Ustawa o zakazie bicia dzieci aktualna

Ostatnia aktualizacja: 05.01.2009 16:49
Będzie zakaz karcenia, czyli wszelkich form karcenia, również tak zwanego klapsowania, o którym nikt nie wie, co to w zasadzie jest.
Audio

Grzegorz Ślubowski: W naszym studiu Minister Pracy i Polityki Społecznej pani Jolanta Fedak. Dzień dobry, pani minister.

Jolanta Fedak: Dzień dobry panu i dzień dobry państwu.

G.Ś.: Pani minister, jak to jest z tym elektoratem PSL–u? Rzeczywiście elektorat PSL–u nie zaakceptowałby ustawy, w której jest zakaz bicia dzieci? Tak wczoraj marszałek Komorowski w naszym studiu powiedział.

J.F.: Ja myślę, że zarówno pan marszałek Komorowski, jak i inni posłowie z klubów opozycyjnych dobrze, aby się martwili o swój elektorat, a nie o elektorat PSL–u.

G.Ś.: Ale marszałek Komorowski to koalicjant.

J.F.: Dlatego że problem bicia czy nie bicia dzieci to nie jest problem elektoratu, tylko to jest ważny problem społeczny, który najwyższy czas rozwiązać w naszym systemie prawnym, czyli wyraźnie dać sygnał, że nie ma absolutnie żadnej zgody na to, aby stosować kary cielesne czy karcenie polegające na zadawaniu cierpień fizycznych lub psychicznych dzieciom. W polskim systemie prawnym chronieni są ci, którzy nawet dokonali przestępstw czy są przestępcami i się nawet w więzieniach nie bije, więc nie ma absolutnie żadnego powodu, aby stosować takie kary wobec dzieci. Jesteśmy co do tych...

G.Ś.: No, ale z tego, co teraz piszą media, to się jakby rząd wycofuje z tego projektu ustawy, która zakładała rzeczywiście całkowity zakaz, tak?

J.F.: Absolutnie rząd się nie wycofuje z tego projektu. To jest przedłożenie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, czyli moje przedłożenie, i wyraźnie wskazujemy tam na to, że będzie zakaz karcenia, czyli wszelkich form karcenia, również tak zwanego klapsowania, o którym nikt nie wie, co to w zasadzie jest, w stosunku do dzieci. 

G.Ś.: A czy to nie jest... nie ma tutaj takiego zagrożenia, pani nie widzi tego zagrożenia, że właśnie, no, jak odróżnić to, co jest już biciem dzieci od tego, co jest no właśnie jakimś takim karceniem?

J.F.: Zakazywanie karcenia to oznacza, że zakazujemy również dawanie klapsa. Ja nie widziałam klapsa, który się daje po to, żeby pochwalić dziecko. Raczej to jest system karcenia i to jest jakby dowód na to, że rodzice nie umieją sobie w inny sposób poradzić z wychowaniem dzieci, stosują takie kary, których się nie stosuje w stosunku do innych. Czasy i normy bardzo się zmieniają. Jeszcze kilka lat temu nie do wyobrażenia było, że w Ameryce wybierze się Afroamerykanina prezydentem. Również zmieniają się stosunki między pracodawcą a pracobiorcami, między innymi mamy zakaz molestowania czy mobbingu w pracy, tak że te normy zmieniają się również w czasie. I najwyższy czas, aby w polskim ustawodawstwie dać wyraźny sygnał, że nie ma zgody na takie metody wychowawcze.

To wpisuje się w całą filozofię funkcjonowania rządu, która polega na tym, aby wychować dzieci i to kolejne społeczeństwo w duchu takiej pewnej otwartości, pewnej dumy, ale także umiejętności radzenia sobie w inny sposób niż okazywanie agresji. I dlatego to jest takie ważne dla rządu i my się absolutnie nie wycofamy z tego zakazu.

Mnie nawet cieszy, że to wzbudziło tak ogromne kontrowersje, bo mam nadzieję, że zarówno kluby koalicyjne poprą ten pomysł, ale również opozycja tu się bardzo włączyła. Pani Kluzik–Rostkowska również deklarowała ostatnio w debacie sejmowej w imieniu klubu PiS-u, że jest przeciwna biciu dzieci, czyli wszelkim formom bicia dzieci. Mam zatem nadzieję, że również klub PiS-u poprze to przedłożenie i uzyska ono consensus w cały parlamencie.

G.Ś.: Pani Kluzik...

J.F.: Tak że radziłabym, żeby się wszyscy zajęli swoimi elektoratami, a zwłaszcza swoimi posłami.

G.Ś.: Pani Kluzik–Rostkowska mówiła też o wprowadzeniu, możliwym wprowadzeniu systemu monitoringu, który, jak rozumiem, w rodzinach ma chronić właśnie przed przemocą domową.

J.F.: Ja jestem za wszystkimi systemami, które ułatwiają pracę służb socjalnych, policji, które są związane, oczywiście, z komputeryzacją i muszą być jakoś wpisane w system komputeryzacji kraju, ale niestety nie załatwi to problemu natychmiastowej reakcji na krzywdę dziecka. Po to robimy całą akcję medialną pod tytułem „Kocham, nie biję, kocham, reaguję”, a także będziemy w kolejnej fazie uczyć rodziców, w jaki sposób radzić sobie z wychowaniem dzieci, żeby nie stosować wobec nich karcenia, że tak powiem, cielesnego. Zresztą bardzo pomagają nam tutaj media, między innymi takie programy jak „Superniania”, superniania nie bije dzieci, superniania doskonale sobie radzi nawet z trudnymi przypadkami wychowawczymi, nie stosując kar cielesnych. A zatem będziemy prowadzili takie akcje, natomiast system informatyczny zawsze jest tylko narzędziem, które może pomóc w rozwiązaniu jakiegoś problemu, natomiast nie zastąpi wrażliwości i reakcji pracownika socjalnego, policjanta czy zwykłej sąsiedzkiej reakcji na krzywdę i płacz dziecka.

G.Ś.: Ale to, rozumiem, się nie da uregulować ustawą, to już trzeba właśnie zmieniać nastawienie społeczne.

J.F.: Dlatego chcemy prowadzić jednocześnie i prowadzimy akcję uświadamiającą, razem z wprowadzeniem właśnie tej normy prawnej. Ja chciałam zwrócić uwagę też, że zdecydowany zakaz bicia dzieci będzie również pomocny w zmianie świadomości. Kiedyś, kilka lat temu, a nawet kilkanaście, mieliśmy do czynienia z ustawą tak zwaną antyaborcyjną i już dzisiaj nikt nie mówi, że aborcja jest jakimś środkiem na przykład antykoncepcyjnym. Zarówno ci, którzy chcą zmienić tę ustawę, nawet jak i ci, którzy chcą ją zaostrzyć, wszyscy podkreślają, że jest to moralne zło. A zatem wypracowanie takiej normy wymaga pewnego czasu, ale tutaj normy prawne absolutnie pomagają.

Chciałam zwrócić też uwagę, że w polskiej tradycji nie ma takiej tradycji bicia dzieci, a przynajmniej ja jej nie znam. Również na wsi. Ja wiem i znam takie systemy wychowawcze, między innymi filozofię miłości Marii Łopatkowej, która z PSL–em była bardzo mocno związana, która absolutnie nie aprobowała żadnych form karania cielesnego w stosunku do dzieci.

Chciałabym również powiedzieć, że we współczesnej Unii Europejskiej kilkanaście krajów już ma całkowity zakaz bicia dzieci. W sytuacji, kiedy my się przenosimy, kiedy poznajemy inne zwyczaje, kiedy przenosimy całe rodziny, kiedy dzieci funkcjonują zupełnie w innych systemach, chodzi raczej o wychowanie kogoś, kto jest otwarty na inną kulturę i na inne zwyczaje, niż ktoś, kto jest ksenofobiczny, agresywny i potrafi za pomocą tylko jakiejś takiej agresji czy przejawiania agresji okazywać te relacje społeczne.

G.Ś.: Czyli ja rozumiem, że ta ustawa się nie zmienia, z tego, co pani deklaruje, będzie całkowity zakaz bicia dzieci.

J.F.: Absolutnie ta ustawa się nie zmienia. My bardzo długo dyskutowaliśmy z ministrem sprawiedliwości, żeby znaleźć taką formułę prawną, która wyczerpałaby w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym właśnie wszelkie formy karcenia cielesnego czy zadawania cierpień fizycznych lub psychicznych dzieciom. Oprócz tego w tej ustawie są inne również rozwiązania, między innymi takie, które mówią o izolowaniu sprawcy przemocy od ofiary, a także mówią o eksmisjach, również eksmisjach nawet do noclegowni, bo to było pewnym problemem dla komorników, jak wykonać taką eksmisję.

Jednocześnie będziemy o dzieciach mówić przez cały przyszły rok. Chcemy poprawić sytuację dochodową rodzin z dziećmi poprzez podniesienie świadczeń, wprowadzimy ustawę o rodzicielstwie zastępczym w taki sposób także, żeby poprawić pracę z biologiczną rodziną, która ma przejściowe problemy i nie radzi sobie z wychowaniem dzieci. A także właśnie wprowadzimy tę ustawę zakazującą bicia dzieci.

G.Ś.: Czyli ustawa, która zakłada zakaz przemocy wobec dzieci będzie kontynuowana. Ona jest w tej chwili w Ministerstwie, ona jest w konsultacjach międzyresortowych?

J.F.: Ona jest już po konsultacjach resortowych, te zapisy były uzgadniane z ministrem sprawiedliwości. On zna mój pogląd na te sprawy i zaproponował takie zapisy, które wyczerpują wszelkie formy przemocy wobec dzieci, w tym również te klapsy. Ona niebawem powinna być przedmiotem obrad rządu. Jeszcze jest przed nami jedna komisja prawnicza.

G.Ś.: Dziękuję bardzo. Moim gościem była Jolanta Fedak, Minister Pracy i Polityki Społecznej.

J.F.: Dziękuję panu i dziękuję państwu.

(J.M.)

Czytaj także

Udusił synka, gdy stracił pracę. Trafił do aresztu

Ostatnia aktualizacja: 23.03.2010 15:20
Na trzy miesiące sąd aresztował 35-letniego mężczyznę, który w ubiegłą środę w swoim mieszkaniu w Chorzowie udusił niespełna czteroletniego syna, a potem rzucił się z okna chcąc popełnić samobójstwo.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dzieci wykorzystywano do ciężkiej pracy i bito

Ostatnia aktualizacja: 28.12.2009 14:08
Rosyjska milicja uwolniła piętnaścioro dzieci w wieku 11-17 lat pochodzących z Kirgistanu, które pracowały jako niewolnicy w nielegalnym zakładzie krawieckim w obwodzie moskiewskim - podała w poniedziałek agencja RIA-Nowosti.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bicie dzieci aprobuje co czwarty Polak

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2010 21:48
24 proc Polaków aprobuje karanie dziecka biciem, a 22 proc. uważa, że kłótnie i rękoczyny zdarzają się w każdym domu - wynika ze sprawozdania z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie w 2008 r., z którym w czwartek zapoznali się posłowie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jolanta Fedak, PSL

Ostatnia aktualizacja: 26.05.2009 08:13
"Dobrze byłoby, gdyby ustawy antykryzysowe nie działały w ogóle, czyli żebyśmy mogli mieć sytuację w miarę dobrą i opanowaną, żebyśmy nie musieli wprowadzać rozwiązań nadzwyczajnych na te dwa lata."
rozwiń zwiń