Sygnały Dnia 17 maja 2018 roku, rozmowa z premierem Mateuszem Morawieckim

Ostatnia aktualizacja: 17.05.2018 08:15
Audio
  • Premier Mateusz Morawiecki o Kongresie Polska Wielki Projekt (Sygnały dnia/Jedynka)

Marek Mądrzejewski: Naszym gościem, gościem Programu 1 Polskiego Radia, jest premier Mateusz Morawiecki. Witam serdecznie.

Mateusz Morawiecki: Dzień dobry, witam serdecznie.

Mało kto ma tak gęsto zapisany kalendarz jak pan, proponuję więc chwilę oddechu, taką inną perspektywę.

Tak? To ciekawe.

Po południu rozpocznie się VIII Kongres Polska Wielki Projekt. Po raz pierwszy zorganizowano go w rok po katastrofie smoleńskiej. Przypominam to nieprzypadkowo, jego duchem sprawczym był w dużej mierze Lech Kaczyński, a tamten czas, jak go pamiętamy, był czasem wielkiego smutku, dla wielu załamania i triumfu beznadziei. Odbyliśmy wielką drogę. Jaką rolę odegrał na niej Kongres, jego ludzie, jego idee?

Ja uważam, że odegrał ogromną rolę, rolę, która jest trudna do przecenienia, ponieważ był w polskim krajobrazie intelektualnym takim wydarzeniem absolutnie bez precedensu, ponieważ bardzo mocno koncentrował się na szukaniu najlepszych ścieżek rozwoju, rozwoju w przyszłości, takiego, który by odpowiadał na potrzeby społeczeństwa polskiego drugiej dekady XXI wieku i który w dużym stopniu szukał nowej drogi, takiej, może nawet powiem trochę zapomniane sformułowanie z przeszłości: trzeciej drogi, takiej drogi, która byłaby drogą Solidarności. My mamy to nasze dziedzictwo Solidarności, właśnie Lech Kaczyński do niego nawiązywał, ale pięknie powiązał to również z dziedzictwem, a zarazem z wyzwaniem dotyczącym budowy silnego państwa, państwowości, republikanizmu i państwowości. I Kongres Polska Wielki Projekt właśnie tym się w dużym stopniu zajmuje, żeby... jest miejscem takiej bezinteresownej rozmowy o Polsce, o tym, jaka ona powinna być, takim pytaniem: czyja jest Polska czy kogo, kogo powinna być Polska, prawda? Nas, wszystkich Polaków.

I co znaczy, żeby była sprawiedliwa na przykład.

Dokładnie, żeby ten element sprawiedliwości, właśnie solidarności również, ale sprawiedliwości, tak, jak najbardziej, był dużo bardziej zaznaczony w naszej rzeczywistości społecznej, gospodarczej i politycznej. Nie waham się tego słowa użyć, chociaż na dobrą sprawę Kongres jest w dużo mniejszym stopniu polityczny niż się niektórym ludziom wydaje. Ten Kongres patrzy naprawdę bardzo głęboko w przyszłość, sięgając jednocześnie w przeszłość i czerpiąc z tych tradycji, z wartości pewnych te soki witalne w poszukiwaniu najlepszych rozwiązań dla społeczeństwa, dla narodu polskiego na przyszłość.

Stąd ten „projekt” w nazwie, bo niektórzy mówią: Zaraz, o co chodzi? No przecież mamy Polskę, zmieniamy ją, budujemy. Dlaczego ciągle mówimy o projekcie? O projekcie mówimy dlatego, że ciągle myślimy o jej przyszłości.

Ciągle myślimy o tym, jak ona mogłaby być silniejsza, w jaki sposób jeszcze piękniejsza, bardziej dumna też ze swojej historii, ale też dumna z szans swoich na przyszłość, czyli wybiegająca w przyszłość. Logo Kongresu zawiera trzy informacje: jest to terytorium Polski, jest liczba ludności i jest liczba lat, która upłynęła od Chrztu Polski, czyli takie najbardziej konstytutywne elementy, które... organizatorzy poprzez to wyrażają wymiary Polski, jej doczesność, ale zarazem jej historię, i jakoś pokazując też poprzez te wartości, w którym kierunku my chcemy iść i w jaki sposób chcemy kształtować rzeczywistość – naszą, polską, ale też z aspiracjami na wpływ na inne państwa Europy, a może nawet jeszcze szerzej.

Powiedział pan premier o tym, że Kongres nie jest tak polityczny, jak wielu ludzi sobie to wyobraża, no ale z drugiej strony jeżeli spojrzeć na europarlament, na parlament, na ekipę pana rządu, na kancelarię prezydenta, ludzie Kongresu tam są.

No i bardzo dobrze. I zapraszamy wszystkich innych ludzi, chcemy wszystkich ludzi z różnych stron sceny politycznej, społecznej. Kongres jest bardzo otwartą inicjatywą. Kongres potrafi wojować myślą. To takie... Trochę parafrazuję teraz Norwida, który mówił, że my, Polacy, za mało potrafimy wojować myślą. My chcemy budować rzeczywiście nową elitę. Czerpać też z tego, co w ramach III Rzeczpospolitej było akceptowalne, było rozwojem pozytywnym. I chcemy przebudowywać tę polską myśl polityczną, społeczną w taki sposób, żeby jak najlepiej rozpoznawać trendy przyszłości, kierunki przyszłości, no bo jesteśmy jakąś łódką na oceanie świata i nie możemy też płynąć ciągle pod wiatr, chcemy jednak współpracować, chcemy konkurować z innymi, ale zarazem współpracować w innymi, bo w tym (...)

Ale na świecie jesteśmy postrzegani tak jak takie...

...naszą ścieżkę rozwoju.

Jesteśmy postrzegani troszkę tak jak takie właśnie żaglowce, które mają tę łatwość ustawienia kursu ostro pod wiatr.

Niekoniecznie tak jest. To raczej bym zestawił ze zbyt spolegliwą polityką ciepłej wody w kranie, która była takim elementem...

A to było z wiatrem, a to było z wiatrem.

...bym powiedział dryfowania pewnego. Z wiatrem, ale nie wiadomo, gdzie te wiatry nas miały zaprowadzić. My rzeczywiście chcemy dobrze zdefiniować rolę Polski we współczesnym świecie możliwą, ale też chcemy, posługując się językiem sportowym, boksować się w trochę wyższej wadze, bo uważamy, że nasza tradycja, historia, nasze wielkie osiągnięcia z przeszłości, duma z Polski nas do tego ciągnie, nas do tego predestynuje. Ja bardzo bym pragnął, żeby Polska odegrała ogromną rolę i myślę, że mamy szanse na to, żeby odegrać wielką rolę w przyszłości.

Panie premierze, a jaka w dzisiejszych czasach jest siła intelektualistów? Jakie szanse przebicia mają się do świadomości społecznej w dobie mediów, mediów społecznościowych, które sensacyjność przedkładają nad wiarygodność?

Więc dlatego wspomniałem właśnie, że Kongres Polska Wielki Projekt jest takim miejscem mocno bezinteresownej wymiany myśli, a słowo, idee traktuje śmiertelnie poważnie, to znaczy uważam, uważamy i twórcy Kongresu uważają, że poprzez idee, poprzez ideały możemy kształtować rzeczywistość w sposób jak najbardziej realny. I to, o czym pan redaktor wspomniał, jest pewną cechą charakterystyczną dzisiejszych mediów, dzisiejszego dyskursu publicznego, dzisiejszego namysłu intelektualnego, który czasami jest bardzo płytki. Kongres ma ambicję sięgać bardzo... sięgać wyżej i sięgać głębiej, jednocześnie w pokłady filozofii, historii, kultury, stąd najlepsi myśliciele zapraszani na Kongres.

Z Europy.

W tegorocznym Kongresie weźmie udział między innymi Peter Sloterdijk i noblista z roku 2011 profesor Thomas Sargent, gdzie będziemy dyskutować właśnie o modelach gospodarczo-społecznych najlepiej dopasowanych do tej ery robotyzacji, która się przed nami wyłania już w bardzo wyraźnych kształtach, a jednocześnie też w kontekście przebudowywanego modelu społecznego.

Czyli najkrócej mówiąc Kongres to jest takiego rodzaju spotkanie, po którym Słonimski  nie miałby racji, Słonimski, któremu zaproponowano mu wymianę poglądów, a on wyszedł stamtąd z poczuciem, że był zrabowany.

No tak, Słonimski też przed wojną, jak był poproszony o to, żeby pożyczyć pieniądze, sto złotych, ktoś mu odpowiedział, że nie może pożyczyć stu złotych, ale może pożyczyć pięćdziesiąt. Jak pożyczył te pięćdziesiąt, to powiedział, że nie wie, czy teraz to ja jestem panu winny, czy pan jest mi winny te pięćdziesiąt złotych. Więc on miał taką zdolność do przewrotnego patrzenia na naszą rzeczywistość i też wyraził to w tej myśli, którą pan przytoczył. Ja bym przede wszystkim to chciał podkreślić, że my w ramach Kongresu Polska Wielki Projekt naprawdę patrzymy, jak to Amerykanie mówią: big picture, czyli szeroka panorama zjawisk. W tym roku kluczem do rozmowy o Polsce są właśnie wartości, czyli kwestie związane z kulturą, z tradycją. Ale w życiu społeczeństwa i narodu wartości to przecież są fundamenty, to od nich zależy, jak, w jakim kierunku rozwija się kraj, jaki model przyjmie – czy międzypokoleniowy, czy bardziej indywidualistyczny, czy bardziej model dobra wspólnego. I my przede wszystkim, kontynuując myśl Solidarności, szukając tej naszej trzeciej drogi, podkreślamy republikanizm, propaństwowość i dobro wspólne.

No i ważne jest jeszcze, czy ten model, czy ten system wartości zostanie zaakceptowany, przyjęty albo zmodyfikowany przez młodych. Jedna z pierwszych debat, która będzie otwierała Kongres, poświęcona jest właśnie temu, jak oni widzą na przykład społeczeństwo obywatelskie, które ciągle jest bardziej postulatem niż zrealizowanym stanem rzeczy.

To prawda. I dlatego właśnie tegoroczny Kongres rozpoczyna się panelem liderów organizacji młodzieżowych. I w ogóle to docenienie roli społeczeństwa obywatelskiego, a jednocześnie młodych, ambitnych ludzi jest dla nas bardzo ważne. Mnie bardzo cieszy właśnie to, że etos państwowca, tak ważny w myśli Lecha Kaczyńskiego, który był inicjatorem idei Kongresu Polska Wielki Projekt, że ten etos jest kształtowany teraz na nowo w młodym pokoleniu, bo naprawdę serce mi krwawiło w latach dziewięćdziesiątych, dwutysięcznych, kiedy starałem się różne inicjatywy patriotyczne wspierać, uczestniczyć w nich, ale widziałem swego rodzaju indyferentność, pewną taką niewrażliwość, obojętność na losy państwa w szerokich rzeszach młodego pokolenia. Ale dzisiaj jest już z tym lepiej i ta myśl Lecha Kaczyńskiego właśnie przebija się coraz mocniej, że w młodym pokoleniu propaństwowość staje się coraz bardziej modna. To mnie niezmiernie cieszy.

Panie premierze, pan nieraz jak tak przymruży oczy, to ma taki marzycielski wyraz twarzy. To niech pan przymruży  je na chwilę. I ostatnie pytanie: gdzie widzi pan Polskę w perspektywie 10–20 lat?

Mrużę oczy i myślę sobie, że Polska po pierwsze z takiego gospodarczego punktu widzenia może być krajem wysokozaawansowanych technologii. Jak to się mówi, krajem high-tech, krajem, który wytyczna pewne trendy, bo tam będziemy mogli znajdować zatrudnienie dla naszych najwybitniejszych umysłów, dla zdolnych, zdyscyplinowanych ludzi, naszych inżynierów, techników, ale również...

Informatyków.

...informatyków, oczywiście, naukowców, genetyków, technologów. I to jest na pewno miejsce, gdzie będzie wykuwać się myśl gospodarcza, myśl techniczna przyszłości. Tam chcę być, to z tego punktu widzenia.

Ale chciałbym też, żeby Polska pokazała światu, na czym powinien polegać ten nowy kontrakt społeczny, umownie to nazywam nowy ład społeczny, który się kształtuje na naszych oczach. Można tak historycznie, retrospektywnie spojrzeć, że po drugiej wojnie światowej ład społeczny, który został wtedy... czy kontrakt społeczny, który został zawarty, mówił krótko tak, że pomożemy wam, drodzy obywatele, którzy ciężko pracujecie, pomożemy wam w życiu godnym, w znalezieniu pracy, pracy czasami na całe życie, job for life w modelu japońskim czy niemieckim, w zamian za to nie strajkujcie, bądźcie przyzwoici, ciężko pracujcie. I ten model działał przez 50–60 lat na Zachodzie, ale ze względu na zmiany demograficzne i na gwałtownie przyspieszającą teraz erę robotyzacji, sztucznej inteligencji i zmiany, które pukają do naszych drzwi coraz mocniej, ten model jest coraz bardziej nieaktualny poprzez też nierówną dystrybucję dochodów, bardzo nierówną, jak zauważamy na danych statystycznych ostatnich 30 lat, co pokazują też tacy ekonomiści, jak Thomas Piketty i analizowani przez nas podczas poprzednich kongresów Polska Wielki Projekt.

A więc te wątki zwijając w jedną konkluzję, skomentowałbym w taki sposób, że my musimy, możemy, a zarazem mamy najlepszą legitymację z możliwych poprzez dziedzictwo Solidarności i dziedzictwo republikanizmu II Rzeczpospolitej, propaństwowości, miłości do państwa II Rzeczpospolitej i republikanizmu I Rzeczpospolitej, żeby zaproponować ten nowy kontrakt społeczny oparty o solidarność, o solidaryzm, ale jednocześnie oparty o taką głębszą myśl wykorzystywania zasobów w sposób bardziej równomierny, taki bardziej sprawiedliwy, który jest tak głęboko zakorzeniony w polskiej myśli państwowej, w polskiej myśli ustrojowej, ustroju państwa, ale też w polskiej myśli społecznej. Chcemy być dziedzicami, chcemy współtworzyć przez Kongres Polska Wielki Projekt, ale poprzez też szansę, którą mamy daną od społeczeństwa, chcemy współtworzyć ten nowy ład. Ja wierzę głęboko, że ten nowy ład będzie nie tylko dużo lepszy dla polskiego społeczeństwa, ale będzie też inspiracją dla innych.

Panie premierze, dziękujemy serdecznie...

Dziękuję bardzo.

...za tę rozmowę, życzymy miłego, chociaż pewnie kolejnego bardzo zapracowanego dnia, a sobie, żeby znalazł pan czas, nie wiem, w perspektywie kilku tygodni, odwiedził nas i przełożylibyśmy kilka z tych myśli na konkrety, bo w końcu tym na co dzień pan się zajmuje.

Bardzo chętnie, dziękuję bardzo.

Naszym gościem był Mateusz Morawiecki.

JM