Koniec polityki miłości

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2008 09:43
Zdesperowani pracownicy przyszli do biura pana premiera, okazało się, że to intruzi i trzeba ich straszyć prokuraturą i pogonić w sposób perfidny.
Audio

Jacek Karnowski: Grzegorz Napieralski, Przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Dzień dobry,  panie przewodniczący.

Grzegorz Napieralski: Dzień dobry, panie redaktorze, dzień dobry państwu.

J.K.: Grzegorz Schetyna, wicepremier, poinformował, że zawiadomiona została prokuratura, że rząd zawiadomił prokuraturę, że mogło dojść do popełnienia przestępstwa. Chodzi, oczywiście, o okupację biura poselskiego Donalda Tuska przez związkowców z Sierpnia ’80. Grzegorz Schetyna dodał, że biuro zostało zamknięte, zostanie przeniesione w inne miejsce. Chodzi o wyposażenie. Tak że prokuratura wchodzi do akcji,  panie przewodniczący.

G.N.: No, widać prawdziwe intencje Platformy Obywatelskiej. Polityka miłości, która była ogłoszona przez pana Donalda Tuska skończyła się i to bardzo szybko. Miał być dialog z robotnikami, z pracownikami, jest z nimi walka przez instytucje państwa. Zdesperowani pracownicy przyszli do biura pana premiera, chcieli z nim rozmawiać, okazało się, że to intruzi i trzeba ich straszyć prokuraturą i po prostu pogonić w sposób perfidny. No, to jest to samo, co działo się za rządów PiS-u, a nawet gorzej, bo można przypomnieć sobie, jak współczuli politycy Platformy pielęgniarkom, jak chodzili do białego miasteczka, jak protestowali przeciwko rządom Jarosława Kaczyńskiego za takie traktowanie, właśnie używanie przecież aparatu państwa. A teraz robią to samo, a nawet w wydaniu o wiele gorszym.

J.K.: Ale rozmowa z Sierpniem ’80 może być trudna, no bo to jest taki związek znany z radykalnych akcji.

G.N.: Ale może warto w ogóle rozmawiać, dlatego że z informacji, które my posiadamy, w sprawach ważnych dla pracowników, dla praw pracowniczych rząd nie prowadził dialogu, no i stąd takie akcje.

J.K.: Czy w sprawie pomostówek rząd może liczyć na lewicę? Czy jest szansa, że lewica jednak obali spodziewane weto prezydenta?

G.N.: Jesteśmy od samego początku na tym samym stanowisku. Otóż po pierwsze w bardzo późnym okresie prac tego roku dotarł projekt ustawy do parlamentu. To sprawa jest bardzo istotna, a nie może być tak, że to jest robione na ostatnią chwilę. Po drugie tak jak powiedziałem wcześniej, rząd nie konsultował tego i nie współpracował tak jak trzeba ze związkami zawodowymi, czyli z osobami, które są najbardziej zainteresowane. Po trzecie oczywiście potrzebna jest reforma, natomiast nie może być tak, że realizuje się hasło wyborcze „By żyło się lepiej wszystkim”, realizuje się tylko w bardzo wąskim zakresie, by żyło się lepiej bogatym.

J.K.: Bo rząd wychodzi...

G.N.: Bo proszę zauważyć, panie redaktorze, że do sejmu wchodzą prawie w tym samym czasie dwa projekty ustaw. Jeden projekt ustawy dotyczący podniesienia pensji prezesom i drugi projekt ustawy właśnie reformujący emerytury pomostowe, gdzie tnie się tak naprawdę prawa, które pracownicy nabyli. I związki zawodowe, bo też przecież rozmawiamy ze związkami zawodowymi, i wielu naszych specjalistów mówi tak: trzeba reformować, jesteśmy gotowi na takie reformy, tylko nie w sposób tak drastyczny i tak nieprzemyślany i tak niesprawiedliwy, jak robi to Platforma Obywatelska.

J.K.: A rząd przychodzi i prosi o głosy lewicy?

G.N.: Jest próba rozmowy z nami wyrażona chęcią spotkania i pracy jeszcze w senacie nad ewentualnymi poprawkami wyrażona przez panią minister Fedak. Moje stanowisko jest takie, że owszem, możemy jeszcze rozmawiać, lewica chce rozmawiać, ale musi być ta rozmowa z przedstawicielami związków zawodowych, bo to dotyczy przede wszystkim nauczycieli i wielu innych grup zawodowych.

J.K.: Będzie dziś jakieś spotkanie czy w najbliższych dniach?

G.N.: Mam nadzieję, że tak, chciałbym bardzo.

J.K.:  Panie przewodniczący, jutro 16 listopada, taka data uznana za rok rządu. Można różne daty wskazywać, wybrano tę. Jak lewica podsumuje rok rządu Donalda Tuska?

G.N.: To prawda, tych dat jest już coraz więcej i tak naprawdę ten rok rządów obchodzimy już chyba przez...

J.K.: Przez miesiąc.

G.N.: ...przez co najmniej miesiąc. Ale...

J.K.: Kiedyś były w PRL–u takie miesiące poświęcone jakiejś intencji.

G.N.: Może Platforma jest zachwycona tamtym okresem czasu i spogląda i przejmuje różnego rodzaju wzorce. To dobrze. Natomiast jest tak, panie redaktorze – Platforma Obywatelska szła do wyborów z wieloma różnymi hasłami, ale co najważniejsze i o czym zapomnieliśmy, często publicyści również też zapominają, najważniejsze było oświadczenie wielu polityków Platformy, że jeżeli dojdą do władzy, to nie ma problemu, w szufladach są przygotowane projekty ustaw, które reformują, znacząco reformują Polskę i pomagają Polakom w lepszym życiu. No przecież przez dwa lata rządów PiS-u działał czy pracował, czy funkcjonował rząd cieni Platformy Obywatelskiej, tam były pisane ustawy, one były ogłaszane.

I cóż się okazuje? Że przychodzi czas na Donalda Tuska i jego ekipę i nagle tych ustaw, znaczy gdzieś zniknęły albo okazuje się, że hasła były po prostu puste i kłamliwe. Nie ma żadnych ważnych reform – ani reformy finansów publicznych, ani reformy służby zdrowia. Jedyny akt próby reformowania to spychanie odpowiedzialności na samorządy i próba prywatyzacji szpitali. Miała być duża reforma edukacji, przecież słyszeliśmy hasło „By uczyli nasze dzieci nauczyciele dobrze zarabiający, na poziomie europejskim”. Nic się w tym zakresie nie stało.

J.K.: 10% rząd dał podwyżki.

G.N.:  To nie jest żadna wielka podwyżka. Przypominam – jedyna ważna i duża podwyżka dla nauczycieli była za rządów SLD, pani minister Łybackiej. Po trzecie miało dokonać się wiele ważnych reform w sektorze właśnie publicznym. Też nic z tego nie wychodzi. I tak próbujemy podsumować ten rząd i prawdę mówiąc żadnej ważnej sprawy nie udało się zrobić w parlamencie, nawet ta zapowiada „rewolucja październikowa” nie jest już ani rewolucją, bo to było tylko po prostu posiedzenie sejmu, za jednym posiedzeniem sejmu jakieś ustawy jednozdaniowe, które nie reformują państwa. I cóż...

J.K.: Co symboliczne, w Fakcie  premier podsumowywał swój rok...nie, w Super Experssie, przepraszam, i tam kilkanaście punktów, czym się chwali rząd, to były głównie drobne sprawy. Ale w tym też jest pewna filozofia działania rządu, że ten rząd przedstawia się jako gabinet ułatwiający życie zwykłych ludzi w drobnych sprawach całkiem świadomie, bez takich wielkich ambicji przewracania wszystkiego do góry nogami.

G.N.: Dobrze, drobne sprawy są istotne i nawet przecież takie nasze polskie przysłowie, że diabeł tkwi w szczegółach, że czasami te szczególiki poprawione to dobrze. Oczywiście, natomiast drobne szczegóły niech poprawiają komisje sejmowe, bo są od tego, natomiast rząd jest odpowiedzialny za duże reformy, za to, aby naprawdę w państwie polskim wszystkim nam żyło się lepiej. Okazuje się, że to się nie udało zrobić. Znaczy udało się – i to oceniam bardzo pozytywne – zrobić dwie rzeczy: wyprowadzić wojska z Iraku, z czego jestem bardzo osobiście również zadowolony, i drugie – buduje się boiska, to prawda, tu rząd ten program przy różnych, oczywiście, wpadkach, ale w miarę dobrze prowadzi. To jest bardzo ważne dla małych społeczności. Ale to wszystko. Natomiast w wielu poważniejszych sprawach po prostu jest kompletna klapa.

J.K.:  Panie przewodniczący, to był też rok opozycji. Jak pan ocenia dorobek swojej partii? Wydaje się, że SLD stanęło przed takim symbolicznym wyborem – czy zachować podmiotowość i czasem walcząc przeciwko rządowi, budować własną przyszłość, czy też stać się taką trochę nieoficjalną przystawką dla rządu. To był chyba czytelny wybór.

G.N.: Znaczy próbowano taki dylemat wtłoczyć w... jeżeli chodzi o lewicę i SLD. Nie ma żadnego dylematu. Porównując dorobek rządu w tych sprawach ważnych i patrząc na obietnice, to zróbmy szybkie zestawienie, króciutkie. Donald Tusk mówił bardzo dużo o emerytach i rencistach. To klub Lewicy złożył odpowiednie projekty ustaw dotyczące emerytów i rencistów, choćby podniesienie minimalnej emerytury do 50% średniego wynagrodzenia w kraju. To bardzo znaczący projekt ustawy, który pomaga emerytom i rencistom. To rząd obiecywał, że ułatwi właśnie emerytom i rencistom naliczanie emerytur i rent. To nasz projekt ustawy to porządkuje, a nie Platformy Obywatelskiej. To my złożyliśmy projekt ustawy dotyczący płacy minimalnej, nie rząd. Więc nasz dorobek naprawdę to dorobek kilkudziesięciu ustaw, które składa klub opozycyjny. I co jest najgorsze, panie redaktorze, że te ustawy cały czas leżą u pana marszałka w zamrażarce bądź gdzieś tracą swój impet pracy na poziomie...

J.K.: No, taki los projektów opozycji trochę.  Panie przewodniczący, jeszcze o jedną sprawę chciałem zapytać. Polskie Radio, sytuacja finansowa, Zarząd Polskiego Radia chce zwołania Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy spółki, czyli chce poprosić ministra skarbu, by ten wezwał rząd do działań na rzecz zwiększenia wpływów abonamentowych. No bo obecnie sytuacja jest trochę taka, że właściwie za sprawą wypowiedzi polityków rządzących spadły wpływy z abonamentu i nie ma nic w zamian.

G.N.: Znaczy problem mediów publicznych jest od dłuższego czasu, leżą projekty ustawy przygotowane przez SLD, czekamy na projekt ustawy Platformy, który miał być już we wrześniu, jest połowa listopada i nie ma tego projektu ustawy nadal, dotyczący właśnie reformy mediów publicznych. Więc to, co się dzieje w mediach jest po części dzisiaj, w mediach publicznych oczywiście, winą Platformy Obywatelskiej. Ale Zarząd radia publicznego oceniam bardzo krytycznie, więc co z tego wyjdzie, zobaczymy.

J.K.: Taka trochę taktyka na zasuszanie ekonomiczne.

G.N.: Szkoda, żeby media publiczne w Polsce zniknęły, bo chyba taka jest intencja Platformy Obywatelskiej. Wszędzie w krajach rozwiniętych media publiczne mają silną pozycję, realizują swoją misję. Tak samo powinno być w Polsce, powinny być dostępne dla wszystkich, a nie tylko dla wybranych, i powinny mieć jak najlepszy program i mieć jak najlepszą ofertę dla każdego z nas.

J.K.: Bardzo dziękuję. Grzegorz Napieralski, Przewodniczący SLD, był gościem Sygnałów Dnia. Dziękuję bardzo.

(J.M.)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Związkowcy zdecydowali, chaosu nie będzie

Ostatnia aktualizacja: 05.11.2009 11:56
Związki zawodowe PKP Przewozy Regionalne zrezygnowały ze strajku ostrzegawczego
rozwiń zwiń

Czytaj także

Najpierw odwołałbym ministra finansów

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2009 08:43
Wszędzie mamy fakty wskazujące, że kryzys Platforma do kraju wpuściła szeroko otwartymi drzwiami i kryzys zagnieździł się w naszym kraju.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rząd się obudził zbyt późno

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2008 08:59
Musiało dojść do tragedii, musiało dojść do eskalacji problemu i dopiero rząd się obudził. I się okazuje później, że rozmawiał nie z tymi, co trzeba.
rozwiń zwiń

Czytaj także

„Nie popieram związkowców w sprawie pomostówek”

Ostatnia aktualizacja: 07.11.2008 09:42
Jest konflikt, żeby te pomostówki trwały wiecznie. To było rozwiązanie tymczasowe i już dawno trzeba było się z tego wycofać.
rozwiń zwiń