X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Sygnały Dnia 9 kwietnia 2018 roku, rozmowa z Antonim Macierewiczem

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2018 08:15
Audio
  • Antoni Macierewicz o publikacji raportu technicznego (Sygnały dnia/Jedynka)

Katarzyna Gójska: Gościem Sygnałów Dnia jest Antoni Macierewicz, który kieruje pracami podkomisji badającej przyczyny śmierci polskiej delegacji w Smoleńsku. Witam bardzo serdecznie.

Antoni Macierewicz: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Panie ministrze, podkomisja przygotowuje się do prezentacji raportu technicznego, tak jest określany. Proszę powiedzieć, na jakie pytania raport techniczny będzie się starał udzielić odpowiedzi?

Głównym pytanie, wokół którego się koncentrowaliśmy, było pytanie o bezpośrednią techniczną przyczynę śmierci polskiej elity narodowej, co było bezpośrednim powodem śmierci. Muszę powiedzieć, że to jest podejście, które było niezwykłe dosyć. Poprzednie komisje koncentrowały się wokół dziesiątków, a nawet setek różnych pytań i różnych problemów, omijając bardzo intensywnie samą przyczynę śmierci. Wręcz pan Lasek, o ile się nie mylę, na jednej z konferencji chyba w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą stwierdził, że oni już nie badali w ogóle to, co się działo po ich pancernej brzozie, uznali, że od tego momentu już nic nie jest ważne. Podobne było stanowisko strony rosyjskiej, jeszcze niedawno pan Morozow, który był szefem komisji technicznej pani Anodiny, odpowiedział w zeszłym roku, że tak, oni wiedzą, że były awarie przed upadkiem samolotu, przed jego ostateczną katastrofą i że nawet było ich wiele, ale oni już ich nie badali, bo wszystko, co działo się za ich mityczną pancerną brzozą już po prostu było nieważne, oni już tego nie badali. Ale pan Morozow kłamał, okazuje się, że Rosjanie to jednak badali i że stwierdzili, że doszło do eksplozji, tyle że przypisywali ją tak zwanemu uderzeniu hydraulicznemu, ale opis tej eksplozji bardzo dokładny, bardzo precyzyjny w dokumentacji rosyjskiej istnieje. Nikt na to dotychczas nie zwracał uwagi.

O tym momencie, w którym nastąpiły awarie, my dowiedzieliśmy się już dawno temu od zespołu parlamentarnego, którym pan kierował, to były ustalenia zespołu parlamentarnego. A proszę powiedzieć, czy raport techniczny, jeżeli pan może to powiedzieć w tym momencie, odpowiada na to kluczowe pytanie, dlaczego, jaka była przyczyna dojścia do tych awarii, dlaczego one nastąpiły?

Tak, odpowiada na to pytanie. Wszystkie kwestie, też główne kwestie techniczne są w raporcie technicznym przedstawione. My, oczywiście, nie wykluczamy, że mogą dojść jeszcze jakieś materiały dowodowe, które pogłębią, uszczegółowią, sprecyzują jakieś dotychczas niepodjęte wątki techniczne, ale główna przyczyna jest opisana w sposób wyczerpujący i wiarygodny.

Pan profesor Binienda powiedział w Telewizji Republika, że w samolocie doszło do serii wybuchów, wcześniej pan Frank Taylor, który współpracuje z podkomisją bardzo aktywnie, mówił i polskim mediom, ale też mediom zagranicznym o tym, że on nie ma wątpliwości, że samolot rządowy polski został tak zniszczony przez wybuchy. Proszę powiedzieć, czy rzeczywiście... czy raport wprost potwierdzi, że właśnie wybuchy odpowiadają za zniszczenie polskiego samolotu rządowego?

Wolałbym to pozostawić do prezentacji raportu, która będzie niedługo państwu zaprezentowana, ale tutaj chcę podkreślić przede wszystkim, jak ważne jest stanowisko Franka Taylora, to jest najwybitniejszy chyba badacz katastrof lotniczych i twórca całej brytyjskiej szkoły badania wypadków lotniczych. Do dzisiaj prowadzi te kursy na uniwersytecie w Crandfield. Zresztą sam stworzył tam odpowiedni wydział zajmujący się właśnie badaniem wypadków lotniczych. Jego zaangażowanie we współpracę z nami, a współpracuje od początku powołania komisji, ma dla opinii światowej olbrzymie znaczenie, dlatego zapewne ta jego wypowiedź została upowszechniona przez Sky News w milionowych czy setkach milionowych wydań. Jak mówię...

Przepraszam, dopytam. Trudno było pana Taylora przekonać do współpracy przy badaniu przyczyn katastrofy smoleńskiej?

Nie wiem, czy słowo trudno jest tutaj właściwe, ale przyglądał się pracom komisji, zanim wyraził akceptację, rzeczywiście dosyć długo. Chociaż był na otwarciu komisji, na jej powołaniu, to później jeszcze przez pół roku prosił o dokumenty, sprawdzał je, weryfikował, rozważał, tak że mniej więcej pół roku trwało, zanim podjął decyzję, że będzie tworzył zespół ekspertów międzynarodowych przy naszej komisji.

Ja dopytam. Zanim poznamy już szczegóły raportu technicznego, czy to jest tak, że raport techniczny został podpisany przez wszystkich członków podkomisji?

Tak.

Również przez pana Franka Taylora?

Pan Frank Taylor nie jest oficjalnym członkiem komisji, jest ekspertem i szefem zespołu ekspertów międzynarodowych. Ale on się z tym zapoznaje, bo pierwszymi, którzy poznają raport, będą rodziny smoleńskie.

I kiedy to nastąpi?

Wkrótce.

Panie ministrze, w rozmowie z tygodnikiem Gazeta Polska (fragment ten cytuje portal Niezależna.pl) mówił pan o tym, że podkomisja dysponuje zeznaniem świadka, który uczestniczył w badaniu smoleńskim i twierdzi, że urządzenia pomiarowe wręcz zatykały się od śladów materiałów wybuchowych.

To prawda, wolałbym jednak sformułowanie: relacją świadka niż zeznaniem, bo to nie jest zeznanie złożone w prokuraturze, a więc nie ma tego charakteru, ale jest to relacja.

Ale rozumiem, że jest to relacja złożona przed podkomisją, tak?

Jest to relacja, którą dysponujemy.

Czy mógłby pan coś więcej powiedzieć na ten temat? Bo przecież było tak, że rzeczywiście w sposób taki, powiedzmy... w formie artykułu śledczego dowiedzieliśmy się o tym, że ślady substancji wybuchowych zostały wykryte w czasie badania w Smoleńsku, później prokuratura zdementowała te informacje i powiedziała, że kolejne badania nie potwierdziły tego.

Ja, niestety, z tą relacją się zapoznałem później, więc nie można było wtedy bezpośrednio zareagować, ale ona jest w pełni wiarygodna, szczegóły opisu, jak przebiegały same badania ze szczegółami ważnymi, bardzo ważnymi dla późniejszego losu tej sprawy, szczegółami technicznymi oraz także takimi refleksjami związanymi z zachowaniem różnych wówczas decydujących o przebiegu wydarzeń dygnitarzy, takich jak pan Donald Tusk i inni, którzy jako pierwsi, jak się okazało, i dużo wcześniej poznali fakt, że tam była masa, bo to nie jest kwestia jednego, dziesięciu, tylko ponad stu śladów materiałów wybuchowych.

Wiemy, w  jakich okolicznościach zostali poinformowani o tych wynikach?

Tak, to jest w tej relacji dokładnie opowiedziane. Będziecie państwo mogli się z tym zapoznać.

A jak zareagowali na te informacje? Czy to też znajduje się w relacji?

Nawet można powiedzieć w taki dość ekspresyjny sposób, jeżeli chodzi o prokuraturę. Nie chcę tych słów przytaczać publicznie, bo one są niezbyt parlamentarne, ale w każdym razie wskazują na wielki strach, jaki zapanował wśród...

Ale strach prokuratury...

Tak, strach prokuratury, gdy się dowiedziano...

...czy najwyższych urzędników?

I najwyższych urzędników.

Czy ta relacja, o której rozmawiamy, zostanie również w pełn, w całości zaprezentowana w raporcie technicznym?

Nie, ona nie będzie zaprezentowana, ona jest tylko przywołana jako fakt, jeżeli chodzi o sam raport. Ale myślę, że będą inne publikacje, które ją przywołają.

Panie ministrze, chciałam jeszcze zapytać o takie prace, które również zostały zlecone przez podkomisję smoleńską, prace wykonywane przez zespół amerykańskich ekspertów. Oni przez trzy tygodnie byli w Mińsku Mazowieckim, badali bliźniaczy samolot, który pozostał w dyspozycji Polski. Proszę powiedzieć coś więcej, jak ważne mogą być te badania, które przeprowadzają, bo te prace przecież trwają, Amerykanie? Zdaje się, że ich efekt poznamy za jakiś rok.

Myślę, że troszeczkę wcześniej, ale rzeczywiście niedużo, myślę, że będzie to około 10 miesięcy, ale będę mógł szczegóły powiedzieć mniej więcej za tydzień, bo spotkam się w najbliższym czasie z kierownictwem tego Instytutu Wichita. To rzeczywiście jest bardzo renomowana instytucja, chyba jedyna o tej randze na świecie, która dokonuje rekonstrukcji cyfrowych i symulacji w oparciu o tak skonstruowany model katastrof lotniczych, i w oparciu o te symulacje orzeka czy stwierdza, jak wyglądał przebieg wydarzeń. To bardzo rzeczywiście z tego punktu widzenia istotne, jak wyglądał przebieg wydarzeń. To bardzo rzeczywiście z tego punktu widzenia istotne, mogliśmy się zapoznać w Polsce z ich warsztatem naukowym i precyzją tych badań, gdzie do milimetra odtwarzane są szczegóły samolotu jako niezbędne, żeby można było z pewnością powiedzieć, że tak właśnie, a nie inaczej on się później zachował przy weryfikacji różnych wariantów, a to jest przedmiotem pracy tego instytutu. Ale nie chciałbym też, żebyśmy przesadzali w podkreślaniu jego wagi. To nie jest jedyny na świecie i nie jedyny miernik tego, co robimy, chociaż, powtarzam raz jeszcze, naprawdę bardzo ważny i bardzo renomowany, którego prace są akceptowane powszechnie na świecie, także przez instytucje wymiaru sprawiedliwości.

I tutaj stawiamy kropkę. Bardzo dziękuję. Pan minister Antoni Macierewicz, który kieruje pracami podkomisji badającej przyczyny śmierci polskiej delegacji w Smoleńsku, był gościem Sygnałów Dnia.

Dziękuję bardzo.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak