"Polski rząd nie miał wyjścia", "Tusk rozumie nasze potrzeby". Komentarze po wyborze szefa RE

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2017 09:13
- Jeżeli polski rząd nie chce tego kandydata, to ma prawo na niego nie głosować - mówił w "Sygnałach dnia" Tomasz Sakiewicz ("Gazeta Polska"). - Nasi przyjaciele z V4 bali się trzeciego kandydata. Albo będzie Tusk, który rozumie nasze potrzeby, jest z naszego bloku, albo w to miejsce pojawi się ktoś ze "starej Unii", zwolennik dwóch prędkości - stwierdził Mikołaj Wójcik ("Fakt"). 
Audio
  • Tomasz Sakiewicz i Mikołaj Wójcik o wyborach na przewodniczącego Rady Europejskiej (Jedynka/Sygnały dnia)
Audio
  • Tomasz Sakiewicz i Mikołaj Wójcik o wyborach na przewodniczącego Rady Europejskiej (Jedynka/Sygnały dnia)

Mimo sprzeciwu polskiego rządu Donald Tusk został ponownie wybrany na przewodniczącego Rady Europejskiej. Kandydat Rady Ministrów Jacek Saryusz-Wolski nie został nawet zaproszony na szczyt w Brukseli.

- Polski rząd nie miał wyjścia. Po pierwsze, trudno popierać kogoś, kto sam stawia się w jawnej opozycji do tego rządu i to nadużywając stanowiska, które pełni. To jest przecież sprzeczne z prawem europejskim. Po drugie, jakaś obsesja wczoraj zapanowała. Ja ostatni raz konieczność wspólnego głosowania, jednolitego głosowania na jedną listę to miałem w latach 80. XX wieku. Na tym polega demokracja, że można nie głosować, można głosować przeciw. Jeżeli polski rząd nie chce tego kandydata, to ma prawo na niego nie głosować. Jeżeli będzie inaczej, to znaczy, że skończyła się w ogóle demokracja. Zarzut, że ktoś nie głosuje ze wszystkimi, w momencie, gdy udajemy przynajmniej, że mamy demokrację w UE, trochę ośmiesza Unię Europejską - argumentował Tomasz Sakiewicz. 

Innego zdania był Mikołaj Wójcik. - Nikt nie bronił Polsce głosować przeciwko Donaldowi Tuskowi. Krytyka dotyczyła straceńczego planu wystawienia polskiego kandydata przeciwko polskiemu kandydatowi zupełnie jakby Polsce to stanowisko się należało. Polski rząd do tego tak podszedł, że jest stanowisko szefa RE, które właśnie się zwalnia i my mamy swojego Polaka. A tamten Polak jest zły. Alternatywą nie było to, że będzie Donald Tusk albo inny Polak. Alternatywą było to, że będzie Donald Tusk albo zupełnie inny kandydat. Tego najbardziej obawiali się nasi przyjaciele z V4. Albo będzie Tusk, który rozumie nasze potrzeby, jest z naszego bloku, albo w to miejsce pojawi się ktoś ze "starej Unii", zwolennik dwóch prędkości - mówił dziennikarz.  

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji. 

***

Tytuł audycji: Sygnały dnia

Prowadzi: Wojciech Dąbrowski

Goście: Tomasz Sakiewicz ("Gazeta Polska"), Mikołaj Wójcik ("Fakt")

Data emisji: 10.03.2017

Godzina emisji: 8.40

dcz/pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wybór szefa RE. "Będziemy robić wszystko, by do głosowania dziś nie doszło"

Ostatnia aktualizacja: 09.03.2017 08:10
- Nie ma potrzeby wybierania dziś szefa Rady Europejskiej, nie musimy się śpieszyć - powiedział minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski w TVN24.
rozwiń zwiń