Sygnały Dnia, 11 Listopada 2016, rozmowa z Andrzejem Dudą

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2016 07:15
Audio
  • Rozmowa z prezydentem Andrzejem Dudą ( Jedynka/Sygnały dnia)

Marek Mądrzejewski: Naszym gościem, gościem radiowej Jedynki, choć Bogiem a prawdą to my przecież w gościach, bo rozmawiamy w Pałacu Prezydenckim, naszym gościem jest prezydent Rzeczpospolitej Polskiej doktor Andrzej Duda. Witamy serdecznie.

Andrzej Duda: Witam panów redaktorów bardzo serdecznie i witam naszych słuchaczy, rzeczywiście w Pałacu Prezydenckim.

Marek Mądrzejewski: Tego dnia możemy sobie pozwolić na odrobinę patosu. Możemy?

Andrzej Duda: Możemy sobie pozwolić.

Marek Mądrzejewski: Dobrze. Czy jako Polak, jak głowa państwa polskiego czuje się pan dumny?

Andrzej Duda: Tak, oczywiście, czuję się dumny. Z wielu względów czuję się dumny – z naszej młodzieży niezwykle ambitnej, która dzisiaj chce zdobywać i podbijać świat. I uważam też, że wielkim zadaniem rządzących nie tylko w tym momencie, ale w ogóle rządzących w Rzeczpospolitej teraz, jest to, żeby tym młodym starać się to jak najbardziej ułatwiać, ale zarazem stwarzając im jak najlepsze warunki do rozwoju tutaj, tak, żeby tę swoją ekspansję na świat mogli realizować stąd i żeby swoje główne miejsce mieli tutaj. To na tym mi najbardziej zależy, żeby nam nie wyjeżdżali i nie pracowali poza granicami, żeby tam nie mieli swojego właśnie głównego miejsca życia, żebyśmy ich nie tracili, tylko żeby stąd wyjeżdżali i wracali.

Marek Mądrzejewski: No dobrze, to takie spojrzenie w przyszłość, ale dzisiaj o historii nie pamiętać to byłoby wstyd.

Andrzej Duda: Nie no, ale to mówiliśmy o współczesności, natomiast historia... Ja się bardzo cieszę z tego, bo ja widzę, że ci młodzi właśnie są w tej chwili bardzo dumni z naszej historii, że niosą na swoich sztandarach. No, wczoraj odsłoniliśmy na Grobie Nieznanego Żołnierza tablicę upamiętniającą Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych, upamiętniającą ich zwycięstwa, bo to jest bardzo ważne, i to, co robili dla społeczeństwa, bo to są bitwy, które były toczone po to, aby opanować więzienia, w których byli przetrzymywani więźniowie polityczni, katownie UB, w których byli torturowani, i tysiące ludzi właśnie dzięki Żołnierzom Niezłomnym mogło uciec spod kaźni komunistycznej w tamtych latach, w latach czterdziestych, pod koniec lat czterdziestych, w drugiej połowie. Więc to też jest niezwykle ważne.

Ale co chcę podkreślić – to właśnie młodzi dzisiaj tę pamięć Żołnierzy Niezłomnych, ich bohaterstwa, powstania antykomunistycznego tak bardzo mocno kultywują i są właśnie z tej polskiej historii, z tych bohaterów dumni. I to jest piękne, że właśnie młodzi dzisiaj wyszukują te karty polskiej historii, które oznaczają chwałę, chwałę polskiego oręża, chwałę naszego narodu, to wszystko, co ważne, tak jak od lat na szczęście już bardzo mocno i tak radośnie, zdecydowanie obchodzimy, święto 15 Sierpnia, dzisiaj Święto Wojska Polskiego, ale to przecież jest rocznica „cudu nad Wisłą”, wielkiej zwycięskiej bitwy i zwycięskiej wojny, którą toczyła II Rzeczpospolita ze Związkiem Radzieckim i w której wygrała.

Rafał Porzeziński: Panie prezydencie, jak pan patrzy gdzieś na swój kraj, na nasz kraj, to myśli, gdzie jest Polska dzisiaj? Jakie jest dzisiaj nasze miejsce w tej ogólnej układance?

Andrzej Duda: Dzisiaj Polska, Polska zawsze jest w tym miejscu geograficznie, oczywiście z różnymi przesunięciami granic, raz większa, raz mniejsza na przestrzeni tych 1050 lat historii od Chrztu Polski, tutaj, w Europie Środkowej,  w miejscu trudnym geograficznie i politycznie, bo w miejscu, gdzie ścierają się różne wpływy. To nie jest łatwe miejsce i dlatego tak się zdarzało na przestrzeni tego tysiąclecia, ponad tysiąclecia, że Polska znikała z mapy, tak jak zniknęła w czasie zaborów na ponad 120 lat, i Polacy cały czas walczyli właśnie o suwerenność, o odzyskanie niepodległości.

Ten moment, w którym Polska odzyskała niepodległość w 1918 roku to był moment wspaniały, zwieńczenia wielkiej walki kilku pokoleń kolejnych powstańców, od kościuszkowskich, poprzez listopadowych, styczniowych. To wielkie dzieło odbudowy Rzeczypospolitej wtedy to też są nasze powody do dumy.

Ale jeżeli ktoś pyta, czym jest dzisiaj Polska, no, Polska jest właśnie państwem tworzonym przez naród, który wyrósł na ten wielkiej historii i wielkiej tradycji, tradycji chrześcijańskiej, tych 1050 lat chrześcijaństwa w Polsce, tradycji obrony ojczyzny, ale tradycji właśnie takiego kultywowania rodziny, bo to jest w naszym społeczeństwie niezwykle ważne. Jednak dla przeciętnego Polaka rodzina jest ogromnie istotną wartością.

Rafał Porzeziński: Trochę o tym, bo wskaźniki gospodarcze uspokajają, stabilna większość w parlamencie, prezydent dobrze współpracuje z parlamentem. A tymczasem mamy pęknięcie bardzo poważne wewnętrzne, pęknięcie myślę, że sięgające początków komunizmu albo jeszcze jakoś inaczej przebiegające. I ten podział, który dzisiaj jest, on już nie jest na my–oni, tylko troszkę też przebiega wewnątrz rodzin często. Ja mam pytanie, panie prezydencie: czy mamy możliwość tę wspólnotę odbudować? I czy ma pan pomysł, jak ją odbudować, by nie było dwóch Polsk?

Andrzej Duda: Jeżeli chodzi o pęknięcia na tle ideologicznym, a w efekcie politycznym, to nie jest tylko i wyłącznie historia czasów od momentu, kiedy tutaj pojawiła się Polska Ludowa w 45 roku powiedzmy tak umowie, czyli kiedy komuniści zaczęli rządzić Polską. Podziały były też, i to bardzo głębokie, w II Rzeczypospolitej. Nie wszyscy to dzisiaj pamiętają, ale przecież był zamach majowy, przecież była Bereza Kartuska, było wiele takich wydarzeń, które w tych Polakach ze starszych pokoleń czy ze starszego pokolenia, już odchodzącego, ale jednak pamiętającego jeszcze tamte czasy, do dzisiaj wzbudzają wiele emocji. I to się w pewnym sensie przeniosło na czasy późniejsze.

Natomiast o czym musimy pamiętać? Musimy pamiętać o tym, że mamy taką trochę specyfikę, że w momencie, kiedy ktoś nas zaatakuje z zewnątrz, to te podziały wszelkie schodzą na drugi plan i wszyscy się rzucają generalnie do obrony ojczyzny.  I wtedy przez chwilę nie pamięta się o tym, jakie podziały były, a w każdym razie nie ma to jakiegoś najistotniejszego znaczenia, no i w momencie, kiedy się udaje tę wolność odzyskać, no to wtedy te właśnie różnego rodzaju animozje odżywają.

Natomiast na czym polega chyba największy problem, i to jest dla mnie najbardziej bolesne, a mianowicie, że często widzimy, przede wszystkim także i współcześnie, taką grę na tych emocjach, która służy jakby jeszcze większemu dzieleniu.  Budzenie emocji właśnie na tych podziałach. I to jest coś, co mnie tak ogromnie niepokoi.

Rafał Porzeziński: Tylko czy ważniejszym celem rządzących powinno być dążenie do zasypania podziałów, czy też do promowania podstawowych wartości i zasad moralnych, nawet gdy część obywateli w jawny i agresywny sposób się sprzeciwia tym wartościom?

Andrzej Duda: Tak, ale zasady moralne i wartości mają charakter uniwersalny, tak?

Rafał Porzeziński: Tak.

Andrzej Duda: Jeżeli mówimy o wartościach, to dla mnie to są przede wszystkim właśnie te wartości wypływające z tej naszej... nie tylko naszej, ale europejskiej wielkiej tradycji, jaką jest tradycja chrześcijańska. Tak jak powiedziałem wcześniej, w Polsce chrześcijaństwo jest od 1050 lat, ono ukształtowało nasz kraj, ono ukształtowało nasz naród, ono ukształtowało w istotnym stopniu naszą mentalność przekazywaną w jakimś sensie z pokolenia na pokolenia, właśnie ten system wartości, który w moim przekonaniu też pozwolił nam przetrwać najtrudniejsze momenty w dziejach, właśnie te, kiedy Polski nie było przez ponad 120 lat. Wtedy rodziny trzymały się razem, wtedy Kościół stawał się tą opoką, na której opierała się w jakimś sensie polskość, bo ludzie przychodzili, modlili się po polsku, była ta obrona języka, właśnie tradycji, tego wszystkiego, co powodowało, że cały czas o tę niepodległość walczyliśmy i wreszcie odzyskaliśmy ją w 1918 roku. Te wartości też moim zdaniem pozwoliły nam pokonać komunizm i wyjść zza „żelaznej kurtyny”, doprowadzić do zburzenia muru berlińskiego. To właśnie te wartości pozwoliły.

Więc jak dzisiaj ja słyszę, że ktoś z tymi wartościami walczy, że chce je nam odebrać, że chce w jakiś sposób lepić na inną modłę młodych Polaków, czyli nowe pokolenia, które mają nas zastąpić w przyszłości, to ja się po prostu na to nie zgadzam i mówię: to nie jest droga, bo tamta droga, droga właśnie oparcia się na wartościach, na tradycji jest drogą wypróbowaną. Myśmy na przestrzeni dziejów trwali jako państwo albo trwali jako naród w momencie, kiedy nawet traciliśmy państwowość, właśnie dzięki temu, że był ten żelazny fundament, że były te korzenie i nigdy nie daliśmy sobie tego wydrzeć.

Marek Mądrzejewski: Historyczne przykłady, które pan prezydent podał, świadczą o tym, że wielcy byliśmy w jedności. Może w tej chwili też bylibyśmy stanowili jedno, gdybyśmy mieli świadomość zagrożenia, jakie przed nami zarysowało się, rysuje czy czeka tuż za progiem.

Andrzej Duda: Tak, tylko ja bym chciał, żebyśmy nie popadali w tej naszej rozmowie w pewną utopię, że nagle zrobimy jedno i wszyscy się będą kochali i wszyscy będą to samo uznawali, wszyscy będą mieli jednakowe przekonania. Panowie, ludzie mają różne przekonania odkąd istnieje ludzkość. I pewną cechą taką, która jest immanentnym, podstawowym elementem demokracji jest właśnie to, że poglądy są różne, że szanujemy się nawzajem w dyskusji, czasem tego brakuje u nas, ale przede wszystkim że możemy je mieć, bo to jest kwestia wolności, także i w efekcie wolności słowa, że wolno o tych poglądach mówić, wolno się spierać. To jest istota demokracji właśnie, żeby nikomu nie zamykać ust, że każdy ma prawo szukać osób myślących podobnie i każdy ma prawo swoje poglądy głosić. Więc te różnice, jeżeli chodzi o poglądy, będą zawsze.

Ja bym chciał tylko, żeby debata była kulturalna, żeby była spokojna i żebyśmy się spierali na argumenty, żeby nie tworzyć zakłamanej rzeczywistości. A to się, niestety, często dzieje. W usta różnych ludzi wkładane są słowa, których oni nigdy nie wypowiedzieli, pewne wypowiedzi, które nawet padają, są bardzo często, niestety, przez media podkręcane, przeinaczane. I to także buduje coraz większe napięcia. Jest to w moim przekonaniu złe i kompletnie niepotrzebne, bo to budzi negatywne emocje. Czyli jeżeli czegoś brakuje, to brakuje właśnie więcej spokoju w dyskusji.

Natomiast obok tego są pewne elementy, które w moim przekonaniu z całą pewnością pozwalają nam dążyć do wspólnoty, bo one są wspólne. Takim elementem dla mnie na przykład jest  właśnie niepodległość. Myślę, chociaż przyznam szczerze, że nie widziałem żadnych badań na ten temat, ale myślę, że gdybyśmy dzisiaj zapytali Polaków, czy uważają, że Polska powinna być państwem suwerennym i niepodległym, to sądzę, że absolutnie zdecydowana większość, wręcz zaryzykowałbym twierdzenie, że jakiś bardzo niewielki procent powie, że nie chce niepodległości i że jest im to całkowicie obojętne, czy w ogóle Polska istnieje, czy nie. Myślę, że większość powie: tak, niepodległość, suwerenność, samostanowienie, to, że możemy decydować o sobie my,  a nie że ktoś decyduje o nas z zewnątrz, to jest dla mnie wielka wartość. Myślę, że tak powie zdecydowana większość moich rodaków. I to jest element bez wątpienia wspólny. Dlatego staram się jako prezydent wyszukiwać te elementy wspólne. Myślę także, że większość Polaków jest właśnie dumna z tych wielkich elementów naszej historii. Myślę, że jest też wielce dumna z naszego szeroko pojętego w perspektywie daleko historycznej dorobku narodowego. To jest to, czym powinniśmy się szczycić.

Tak jak powiedziałem to na samym początku – powinniśmy być też dumni z naszej młodzieży, z tych młodych, którzy choćby właśnie tworzą te startupy i wymyślają różnego rodzaju wynalazki ułatwiające życie, które naprawdę bardzo czasami są na światowym poziomie. Byli tutaj nie tak dawno zaproszeni do Pałacu Prezydenckiego, pokazywali realizację tych swoich pomysłów, to niektóre dech zapierały w piersiach. I to jest wielka duma. Niektórzy z nich dzisiaj robią kariery, promując swoje produkty nawet na rynkach takich, jak Stany Zjednoczone, gdzie przecież ta konkurencja, jeżeli chodzi o nowoczesne technologie, jest gigantyczna, Dolina Krzemowa i tak dalej. A jednak Polacy potrafią się tam przebić. Więc to z nich powinniśmy być dzisiaj także dumni. I ten element mam nadzieję także jest elementem wspólnym, to jest promowanie naszej myśli technicznej, to jest promowanie właśnie naszej nowoczesnej przedsiębiorczości.

Rafał Porzeziński: Także w dziedzinie obronności mamy szansę tutaj być istotnym graczem?

Andrzej Duda: Ja uważam, że tak, choć oczywiście nasz przemysł obronny, zbrojeniowy wymaga dzisiaj istotnej odbudowy, wymaga także i doinwestowania, ale wymaga także takich pewnych kroków, jak choćby większe współdziałanie pomiędzy przemysłem obronnym a polską nauką, jeżeli chodzi o prace badawcze, jeżeli chodzi o właśnie opracowywanie różnych nowoczesnych rozwiązań, które udoskonalają kwestie obrony, które w większym stopniu chronią życie żołnierzy. Zresztą trzeba sobie powiedzieć, wystarczy pojechać na targi w Kielcach, Międzynarodowe Targi Przemysłu Obronnego, które odbywają się tam raz do roku i są największym tego typu w Polsce wydarzeniem międzynarodowym. Ile tam jest polskich firm, gdzie polska myśl techniczna już została przetworzona na konkretne projekty, które dzisiaj są naprawdę na absolutnie światowym poziomie.

Rafał Porzeziński: A jak definiuje pan główne zagrożenia zewnętrzne dla Rzeczpospolitej dziś?

Andrzej Duda: Zagrożenia potencjalne, oczywiście, są. My musimy prowadzić swoją politykę energetyczną i dbać o bezpieczeństwo energetyczne naszych rodaków i to się ostatnio dzieje, i Polski w ogóle, i to się rzeczywiście ostatnio dzieje. Został uruchomiony choćby gazoport w Świnoujściu, poprzez który jednak jedna trzecia naszych potrzeb, jeżeli chodzi o gaz, może być już w tej chwili zaspokajana. Jest plan budowy – i w tej chwili trwają właściwie ostatnie rozmowy polityczne – gazociągu z szelfu norweskiego, gdzie jedna z polskich firm dzierżawi pola wydobywcze. To jest kolejny element tej dywersyfikacji dostaw i uniezależnienia się także od partnera dostarczającego gaz ze Wschodu, co uważam, że jest potrzebne nie tylko Polsce, ale także i Unii Europejskiej, w jak największym stopniu dywersyfikacja, to także kwestia wspólnej polityki energetycznej i solidarności energetycznej w Europie.

Rafał Porzeziński: Wzmocnienie armii?

Andrzej Duda: Wzmocnienie armii, oczywiście, również. Tutaj uważam, że ta idea stworzenia obrony terytorialnej jest bardzo dobrą ideą, bo to jest także kwestia większego zaangażowania społecznego w kwestie obronności kraju, bo przecież ta obrona terytorialna to nie tylko kwestia obrony sensu stricto militarnej przed jakimś zagrożeniem atakiem z zewnątrz, ale to także jest kwestia dobrego działania systemu bezpieczeństwa państwa w przypadku choćby klęsk żywiołowych, to są ludzie, którzy są przygotowani do tego, że mają się zjawić w określonej sytuacji...

Rafał Porzeziński: I wiedzieć, co zrobić.

Andrzej Duda: ...ćwiczeni do wykonywania swoich zadań, zdyscyplinowani, a przede wszystkim gotowi to robić, bo to są ludzie, którzy będą się tam zgłaszali z własnej woli. To nie będzie pobór, to będzie formacja, która będzie miała charakter ochotniczy, dobrowolny.

Marek Mądrzejewski: Ale to będzie też przejaw takiej współodpowiedzialności za państwo i naród. Mówił pan prezydent o wolności, którą tak szanujemy, o jedności czy wspólnocie w osiąganiu celów. Tutaj na stole leży taki dokument, to jest dokument z wczorajszego dnia i zdaje się, że on przybliża nas w tym kierunku, a w każdym razie w intencjach pana prezydenta przybliża. No to nie będziemy tam zaglądać panu prezydentowi jakoś przez ten stół, oddamy głos, bo chcemy się dowiedzieć, co tam jest i o co chodzi.

Andrzej Duda: To jest właśnie takie już bardzo zmaterializowane nawiązanie do tego, o czym mówiliśmy, że mamy te elementy, które  z całą pewnością mogą służyć budowaniu wspólnoty, bo są wspólne, tylko muszą zostać odpowiednio wyeksponowane i także odpowiednio uwspólnione. Za dwa lata 11 listopada tysiąc dzie... dwa tysiące, przepraszam, osiemnastego roku będziemy obchodzili stulecie niepodległości, setną rocznicę odzyskania niepodległości, choć oczywiście proces odzyskiwania niepodległości tak naprawdę był duży, bo to także kwestia kształtowanie się granic II Rzeczypospolitej, która tak ostatecznie skończyła się właśnie po tej wojnie polsko–bolszewickiej wygranej przez Polskę. I przygotowałem jako prezydent Rzeczypospolitej w ramach swojej inicjatywy ustawodawczej projekt ustawy O narodowych obchodach setnej rocznicy odzyskania niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej. To jest projekt ustawy, która określa zasady przygotowania tychże narodowych obchodów...

Rafał Porzeziński: Kto został zaproszony do nich?

Andrzej Duda: I takim bardzo ważnym elementem, który ta ustawa przewiduje, jest powołanie komitetu narodowych obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości, który będzie realizował swoje zadania przez dokładnie prawie cztery lata, od 2017 roku, czyli roku poprzedzającego setną rocznicę odzyskania niepodległości, aż do roku 2021. Co roku będzie opracowywał i przyjmował plan obchodów państwowych uroczystości na dany rok związanych z odzyskaniem i utrwaleniem niepodległości. Będzie promował ideę upamiętnienia odzyskania niepodległości w kraju i za granicą. I będzie także inicjował w tym zakresie współpracę pomiędzy organami władzy państwowej, organami samorządu terytorialnego, kościołami i innymi związkami wyznaniowymi, partiami politycznymi, związkami zawodowymi, organizacjami kombatanckimi i wszelkimi organizacjami społecznymi, które będą chciały brać udział w obchodach.

Natomiast co jest najistotniejsze, najistotniejsze z tego punktu widzenia? Więc to będzie ten podmiot, który będzie się zajmował kwestiami programowymi obchodów właśnie setnej rocznicy odzyskania niepodległości i jej obrony. Natomiast co jest najistotniejsze? Ten komitet będzie miał taki skład państwowy w moim przekonaniu i społeczny w pełnym tego słowa znaczeniu, dlatego że poza najważniejszymi osobami w państwie piastującymi urzędy państwowe, czyli prezydentem Rzeczypospolitej, marszałkiem Sejmu, marszałkiem Senatu, prezesem Rady Ministrów, ministrem kultury, ministrem obrony narodowej, ministrem do spraw administracji publicznej, ministrem spraw zagranicznych, ministrem oświaty i wychowania, ministrem szkolnictwa wyższego i jeszcze innymi podmiotami, między innymi prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, w skład komitetu wejdą także przedstawiciele partii politycznych, które posiadają klub poselski w Sejmie, a także przedstawiciele partii politycznych, które w ostatnich wyborach parlamentarnych, tworząc samodzielny komitet wyborczy uzyskały co najmniej 3% ważnie oddanych głosów w skali kraju, a także partii, które wchodząc w skład koalicji wyborczej, osiągnęły w skali kraju wynik co najmniej 6%. A więc będzie to bardzo szeroki skład. A więc będą w skład tego komitetu wchodzili – obok prezydenta Rzeczypospolitej i najważniejszych osób wchodzących w skład rządu – nie tylko przedstawiciele większości parlamentarnej, ale będą w skład tego komitetu wchodzili także przedstawiciele opozycji, a nawet tych ugrupowań, których nie ma dzisiaj w Sejmie, ale które jednak na polskiej scenie politycznej zajmują miejsce istotne, a w związku z tym należy zakładać, że mają istotne także i grona swoich zwolenników.

To zostało sformułowane w ten sposób, aby ta reprezentacja rzeczywiście była jak najszersza i żeby w związku z tym te obchody, ponieważ to wszystko będzie dyskutowane w ramach komitetu, żeby one miały charakter jak najbardziej wspólny, żeby to były wspólne decyzje, bo komitet będzie podejmował uchwały właśnie związane z obchodami.

Rafał Porzeziński: W to nasze piękne święto przenieśmy się na chwilę za ocean. Donald Trump stanął na czele naszego największego sojusznika, państwa–potęgi. Co to znaczy dla nas?

Andrzej Duda: No, jeszcze tak dosłownie nie stanął, bo na razie jest prezydentem–elektem. Zresztą...

Rafał Porzeziński: Stanie.

Marek Mądrzejewski: W styczniu to się wydarzy.

Andrzej Duda: Złożyłem panu prezydentowi–elektowi szczere, mam nadzieję sympatyczne gratulacje, bo mi zależy bardzo na tym, aby ten sojusz Polski ze Stanami Zjednoczonymi, który trwa od wielu lat, można powiedzieć, że już prawie że od dziesięcioleci, bo to Polska, która wyszła zza „żelaznej kurtyny” w ten sojusz ze Stanami Zjednoczonymi wkroczyła. I chciałbym, żeby te relacje były jak najlepsze, żeby one się rozwijały w dobrym kierunku. Uważam, że to jest kwestia z jednej strony naszych interesów gospodarczych, oczywiście i politycznych, ale z drugiej strony także kwestia naszego bezpieczeństwa., bo pamiętajmy o tym, że Stany Zjednoczone są największym mocarstwem militarnym na świecie, są też członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego, do którego my również należymy, i od tej strony bezpieczeństwa także,  i dobra współpraca ze Stanami Zjednoczonymi ma ogromne znaczenie. A mnie zależy na tym, żeby Polska była państwem jak najbezpieczniejszym, a przede wszystkim żeby moi rodacy czuli się bezpieczni, żeby rzeczywiście żyli bezpiecznie.

Rafał Porzeziński: Marek na początku zaproponował trochę patosu. Ja też pozwolę sobie przez chwilę na patos. Polska ma według pana jakieś zadanie globalne do wypełnienia? Jakąś taką unikalną misję? Mamy nie tylko...

Andrzej Duda: (...) chętnie będę się odnosił.

Rafał Porzeziński: ...nie tylko u mistyków, u Faustyny Kowalskiej w Dzienniczku mamy o tej iskrze, która wyjdzie z tego miejsca, ale także w naszych historycznych dokonaniach. Wspominał pan o roku dwudziestym, panie prezydencie, Odsiecz Wiedeńska, NSZZ Solidarność. Czy uważa pan, że nasz naród jest do czegoś wybrany, a jeśli tak, to do czego?

Andrzej Duda: No, było rzeczywiście tak w dziejach, i to co najmniej dwukrotnie, że zatrzymaliśmy nawałę turecką pod Wiedniem, rzeczywiście król Jan III Sobieski i słynna bitwa pod Wiedniem, no ale zatrzymaliśmy także i pochód Rosji radzieckiej w 1920 roku, właśnie słynna Bitwa Warszawska, „cud nad Wisłą”, wydawało się, że wtedy wojska sowieckie poniosą komunizm radośnie na całą Europę i właśnie miało się stać to poprzez terytorium Polski, tymczasem teoretycznie słabsza, jak im się wtedy wydawało, armia polska i w ogóle polskie społeczeństwo zmobilizowało się, stanęło do walki i dzięki geniuszowi Józefa Piłsudskiego, mimo tego, że w zasadzie nie otrzymaliśmy pomocy z zewnątrz poza pomocą węgierską, udało się tę wielką wojnę wtedy wygrać. I tak rzeczywiście to wtedy, w dwudziestym roku piersi polskich żołnierzy, można powiedzieć, i broń, którą trzymali w ręku, zatrzymało sowiecką nawałę na Europę. Więc na pewno...

Rafał Porzeziński: A dziś jesteśmy do czegoś wybrani?

Andrzej Duda: ... mamy tutaj wielkie zasługi. Ja nie wiem, czy my jesteśmy dzisiaj do czegoś wybrani. Ja jestem daleki od jakiegoś...

Rafał Porzeziński: Mistycyzmu.

