Sygnały Dnia 14 marca 2019 roku, rozmowa z Andrzejem Adamczykiem

Ostatnia aktualizacja: 14.03.2019 07:15
Audio
  • Program dofinansowania połączeń lokalnych jest częścią tzw. piątki Kaczyńskiego (Jedynka/Sygnały dnia)

Piotr Gociek: Jest z nami minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Witam, panie ministrze, dzień dobry.

Andrzej Adamczyk: Dzień dobry, witam wszystkich słuchaczy radiowej Jedynki.

Od Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych rozpoczniemy, bo to jest ten pomysł na realizację zapowiedzi z piątki Kaczyńskiego, czyli przywrócenia lokalnych przewozów autobusowych. Jak rozumiem, to nie będzie polegało na tym, że państwo nagle zamierza tworzyć jakieś własne przedsiębiorstwo komunikacyjne, tylko w jakiś sposób odtwarzać, inspirować, pomagać tym, którzy już istnieją.

Tak, panie redaktorze, dokładnie tak. To nie tworzenie nowych podmiotów przez państwo, czyli przedsiębiorstw transportu samochodowego, to przede wszystkim współpraca z samorządami, bo tutaj bez tej współpracy nie jesteśmy w stanie walczyć z wykluczeniem komunikacyjnym. Mówię to wprost, używam takiego języka wręcz wojennego: walczymy z wykluczeniem komunikacyjnym Polaków, z wykluczeniem komunikacyjnym części miejscowości w naszym kraju. W różnych regionach to różnie wygląda. Nie uczynimy tego bez współpracy, bez pomocy samorządów, bez współpracy z samorządami. I tutaj mamy tak zbudowany ten projekt ustawy, tutaj mamy tak zbudowany ten projekt, że oto wychodzimy wręcz naprzeciw oczekiwaniom samorządowców.

800 milionów złotych z budżetu samorządy mają rocznie dostawać na te połączenia, ale jedną trzecią muszą wygospodarować samodzielnie. To znaczy jedną trzecią z tych ośmiuset, czy dołożyć do tych 800 jedną trzecią? Bo diabeł tkwi w szczegółach.

Otóż mówimy tak: państwo dofinansowuje deficyt w połączeniach autobusowych. Dlaczego zlikwidowano część linii? Dlaczego linie nie powstają? Ponieważ są deficytowe. My uznaliśmy, że jeżeli tak jest, to państwo jest w obowiązku, zapewniając obywatelom, zabezpieczając transport z ich miejsc zamieszkania, transport do pracy, transport do lekarza, transport do szkoły, że państwo musi uczestniczyć w likwidacji tego deficytu. Więc...

I każdy samorząd będzie mógł wystąpić? Także ten, który ma pieniądze?

Każdy samorząd gminny, powiatowy, wojewódzki. I kiedy mówimy o tych 30% udziału samorządów w likwidacji tego deficytu, to ja wczoraj wyraźnie powiedziałem, miałem zaszczyt z panem premierem Mateuszem Morawieckim uczestniczyć w konferencji prasowej, kiedy przedstawialiśmy zawartość tego projektu, powiedziałem, że gdy pan premier już sugeruje, żeby zastanowić się, czy to nie powinno być 20%. I tutaj nie mówimy, że nie. Dzisiaj projekt już jest w konsultacjach, wsłuchujemy się w głos samorządów. Te 20% to nie jest duża kwota, bo odnosimy się do tak zwanego wozokilometra, czyli kilometra przejechanego przez autobus świadczącego usługę przewozową. Przepraszam, mówię dosyć zawiłym językiem, ale dokładnie chodzi o to, że często jest tak, że linia deficytowa przy wsparciu, kiedy mówimy, że dajemy złotówkę na likwidację tego deficytu, w tym momencie zaczyna już to być opłacalne, w tym momencie zaczyna to być interesujące, szczególnie dla samorządów, przede wszystkim dla mieszkańców, ale interesują się tym też przedsiębiorcy.

Czyli technicznie wyglądać to będzie tak: samorządy występują, jak rozumiem, do Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych, przekazują informację na temat tego, które połączenia są u nich deficytowe i oczekują odpowiedzi? Czy to jest tak, że dostają jakąś ogólną pulę i już same decydują, który przewoźnik? Bo jak rozumiem, to nie  jest żadna forma dyskryminacji jednego czy drugiego przewoźnika...

Oczywiście.

...i decydują o tym, komu tę dotację wręczyć?

My nie możemy tutaj pozwolić sobie na jakąkolwiek dyskryminację podmiotów gospodarczych. Pragniemy, także inwestując, bo przecież jest to inwestycja, jest to inwestycja społeczna, jest to inwestycja także i gospodarcza... Te 800 milionów musi pracować i ono wspomaga przedsiębiorców. Ale jak to się dzieje? Otóż samorząd będzie mógł mam nadzieję, że już w czerwcu, bo taką mamy nadzieję, że ustawa wejdzie w życie już w czerwcu, będzie mógł podpisać umowę z przedsiębiorcą, który świadczy usługi przewozowe, samorząd gminy, samorząd powiatu lub samorząd województwa, wskazując linię, która będzie obsługiwana. Na początku kolejnego miesiąca po wykonaniu usługi wójt, burmistrz, starosta, marszałek kieruje do wojewody wniosek o uzupełnienie deficytu w przewozie na konkretnej linii w poprzednim miesiącu o uzupełnienie tego deficytu w kwocie, która zostanie wyliczona. I w tym momencie mamy oto system taki: linia deficytowa, nieopłacalna nie działa. Reaktywowana linia, przewoźnik świadczy usługi, po dwóch miesiącach okazuje się, że linia staje się popularna, są pasażerowie, korzystają z tej linii, oczywiście kupują bilety, bo to przecież nie darmowy przejazd, linia staje się dochodowa, więc środki finansowe, które mamy zgromadzone na funduszu, już wspomagają kolejne inne przedsięwzięcia. Taki mechanizm samonapędzający się i samo- praktycznie -weryfikujący.

A skoro mówimy o samorządach i o przewozach, i o drogach jeszcze powiedzmy dwa słowa, bo trochę w cieniu tego przedsięwzięcia, czyli ogłoszenia powstania Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych, przemknęła informacja o tym, że rozpoczął się nabór wniosków z kolei do programu budowy dróg samorządowych. Te autobusy muszą po czymś jeździć. Ile pieniędzy w tym roku zostanie rozdysponowanych na Fundusz Dróg Samorządowych?

Bardzo dziękuję za to pytanie, panie redaktorze, bo Fundusz Dróg Samorządowych to drugi filar walki z wykluczeniem komunikacyjnym w polskich samorządach, z wykluczeniem komunikacyjnym w małej miejscowości, bo z jednej strony zorganizowany transport, ale ten transport, jak pan powiedział, wymaga bezpiecznych dróg. Dzisiaj Polacy oczekują bezpiecznej drogi dla dzieci do szkoły, dzisiaj Polacy oczekują bezpiecznej drogi do pracy, do urzędu, do lekarza, bezpiecznej drogi dla szczególnie tych najmniej chronionych uczestników ruchu drogowego, czyli pieszych, rowerzystów. I to, na co czekali samorządowcy w całym kraju (mam tutaj na myśli wójtów, burmistrzów, mam tutaj na myśli starostów), wojewodowie ogłaszają kolejny nabór na rok 2019 wniosków na wsparcie inwestycji na drogach gminnych i powiatowych. Pan premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że w tym roku bieżącym będzie to 6 miliardów złotych na drogi w skali całego kraju. Oczywiście, te pieniądze mamy na Funduszu Dróg Samorządowych, one nie przepadają, więc spokojnie. Tutaj korzystam z okazji, bardzo proszę, zapraszam w imieniu rządu, w imieniu pana premiera Mateusza Morawieckiego wszystkich wójtów, burmistrzów, macie przygotowane państwo wnioski, bardzo proszę, przeglądajcie strony internetowe wojewodów w każdym województwie, tam będą określone przez wojewodów kryteria, jakim powinny odpowiadać te wnioski. Szybkie rozstrzygnięcie i mam nadzieję na realizację w tym roku kolejnych inwestycji, także inwestycje wieloletnie. To jest po raz pierwszy w naszej przestrzeni wsparcia tych inwestycji, po raz pierwszy taki projekt, który pozwala dofinansować inwestycje nie jednoroczne, ale inwestycje wieloletnie na drogach gminnych i powiatowych.

To żeby nie było, że dyskryminujemy tych, którzy podróżują koleją, na koniec jeszcze pytanie do tych wszystkich zaniepokojonych tym, jak często ich pociągi muszą dużo dłużej jechać tą trasą co zwykle. Kiedy ten proces przebudowy połączeń kolejowych się zakończy? A może wchodzimy w bardzo wieloletni okres, bo to za moment Centralny Port Komunikacyjny i ciągle będzie trzeba te połączenia przebudowywać, poprawiać, modernizować?

Panie redaktorze, przypomnę naszą rozmowę przed trzema laty tutaj, w tym studio. Mam w pamięci, kiedy zadawał pan pytanie, i słusznie wówczas zresztą, czy my będziemy w stanie wydać środki unijne na inwestycje kolejowe, czy my nie utracimy miliardów złotych i miliardów euro na inwestycje, które przeznaczone są na inwestycje kolejowe. Ja wówczas zapewniałem, że będziemy robili wszystko, żeby mimo tego, że odziedziczyliśmy puste szuflady, czyli brak projektów, brak przygotowanych inwestycji, że będziemy robili wszystko, staniemy wręcz na głowie, a mówię tutaj szczególnie o kolejarzach, o pracownikach PKP PLK i naszych partnerach gospodarczych, czyli firmach, które nas wspomagają, że staniemy na głowie, żeby to uczynić. Dzisiaj możemy powiedzieć brakuje nam już pieniędzy, bo z takim rozmachem uruchomiliśmy inwestycje. Wykorzystamy na pewno do cna, do jednego eurocenta, do jednego grosza wszystkie pieniądze unijne na inwestycje kolejowe, tylko to wiąże się z utrudnieniami, bo przecież gros tych inwestycji, a praktycznie wszystkie, realizowane są na istniejących torowiskach, na istniejących torach, po których poruszają się pociągi osobowe. Jeszcze jest pewien czas utrudnień, ale później naprawdę będzie już bardzo dobrze, bo będziemy mieli bardzo nowoczesną, bezpieczną sieć kolejową.

Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury, był gościem Sygnałów Dnia i radiowej Jedynki. Dziękuję bardzo.

Dziękuję bardzo.

JM