Sygnały Dnia, 13 października 2016, rozmowa z Andrzejem Adamczykiem

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2016 07:15
Audio
  • Minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk w radiowej Jedynce mówił o realizacji programu "Mieszkanie plus" (Sygnały dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa. Witamy serdecznie, dzień dobry.

Andrzej Adamczyk: Dzień dobry, witam panów redaktorów, witam szczególnie serdecznie słuchaczy radiowej Jedynki.

Wczoraj nadeszła wreszcie ta chwila, na którą ci, którzy liczą na udział w programie Mieszkanie Plus, nadeszła, czyli od deklaracji rząd przeszedł do faktów. Spółka BGK Nieruchomości podpisała 17 listów intencyjnych z samorządami, na 67 hektarach powstanie 6 tysięcy mieszkań. Ile mieszkań łącznie ma czy też powinno powstać w ramach tego programu, programu Mieszkanie Plus?

Panie redaktorze, Prawo i Sprawiedliwość realizuje nie tylko obietnice wyborcze, ale także realizuje program, w którym już od lat wpisany jest narodowy program mieszkaniowy wzorem innych państw europejskich, które problem mieszkań, braku mieszkań, deficytu mieszkaniowego rozwiązały już dawno. Polska na ostatnim miejscu w Europie, jeżeli chodzi o ilość mieszkań na tysiąc mieszkańców, to jest bodajże 350 mieszkań, Rumunia 418, średnia europejska około 435 mieszkań na tysiąc mieszkańców. Dzisiaj mówimy, że deficyt mieszkaniowy, bo to ze statystyk wynika, wynosi 897 tysięcy mieszkań. Tyle mieszkań brakuje na rynku dla określonej grupy beneficjentów, bo z drugiej strony 120 tysięcy mieszkań stoi niezasiedlonych...

Ale to znaczy...

...nowo wybudowanych. Więc aby zaspokoić ten głód, deficyt mieszkaniowy, aby zatrzymać zwłaszcza młodych ludzi, zatrzymać tutaj, w Polsce, w kraju, żeby nie wyjeżdżali za granicę i tam nie szukali tej stabilizacji życiowej, w Polsce należy wybudować już teraz około 900 tysięcy mieszkań. Docelowo zakładamy, że do 2030 roku to będzie  430 mieszkań na tysiąc mieszkańców, do takiej średniej pragniemy podnieść poziom ilości mieszkań w Polsce, do 2030 roku wszystkich mieszkań wybudowanych w Polsce przez wszystkie podmioty, nie tylko tych realizowanych w ramach programu Mieszkanie Plus, ale także realizowanych w ramach budownictwa indywidualnego, przez deweloperów, spółdzielnie mieszkaniowe, samorządy.

Tak, ale mówimy już w tej chwili o skali, mówimy o wielkich potrzebach. Teraz mamy umowę na 6 tysięcy mieszkań. Pan na pewno wie o tym, jak wiele samorządów się zgłasza, ile tej powierzchni będzie do zagospodarowania. W związku z tym powinien pan być w stanie w przybliżony sposób podać, ile tych mieszkań w pierwszych latach będzie budowane. Na pewno nie 6 tysięcy, na pewno więcej, ale też na pewno nie 800 tysięcy. Jakie są plany tutaj?

Panie redaktorze, program mieszkaniowy jest programem wielosegmentowym. Chcemy przede wszystkim wesprzeć czy realizować przedsięwzięcia mieszkaniowe dla 40% polskich rodzin, których dzisiaj nie stać na zakup mieszkania, nie mają możliwości kredytowych, z drugiej strony mają zbyt wysokie dochody, aby korzystać z mieszkań komunalnych, i mamy z tym olbrzymi problem. Dzisiaj w Polsce buduje się ponad 140 tysięcy mieszkań rocznie. Zakładamy, że jeżeli w następnych latach uruchomimy, wesprzemy budownictwo mieszkaniowe we wszystkich segmentach i będzie to w najbliższych 2–3 latach ok. 190 tysięcy mieszkań rocznie, to na pewno wypełnimy zadane sobie kryteria. Ten program mieszkaniowy to nie jest działanie, że w 2017...

To jest kilkadziesiąt tysięcy mieszkań rocznie.

...tak, że w 2017 roku już będzie wiele, wiele mieszkań. Przecież tą machinę należy uruchomić.

Nie, ale ja tylko, panie ministrze, próbuje ustalić po prostu, czego można mniej więcej oczekiwać, jak będą następne wybory i na początku kampanii, nie wiem, na konwencji inaugurującej kampanię Zjednoczonej Prawicy, wyjdzie premier Beata Szydło i powie: w ciągu swojej pierwszej kadencji oddaliśmy... o, i tu padnie liczba...

Panie redaktorze...

...mieszkań w ramach programu Mieszkanie Plus.

Panie redaktorze, jeżeli tak będzie, a jestem przekonany, że tak będzie, że pani premier Beata Szydło wyjdzie i powie... i politycy Prawa i Sprawiedliwości, i posłowie Prawa i Sprawiedliwości wyjdą i powiedzą tak: Prawo i Sprawiedliwość zrealizowało daną państwu, narodowi obietnicę, państwu polskiemu obietnicę, uruchomiliśmy program wsparcia budownictwa mieszkaniowego, doprowadziliśmy do takiej sytuacji, że 40% polskich rodzin nie jest już dzisiaj wykluczonych w możliwości zdobycia swojego mieszkania, urządzenia swojego mieszkania, że 40% polskich rodzin może wynajmować mieszkania w trybie dochodzenia do własności, nie rujnując swojego budżetu domowego. I to jest cel narodowego programu mieszkaniowego. Panie redaktorze, to nie jest program populistyczny, to nie jest program polityczny. To jest program, na który Polska czekała od wielu lat...

Ale ja... Panie ministrze, ja doskonale rozumiem...

Ja przypomnę, panie redaktorze, ja przypomnę...

...na czym polega ten plan i myślę...

Ja przypomnę debatę....

...że słuchacze też rozumieją bardzo dobrze, na czym polega ten plan...

Panie redaktorze, ja przypomnę debatę z 2010 roku...

...tylko chodzi o to, żeby w tym momencie przejść od deklaracji do konkretów po prostu.

Ja przypomnę debatę z 2010 roku. Przez wiele lat zauważaliśmy, że brakuje w Polsce programu mieszkaniowego. W 2010 roku przez parlament przetoczyła się bardzo burzliwa dyskusja właśnie na temat programu mieszkaniowego. Wówczas opozycja, Prawo i Sprawiedliwość i nie tylko, żądała od Donalda Tuska i jego ekipy rządowej, od koalicji PO–PSL narodowego programu mieszkaniowego. Twierdziliśmy, że bez narodowego programu mieszkaniowego, bez programu wielosegmentowego, programu mieszkaniowego w Polsce praktycznie rzecz biorąc doprowadzimy do tego, że młode rodziny wyjadą za granicę. I to nie jest tak, że przyszykowaliśmy program mieszkaniowy na dzisiaj jako taki iwent polityczny. Wówczas namawialiśmy rządzących: zróbcie program mieszkaniowy, przecież przyjęta została uchwala Sejmu zobowiązująca Donalda Tuska do przedstawienia programu mieszkaniowego. I co?

Panie ministrze, nawet opozycja...

I przedstawiono analizę sytuacji, że brakuje mieszkań...

...nawet opozycja nie ma pretensji...

...i trzeba mieszkania wybudować.

...do rządu o narodowy program mieszkaniowy, tylko powtórzę...

Ależ oczywiście.

...przychodzą takie chwile, kiedy trzeba z ogólnych deklaracji o tym, ilu ludzi będzie miało szansę, o tym, jakie są cele, trzeba przejść do jakichś konkretów...

Na pewno będą mieszkania.

W tej chwili wiemy, że 6 tysięcy mieszkań ma powstać w ramach tych umów, które już w tej chwili podpisano, 6 tysięcy mieszkań na 67 hektarach. Ja po prostu próbuję ustalić, ile jeszcze tysięcy ma w ciągu najbliższych 2–3 lat powstać. Z kolei deweloperzy prywatni mówią: dlaczego tylko spółka BGK Nieruchomości ma brać udział w tym programie? My też byśmy chcieli tanie mieszkania budować, to może niech rząd podzieli jakoś te zamówienia albo jakieś przetargi rozpisze.

Panie redaktorze, deweloperzy mogą budować tanie mieszkania. Przecież BGK Nieruchomości nie będzie korzystało z żadnych instrumentów wsparcia finansowego. To jest gra rynkowa. Dzisiaj mieszkanie może kosztować (i tutaj nie zmieniamy zdania) powyżej 2500–2800 złotych za metr kwadratowy. No cóż, na rynku jest oferta mieszkania powyżej czterech tysięcy, trzy i pół, cztery, pięć tysięcy za metr kwadratowy powierzchni użytkowej. Cały tutaj też pomysł zakłada się na tym, że my pragniemy budować mieszkania o określonym standardzie, ale nie w wygórowanych cenach, bo to daje szansę na czynsz w wysokości od 10 do 18 złotych, powiększone o 20%, o tą ratę kapitałową w przypadku przejścia do własności. I to są te rozwiązania. My z nikim nie konkurujemy.

Zresztą pragniemy współpracować, tak jak dzisiaj z samorządami, ze wszystkimi tymi, którzy zechcą wejść tutaj w te relacje biznesowe z narodowym operatorem mieszkaniowym. Dzisiaj pilotażowo taką funkcję pełni BGKN, czyli spółka Banku Gospodarstwa Krajowego. I cała rzecz właściwie na tym polega. My dzisiaj nie zabieramy deweloperom klientów, my dzisiaj proponujemy mieszkania na wynajem, na wynajem z dojściem do własności dla tej grupy, której nie stać na zakup mieszkań u deweloperów. Przecież to jest zawsze tak, że każdy znajduje swoje miejsce w tym segmencie gry rynkowej, jaką jest budownictwo mieszkaniowe.

Nam zależy przede wszystkim na tym, żeby zlikwidować deficyt mieszkaniowy w Polsce. Panie redaktorze, będę powtarzał to z dużym uporem, powiedziałem to tutaj w studio parę tygodni temu: nie ma gniazda, nie ma piskląt. Nie stworzymy młodym pokoleniom warunków do życia w Polsce, młode rodziny wyjadą za granicę. Praktycznie rzecz biorąc za 20 lat już nie trzeba będzie mówić o problemie mieszkaniowym w Polsce, będą puste mieszkania, nie będzie komu ich zasiedlać, nie będzie komu ich wynajmować, nie będzie komu ich obejmować. Młode pokolenia Polaków będą żyły za granicą. Tego nie chcemy. Dlatego narodowy program mieszkaniowy. Jeszcze raz powtarzam, spełniamy swoje obietnice, deklarowaliśmy przed dwoma, trzema, czterema laty, mówiliśmy stale...

Mówił pan dwa tygodnie temu, że nie będzie tych finansowych ograniczeń, jeśli idzie o dochody tych, którzy mogą... czy wiek, jeśli chodzi o tych, którzy mogą skorzystać z programu Mieszkanie Plus. A czy ci, którzy powracają z zagranicy, Polacy z Kartą Polaka, którzy chcieliby się w Polsce osiedlić, albo na przykład Ukraińcy czy Białorusini, którzy przybywają do Polski, ubiegają się o stały pobyt i chcieliby swoje życie związać z Polską, też będą mogli brać udział w tym programie?

Panie redaktorze, tutaj jeżeli chodzi o warunki, one będą labilne. Spodziewamy się w pierwszym etapie realizacji tego programu bardzo dużego zainteresowania, więc dedykujemy, określamy konkretne parametry. Ale jeżeli z roku na rok będzie zmniejszała się liczba chętnych w konkretnych segmentach beneficjentów, czyli wśród rodzin wielodzietnych, wśród rodzin z niskim dochodem. Zresztą mieszkanie też dedykujemy osobom... tak zwanym singlom, przepraszam za wyrażenie, nie obrażając nikogo, osobom samotnym. Więc jeżeli wyczerpie się określona grupa beneficjentów, będziemy poszerzali o grupę, o kolejne obszary tych, którzy chcieliby zamieszkać w tych mieszkaniach budowanych na wynajem z myślą o dojściu do własności. Myślę, że to już jest bardzo daleka perspektywa, kiedy mówimy o osobach, które chciałyby tutaj na stałe osiąść w naszym kraju, starając się o kartę stałego pobytu. Zapewne Karta Polaka powinna być tutaj w tych kryteriach również uwzględniona.

To ja na koniec poproszę dosłownie jednym zdaniem, bo jako szef resortu pan powinien taką deklarację wygłosić: ja jako minister infrastruktury i budownictwa chciałbym, abyśmy, kiedy program już ruszy, rocznie budowali w ramach programu Mieszkanie Plus... ile mieszkań?

Jako minister infrastruktury i budownictwa, członek rządu Prawa i Sprawiedliwości, członek rządu pani premier Beaty Szydło chciałbym, żebyśmy w Polsce doprowadzili do likwidacji deficytu mieszkaniowego. Chciałbym, żeby w Polsce mieszkanie było ogólnodostępne. Chciałbym, żeby w Polsce ludzie średnio i mniej zarabiający mogli objąć mieszkanie, wynająć mieszkanie za kwotę, która nie rujnuje ich budżetu.

Mówił Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa, w Sygnałach Dnia w radiowej Jedynce. Dziękuję, panie ministrze.

Dziękuję bardzo.

JM

 

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak