Sygnały Dnia 2 stycznia 2017, rozmowa z Mariuszem Błaszczakiem

Ostatnia aktualizacja: 02.01.2017 07:15
Audio
  • Mariusz Błaszczak o wydarzeniach w Ełku (Sygnały dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji. Witam, panie ministrze, dzień dobry.

Mariusz Błaszczak: Dzień dobry.

Jakie są najświeższe doniesienia z Ełku? Jak wygląda sytuacja pod lokalem, gdzie w noc sylwestrową zasztyletowany został dwudziestojednoletni polski obywatel?

Zatrzymani są ci, którzy dopuścili się tego morderstwa. Z całą pewnością jeden spośród czterech osób zatrzymanych to morderca. Również zatrzymane są osoby, które dopuściły się czynów chuligańskich, niszczenia mienia. Wszystko w ręku wymiaru sprawiedliwości. Jest spokojnie w Ełku, policja czuwa nad bezpieczeństwem mieszkańców.

I tych zatrzymanych chuliganów, którzy brali udział w demonstracjach, jest ilu w tej chwili?

Dwadzieścia osiem osób.

Znaczy dwadzieścia osiem to jest łącznie z tymi czterema podejrzanymi.

Łącznie z tymi czterema podejrzanymi.

Czyli dwadzieścia cztery osoby to...

Dwadzieścia cztery osoby, tak, to są osoby zatrzymane ze względu na dopuszczenie się czynów chuligańskich.

A w tej chwili żadne demonstracje nie mają miejsca pod lokalem, pod którym doszło do zabójstwa? Tam, gdzie wczoraj były te zamieszki.

W tej chwili nie. Około północy rozeszli się ci, którzy demonstrowali. Ja chcę podkreślić, że zostaną wyciągnięte konsekwencje, no, wymiar sprawiedliwości, to jest jego zadanie, wobec tych, którzy dopuścili się zamordowania dwudziestojednoletniego młodego człowieka. Ale także wyciągnięte zostaną konsekwencje wobec tych, którzy dopuścili się naruszenia porządku publicznego, czynów chuligańskich.

Policja cały czas w tej chwili znajduje się tam na miejscu i pilnuje, żeby nie dochodziło do kolejnych zamieszek?

Tak, to jest zadanie policji, z tego zadania policja się wywiązuje. Chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców Ełku. Ja chciałem podkreślić, że gdyby nie wydarzenia w Ełku, to można by powiedzieć w ten sposób, że noc sylwestrowa 2016 na 2017 rok należała do jednej z najbardziej bezpiecznych na przestrzeni ostatnich kilku lat. Niestety, w Ełku doszło do zabójstwa, no i w związku z tym ta sytuacja trochę się zmieniła. Ale chciałem podkreślić, że w Polsce jest bezpiecznie, w porównaniu z tym, co dzieje się u naszych zachodnich sąsiadów czy z tym aktem terroryzmu, do jakiego doszło w Turcji, gdzie zginęło 39 osób, Polska jest krajem bezpiecznym.

Czy miejsce ma tutaj znaczenie? To znaczy czy w Ełku wcześniej była jakaś napięta sytuacja? Dochodziło do jakichś konfliktów między imigrantami a mieszkańcami tego miasta, może coś mówią nam policyjne statystyki, czy raczej trzeba traktować to wydarzenie jako tragiczny, nieszczęśliwy przypadek?

To był nieszczęśliwy przypadek, to było nieszczęśliwe zdarzenie. Polska, jeszcze raz to podkreślam, jest krajem bezpiecznym. Ełk jest bezpiecznym miastem. Polska w ciągu ostatniego roku to państwo, które rozwija się, jeżeli chodzi o gospodarkę, spada przecież poziom bezrobocia, odnotowaliśmy rekordowo niskie bezrobocie 8,2%, to jest najmniej od 25 lat. Nie ma problemów społecznych takich, z jakimi mamy do czynienia na Zachodzie Europy, gdzie mamy bardzo duże enklawy muzułmańskich emigrantów, które nie integrują się z pozostałą częścią społeczeństwa. W Polsce tych zjawisk nie ma, również dlatego, że po wyborach w 2015 roku zmienił się rząd i rząd Prawa i Sprawiedliwości nie realizuje tych zobowiązań, które na Polskę przyjął rząd koalicji PO–PSL dotyczących sprowadzania do Polski muzułmańskich emigrantów.

Ale problem pozostaje, bo to jednak jest niepokojące, kiedy dochodzi do wydarzenia o charakterze czysto kryminalnym, powiedzmy to wprost, ale jednak kilkanaście godzin później sto kilkadziesiąt czy może więcej osób protestuje, rzucając hasła antyimigranckie. Więc jakieś paliwo do konfliktu gdzieś widocznie istnieje. Gdyby go nie było, no to przecież nikt by takich haseł tam nie wznosił.

No właśnie pytanie zasadnicze: dlaczego takie zjawisko miało miejsce? Dlatego że zagrożenia takiego w Polsce po prostu nie ma. A więc być może po prostu komuś zależało na tym, żeby stworzyć takie wrażenie. Zresztą na Twitterze można było zobaczyć wpisy, wpisy, które godziły w dobre imię Polski, na przykład ktoś tam napisał o tym, że Ełk leży niedaleko Jedwabnego, sugerując, jakąś narrację tworząc. Oczywiście, jest to nadużycie, to jest wielkie nadużycie. A jak można tłumaczyć tego rodzaju zjawiska? Obawami ludzi przed tym, co dzieje się na świecie. W końcu przecież w grudniu zginął polski kierowca tira w Berlinie, był pierwszą ofiarą zamachu terrorystycznego, kolejnego zamachu przeprowadzonego przez muzułmańskich fundamentalistów. W ubiegłym roku mieliśmy tragiczne zdarzenia we Francji, w Nicei, 84 osoby zostały zamordowane, w Niemczech też cała seria przecież zamachów terrorystycznych, zamach terrorystyczny w Belgii, w Brukseli w Wielki Czwartek przed świętami Wielkiej Nocy. To wszystko powoduje, że są zupełnie zrozumiałe obawy ludzi przed wydarzeniami tego rodzaju. Ale chciałbym jeszcze raz bardzo mocno podkreślić – Polska jest wolna od tego rodzaju zagrożeń.

A skąd wzięły się plotki o tym, że do Ełku nadciągają narodowcy, że jadą jakieś autobusy z ludźmi żądnymi zadymy? Już wiadomo, skąd te nieprawdziwe informacje się pojawiały?

Komuś bardzo zależy na tym, żeby przedstawiać Polskę jako kraj, w którym są tego rodzaju problemy. Ja stąd biorę... Ja w ten sposób wyjaśniam tego rodzaju wpisy, tego rodzaju informacje. Ja to łączę z sytuacją, jaka ma miejsce w polskim Sejmie, kiedy to opozycja nie pogodziła się z wynikiem wyborów i okupuje polski Sejm, próbując tworzyć wrażenie, że dzieje się coś złego. Nie, w Polsce nie dzieje się nic złego. Mówiłem już o rekordowo niskim bezrobociu, także warto podkreślić, że Polska to kraj, w którym owoce wzrostu gospodarczego przez rząd Prawa i Sprawiedliwości są dzielone sprawiedliwie. Myślę tu o programie 500 złotych plus, myślę o tych transferach socjalnych, myślę o powrocie do poprzedniego wieku emerytalnego. To, oczywiście, naruszyło interesy grup, które korzystały z tych funduszy w poprzednich latach, chociażby pod rządami koalicji PO–PSL, i stąd ta wścieklizna, i stąd tego rodzaju informacje.

I Polska jest krajem, w  którym Sejm będzie musiał obradować w Sali Kolumnowej, bo opozycja okupuje salę plenarną? To jest dość kabaretowa sytuacja. Jak można, że tak powiem, cenić powagę państwa, w którym parlament będzie musiał obradować w Sali Kolumnowej w warunkach polowych?

No, można by powiedzieć w ten sposób: jak niepoważna jest opozycja, skoro dopuszcza się takich działań. Zresztą te...

Ale to znaczy, że państwo jest bezsilne? Bo to też pokazuje bezradność władzy i jak łatwo można prace Sejmu paraliżować, jeśli wystarczy kilkanaście osób czy kilkadziesiąt na zmianę do tego, żeby po prostu zająć jedno, dwa kluczowe miejsca w sali plenarnej Sejmu i zablokować w ten sposób prace.

Tylko proszę o jednym pamiętać, że ta próba paraliżu była nieudana, budżet został uchwalony, został przyjęty przez Sejm, ustawa odbierająca nienależne przywileje esbekom także została uchwalona, mimo że opozycja PO, PSL, .Nowoczesna przeciwko temu protestowały. A więc państwo polskie funkcjonuje. Polska jest krajem bezpiecznym, Polska się rozwija.

I prezes Jarosław Kaczyński zapowiadał wczoraj w Polskim Radiu 24, że głosowania będą w dalszym ciągu odbywały się w Sali Kolumnowej, jeśli opozycja nie opuści sali plenarnej. Czyli co, będzie Sejm pracował w Sali Kolumnowej tak długo, jak... no i właśnie nie wiem, jak się znudzą posłowie .Nowoczesnej, Platformy Obywatelskiej? Jak to ma wyglądać?

Wybór polega na tym, że albo musiałoby dojść do interwencji Straży Marszałkowskiej, albo parlament będzie... większość parlamentarna będzie pracowała w budynku Sejmu w innej sali. Wybór został dokonany w ten sposób, że tak jak 16 grudnia obrady toczyły się w Sali Kolumnowej, tak teraz, jeżeli nie ustąpi ta mniejszość, która zachowuje się w sposób przypominający najgorsze historyczne doświadczenia polskie, czyli przypominający czasy liberum veto, przypominający czasy zrywania sejmów, przypominający czasy właśnie z wieku XVII, jeżeli nadal będą tak działać, no to mimo wszystko sprawy będą toczyły się naprzód, dlatego że Prawo i Sprawiedliwość ma większość, dlatego że Prawo i Sprawiedliwość ma program i my konsekwentnie realizujemy nasz program. W roku...

I myśli pan, że w Sali Kolumnowej się pojawią też posłowie tej opozycji, która nie protestuje na sali plenarnej, czyli PSL-u i klubu Kukiz’15, będą brać udział normalnie w obradach Sejmu w Sali Kolumnowej?

Obrady mają charakter otwarty, oczywiście, każdy z posłów... więcej powiem – każdy z posłów ma obowiązek uczestniczenia w obradach. Jeżeli nie uczestniczy w obradach, to sprzeniewierza się zasadom, wokół których powinien funkcjonować, bo przecież został wybrany nie po to, żeby błaznować, tak jak to robią posłowie Platformy Obywatelskiej, tylko żeby pracować. No ale oni do pracy, jak widać, się nie garną.

Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji, był gościem Sygnałów Dnia w radiowej Jedynce. Dziękuję za tę rozmowę, panie ministrze.

Bardzo dziękuję. Życzę dobrego roku, roku 2017.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak