Sygnały Dnia 29 marca 2018 roku, rozmowa z Mariuszem Błaszczakiem

Ostatnia aktualizacja: 29.03.2018 07:15
Audio
  • Mariusz Błaszczak o zakupie systemu Patriot (Sygnały dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, jest gościem Sygnałów Dnia w radiowej Jedynce. Dzień dobry, panie ministrze.

Mariusz Błaszczak: Dzień dobry.

Podpisaliśmy wczoraj umowę na zakup amerykańskich rakiet Patriot. „Wielki krok, ogromny krok naprzód dla całego polskiego wojska”, tak mówił wczoraj prezydent Andrzej Duda, podkreślając, że wkraczamy w nową erę obrony i bezpieczeństwo nie ma ceny. W roku 2022 pierwsze baterie Patriot trafią do Polski. Kiedy pozostałe?

Zaczniemy negocjacje już niebawem, w kwietniu, na temat pozostałych, drugiej fazy. Ważne jest to, że my otrzymamy Patrioty najnowszej generacji razem z system zarządzania polem walki, bardzo nowoczesnym systemem. Ten system będzie... Będziemy my dysponowali tym systemem oraz Amerykanie, a więc to jest niewątpliwie wyróżnienie dla nas. To są najnowsze rozwiązania, to są rozwiązania najnowszej generacji. Można powiedzieć w ten sposób, że nad Wisłą bezpiecznie dzięki podpisaniu tej umowy. To jest rzeczywiście najnowocześniejszy sprzęt, to sprzęt, którym dysponują państwa, najbliżsi sojusznicy Stanów Zjednoczonych, państwa NATO, to jest sprzęt sprawdzony...

No, elitarny klub 15 państw, ale jak rozumiem, także wewnątrz tego klubu to, z jakiego dokładnie modelu tych rakiet korzystają poszczególne armie, też się różni i my tutaj celujemy w ten najnowocześniejszy i najlepiej dostosowany do naszych potrzeb system.

Rzeczywiście. My będziemy dysponowali najnowocześniejszą wersją Patriotów. One się różnią, konfiguracja się różni. My również doprowadziliśmy do tego, że w Polsce będą produkowane elementy wyrzutni, będą produkowane środki transportu...

O to właśnie chciałem dopytać, bo około miliarda złotych z tych 4 miliardów 750 milionów dolarów to jest wartość tzw. offsetu, czyli właśnie transfer technologii, no i te zlecenia dla polskich podwykonawców, to dokąd trafią właśnie te zlecenia, te pieniądze, do jakich zakładów, do...?

Trafią do zakładów PGZ-u, czyli Polskiej Grupy Zbrojeniowej. To są środki łączności, to jest transport i to są elementy wyrzutni. A więc offset rzeczywiście o wartości prawie miliarda złotych, ale także polonizacja tych elementów, również laboratorium związane z możliwościami pracy nad udoskonalaniem rakiet, które są wykorzystywane w tym systemie.

Miało być szacunkowo... mówię o... bo takie informacje się pojawiły w przestrzeni medialnej, około 10 miliardów dolarów, płacimy 4,7, trochę więcej. Skąd się wzięła ta różnica? Z czegoś musieliśmy zrezygnować? A może teraz płacimy mniej, ale za to więcej zapłacimy za tą drugą część umowy?

To jest dobra cena, tyle ten system kosztuje. To, oczywiście, wszystko zależy od konfiguracji. Niektórzy porównują z systemem Patriot, który kupili nasi sojusznicy z Rumunii, a więc...

No, opozycja mówi o tym, że kupiliśmy za drogo, że Rumuni kupili taniej, szybciej. Tomasz Siemoniak chociażby o tym wczoraj w Sygnałach Dnia o tym mówił.

Mówiąc wprost, nasi sojusznicy z Rumunii kupili ten sprzęt, tak to się nazywa, spółki, a więc dostępny w tej chwili. My kupiliśmy sprzęt nowocześniejszy z offsetem i właśnie z polonizacją pewnych elementów produkcji tego sprzętu, serwisowania także tego sprzętu, stąd ta różnica. Ja nie chcę oceniać w skali globalnej, ale nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości, że jeżeli spojrzymy na to w taki sposób, to cena jest dobra, ta cena wynegocjowana jest dobra. I rzeczywiście, tak jak mówił pan redaktor, ta cena spadła o połowę w porównaniu z ceną wyjściową. Takie były negocjacje. Ja chciałem podziękować wszystkim tym, którzy przyczynili się do podpisania umowy. Umowa była negocjowana przez miesiące, szczególnie zespół negocjacyjny z pełnomocnikiem, panem pułkownikiem Marciniakiem, ale także poprzednie kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, za pion negocjacji odpowiedzialny był pan minister Bartosz Kownacki. To jest wspólny sukces.