Andrzej Duda: Tak. Natomiast ja mam tylko cały czas w pamięci te słowa naszego Ojca Świętego Jana Pawła II, kiedy tylu ludzi dyskutowało, czy Ojciec Święty jest za tym, żebyśmy wchodzili do Unii Europejskiej, czy nie, przecież mam nadzieję, że pamiętacie panowie tamtą debatę. A on powiedział wtedy krótko: tak, Polska powinna iść, Polacy powinni iść do Unii Europejskiej, do tej właśnie wspólnoty wyrosłej na pniu chrześcijańskim, europejskiej wspólnoty, ale powinni tam nieść dzisiaj te swoje wartości, które w nich przetrwały, te właśnie wartości najistotniejsze. Przecież chyba jasne jest dla wszystkich, o jakich wartościach Ojciec Święty Jan Paweł II mówił – o tych, o których uczył nas cały czas: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”, „Każdy z was ma swoje Westerplatte”, swoje zadania, które musi wykonać. Mówił przecież do młodych na Westerplatte. I tych fragmentów można byłoby tutaj przytaczać dziesiątki, tych słów Ojca Świętego tak niezwykle głębokich, właśnie mówiących o wartościach, o człowieczeństwie, o szacunku do drugiego człowieka, o szacunku dla życia, o tym wszystkim, co jest tak bardzo istotne i co – ja uważam – jest w nas głęboko zakorzenione, a czego dzisiaj bardzo często na Zachodzie Europy brakuje właśnie dlatego, że są ideologie, które te wartości zwalczają i one często w wielu miejscach wzięły górę. Więc my te wartości cały czas w sobie mamy. I skoro Ojciec Święty wzywał nas do tego, żebyśmy je nieśli, to ja myślę, że my po prostu powinniśmy to robić.

Marek Mądrzejewski: Panie prezydencie, my wiemy, że dzisiaj ciężki dzień przed panem prezydentem, aczkolwiek dzięki tej zajętości nasi słuchacze parokrotnie będą mogli pana prezydenta wysłuchać w różnych punktach stolicy.

Andrzej Duda: Rzeczywiście to dzień taki pełen wydarzeń. Ale ja chcę jeszcze raz z całą mocą podkreślić: to dzień ogromnie radosny, to dzień naszej wielkiej dumy. Przecież myśmy obchodzili 11 Listopada także w czasach, kiedy nie było wolno tego robić, jeszcze kiedy byliśmy jeszcze właśnie za tą „żelazną kurtyną”, kiedy tutaj rządził ustrój narzucony nam ze Wschodu i władza narzucona nam ze Wschodu, Polacy chodzili upamiętniali ten dzień 11 Listopada. Mimo że często wracali obici zomowską pałką po plecach, to jednak cały czas w sobie tę pamięć niepodległej, suwerennej Polski mieli. My pamiętajmy o tym, że kiedyś walczyliśmy o to, żeby móc czcić to święto. Więc naprawdę cieszmy się, że dzisiaj możemy to robić swobodnie i bądźmy razem.

Rafał Porzeziński: Jeszcze do tego zdania, na które pan prezydent powoływał się przed chwilą, te słowa Jana Pawła II. Formalnie nasze państwo uznaje prawo dziecka do życia. „Wartość konstytucyjna chroniona jako dobra prawnego, jakim jest życie ludzkie, w tym życie rozwijające się w fazie prenatalnej nie może być różnicowana”, to mówi orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Z kolei w artykule 2 ustawy z 6 stycznia 2000 o rzecznik praw dziecka stoi: „W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletniości”. Jak pan prezydent ocenia kwestię ochrony dzieci w fazie rozwoju prenatalnego dziś i czy planuje pan w tej bardzo ważnej sprawie jakąś inicjatywę ustawodawczą?

Andrzej Duda: To jest cały czas ta dyskusja o słynnym kompromisie. I trzeba dziś powiedzieć jedną rzecz, ja to zresztą już kilkakrotnie mówiłem w ostatnim czasie, także w mediach, że ja uważam, że trzeba zdecydowanie wzmocnić ochronę tych dzieci nienarodzonych, które są dotknięte takimi wadami, które powodują niepełnosprawność, czyli krótko mówiąc dzieci z niepełnosprawnością. I to przede wszystkim mi tutaj chodzi choćby o dzieci z zespołem Downa czy dzieci z różnymi innymi niepełnosprawnościami, które się zdarzają, a niestety bardzo często dzisiaj dochodzi do tego, że na postawie obowiązującej ustawy takie dzieci są zabijane, te ciąże są usuwane i bardzo często zresztą proponują to sami lekarze. Ostatnio nawet mi opowiadano o takim przypadku. Więc uważam, że tutaj ochrona jest za mała i że tutaj ochrona zasługuje na wzmocnienie i wiem, że w tej chwili trwają prace także i w parlamencie.

Natomiast jedna rzecz tutaj musi do tego dojść i rząd już te zadania, jak widzę, realizuje, między innymi zajmowała się tym i zajmuje także pani minister Elżbieta Rafalska, żeby stworzyć warunki wsparcia dla takich kobiet, które taką trudną ciążę noszą, i także wtedy, kiedy to dziecko się już narodzi, żeby ta rodzina nie czuła się opuszczona i samotna, i pozostawiona bez wsparcia. To jest niezwykle ważne.

Rafał Porzeziński: Dziś świętuje pan...

Andrzej Duda: Natomiast ja powiem tak: w ogóle sytuacja, w której dzieci dotknięte niepełno sprawnościami, które mogą żyć, są zabijane poprzez aborcję...

Rafał Porzeziński: Eugenika.

Andrzej Duda: ...jest to coś, co jest absolutnie sprzeczne z jakimikolwiek zasadami. Ja nie powiem, że w ogóle tylko etyki chrześcijańskiej, ale to jest sprzeczne z zasadami humanizmu w ogóle.

Rafał Porzeziński: Praw człowieka.

Andrzej Duda: Oczywiście, że tak, bo przecież ja darzę ludzi dotkniętych niepełnosprawnościami ogromnym szacunkiem. Oni zresztą bardzo często wnoszą też niezwykły wkład w życie społeczne. Popatrzmy choćby na naszych paraolimpijczyków, przecież to są ludzie, którzy rozsławiają nas na świecie, ludzie, którzy pokonali swoje słabości, którzy są radośni, pełni życia, którzy osiągają sukcesy.

Rafał Porzeziński: Panie prezydencie, dziś świętuje pan z rodziną rodzin, jaką jest ojczyzna, ale czy na co dzień albo w ogóle, od święta chociaż, ma pan czas, żeby świętować ze swoimi najbliższymi, czy na to nie ma czasu w życiu prezydenta?

Andrzej Duda: To bywa różnie, czasem niektóre radosne rodzinne rocznice, jak choćby urodziny, zostają przesunięte o kilka dni w jedną lub w drugą stronę...

Rafał Porzeziński: Tygodni...

Andrzej Duda: ...w sensie obchodów, nie w sensie samej rocznicy.

Marek Mądrzejewski: (...) o lata, i to wstecz, żeby być młodszym.

Andrzej Duda: śmiech  Ja tam akurat jestem pogodzony ze swoim wiekiem, nie mam tutaj problemu. Natomiast czasem trzeba coś poprzesuwać, nie ma tak czasu dla rodziny. Ja nie mówię, żeby tutaj... tej najbliższej rodziny, chociaż oczywiście my z żoną mieszkamy w Warszawie, córka w Krakowie, bo tam mieszka i studiuje, taki był jej wybór, więc siłą rzeczy spotykamy się rzadziej niż poprzednio. Natomiast przede wszystkim z jej dziadkami, czyli naszymi rodzicami, moimi i żony, mamy dużo mniej możliwości spotkania się, czy z rodzeństwem, no ale tak to jest. To jest taka funkcja i wszyscy w rodzinie to rozumieją, że to jest takie bardzo, bardzo specyficzne wyzwanie i bardzo specyficzne zobowiązanie.

Marek Mądrzejewski: Panie prezydencie, my bardzo żałujemy, że my też, słuchacze Jedynki tak rzadko się z panem prezydentem spotykamy. Mamy nadzieję, że to się zmieni i obiecujemy, że...

Rafał Porzeziński: I zapraszamy na rewizytę.

Marek Mądrzejewski: ...zapowiedź tego...

Andrzej Duda: Ale rozumiem, że dbamy też o to, żeby nie było przesytu.  śmiech

Rafał Porzeziński: Tak.

Marek Mądrzejewski: Dzisiaj już uciekamy, ale uciekając zadamy jedno pytanie, które zadajemy licznym gościom dzisiejszego dnia, takie proste. Ja wiem, że odpowiedź to będzie dopiero kłopot. Polska to...? Tu jest wielokropek. I potem jedno zdanie lub dwa zdania takiego dopełnienia od pana prezydenta oczekujemy – Polska to...?

Andrzej Duda: Polska to nasza ojczyzna, Polska to moja ojczyzna, którą kocham. Nie wyobrażam sobie życia poza Polską.

Marek Mądrzejewski: Dziękujemy serdecznie. Naszym gościem był prezydent Rzeczpospolitej Polskiej dr Andrzej Duda.

Andrzej Duda: Dziękuję bardzo, pozdrawiam serdecznie słuchaczy i życzę miłego dnia.

Rafał Porzeziński: Dziękujemy.

Andrzej Duda: Miłego Święta Niepodległości.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak