy. Tego też nie przyspieszymy.

Ja to wszystko rozumiem, ale zmierzałem w inne miejsce, mianowicie że tak się złoży ciekawie, że akurat w 2019 roku przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi będzie można zacząć wręczać klucze do pierwszych mieszkań. Tak wytykają nawet ci po stronie opozycji, którym się podoba program PiS-u, bo okazuje się, że wśród przeciwników politycznych rządzącej partii nie brakuje tych, którzy mówią, że to jest dobry pomysł i że szkoda, że Platforma go wcześniej nie wprowadziła w życie.

Panie redaktorze, kiedykolwiek by nie ustalić tego terminu oddawania do użytku wybudowanych mieszkań, to jeżeli to zrobimy rok wcześniej, no to wówczas spotkamy się z zarzutem, że wycelowaliśmy realizację programu na wybory...

Samorządowe.

...samorządowe. Jeżeli zrobimy to o pół roku później, to wycelowaliśmy program na wybory prezydenckie. Zawsze będą skojarzenia.

Bardzo dziękuję za tą kwestię, za tą sekwencję, o której pan mówił, że szkoda, że poprzednie rządu nie realizowały tegoż programu mieszkaniowego. Proszę ufać, a przecież w pamięci wielu mamy debatę parlamentarną z 2010 roku, wówczas nie tylko politycy, nie tylko politycy opozycji, nie tylko parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, ale przede wszystkim środowiska związane z budownictwem, z budownictwem mieszkaniowym, postulowały, prosiły o program mieszkaniowy. Rząd stwierdził: nie, rynek wyreguluje problem deficytu mieszkaniowego. Rynek w żadnym państwie nie wyregulował problemu deficytu mieszkaniowego, zwłaszcza w obszarze tych, których nie stać na zakup mieszkania czy nie mają zdolności kredytowych przy tak wysokich cenach.

Przekonywał Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa, gość Sygnałów dnia w radiowej Jedynce. Dziękujemy za wizytę.

Dziękuję państwu, dziękuję, panie redaktorze, za zaproszenie.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak