X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Sygnały Dnia 5 marca 2019 roku, rozmowa z dr. Andrzejem Anuszem

Ostatnia aktualizacja: 05.03.2019 08:40
Audio
  • Komentarz polityczny Andrzeja Anusza (Sygnały dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Jest z nami politolog, dr Andrzej Anusz, Instytut Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Witam serdecznie.

Dr Andrzej Anusz: Dzień dobry.

To ciąg dalszy burzy nam się w tym tygodniu zapowiada. Burza trwała cały miniony tydzień. Mówię o burzy po zapowiedzi piątki Kaczyńskiego czy piątki PiS, inni mówią: nowej piątki Morawieckiego. Wiemy dokładnie, o co chodzi. Dziś rząd się zajmuje tym, jak szczegółowo, w jakim tempie, jakimi ustawami to wszystko w najbliższych miesiącach wprowadzać. No i wygląda na to, że ten temat będzie dominował, no właśnie, aż do wyborów do europarlamentu? To może być już to paliwo? Bardziej traktować to jako wstęp do kampanii czy bardziej jako wstęp do nowej kadencji?

Tak, rzeczywiście mamy tutaj dwie... to znaczy taki scenariusz, dwie zupełnie narracje, to znaczy z jednej strony narracja obozu rządzącego i właśnie piątka Kaczyńskiego, to znaczy nowe elementy programu, przede wszystkim sądzę, że to jest zupełnie nowa jakość w polskiej polityce te transfery socjalne, które...zresztą 500+ już od dwóch lat funkcjonuje, ale w tej chwili to, co zostało zaproponowane przez prezesa Kaczyńskiego – trzynasta emerytura, ulgi w PIT-ach dla tych dwudziestosześciolaktów, ludzi młodych, natomiast... I tutaj mamy ewidentnie narrację taką programową. Sądzę, że w tej chwili udało się stronie rządowej narzucić dyskusję na ten temat, jeśli chodzi o program, natomiast druga strona, strona opozycyjna, głównie, oczywiście, Koalicja Europejska, głównie zajmuje się tak naprawdę tworzeniem dopiero narzędzia do wyborów, wehikułu, to znaczy z jednej strony na pewno pewnym osiągnięciem jest to, że w ogóle ta koalicja powstała. Oczywiście, myślę, że głównym beneficjentem tego będzie Platforma Obywatelska i personalnie Grzegorz Schetyna, natomiast nie ma w ogóle w tej chwili żadnej dyskusji, z jakim programem ta koalicja ma iść do wyborów. No i jeszcze jest kwestia personalna, co w polityce jest bardzo ważne, to znaczy nie ma ułożonych list i wiemy, że są dosyć duże spory o te jedynki, dwójki na listach...

Burzliwie wygląda to badanie.

Tak, natomiast po stronie Prawa i Sprawiedliwości te jedynki, dwójki już zostały ogłoszone.

No to jak spojrzymy na to, co dzieje się w Koalicji Europejskiej, no to tam dwie rzeczy rzucają się w oczy: po pierwsze nieoficjalnie mówi się o tym, że trzy na przykład jedynki mają przypaść SLD, ale zdaje się, że to jest SLD w postaci Włodzimierza Cimoszewicza czy Marka Belki. Niespecjalnie chyba jakieś wielkie korzyści będą dla samej partii Czarzastego z tego powodu. Dla PSL, no to jest pytanie, jak te kłopoty się skończą. Bardzo wielu niezadowolonych prominentnych ludowców mówi nieoficjalnie, a wielu mówi wprost, że to nie jest ta koalicja, do której konserwatywna chłopska partia powinna należeć. Koalicja genderowa, LGBT, nadmiernie postępowa obyczajowo, a niektórzy się zastanawiają, widziałem dzisiaj zapowiedź jutrzejszego numeru tygodnika Gazety Polskiej, czy jeszcze w ogóle w jakichkolwiek wyborach PSL pójdzie pod własnym szyldem.

Znaczy tak: to jest w moim przekonaniu bardzo taki duży eksperyment polityczny ja bym nazwał Koalicję Europejską, dlatego że pierwszy raz... Do tej pory w polskiej polityce po 89 roku generalnie dominował podział na układ postsolidarnościowy i postkomunistyczny. Generalnie ten podział tę polską scenę polityczną określał. Później podział...

No, w 2005 roku ustąpił.

Tak, w 2005... Ale generalnie siły postsolidarnościowe nazwijmy to się podzieliły na Polska solidarna i Polska liberalna, ale...

Ale też były absolutnie triumfujące...

Tak jest.

...wydawało się, że te siły postkomunistyczne już nie wrócą i nie wracały, bo jak się patrzy na wyniki kolejnych wyborów, to coraz mniej zyskiwali.

Dokładnie. I w tej chwili mamy... Koalicja Europejska jest takim zupełnie nowym elementem, dlatego że tam są siły nazwijmy to te postkomunistyczne, jak SLD, czy nawet postpeerelowskie, jak Polskie Stronnictwo Ludowe, ale powiedzmy Platforma Obywatelska, która też się odwołuje do tradycji solidarnościowej. Tak że to jest zupełnie nowa konstrukcja. I pytanie: jak ona się sprawdzi? I widać już, że te napięcia są rzeczywiście duże, natomiast zgadzam się z panem redaktorem, że największe ryzyko podejmuje Polskie Stronnictwo Ludowe, to znaczy to jest troszeczkę taka sytuacja, że być może to są drzwi w jedną stronę, to znaczy PSL wszedł do tej koalicji i de facto może się tam, że tak powiem, roztopić. Oczywiście być może parę mandatów uzyska w ramach tej koalicji, natomiast pytanie jest, czy PSL-owi uda się odzyskać swoją podmiotowość przed wyborami jesiennymi. A w moim przekonaniu obrotowość PSL-u właśnie polega na tym, że PSL był jednak podmiotową siłą polityczną, zawsze mógł szachować, czy możemy ewentualnie tworzyć koalicję rządową, czy nawet z PiS-em, czy z członami Koalicji Obywatelskiej. Natomiast w momencie, kiedy PSL wszedł w tej chwili do tej koalicji i rzeczywiście tam programowo, powiedzmy wprost, nie pasuje, to znaczy to jest rzeczywiście... Oczywiście, prezes Kosiniak–Kamysz mówi, że PSL w tej koalicji będzie swoją podmiotowość pokazywał, utrzymywał, natomiast pytanie, na ile się to uda.

Ja myślę, że kalkulacja była dość realistyczna, bo jak spojrzymy sobie na badania CBOS–u, które wczoraj można było poczytać, na temat tego, jak mobilizują się elektoraty poszczególnych partii do wyborów europejskich, to najbardziej zainteresowane tymi wyborami są elektoraty Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, najmniej, mniej więcej połowa zwolenników tych ugrupowań, elektoraty PSL-u i Ruchu Kukiz’15. Może więc kalkulacja była taka: przy wyższej frekwencji, prawdopodobnie taka będzie, może się okazać, że niespecjalnie zainteresowanym tymi wyborami wyborcom PSL-u nie uda się wypromować nawet tych dwóch, trzech kandydatów, którzy wejdą do europarlamentu, a tak wewnątrz koalicji te miejsca są gwarantowane. Może po prostu taka prosta kalkulacja tutaj była.

Sądzę, że mogła być ta kalkulacja, natomiast sądzę, że tutaj możemy być świadkami dużych niespodzianek na tych listach, dlatego że nawet jedynki w moim przekonaniu na listach Koalicji Europejskiej mogą nie gwarantować wejścia do parlamentu. Przypomnę wybory poprzednie do europarlamentu, gdzie na przykład była taka głośna sprawa, że Marian Krzaklewski był jedynką w okręgu podkarpackim na liście Platformy Obywatelskiej, a przegrał z dwójką, posłanką, która była bezpośrednio z Platformy Obywatelskiej. I nie da się ukryć, że Platforma jakby apelowała, że głosujcie na drugą. I moim zdaniem może być tak, że na tych listach każda partia będzie de facto pokazywała: głosujcie na naszego kandydata.

A wtedy skorzysta największy, czyli...

Największy, czyli Platforma Obywatelska.

Otóż to. To jeszcze skoro tak mówimy o tych z poprzedni wyborów przykładach, też przecież był znakomity wynik w Warszawie Marka Jurka, który, mimo że miał dalsze miejsce na liście, wykręcił tam ponad 50 tysięcy głosów. Dr Andrzej Anusz, Instytut Józefa Piłsudskiego w  Warszawie, politolog, był gościem Sygnałów Dnia i radiowej Jedynki. Dziękuję bardzo za komentarz.

Dziękuję.

JM

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak