X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Sygnały Dnia 18 września 2018 roku, rozmowa z Adamem Bielanem

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2018 07:15
Audio
  • Adam Bielan o wizycie Andrzeja Dudy w USA (Sygnały dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Adam Bielan, wicemarszałek Senatu, jest gościem Sygnałów Dnia i radiowej Jedynki. Dzień dobry, panie marszałku.

Adam Bielan: Dzień dobry, panie redaktorze.

Najważniejsze wydarzenie w polskiej polityce dnia: wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych, spotkanie z Donaldem Trumpem, rozmowa w cztery oczy. Jako przedstawiciel Trójmorza, mówią jedni, leci prezydent Andrzej Duda do Stanów Zjednoczonych, opozycja odpowiada: powinien przedstawić się jako przedstawiciel Unii Europejskiej, a nie dzielić europejską wspólnotę.

Naprawdę, stwierdzenia opozycji są coraz bardziej absurdalne. Przez kilka miesięcy opozycja atakowała pana prezydenta Andrzeja Dudę, że się nie spotyka z Donaldem Trumpem, chociaż tych spotkań było niemało, począwszy od wizyty, historycznej wizyty prezydenta Trumpa, który właśnie Warszawę wybrał na miejsce, w którym przedstawi swoją wizję politykę zagranicznej, przez spotkania na szczytach, przy okazji szczytów NATO, teraz go z kolei atakuje za to, że nie jest reprezentantem Unii Europejskiej. No przecież każdy przywódca dużych krajów europejskich, gdy leci do Stanów Zjednoczonych, tak jest w przypadku kanclerz Niemiec, prezydenta Francji, rozmawia przede wszystkim o kwestiach bilateralnych. W przypadku Andrzeja Dudy, pana prezydenta Andrzeja Dudy, z całą pewnością stanie kwestia naszego regionu. Ale czy kraje budujące Benelux: Belgia, Luksemburg, Holandia, które bardzo mocno inwestują w integrację, w ściślejszą integrację między sobą, rozbijają Unię Europejską? Czy kraje skandynawskie, które bardzo mocno się integrują, zresztą wciągając w to Norwegię, która jest poza Unią Europejską, rozbijają Unię Europejską? To jest absurd.

Opozycja nie może się pogodzić z faktem, że my jesteśmy dużo skuteczniejsi, jeśli chodzi o politykę w regionie, że potrafiliśmy naprawić złe relacje z wieloma sąsiadami, które odziedziczyliśmy po rządach Platformy Obywatelskiej, przede wszystkim w Grupie Wyszehradzkiej, która była na skraju śmierci, można powiedzieć, politycznej, a dzisiaj funkcjonuje świetnie. I to są słowa nie polskich polityków, nie węgierskich polityków, bo to są kraje entuzjastycznie nastawione do Grupy Wyszehradzkiej od dawna, tylko słowa czeskiego premiera sprzed trzech dni, on powiedział, że Grupa Wyszehradzka nie była nigdy dotąd tak silna...

Spójrzmy na kwestie, które będą poruszone podczas rozmowy z prezydentem Donaldem Trumpem. Na pewno stacjonowaniem Amerykanów w Polsce nie na zasadzie rotacyjnej, tylko stałe bazy, sankcje, jeśli chodzi o gazociąg Nord Stream 2, to dla Polski bardzo ważna kwestia, fundusz dla Trójmorza. To może po kolei przyjrzyjmy się tym kwestiom, co jest realne, a co może zostać tylko w sferze ewentualnie na razie postulatów, życzeń.

Toczą się rozmowy od wielu miesięcy na szczeblu, bym powiedział, ekspertów, na temat możliwości zmiany charakteru obecności wojsk amerykańskich w Polsce. W tej chwili ma ona charakter rotacyjny, polska strona zabiega o to, żeby miała charakter permanentny, stały. Nie sądzę, żeby można było się w najbliższych miesiącach... żeby można było oczekiwać w najbliższych miesiącach ostatecznej decyzji, dlatego że proces decyzyjny w takiej sprawie w Stanach Zjednoczonych jest dość skomplikowany. Biorą w nim udział nie tylko Biały Dom, czyli urząd prezydenta, ale również Departament Stanu, Departament Obrony oraz obie izby Kongresu...

Tam fundusze zostały zresztą skierowane na przygotowanie specjalnego raportu...

Tak.

...na wiosnę będą wyniki dopiero tego raportu.

Kongres zażądał od Pentagonu raportu w tej sprawie, który będzie gotowy do marca przyszłego roku, i myślę, że przyszły rok to będzie moment, kiedy to będzie rok, w którym ta decyzja będzie podejmowana, natomiast z całą pewnością wymiana opinii, spotkanie obu prezydentów na tym etapie planowania, na tym etapie podejmowania decyzji będzie bardzo ważne.

Druga kwestia – sankcje wobec inwestorów w Nord Stream 2 to jest ta kwestia, przy której się znów pojawia takie zgrane zdanie, taki slogan, że Polska to amerykański koń trojański w Unii Europejskiej, no bo Niemcy są za Nord Stream 2, a jak wiadomo, co dobre dla Niemiec, jest dobre dla Unii Europejskiej.

Zdecydowana większość państw Unii Europejskiej jest przeciwko Nord Stream 2. Zdecydowana większość, przygniatająca większość państw Unii Europejskiej jest za wprowadzeniem dyrektywy gazowej, tak zwanej dyrektywy gazowej, która jest dyskutowana na poziomie europejskim od wielu, wielu lat i która jest dzisiaj blokowana przez jeden, dwa kraje. Akurat jeden z tych krajów pełni w tej chwili prezydencję w Unii Europejskiej, ma takie możliwości, żeby blokować jej wprowadzenie. Więc Polska w tej sprawie...

Powiedzmy wprost: Austria, która przełożyła ten temat na sam koniec wszystkich tematów, którymi ma się zajmować podczas swojej prezydencji.

Tak, no ale wszyscy wiedzieliśmy sceny z wesela minister spraw zagranicznych Austrii, która klękała przed Władimirem Putinem, więc biorąc pod uwagę stosunek przynajmniej części obecnego rządu Austrii wobec Rosjan, to nie powinno nikogo dziwić. Dziwi postawa Niemiec, ponieważ Niemcy w wyniku swojego uporu w sprawie Nord Stream 2, projektu, który skrajnie burzy europejską solidarność, niszczą swój wizerunek w całym regionie, nie tylko w Polsce, ale w całym regionie Trójmorza. Niemcy ze względu na ten pakt z Władimirem Putinem mają coraz gorsze notowania...

To może zamiast ze Stanami Zjednoczonymi, musimy przede wszystkim z Danią rozmawiać, bo to jest ostatni kraj, który jeszcze nie wyraził zgody na przebieg Nord Streamu, może zablokować po prostu tę inwestycję.

Stany Zjednoczone od miesięcy powtarzają, że wolałyby, żeby ta sprawa była rozwiązana na szczeblu europejskim, i do niedawna były na to szanse, kiedy pracowano nad dyrektywą gazową, ale – powtarzam – zablokowanie prac, zablokowanie finalnego głosowania nad tą dyrektywą, przy której jest zdecydowana większość krajów popierających ten projekt, sprawiło, że tak naprawdę ostatnią opcją są amerykańskie sankcje. Nie sądzę, żeby Dania była w stanie ulec olbrzymiej presji Niemiec dłużej niż kilka miesięcy, więc tak naprawdę to będzie ostatecznie decyzja władz amerykańskich. Proszę zresztą zobaczyć, jak wiele sankcji administracja Donalda Trumpa wprowadziła na Rosję w ciągu półtora roku. Nie było chyba tak asertywnego wobec Rosji prezydenta Stanów Zjednoczonych od czasów Ronalda Reagana. Mówię o tym dlatego, że Donald Trump jest oskarżany o sprzyjanie Rosji, natomiast jeśli spojrzymy na fakty, to nikt tak mocno Rosjan nie przycisnął w rozmaitych kwestiach sankcjami, właśnie jak prezydent Trump.

Trzecia rzecz, bardzo ciekawa, biorąc jeszcze szczególnie pod  uwagę fakt, że prezydent Andrzej Duda prosto z pierwszego dnia szczytu Trójmorza leci do Waszyngtonu, to jest ta sugestia, że być może jakiś specjalny fundusz inwestycyjny dla Trójmorza zostanie utworzony. Tak naprawdę, co zresztą ostatnio przypomniał bodajże Tomasz Wróblewski chyba w tygodniku Do rzeczy, nawet nie trzeba tworzyć specjalnego funduszu, Amerykanie mają taki fundusz, w którym inwestowali wielkie pieniądze podczas zimnej wojny, w prowadzenie po prostu wojny gospodarczej, odpieranie gospodarcze Sowietów na całym świecie. On miał zresztą nawet w zeszłym roku miał być zlikwidowany, takie były zamiary Donalda Trumpa. Wycofał się z tego, dofinansowany został ten fundusz i zdaje się, że znów może pełnić taką rolę jak kiedyś pełnił. No a jeśli chodzi o infrastrukturę Trójmorza, o te połączenia północ–południe, no to to jest cały czas najsłabsza część projektu Trójmorza.

To jest w ogóle coś, na co bardzo naciska Bruksela, bardzo naciska Unia Europejska, więcej integracji na osi północ–południe. I tym jest właśnie Trójmorze. Wszystkie projekty, które chcemy realizować, które realizuje rząd Zjednoczonej Prawicy, w przeciwieństwie do naszych poprzedników, choćby Via Carpatia, która za rządów Platformy Obywatelskiej została upchnięta gdzieś na szary koniec, jej realizacja była zagrożona, nasz rząd przeznaczył ponad 20 miliardów dodatkowych środków na to, żeby ona była szybko ukończona. To jest trasa, przypomnijmy, łącząca kraje bałtyckie przez Polskę, Słowację, Węgry, Rumunię aż do Grecji, bardzo ważna oś transportowa. Inne projekty kolejowe – Rail Baltica, inne połączenia, które niedługo będą pewnie ujawnione, planowane między Polską a krajami Południa Europy, to są projekty idealnie wpisujące się w strategię Unii Europejskiej. Tym bardziej zarzuty opozycji, o których mówiliśmy na samym początku, są absurdalne. Im więcej integracji w ramach Trójmorza, tym lepsza współpraca w ramach Unii Europejskiej.

Pytają niektórzy, co mogą z tego mieć Amerykanie. Pada odpowiedź na takim szczeblu geopolitycznym, że Chińczycy bardzo mocno interesują się inwestowaniem w Europie, w tym w Środkowej, że to mogłaby być amerykańska przeciwwaga.

Owszem, wczoraj miałem spotkanie z bardzo ważnym politykiem amerykańskim, który bardzo dokładnie dopytywał o zaangażowanie polityczne Chin w tym regionie. Wiemy, że Chiny stworzyły specjalny format dla tego regionu 16+1, to jest mniej więcej Trójmorze rozszerzone o 4 dodatkowe państwa. Ja miałem zaszczyt reprezentować Polskę dwa i pół miesiąca temu na szczycie energetycznym Trójmorza w Waszyngtonie, mieliśmy spotkanie z sekretarzem energii Rickiem Perry, tym samym, który wczoraj był i chyba dziś jest jeszcze wciąż w Bukareszcie, i w jego słowach dotyczących Trójmorza... znaczy jego słowa były dokładnie jak wyjęte z jakiegoś zeszytu polskiego dyplomaty. Amerykanie bardzo mocno wspierają dyplomatycznie Trójmorze, bardzo mocny nacisk kładą na bezpieczeństwo energetyczne. Owszem, za tym stoją konkretne interesy amerykańskich firm eksportujących gaz skroplony w świat, natomiast to jest klasyczna sytuacja, jak mówią Amerykanie: win–win, wszystkie strony korzystają...

Dziś się pojawiła informacja o tym, że Amerykanie...

...my korzystamy, bo mamy gaz z innego źródła niż rosyjski, wiemy, że Rosjanie od dawna traktują gaz i inne surowce energetyczne jako źródło nacisku politycznego. W przypadku Amerykanów tak nie jest. Jesteśmy coraz bardziej niezależni, mamy zdywersyfikowane źródła dostaw, bo oprócz tego mamy gazociąg budowany w tej chwili z Norwegii, a inne kraje położone bardziej na południe od nas, które nie łożyły tyle środków w ostatnich latach co Polska, nie są aż tak niezależne jak my będziemy w roku 2022, kiedy kończy się kontrakt gazowy wieloletni z Gazpromem, też dzięki tej inicjatywie zyskują.

Pojawiła się informacja o tym, że Amerykanie w ciągu najbliższych czterech lat zamierzają już dostarczać gaz skroplony na dużą skalę do Niemiec właśnie i włączyć się w walkę o to, jak mają być zdywersyfikowane dostawy. Teraz jeszcze dwa słowa na koniec...

Do Polski już dostarczają, bo już pierwszy statek wpłynął do polskiego gazoportu kilka miesięcy temu.

Już, tak. Ale mówimy o Niemczech, które jednak są tym największym odbiorcą rosyjskiego gazu, co tak naprawdę grozi bezpieczeństwu całej Unii Europejskiej.

To prawda.

Ale na koniec jeszcze dwa słowa o rozgrywkach wewnątrzunijnych po tym, jak Parlament Europejski zgodził się na uruchomienie artykułu 7 traktatu unijnego wobec Węgier, bardzo ostre deklaracje ze strony węgierskiej, szef kancelarii tamtejszego premiera mówi: „Rząd w Budapeszcie pozwie Parlament Europejski do Trybunału Sprawiedliwości”, wcześniej Orbán mówi: „Komisja Europejska jest już martwa. Potrzebujemy nowej Komisji Europejskiej”. No, Polska, która jest poddana równie wielkiemu naciskowi jak Węgry, wyraża się dużo oględniej. To kto tu jest samcem alfa w tej części Europy i dlaczego my nie możemy tak ostro postawić się urzędnikom brukselskim?

Miałem wczoraj również długą kolację z jednym z najbardziej wpływowych doradców Victora Orbána, który gości tutaj w Polsce przez dwa dni, i pytałem go, dlaczego Węgrzy reagują tak nerwowo, bo przecież wobec nas toczy się ta procedura od wielu miesięcy, ona zresztą dzisiaj chyba się ostatecznie wyczerpie, bo dzisiaj jest kolejne przesłuchanie w tej sprawie nad...

Drugie, tak.

Żadne media się już tym nie interesują. I to jest ślepa uliczka. Komisja Europejska doskonale wie, że to jest ślepa uliczka. Jestem przekonany, że Komisja Europejska już by Węgier w tym trybie nie pozwała przed Radę Europejską, natomiast w Parlamencie Europejskim rządzą w tej chwili przedwyborcze emocje. To już jest, bym powiedział, taki szczyt kampanii europejskiej...

Końcówka przed wyborami majowymi.

Końcówka przed wyborami majowymi. No i myślę, że ugrupowania lewicowe, liberalne, centrowe starają się z Victora Orbána uczynić takim chłopcem do bicia, to jest taki idealny kontrapunkt w dyskusjach na temat przyszłości europejskiej, stąd pewnie ta decyzja. Nie będzie miała żadnych praktycznych skutków dla Węgier.

Adam Bielan, wicemarszałek Senatu, był gościem Sygnałów Dnia i radiowej Jedynki. Dziękuję, panie marszałku.

Dziękuję bardzo.

JM

 

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak