X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Sygnały Dnia 14 marca 2019 roku, rozmowa z Pawłem Solochem

Ostatnia aktualizacja: 14.03.2019 08:15
Audio
  • Paweł Soloch o "Forcie Trump" (Sygnały dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, jest gościem Sygnałów Dnia i radiowej Jedynki. Witam serdecznie.

Paweł Soloch: Dzień dobry, dzień dobry państwu.

Zacznę od czołówki Gazety Wyborczej, która przynosi informacje krążące już nieoficjalnie od kilku dni wśród dziennikarzy, tytuł: „Fort Trump odjeżdża” i zacytuję fragment artykułu: „Podobno już do MON trafiła odpowiedź z Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych, w której Amerykanie informują, że ich propozycje dla Polski, cytuję, nie są w pełni zgodne z oczekiwaniami Warszawy. Chodzi o znaczące zwiększenie obecności wojsk Stanów na naszym terytorium i zmianę tej obecności z rotacyjnej na stałą”. Coś więcej pan wie na temat tych informacji?

Ja bym powiedział tak, że przede wszystkim martwi, że pojawiają się takie informacje mające znamiona przecieków, które jakby mają wprowadzić zły klimat dla toczących się negocjacji. Negocjacje trwają i one będą tak czy inaczej zwiększone rezultatami w postaci zwiększonej obecności amerykańskiej w Polsce. Natomiast przedstawianie to tak troszeczkę w linii Sputnika, przebieg tych negocjacji myślę, że nie jest rzetelne.

Czyli chce pan powiedzieć, że spotkamy się w połowie drogi, czyli na przykład rotacyjna obecność będzie dużo większa, nowe jednostki mogą się pojawić, ale jednak na kształt takich chociażby znanych z Niemiec stałych baz amerykańskich nie mamy co liczyć?

Panie redaktorze, ja bym powiedział tak: wszystko to, co mieliśmy do tej pory... z czym mieliśmy do tej pory do czynienia, były to informacje medialne prasowe. Oficjalne komunikaty MON–u, który bezpośrednio prowadzi negocjacje z Pentagonem, mówiły o zwiększonej obecności. Oczywiście pojawiła się metafora „Fort Trump”, bardzo zręcznie użyta przez pana prezydenta w bezpośrednim spotkaniu z prezydentem Trumpem i wtedy to rzeczywiście to spotkanie w ogóle doprowadziło do przyspieszenia rozmów na ten temat. I tutaj omawiane jest kilka rzeczy naraz. Jest omawiana zwiększona obecność amerykańska, omawiane są inwestycje amerykańskie, wkład Polski również w to, związki również z sojusznikami, ze strukturami NATO, a więc również kwestie umocowania tych nowych i obecnie stacjonujących na terenie Polski jednostek w systemie dowodzenia NATO, kwestia w ogóle uzgodnienia relacji polsko–amerykańskich właśnie w kontekście obecności wojsk. Tak że tutaj jest dużo elementów. Poczekajmy na oficjalne komunikaty MON–u w tej sprawie, nie bazowałbym na takich właśnie troszeczkę pisanych z politycznego punktu widzenia enuncjacjach medialnych.

Ja jestem z kolei też bardzo ciekawy, jakimi napięciami może zakończyć się kolejna sugestia prezydenta Trumpa, który zwrócił się do sojuszników, u których Amerykanie stacjonują, do Niemiec, Korei Południowej, żeby a) w całości pokrywali koszty kontyngentów, b) jeszcze dopłacili 50% więcej za to, że Stany Zjednoczone angażują się w ochronę tego kraju.

Ja bym też poczekał na oficjalne stanowisko administracji amerykańskiej w tej sprawie, ponieważ mamy do tej pory wyłapane wypowiedzi z kontekstu i raczej podawane przez portale internetowe. No, inny jest oczywiście... innego rodzaju relacje łączą Stany Zjednoczone z Japonią i z Koreą, gdzie tutaj jest układ, sojusz bilateralny i gwarancje wojskowe bilateralne. Natomiast jeśli chodzi o Niemcy, no to tutaj mamy do czynienia już z gwarancjami w ramach NATO. Ja przypomnę, że zapadły już decyzje o zwiększeniu obecności amerykańskiej w Niemczech o około 1,5 tysiąca żołnierzy amerykańskich, dywizjon rakietowy. Tak że jak rozumiem, nie ma komentarzy ze strony niemieckiej w tej sprawie jakichś negatywnych, czyli tam te uzgodnienia zapadły i będą realizowane.

Dziś wystąpienie ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza w Sejmie, całkiem niedługo, po dziewiątej, wyznaczenie kierunków polskiej polityki zagranicznej na ten rok. Nietrudno domyślić się, że o współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i z NATO będzie sporo. Ale czego jeszcze, jak pan sądzi, możemy oczekiwać?

No to zawsze tu są dwa główne aspekty. Pierwszy – bezpieczeństwo, drugi – oczywiście nasze relacje polityczne, gospodarcze zwłaszcza, tutaj silny akcent na relacje wewnątrz i sytuację Unii Europejskiej. Jest, oczywiście, kontekst Brexitu, który rozgrywa się teraz na naszych oczach w kolejnych odsłonach...

Nawet można powiedzieć sytuacja jest bardzo dynamiczna...

Tak, tak.

...bo właściwie każdy dzień przynosi kolejne informacje. Ale ja tak przekornie może bym zapytał od drugiej strony. A dla tych, którzy naprawdę chcieliby przetestować, czy jest możliwe wyjście z Unii Europejskiej, czy nie jest, jak mogłoby przebiegać, to może najlepiej by było, żeby doszło do twardego Brexitu i wtedy wszyscy się przekonają, jak to wygląda.

Jak to wygląda z dnia na dzień. Ja myślę, że chociażby właśnie w kontekście bezpieczeństwa trudno sobie wyobrazić Wielką Brytanię poza konstrukcją europejską. Na to zresztą nawet w swoim zmierzający troszkę w innymi kierunku i mając inną perspektywę niż Polska w swoim ostatnim wystąpieniu prezydent Macron podkreślał, że trzeba... coś wspominał o tym, że trzeba pisać nowy traktat europejski z udziałem Brytyjczyków, ponieważ trudno sobie wyobrazić konstrukcję europejską bez Wielkiej Brytanii, zwłaszcza w dziedzinie bezpieczeństwa, a i gospodarczo też. To jest jednak kawałek europejskiej gospodarki, i to taki dosyć istotny.

Ale Polaków też na pewno interesuje to, w jakim kierunku ma się rozwijać polityka wschodnia. Mamy spór o historię z Ukrainą, mamy dobrą współpracę w ramach Grupy Wyszehradzkiej, tu wschodnia i centralna, tak powinienem powiedzieć, środkowoeuropejska i wschodnia polityka. Ale na przykład pojawiają się takie koncepcje, jak próba wyrwania czy zagrania z Białorusią po to, żeby ją wyrwać z objęć Władimira Putina, na przykład pomysł, żeby Aleksander Łukaszenko przybył do Warszawy 1 września na obchody rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej.

Ja nic o tym nie słyszałem, żeby była taka koncepcja obecności prezydenta Łukaszenki 1 września w Warszawie, natomiast jeśli chodzi o same relacje z Białorusią, jasnym jest, że w naszym interesie jest to, żeby Białoruś była jak najbardziej suwerennym państwem. Natomiast, oczywiście, w tej chwili jest to państwo zależne od Rosji i wydaje się, że w coraz większym stopniu. I to może... zwłaszcza w kontekście wojskowym, może niepokoić.

Ja oczekiwałbym też, szczerze mówiąc, od Jacka Czaputowicza, ministra spraw zagranicznych, informacji na temat tego, jak rozwija się inicjatywa Trójmorza. Tu było w ostatnich latach dużo zapowiedzi, było dużo informacji o tym, jakie inicjatywy są potrzebne, że potrzebna jest zacieśniona współpraca energetyczna, że potrzebny jest wspólny fundusz inwestycyjny, nie tylko spotkania dyplomatów. Pytanie: jak przebiega zamiana tych deklaracji w fakty?

Ja myślę, że tutaj minister Czaputowicz na ten temat również coś powie. Przypomnę, że rzeczywiście inicjatywa Trójmorza bardzo pod silnym bezpośrednim patronatem pana prezydenta Dudy, ona zyskała taki silny impuls w momencie, kiedy na spotkaniu przedstawicieli szefów państw Trójmorza pojawił się Donald Trump w Warszawie, w następnym roku w czasie spotkania w Bukareszcie już pojawili się wysocy przedstawiciele Unii Europejskiej, czyli również i Unia uznała to po spotkaniu, po wizycie na szczycie prezydenta amerykańskiego również i Unia uznała tę inicjatywę za istotną i ważną. No i teraz rzeczywiście trzeba pilnować, żeby ona się przyoblekła w konkretne projekty. Mówię o tych projektach infrastrukturalnych, przede wszystkim komunikacyjnych i energetycznych. Zakładam, że również i w dzisiejszym swoim wystąpieniu minister Czaputowicz będzie o tym mówił.

Nawet się pojawiły, pamiętam, sugestie, że Niemcy są zainteresowane wejściem do inicjatywy Trójmorza. Po dziewiątej dziś, przypomnę, wystąpienie ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza w Sejmie, informacja o tym, co działo się w polskiej dyplomacji w ostatnich latach, a także wyznaczenie kierunków polskiej dyplomacji w najbliższych 12 miesiącach. Zaś gościem Sygnałów Dnia i radiowej Jedynki był Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Dziękuję bardzo.

Dziękuję bardzo.

JM

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak