X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Sygnały Dnia 18 października 2018 roku, rozmowa z Piotrem Zgorzelskim

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2018 08:15
Audio
  • Piotr Zgorzelski (PSL) o kampani i rywalizacji z PiS (Sygnały dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Piotr Zgorzelski, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, szef sztabu wyborczego ludowców. Witam serdecznie.

Piotr Zgorzelski: Dzień dobry, panie redaktorze, witam państwa bardzo serdecznie.

Nie użyliśmy tego naszego jeśli chodzi o solenizantów „Niech się państwu darzy”. A jak się PSL-owi darzy na finale kampanii wyborczej?

No, ciężka praca. Nasz prezes prawie 50 tysięcy kilometrów już pokonał, jeżdżąc po Polsce, rozmawiając, spotykając się. Podzieliliśmy się zadaniami, my tutaj pracujemy w sztabie. Wczoraj odwiedził województwo świętokrzyskie, dzisiaj Mazowsze, jutro Lubelszczyzna, potem Warszawa, dalej Piotrków Trybunalski, znów Kielce i Kraków...

A, wszyscy jeżdżą, powiedzmy sobie szczerze. Ministrowie się rozjechali...

Tylko pan, panie redaktorze, z pewnością...

...Katarzyna Lubnauer mówiła o tym, jak w jeden dzień cztery województwa z Grzegorzem Schetyną odwiedziła.

Z pewnością pan potwierdzi, że te wybory w sposób szczególny charakteryzują się tym, że liderzy ugrupowań bardzo mocno włączyli się w kampanię i przełożony jest trochę ten lewel na centralny aspekt. Wcześniej wybory samorządowe były bardziej spokojne, im towarzyszyły rozmowy o tych małych ojczyznach, o chodnikach, o planach w gminach, powiatach. Teraz one są trochę zakłócone...

A teraz zrobił się plebiscyt, czy jesteś za władzą, czy jesteś przeciw władzy.

Tak jest, tak. Dlatego myślę, że Polskie Stronnictwo Ludowe ma tę akurat przewagę, że po pierwsze nie uczestniczy w tej bardzo złej narracji, która towarzyszy obydwu ugrupowaniom, tym największym, w stosowaniu tej mowy nienawiści, obrzucaniu się inwektywami, z ust liderów PSL taki słów nie słychać. My zawsze staramy się nawoływać do zgody, do porozumienia, do budowania tej wspólnoty...

Czyli tej szarańczy pisowskiej z drzew nie będzie pan z Grzegorzem Schetyną strząsał?

Te metafory odczłowieczające, które zarówno padały z ust polityków Platformy, jak i PiS-u, bo przypomnę też marszałek Kuchciński powiedział o odszczurzaniu Polski, na pewno ludowcy takiego języka nie używają. My ważymy słowa i staramy się, aby nikogo nie ranić. Bardzo nas zabolały słowa pani rzecznik PiS-u, pani poseł Mazurek, która powiedziała, że Polskie Stronnictwo Ludowe należy wyeliminować. Panie redaktorze, ja jestem historykiem, ale nie trzeba być historykiem, żeby wiedzieć, że eliminowano narody, takie jak polski, żydowski, cygański. Nie wolno używać takich słów w debacie publicznej, bo naprawdę także ludowcy w latach 40 byli eliminowani strzałem w tył głowy. Czy o takie eliminowanie chodzi?

Ja myślałem...

Naprawdę trzeba dbać o to, żeby nie przekraczać pewnych granic, i nie wolno używać tego typu narracji, bo ona bardzo boli, bardzo dotyka i jest niepotrzebna, bo tutaj chodzi o małe ojczyzny, o to, żeby dać mandat zaufania kandydatowi na wójta, burmistrza, prezydenta albo po prostu dać mu czerwoną kartkę, jeżeli nie spełnił oczekiwań mieszkańców. O tym rozmawiajmy w tych wyborach.

Myślę, że wyborcy zdają sobie z tego bardzo dobrze sprawę. Ale ja myślałem, że bardziej pana zabolały czy w ogóle polityków PSL taśmy, które w ostatnich tygodniach wypłynęły, a w których często wpływowe postaci Polskiego Stronnictwa Ludowego były bohaterami. Tutaj przede wszystkim mamy kwestię tak: rozmowy Pawła Grasia z Janem Kulczykiem, gdzie padały takie stwierdzenia, że minister gospodarki z PSL-u jest zbyt prorosyjski, a Kosiniak–Kamysz przeprowadził dwie najgorsze historie w wolnej Polsce, czyli reformę podnoszącą wiek emerytalny i OFE...

Mnie absolutnie te taśmy nie zabolały, dlatego że po pierwsze – jeżeli prorosyjskość PSL-u, partii, która jako jedyna ma w swojej nazwie „Polskie”, polega na tym, że chcemy otworzyć wschodnie rynki dla polskich rolników, to niech na nas mówią, że jesteśmy prorosyjscy. Jeżeli analizujemy czy odnosimy się do słów nieboszczyka, który mówi coś o prezesie PSL-u, no to mnie bardziej zabolały słowa, kiedy premier polskiego rządu rzuca „mięsem” w knajpie, a także cieszy się z tego powodu, że Kubica złamał rękę i nie trzeba będzie dawać na to 50 milionów. To mnie bardziej boli niż to, że dwóch polityków PSL-u – premier Pawlak i minister Kosiniak–Kamysz – spotykają się. Tam nie padają niecenzuralne słowa. Te taśmy w ogóle mnie nie interesują...

Ale ciekawe stwierdzenie jeszcze jedno, skoro już padło nazwisko Waldemara Pawlaka, to, które padło w jego rozmowie z najbogatszym Polakiem Michałem Sołowowem na temat sytuacji w mediach. Tam pada takie stwierdzenie, i to z ust wicepremiera, że łatwiej się wpływa na premiera Donalda Tuska, kiedy dysponuje się mediami, bo on na to jest bardzo wyczulony, i cytuję: „Niemcy kupili sobie przez inwestycję w Axel Springer Fakt, Newsweek, Onet. To są przykłady, gdzie mogę powiedzieć – mówi Waldemar Pawlak – że na Tuska większy wpływ ma artykuł w Fakcie niż opinia Konfederacji Pracodawców czy komisji trójstronnej. Oddziaływanie mediów, które są pod kontrolą międzynarodowych koncernów, jest dużo większe na polski rząd niż wszystkich przedsiębiorców razem wziętych”. Przyznam szczerze, że po takich słowach no to wszystkim powinny... Ja nie mówię o politykach PSL-u, mówię wszystkim politykom powinny trochę stanąć włosy dęba na głowie.

Ale pan, panie redaktorze, z tymi słowami się zgadza czy nie?

No, ja się zastanawiam nad tym, jak to jest, że jednak bardzo często punkt widzenia prezentowany przez media, które nie należną do polskich wydawców, jest dziwnie zbieżny z interesami innego, niekoniecznie polskiego, rządu.

Ale odwróćmy role. Ja się pana zapytałem: zgadza się pan z Pawlakiem?

W tej kwestii?

Tak.

Tak, zgadzam się.

No więc właśnie. Dlatego też myślę, że, panie redaktorze, niestety, o słabości państwa świadczy to, że taśmy będą towarzyszyć jeszcze nie jednym polskim wyborom, i zawsze otwarte jest pytanie, kto jest i gdzie jest źródło pochodzenia tych taśm, skoro okazuje się, i rozmawialiśmy o tym przed programem, że ta taśma, o której pan wspomniał, nie pochodzi z tego pakietu 2014.

Nie pochodzi z pakietu Sowy, tylko prawdopodobnie jest wcześniejsza, bo z kontekstu wynika, że jeszcze wtedy Waldemar Pawlak jest wicepremierem.

Bo w 14 roku Pawlak już nie był wicepremierem, tak?

Dokładnie. Ale to jest początek na przykład... no, początek... dyskusja już została zapoczątkowana na temat tego, co dalej chociażby z ustawami regulującymi rynek mediów w Polsce. Prawo i Sprawiedliwość o tym od pewnego czasu mówi. PSL co odpowie w takim razie?

My odpowiemy to, że przed nami kolejne wybory do europarlamentu i do parlamentu krajowego, i dlatego te wybory samorządowe są tak ważne, bo po pierwsze wyznaczają pozycję startową dla każdego ugrupowania. Ostatni sondaż, i to CBOS–u, pokazuje spadek notowań PiS-u do 29%, stabilne poparcie ze wzrostem plus dla Polskiego Stronnictwa Ludowego. Więc to pokazuje, że ta kampania, którą prowadzi PiS poprzez media publiczne, gdzie cały czas atakowane jest Polskie Stronnictwo Ludowe, które widać, że stoi na drodze, i może dlatego należy wyeliminować, nie wiem, w jaki sposób, fizycznie czy inaczej, Polskie Stronnictwo Ludowe, pokazuje, że jest bardzo brutalna, bo chodzi o to, że z analiz nie jednych wyborów wynika prosta teza, że ten, kto zdobędzie poparcie w środowiskach wiejskich, małomiasteczkowych, ten rządzi w Polsce. I dlatego tak Polskie Stronnictwo Ludowe jest strasznie brutalnie zwalczane przez partię rządzącą.

No ale z drugiej strony chyba trudno mieć pretensję do przedstawicieli jakiejkolwiek partii wyborczej o to, że jej działacze robią co mogą w interesie swojej partii. Jeżeli z kalkulacji Koalicji Obywatelskiej wynikałoby, że gwarancją sukcesu ich wyborczego czy samodzielnego rządzenia albo rządzenia jest jakieś działanie, to by je pewnie podjęli...

Nie, nie mam złudzeń, oczywiście...

Skoro Prawu i Sprawiedliwości wychodzi, że trzeba przejąć wyborców wiejskich po to, żeby łatwiej wygrać albo mieć samodzielną większość w wyborach 2019 roku, no to nic dziwnego, że mówią: PSL jest przeciwnikiem.

Nic dziwnego, pewnie tak, tylko, panie redaktorze, też można się odnosić do tez wygłaszanych przez PiS i tutaj chciałbym powiedzieć, że jeżeli słyszymy, że pan prezes Kaczyński chce przemalować samorządy na niebiesko, to my mówimy: samorządy są biało–czerwone, były, są i róbmy wszystko, aby były biało–czerwone, żeby nie były ani niebieskie, ani czerwone, ani jakiekolwiek inne, tylko żeby były biało–czerwone, Polaków. Nie można doprowadzić do tego, żeby samorządy upaństwowić i nie można ludziom mówić: głosujcie na kandydatów z PiS-u, bo wtedy wasze wspólnoty dostaną pieniądze.

Zbigniew Kuźmiuk, były polityk ludowców, mówi dziś: „Wieś nie wybaczy PSL-owi, już na niego nie zagłosuje”.  Przejmuje się pan takimi głosami?

Pan Zbigniew Kuźmiuk niech najpierw ugryzie się w język, zanim będzie pluł na Polskie Stronnictwo Ludowe, w której to partii był wszystkim – był wiceprezesem PSL-u, był szefem klubu parlamentarnego, był marszałkiem województwa – i jakoś mu wtedy Polskie Stronnictwo Ludowe nie przeszkadzało. Kiedy Polskie Stronnictwo Ludowe znalazło się w trudnej sytuacji, to wraz z panem Wojciechowskim przeskoczyli do Prawa i Sprawiedliwości i teraz są pierwszymi, tymi, którzy byli działaczami ZSL–u, które jest tak teraz opluwane przez PiS, którzy są w pierwszym rzędzie plucia na Polskie Stronnictwo Ludowe i na Zjednoczone Stronnictwo Ludowe, które po pierwsze (i tutaj posługuję się danymi Instytutu Pamięci Narodowej) Zjednoczone Stronnictwo Ludowe ma ogromne zasługi w zwalczaniu analfabetyzmu na wsi po drugiej wojnie światowej, po drugie – doprowadziło do tego, że wprowadzono ubezpieczenia społeczne i renty dla rolników, poza tym doprowadziło do tego, że w czasach PRL–u mogła istnieć prywatna gospodarka rolna. A co zrobił PiS dla rolnictwa oprócz tego, że cały czas pokazuje, że PSL dla polskiej wsi zrobił mało?

No, w czasach istnienia ZSL–u PiS raczej nie mógł nic zrobić, gdyż to były...

Ale PiS to jest największe polityczne multi–kulti, bo tam są i działacze...

...gdyż to były inne czasy.

...ZSL-u i PZPR-u, i Unii Demokratycznej, i Unii Wolności. I to jest największy polityczne multi–kulti.

Ale o Platformie Obywatelskiej i Koalicji może pan pewnie powiedzieć to samo, tam ludzie i z SLD, i z Unii Wolności, i niektórzy z PiS, i długo by jeszcze mówić. Piotr Zgorzelski, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, szef sztabu wyborczego tej partii, był gościem Sygnałów Dnia.

Dobrego dnia dla państwa, Polskie Stronnictwo Ludowe lista nr 2.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak