Przetrwanie ciężkiego czasu fundamentem optymizmu

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2009 10:12
Nie chciałbym wypowiedziami budować nastrojów, ale mamy ogromne szanse w dalszym ciągu, aby utrzymać dodatni wzrost gospodarczy w tym roku.
Audio

 

 

Wiesław Molak: W naszym studiu kolejny gość: Sławomir Skrzypek, Prezes Narodowego Banku Polskiego. Dzień dobry, witamy w Sygnałach.

Sławomir Skrzypek: Dzień dobry panom, dzień dobry państwu.

Henryk Szrubarz: Panie prezesie, jak pan ocenia dane dotyczące naszej sytuacji gospodarczej? Polska znalazła się w gronie 3 krajów w Unii Europejskiej na plusie?

S.S.: Rzeczywiście te dane są bardzo optymistyczne. Ja przypominam, że ja już od pewnego czasu o tym mówię, że mamy pod tym względem ogromne szanse, które musimy wykorzystać. Wykorzystanie tych szans polegać będzie na... polegać powinno na ogromnej pracy, którą powinien wykonać Narodowy Bank Polski.  I muszę powiedzieć...

H.S.: Czyli pan również.

S.S.: ...że sporą pracę wykonaliśmy. I to nie jest tylko autopromocja. Ministerstwo Finansów, KNF, tak aby stworzyć warunki podtrzymania tego wzrostu, aby tę burzę, która jest związana z naporem zewnętrznych wpływów wynikających z kryzysu, bo tak naprawdę w Polsce kryzysu nie ma, przetrwać jak najlepiej. Mamy dodatni wzrost gospodarczy 0,8. Muszę powiedzieć, że trochę mnie ta informacja zaskoczyła, bo z jednej strony spodziewaliśmy się wyższego, wyższego, nasze krótkoterminowe prognozy były bardziej optymistyczne. Z drugiej strony czynniki, które podtrzymują ten wzrost gospodarczy, między innymi inwestycje. Bieżące dane są bardziej optymistyczne. Ten optymizm powoduje, że możemy się spodziewać... Dlaczego bardziej optymistyczne? Jeżeli popatrzymy sobie na zeszły rok, inwestycje spadały mniej więcej o piętnaście, 15,6, 15,4 w dwóch pierwszych kwartałach, potem zeszły na 3,5 w dwóch następnych. Spodziewaliśmy się w I kwartale –3. Okazało się, że ta dynamika spadania inwestycji, bo spadać będą niestety, jest mniejsza – 1,2. Oprócz tego konsumpcja utrzymała się na poziomie takim, jak się spodziewaliśmy. Delikatny wkład netto eksportu wynikający ze słabego kursu...

H.S.: Czyli bardziej opłaca się eksportować po prostu.

S.S.: Z jednej strony zapora dla importu, z drugiej strony jest ta poduszka, bo eksport w tej chwili w całej Europie jest takim czynnikiem ściągającym ku recesji. W naszym przypadku ten eksport słabnie, ale słabnie nieco wolniej niż słabnie import. Tutaj też jest korzystny układ eksportu w naszym kraju. O ile w stosunku do PKB jest to 40%, w krajach sąsiadujących jest niemalże dwukrotnie wyższy, w Niemczech na przykład sięga już blisko 90%. W związku z tym ten bezpośredni wpływ eksportu jest mniejszy. W następnych miesiącach niestety ta dynamika inwestycji może dalej spadać, w związku z tym potrzebne są działania, które będą to neutralizować. Liczę na to...

W.M.: A jakie mogą być wyniki tego II kwartału na przykład?

S.S.: Nie chciałbym w tej chwili...

W.M.: Będzie na czerwono na pierwszych stronach gazet, czy dalej na zielono?

S.S.: Nie chciałbym w tej chwili takich przewidywań snuć, tym bardziej że w obecnych warunkach wskaźniki, dane, sztywne, twarde dane z sfery realnej to jedno, ale również bardzo istotna kwestia jest kwestia nastrojów. Więc nie chciałbym swymi wypowiedziami budować nastrojów. Mogę powiedzieć, że mamy ogromne szanse w dalszym ciągu, aby utrzymać dodatni wzrost gospodarczy w tym roku.

H.S.: Czyli może pan budować nastrój optymistyczny.

S.S.: Ale musi być duża praca, duża praca i jeszcze raz praca.

W.M.: Były wiceprezes Narodowego Banku Polskiego Krzysztof Rybiński mówi w ten sposób: „W latach 2011–2020 Polskę czeka boom inwestycyjny. To będzie dla Polski złota dekada, 5% wzrost gospodarczy stanie się standardem”. Co pan na to?

S.S.: Bardzo chciałbym, żeby mój kolega miał rację. I między innymi aby stworzyć fundamenty dla takiego optymizmu, musimy przetrwać najlepiej ten ciężki czas, patrzmy sobie na Europę, jak mocno strefa euro wchodzi w tej chwili w recesję. Jeżeli utrzymamy pozytywne wskaźniki, damy sygnał: Polska jest krajem, w którym są warunki do tego, aby było lepiej. W związku z tym krajem, w którym kiedy spada awersja na ryzyko, warto te inwestycje przenosić. I jeszcze raz chcę powiedzieć: bardzo chciałbym, aby mój kolega, były wiceprezes, obecnie profesor Rybiński miał w tym zakresie rację.

H.S.: No, na razie Narodowy Bank Polski zajmuje się przeszłością, 20 lat po upadku gospodarki socjalistycznej transformacja, wzrost gospodarczy i konwergencja w Polsce oraz w innych krajach Europy Środkowo–Wschodniej to temat konferencji, która odbędzie się już... rozpocznie się 5 czerwca. Zaproszeni goście to między innymi: prezydent Lech Kaczyński, prezydent Republiki Czeskiej Vaclav Klaus, prezes Europejskiego Banku Centralnego, komisarz Unii Europejskiej ds. gospodarczych, walutowych. Czyli właściwie skład tej konferencji znamienity.

S.S.: Rzeczywiście jest to wyjątkowa konferencja. Trudno mi sięgnąć pamięcią, aby porównać jakąkolwiek konferencję, która zajmowała się tak ważnymi sprawami, która mogłaby być porównana skalą tej, którą teraz organizujemy. Chociażby ta obsada, o której pan powiedział, obsada głównych gości – prezydent Klaus reprezentuje prezydencję obecnie Unii Europejskiej, Trichet Europejski Bank Centralny, Almunia finanse całej Unii Europejskiej. Ale jeżeli popatrzymy sobie na poszczególne panele, mamy tam najwybitniejszych światowych specjalistów od ekonomii, że tylko wspomnę takie postacie, jak Willem Buiter, Olivier Blanchard, Douglas North. To są postacie z światowej pierwszej półki. Zresztą gdybym miał wymieniać tego typu postacie, zabrałbym resztę czasu naszej audycji.

H.S.: Ale konkluzja tej konferencji może być jaka?

S.S.: Panele są zresztą prowadzone...

H.S.: Transformacja się udała, po 20 latach można powiedzieć, że jest wszystko dobrze, tak?

S.S.: Panele zresztą są prowadzone również przez znamienite postacie. No, Leszek Balcerowicz, twórca tej reformy, prowadzi ten pierwszy, najważniejszy panel, który odnosi się właśnie do tego podsumowania tych 20 lat i tam znajdziemy odpowiedzi na pytania, które pan w tej chwili postawił. Pan Marek Belka, obecnie dyrektor Międzynarodowego Funduszu Walutowego, również będzie prowadził ważny panel o perspektywach konwergencji, czyli wyrównywania zapóźnień naszej części Europy. Następne panele odnoszą się do tak ważnych tematów, jak gospodarka Europy Środkowo–Wschodniej wobec euro czy też bilans naszego pobytu w systemie bezpośredniego celu inflacyjnego. To jest ogromny dorobek tego 20–lecia. Oczywiście, bezwzględnie można powiedzieć bilans jest pozytywny. Czy wykorzystaliśmy wszystkie szanse, czy można było inaczej, czy można było w inny sposób? To wszystko jeszcze jest za wcześnie, żeby na te pytania odpowiedzieć. Niemniej możemy powiedzieć, że dzięki temu okresowi nasz PKB wzrósł o 80%, że przesunęliśmy się z 11 pozycji wśród... na pozycję 7 w Europie. To są określone sukcesy.

Z drugiej strony możemy popatrzeć na drugą stronę bilansu – no, niestety, w dalszym ciągu dużo nam brakuje nie tylko do krajów wysoko rozwiniętych, ale również do krajów, które tę drogę zaczynały razem z nami, do Czech, Węgier, Słowacji. To jest też ścieżka do pokonania, to jest też ogromna droga, którą mamy wykonać. Ta konferencja nie jest wyłącznie zorientowana na przeszłość, nie jest wyłącznie zorientowana na historię. Ta konferencja ma popatrzeć również na perspektywy, na rozwój, na przyszłość. I to będzie ogromna wartość tej konferencji.

H.S.: Jeszcze na zakończenie, panie prezesie, warto powiedzieć, że będzie też specjalna kolekcja monet z okazji 20–lecia pierwszych częściowo wolnych wyborów, między innymi będzie 25–złotowa moneta po raz pierwszy wydana o takim nominale.

S.S.: Tak. Jest to... W bankach centralnych zdarzają się takie przypadki. Były bardzo dziwne nominały, na przykład bank Hiszpanii wydał kiedyś monetę 13–eurową. W naszym przypadku była już 50–złotówka w monecie, zresztą w przeszłości również. Teraz 25–złotówka jest rzeczywiście czymś nowym. Czeka nas jeszcze jedna niespodzianka w niedalekiej przyszłości, to będą duże niespodzianki dla numizmatyków.

W.M.: 25–złotowa moneta, na 20–lecie pięcioprocentowy wzrost. To profesor Rybiński chyba ma rację. Dziękujemy bardzo. Sławomir Skrzypek, Prezes Narodowego Banku Polskiego, był naszym gościem.

S.S.: Dziękuję państwu.

(J.M.)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Porozmawiają o współpracy rządu i NBP

Ostatnia aktualizacja: 31.03.2010 07:27
Premier Donald Tusk spotka się dzisiaj z członkami Rady Polityki Pieniężnej i zarządem Narodowego Banku Polskiego, by rozmawiać o współpracy pomiędzy rządem a Radą i NBP.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Skrzypek: zamierzam dopełnić ustawowych obowiązków

Ostatnia aktualizacja: 31.03.2010 19:19
Prezes Narodowego Banku Polskiego Sławomir Skrzypek po zakończeniu spotkania w kancelarii premiera zapewnił, że ze strony NBP i Rady Polityki Pieniężnej zawsze była wola współpracy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy wiceprezes NBP może przewodzić NBP?

Ostatnia aktualizacja: 14.04.2010 09:18
Są pewne prawne wątpliwości wokół wyboru przewodniczącego Rady Polityki Pieniężnej. Część konstytucjonalistów uważa, że pełniący obowiązki prezesa Narodowego Banku Polskiego pierwszy wiceprezes Piotr Wiesiołek nie ma prawa głosu podczas posiedzenia RPP i nie może nią kierować.
rozwiń zwiń