No a opozycja mówi, że nawet jeszcze bardziej wspólny niż pan teraz powiedział, bo podkreślał wczoraj Tomasz Siemoniak, że to jeszcze w czasach Ewy Kopacz zostały podjęte prace ze strony polskiej, inicjatywa, żeby Patrioty zakupić.

W kampanii wyborczej rzeczywiście obiecano wtedy bardzo wiele, obiecano również śmigłowce, tylko jakoś nic nie stało się konkretnego, to znaczy żadnej umowy nie podpisano...

A proszę tak łatwo po słowo śmigłowce nie sięgać, bo już też opozycja dopytuje: a co ze śmigłowcami, a co ze śmigłowcami?

Przecież rządzili przez osiem lat, to rozumiem, że i śmigłowce, i Patrioty mogli kupić...

No ale minister Macierewicz to już zapowiadał dawno temu, że pierwsze Black Hawki będą kupione do końca roku tam nie pamiętam, chyba poprzedniego, a jakoś ich nie widać.

Ja przyjąłem sobie taką zasadę, że informuję o kontraktach wtedy, kiedy one są podpisane, a nie wtedy, kiedy prowadzone są negocjacje. Myślę, że to jest lepsze rozwiązanie.

To proszę poinformować chociaż, ile do finału tych negocjacji w takim razie prowadzonych w sprawie śmigłowców chociażby?

Przeprowadziliśmy negocjacje, sfinalizowaliśmy umową prace związane z kupieniem Patriotów. O tym możemy mówić i nawet bardzo się cieszę z tego, że tak szeroko na ten temat mówimy. Pozostałe zadania są w trakcie, a więc będziemy informować wtedy, kiedy będzie finał tych prac. A takie podejście opozycji, która sama siebie nazywa totalną, która z jednej strony mówi o tym, że jest współautorem sukcesu, a z drugiej strony mówi, że to nie jest sukces, a więc powinni się zdecydować, czy to jest sukces, czy to nie jest sukces, bo sami sobie zaprzeczają. A swoją drogą trzeba o tym pamiętać, że bez względu na to, kto będzie w Polsce rządził, ten system obrony będzie funkcjonował. I jest to bardzo dobry system, jest to sprawdzony system. A więc niewątpliwie mamy sukces.

To jeśli chodzi o okręty podwodne, też będzie trzeba niedługo wybrać. Miało być tak, tak się spekulowało, że zakup ewentualnie francuskich okrętów podwodnych to tak otrze łzy Francuzów po fiasku Caracali, a teraz niespodziewanie na stole pojawiła się także oferta ze strony niemieckiej. Tu też coś pan jest w stanie powiedzieć, czy bliżej nam do zakupu niemieckich czy francuskich okrętów podwodnych?

Będziemy informować wtedy, kiedy sprawa będzie finalizowana. Wcześniejsze informacje, przekazywanie wcześniej informacji nie ma sensu, dlatego że to są negocjacje biznesowe, a więc takie informowanie, zakreślanie terminów powoduje tylko utrudnienia w negocjacjach. A to nie ma sensu. Chodzi o to, żeby gospodarnie wydać pieniądze, które są w dyspozycji Ministerstwa Obrony Narodowej, żeby rzeczywiście doprowadzić do tego, żeby polskie wojsko było wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt, ale polskie wojsko musi być również liczniejsze. To też jest zasada, którą sobie przyjąłem podczas odprawy kadry kierowniczej Ministerstwa Obrony Narodowej z dowódcami wojskowymi, z udziałem prezydenta. Powiedziałem także o lokalizacji nowej dywizji, o powstaniu, zorganizowaniu nowej dywizji zlokalizowanej na wschód od Wisły. To też są zadania, które realizujemy i będziemy je konsekwentnie wdrażać w życie.

A o tym, że Rosjanie próbują swoich ludzi do wojsk obrony terytorialnej wprowadzać, to pan pewnie czytał w gazetach. Rozumiem, że na to warto też zwrócić uwagę.

To wszystko rzeczywiście jest niezwykle istotne. Wojsko Polskie musi być po pierwsze liczniejsze, po drugie musi być wyposażone w nowoczesny sprzęt, po trzecie musi być mocno osadzone w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. I te wszystkie warunki są spełniane. Dwa dni temu... trzy dni temu byłem w Afganistanie, odwiedzałem polskich żołnierzy, rozmawiałem...

Wraz z prezydentem Andrzejem Dudą.

Tak, z panem prezydentem Dudą. Rozmawiałem z dowódcami amerykańskimi, między innymi z generałem Nicholsonem, i słyszałem jak najlepsze opinie na temat polskich żołnierzy, na temat ich profesjonalizmu i zaangażowania.

To teraz trochę o mniej przyjemnych sprawach. Skąd spadek w sondażu partyjnym dla TVN? 28% PiS, 22% PO, takiej małej różnicy dawno, dawno nie było. Nagrody w rządzie tak zaszkodziły Zjednoczonej Prawicy, czy jakieś inne kwestie?

Może stąd, że to sondaż dla TVN. Być może. Oczywiście, przyjmujemy z pokorą wszystkie wyniki sondażu, pracujemy, pokazujemy, że konsekwentnie realizujemy program, który został poparty przez naród w 2015 roku, obniżyli wiek emerytalny, wprowadziliśmy 500+, uszczelniliśmy ściągalność VAT-u, a więc ukróciliśmy...

No a sympatycy dobrej zmiany mówią, że...

...te wszystkie nadużycia...

...że jakieś nowe otwarcie jest potrzebne. Okazją to tego nowego otwarcia będzie 14 kwietnia? Ma być wtedy konwencja, która podsumuje dwa lata rządów PiS i też przedstawi cele na kolejne dwa lata kadencji?

Jesteśmy aktywni, pracujemy. Rzeczywiście będziemy przedstawiać nasze zadania. A myślę, że wyróżniamy się tym od innych, że konsekwentnie realizujemy nasz program. I w tym jesteśmy wiarygodni. Mówiliśmy o wojsku, ja jeszcze z poprzedniej mojej pracy chciałem na przykład podkreślić fakt, że doprowadziłem z zespołem moich współpracowników do tego, że w Polsce na stałe jest siedziba Frontexu, czyli największej agencji europejskiej, Unii Europejskiej, budżet 300 milionów euro, zatrudnionych 600 pracowników. I mimo tego, że nie przyjęliśmy uchodźców, tak zwanych uchodźców, a więc de facto migrantów z Afryki Północnej i z Bliskiego Wschodu...

Ale zdaje...

...a Frontex ma stałą siedzibę.

Ale zdaje pan sobie sprawę...

Poprzednicy przez osiem lat zlekceważyli sobie tą sprawę, nie doprowadzili do tego.

Ale zdaje pan sobie sprawę z tego, że wielkie unijne fundacje...

Ta jest agencja.

...agencje, że trudno wyobrażalne dla przeciętnego człowiek kwoty, jak 4,7 miliarda dolarów, to są kwestie ważne, oczywiście, dla Polski, jeśli chodzi o politykę wizerunkową, też zawsze warto na nie zwracać uwagę, ale krytycy dobrej zmiany wołają: kto ośmiorniczkami wojuje, od ośmiorniczek ginie! Dużo bardziej przemawiają do wyobraźni wyborców takie proste rzeczy – za dużo wzięli, niesłusznie sobie przyznali, zmarnotrawili i tak dalej, i tak dalej, a to są rzeczy, które sami wytykaliście poprzedniej władzy, idąc do wyborów w roku 2015. Super Express zestawia dzisiaj dwie wypowiedzi na pierwszej stronie Jarosława Kaczyńskiego: „Do władzy nie idzie się po pieniądze” mówił w 2015 roku, a dzisiaj: „Nagrody dla rządu nie są skandalem”.

Oczywiście, nikt nie jest doskonały, nikt z nas też nie jest przypisany do swojego stanowiska, wszystko zostanie ocenione podczas wyborów. Ale patrzmy na to uczciwie, na różnice między poprzednią władzą a naszą władzą, na niewątpliwe osiągnięcia, na to, że... jeszcze raz to podkreślę, że realizujemy program, który został przez naród przyjęty w 2015 roku. I nawet opozycja, są takie wypowiedzi, docenia to, że jesteśmy konsekwentni, że realizujemy to, do czego się zobowiązaliśmy. I to wpływa niewątpliwie pozytywnie na rozwój gospodarczy Polski, przecież dynamiczny rozwój gospodarczy, sytuacja budżetu państwa jest dobra. Za poprzedniej władzy budżetu państwa na nic nie było stać, stąd podwyższali wiek emerytalny na przykład czy też ograniczali możliwości związane z właśnie rozwojem gospodarczym, bezrobocie jest rekordowo niskie. A więc wypełniamy te wszystkie zadania, które zostały nam postawione. Natomiast rzeczywiście nie jesteśmy doskonali, popełniamy także błędy. Trzeba wyciągać wnioski z popełnianych błędów, no i pracować.

Czekamy na to, co usłyszymy 14 kwietnia na konwencji Prawa i Sprawiedliwości. Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, był gościem Sygnałów Dnia i radiowej Jedynki. Dziękuję, panie ministrze.

Dziękuję, miłego dnia.

JM

 

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak