Sygnały Dnia 4 czerwca 2018 roku, rozmowa z Piotrem Apelem

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2018 08:15
Audio

Katarzyna Gójska: Gościem Sygnałów Dnia jest pan poseł Piotr Apel z klubu parlamentarnego Kukiz’15. Witam bardzo serdecznie.

Piotr Apel: Dzień dobry.

Panie pośle, gorąco się robi wokół pomysłu budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Zdaje się, że ta sprawa staje się jedną z kluczowych kwestii, rozgrywaną między partią rządzącą a przynajmniej częścią opozycji. A co pan myśli o tym pomyśle? Czy to jest dobry pomysł, żeby Polska taki duży port komunikacyjny miała połączony z wszystkimi regionami naszego kraju?

Taka duża inwestycja infrastrukturalna to jest zawsze dobry pomysł, pod warunkiem że będzie dobrze zrobiony. Diabeł tkwi w szczegółach, jeżeli zbudujemy tylko duże lotnisko i nie skomunikujemy go odpowiednio, no to będzie przypominać tego słomianego misia z filmu Barei...

No tak, ale plany są takie...

Plany są rzeczywiście bardzo dobre i ambitne, żeby ta komunikacja była, żeby...

...żeby to była komunikacja, autostrady, tory kolejowe.

...żeby to lotnisko rzeczywiście było funkcyjne. I jeżeli rzeczywiście to się uda, no to to będzie inwestycja na miarę Gdyni. Myślę, że też będzie trwała odpowiednia budowa. I to jest dobry pomysł, tylko trzeba patrzeć na ręce przy każdej inwestycji, patrzeć, czy znowu nie okaże się, że te pieniądze, podobnie jak pieniądze, które szły na autostrady, trafiały do zachodnich koncernów, a polskie firmy zamiast bogacić się na takim boomie infrastrukturalnym, boomie budowlanym, bankrutowały, żeby znowu się nie okazało tak przy budowie lotniska i całej infrastruktury, że firmy, które powinny zyskać, powinniśmy stworzyć tak naprawdę gigantów, parę gigantów budowlanych, efekt jest taki, że po tym boomie autostradowym mamy tylko bankructwa firm budowlanych, żeby ta historia się nie powtórzyła. To jedno.

A drugie – żeby rzeczywiście dociągnąć tę kolej do końca, żeby znowu nie jak z lotniskiem na Modlin, kiedy kolej jest, ale przy stacji kolejowej jeszcze trzeba dojechać autobusem na samo lotnisko. Mam nadzieję, że to zostanie zrobione porządnie i będziemy mieli rzeczywiście być z czego dumni, bo tylko porządnie zrobione lotnisko przy dużym zarobku czy w ogóle przy braku upadłości polskich firm i przy dobrej komunikacji, tylko wtedy możemy mówić o sukcesie. Więc pomysł, idea świetna, ale patrzmy na ręce, jak będzie wykonana.

No dobrze, to w takim razie jak pan patrzy na przedstawicieli Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, .Nowoczesnej, którzy jak jeden mąż mówią: to jest bardzo zły pomysł, lotnisko w Okęciu całkowicie jakby odpowiada potrzebom, które są mieszkańców Warszawy i generalnie Polski Centralnej, mamy dodatkowo lotnisko wspomniane przez pana w Modlinie i wszystko jest w porządku, niczego nie musimy budować.

Rzeczywiście lotnisko w Okęciu może przyjąć jeszcze więcej samolotów, ale tego typu inwestycje się buduje na przyszłość, to znaczy lotnisko Okęcie może jeszcze przez dziesięć, piętnaście, może dwadzieścia lat zwiększać powoli swoją przepustowość, no ale jeżeli...

Ale już niedużo zwiększać.

Tak, to jest bodajże jedna trzecia jeszcze może urosnąć, co wydaje się sporo, ale przy tym rozwoju, przy tym boomie na transport lotniczy to może być za mało. Słyszałem kiedyś taką wypowiedź o lotnisku w Berlinie. To właśnie jest doskonały przykład, którego... antyprzykład, z którego możemy korzystać, jak nie powinno się budować dużych lotnisk, bo lotnisko w Berlinie... data oddania chyba cztery lata temu minęła i cały czas jest przesuwana, teraz ma ponoć był oddane za dwa lata. Zobaczymy, czy zostanie dotrzymany. Jeżeli ktoś chce, mówiąc o polskich lotniskach, podawać przykład berlińskiego jako potencjalnego, to błąd, ale jeżeli chce podać jako przykład, jak nie powinno się budować, to doskonały sposób...

No właśnie, pan sam wywołał temat lotniska berlińskiego, a lotnisko berlińskie też się, oczywiście, pojawiło, bo kandydat na prezydenta Warszawy popierany przez Koalicję Obywatelską, czyli Platformę Obywatelską i partię .Nowoczesna, Rafał Trzaskowski powiedział, że Centralny Port Komunikacyjny to gigantomania, że jest już lotnisko długo budowane, no ale w końcu będzie oddane do użytku w Berlinie, no i można zrozumieć, że uważa, że to lotnisko jest już dobre i może także nam służyć i naszym interesom. Jak pan ocenia taką wypowiedź?

Takie myślenie internacjonalne uważam za groźne. Dość często się zdarza, że przeświadczenie o tym, że cały świat jest globalną wioską, przeświadczenie o tym,  że kapitał nie ma narodowości, no to nagle okazuje się, że rzeczywiście z punktu widzenia gdybyśmy byli jednym krajem, no to może rzeczywiście warto było poczekać, ale nie jesteśmy.

Ja się zastanawiam, czy to jest myślenie internacjonalne, czy właściwie nacjonalne, tylko akurat...

Niekoniecznie nasze.

Niekoniecznie nasze.

Tak. Mam nadzieję, że tak nie jest, myślę, że to jest... i tak myślę, że to jest raczej myślenie o takim braku przynależności, że jesteśmy wszyscy Europejczykami. To jest pewien błąd, dlatego że to my jako naród, jako Polacy musimy tworzyć przede wszystkim swoje firmy, swój kapitał i gromadzić wokół siebie biznes niekoniecznie w taki sposób, jak proponuje, niestety, każdy premier, w tym premier Morawiecki, czyli ściągając kapitał zagraniczny, tylko właśnie budując polski. Czyli znowu wracamy do tego pierwszego warunku koniecznego przy centralnym lotnisku, że to polskie firmy powinny de facto wygrywać przetargi, a nie później być podwykonawcami, którym później się nie płaci.

Jeszcze nawiązując do tej wypowiedzi pana Rafała Trzaskowskiego, to jest tak jednak, że z lotniska berlińskiego wpływy podatkowe różnego rodzaju płacone przez różne firmy będą wpływały do konkretnego budżetu, nie do budżetu jakiegoś wspólnej kasy, tylko ten budżet ma bardzo konkretne swoje miejsce, jest zlokalizowany w bardzo konkretnym miejscu i tyle, no.

Tak, to jest kwestia tak naprawdę później płacenia podatków, kwestia koncentracji i tak dalej, i tak dalej. To wszystko ma znaczenie wbrew temu, co uważa wielu polityków.

Dobrze, a skoro już jesteśmy przy kandydacie na prezydenta Warszawy, to kiedy poznamy kandydata, którego Kukiz poprze w Warszawie? Bo to zdaje się, że taka ma być konstrukcja, tak mówi wasz lider, że wy nie wystawicie raczej swojego kandydata, tylko kogoś poprzecie.

Trwają jeszcze rozmowy, bardzo możliwe, że tak się stanie, natomiast...

A z iloma kandydatami trwają rozmowy?

To jest kwestia...

Bo media jakiś czas temu doniosły o jednym kandydacie, który się pojawił, czyli jest to...

Bardzo dobrym człowieku, natomiast...

...kandydat, który się nazywa Jan Śpiewak.

Bardzo dobry człowiek i kochający Warszawę. I to jest jakby bardzo poważny jego atut.

I to jest najpoważniejszy kandydat w tej chwili?

Nie chciałbym tak rozstrzygać, dlatego że kampania jeszcze się nie zaczęła. Ja myślę, że teraz jest czas na to, byśmy się zastanowili, czy mamy dobrą konstrukcję prawną, czy dwóch tych kandydatów, którzy teraz prowadzą walkę kampanijną, czy nie naruszają prawa i czy są wiarygodni w związku z tym, że nawet w takich prostych kwestiach, jak przestrzeganie zasad dotyczących kampanii wyborczych, ich nie trzymają. Więc to jest ten czas, w którym warto się zastanowić nad samą konstrukcją kampanii wyborczej, ich realizacją, finansowaniem, bo teraz nie ma żadnego rozliczenia, zarówno Rafał Trzaskowski nie wiadomo, w jaki sposób finansuje przysłowiową ławeczkę czy już przysłowiową ławeczką, czy w jaki sposób klip wyborczy finansuje Patryk Jaki. To jest wydaje mi się temat na dzisiaj i temat, który warto byłoby rozważyć i ocenić obu kandydatów.

A jeśli chodzi o naszego kandydata, na pewno on będzie bardzo dobry i na pewno będzie (...)

A kiedy będzie znany?

Myślę, że jeszcze jest czas, natomiast tu ważne jest...

A dużo tego czasu jeszcze jest?

Dużo, do wyborów, nawet nie wiemy, kiedy będzie termin wyborów, więc...

No ale panie pośle, to też takie... Ja wiem, że prawo w Polsce jest takie, a nie inne, natomiast to też jest tak, że kampanie wyborcze w polityce tak naprawdę trwają od wyborów do wyborów.

To zmieńmy prawo. Zmieńmy prawo tak, żeby to było tak jak w Stanach Zjednoczonych, bo na razie jest...

Może to jest rzeczywiście dobry pomysł, żeby zmienić to prawo, bo zdaje się, że ono jest po prostu... no, kompletnie nie przystaje do rzeczywistości.

Tak, tylko to nie jest kwestia tylko nazewnictwa, dlatego że prowadząc kampanię wyborczą, bardzo ściśle trzeba rachować wszystkie wydatki, bardzo ściśle rachować wszystkie przychody. Kiedy nie ma kampanii wyborczej, po pierwsze nie ma trybu wyborczego, czyli nie można szybkiej ścieżki sądowniczej w sprawie zniesławienia, a po drugie nie ma żadnej kontroli ani prawnej, ani obywatelskiej nad wydatkami kampanijnymi. I to są bardzo ważne rzeczy. I dlatego chcę wykorzystać ten moment i mówić o tym, że oto dwa największe ugrupowania w ramach toczenia wojny plemiennej, wojny między PiS a Platformą, Platformą a PiS, łamią czy naginają prawo związane z kampaniami związanymi z rozliczeniami kampanijnymi. I to jest jakby nasz priorytet na dziś.

A ktoś z Platformy czy tam z Koalicji Obywatelskiej albo ktoś z Prawa i Sprawiedliwości zwracał się już, sondował was, kogo bylibyście gotowi... czy może inaczej: czy ich kandydata bylibyście gotowi poprzeć w drugiej turze?

My poprzemy...

Wiemy, że takie rozmowy już tam są z niektórymi ugrupowaniami.

Słyszałem o rozmowie między SLD a Prawem i Sprawiedliwością, bo zdaje się, że teraz ostatnio tym ugrupowaniom jest bardzo blisko. My jesteśmy pewni, że w drugiej turze...

Ja słyszałam o rozmowach między SLD a Koalicją Obywatelską, no ale to być może wszyscy rozmawiają ze wszystkimi.

Może tak być, natomiast...

Dobrze, to w takim razie z wami  też wszyscy rozmawiają?

My wierzymy, że w drugiej turze poprzemy naszego kandydata i nie będziemy mieli kwestii wyboru między PiS-em i Platformą i że warszawiacy zdecydują, że ich miasto nie jest łupem politycznym dla żadnego ugrupowania, tylko jest miastem, które powinno być dobrze zarządzane, samodzielnie, niezależnie od szefa partyjnego czy niezależnie od wizji całej  ugrupowania.

Panie pośle, jeszcze chciałam pana zapytać o program wyprawkowy, 300 złotych wyprawki dla każdego dziecka przed rozpoczęciem roku, no bo stał się już faktem. Czy to jest dobry pomysł czy zły pomysł?

Oczywiście każdy lubi, jak dostaje pieniądze, jak dostaje pomoc w zakresie właśnie tym trudnym, każdy, kto ma dzieci, wie, że ten wrzesień jest takim zawsze trudniejszym miesiącem. Ale wydaje mi się, że akurat w tej kwestii powinno być kryterium dochodowe i ludzie zarabiający więcej tego świadczenia po prostu nie powinni otrzymywać, bo to byłoby sprawiedliwe społecznie. Budżet to jest pieniądze nas wszystkich, to nie jest jakieś pieniądze drukowane gdzieś pokątnie w fabrykach, to nie są pieniądze, które rząd po prostu ma. To są pieniądze, które wcześniej były odebrane w podatkach. Więc ja wierzę, że redystrybucja środków powinna się odbywać przede wszystkim do tych, którzy potrzebują tej pomocy. I dlatego to kryterium dochodowe byłoby moim zdaniem dobre przy tym 300+ na wyprawkę.

Bardzo dziękuję. Pan poseł Piotr Apel, Kukiz’15, był gościem Sygnałów Dnia.

Dziękuję bardzo.

JM