Sygnały Dnia 25 marca 2019 roku, rozmowa z Michałem Dworczykiem

Ostatnia aktualizacja: 25.03.2019 07:15
Audio
  • Michał Dworczyk: rozumiemy postulat nauczycieli (Sygnały dnia/Jedynka)

Katarzyna Gójska: Gościem Sygnałów Dnia jest pan minister Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera. Witam bardzo serdecznie.

Michał Dworczyk: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

To czas na kolejne pytania. Pani minister Teresa Czerwińska, minister finansów, podobno dziś wraca ze zwolnienia lekarskiego, a od wczoraj posłowie Platformy Obywatelskiej mówią tak: „Dziś się okaże, czy są pieniądze na nową piątkę”, bo spekulują, że pani minister złoży dymisję.

Rzeczywiście od czasu do czasu każdy trafia na zwolnienie lekarskie. Pani minister dzisiaj wraca już do pracy, a spekulacje posłów Platformy Obywatelskiej w ogóle mnie nie zaskakują. Parlamentarzyści opozycji starają się generować różnego rodzaju niusy czy pseudoniusy, żeby odwrócić uwagę od miałkości albo w ogóle braku rzeczywistych propozycji programowych, których Polacy nie mogą się doczekać...

No tak, ale wie pan, nie tylko posłowie opozycji...

...mimo trwającej kampanii wyborczej.

...ale również kilka dni temu portal W polityce podał taką informację, że ta dymisja została złożona, tylko nie została przyjęta.

Ja traktuję, tak jak powiedziałem, różnego rodzaju informacje pojawiające się w różnych mediach jako takie zamieszanie wygenerowane w celu odwrócenia uwagi właśnie od problemów programowych czy problemów, z którymi boryka się Koalicja Europejska. Cały czas dyskusje na temat tego, kto gdzie ma mieć jedynkę, dwójkę, które miejsca są biorące, które nie biorące, która partia będzie miała więcej i jakich miejsc. Cały czas przyglądamy się spektaklowi, w którym opozycja zajmuje się sama sobą, a właśnie propozycji programowych, o których moglibyśmy rozmawiać w toczącej się kampanii wyborczej, praktycznie nie ma.

Dzisiaj też spotkanie ze związkami zawodowymi reprezentującymi nauczycieli. Pan weźmie udział w tym spotkaniu jako przedstawiciel kancelarii premiera?

Ja na polecenie pana premiera będę uczestniczył w tym spotkaniu, natomiast przede wszystkim tu będą ministrowie, właściwy minister Anna Zalewska, pani minister Rafalska, która reprezentuje rząd w Radzie Dialogu Społecznego, ale również delegacji, a może przede wszystkim delegacji będzie przewodniczyć pani wicepremier Beata Szydło, dlatego że rząd bardzo poważnie traktuje sprawę wynagrodzeń dla nauczycieli, postulaty formułowane przez nauczycieli, chcemy, żeby ten dialog trwał, chcemy, żeby wspólnie wypracować rozwiązania, które będą dobre dla nauczycieli.

Dzisiaj pojawiła się też w mediach informacja, że w tym spotkaniu weźmie udział najprawdopodobniej pani minister Teresa Czerwińska, szefowa resortu finansów. To jest prawdziwa informacja?

Nie mogę potwierdzić tej informacji, bo nie ja organizuję to spotkanie. Na pewno przedstawiciel Ministerstwa Finansów będzie obecny w czasie tego spotkania.

Czy jest przygotowana jakaś nowa propozycja do nauczycieli, taka, z którą opinia publiczna jeszcze nie została zapoznana?

Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowuje propozycje, nad którymi moglibyśmy pracować, dalej rozmawiać, chcemy wysłuchać również tego, co mają do powiedzenia nauczyciele. Rada Dialogu Społecznego to jest takie miejsce, gdzie spotykają się przedstawiciele różnych organizacji, różnych związków, będą tam i przedstawiciele Solidarności, i przedstawiciele ZNP. Chcemy usłyszeć, co ma...

No tak, ale ZNP ma jeden zupełnie klarowny głos: „Tysiąc złotych dla każdego albo strajk”.

Ale właśnie na tym polegają negocjacje, że próbujemy w trakcie dialogu...

Ale to podobno nie jest postulat do negocjacji.

...wypracować rozwiązanie możliwe, z jednej strony do zaakceptowania przez nauczycieli, z drugiej strony możliwe do udźwignięcia przez budżet. Ja przypomnę nasze stanowisko w tej sprawie. Słuszne są oczekiwania nauczycieli dotyczące wzrostu wynagrodzeń. My od 2018 roku, czyli jeszcze przed tym, jak pojawił się temat strajku, staraliśmy się, aby ta grupa zawodowa również otrzymywała podwyżki. Łącznie z tymi z 2018 roku podwyżkami do końca roku 2019 to będzie ponad 16% wzrostu wynagrodzeń dla nauczycieli. Do tego dochodzą jeszcze inne działania rządu, które wpłyną na wzrost wynagrodzeń wszystkich Polaków, obejmie to również nauczycieli, czyli obniżka podatku PIT o 1%, prawda? I rozumiemy, że nauczyciele oczekują większych wzrostów, chcemy o tym rozmawiać, mówmy o jakiejś perspektywie czasowej. Pan premier zapowiadał, że w przyszłym roku będą kontynuowane te podwyżki, ale też powiedzmy sobie jasno: nie jesteśmy w stanie zrealizować wszystkich oczekiwań nauczycieli. Nauczyciele to nie jest jedyna grupa zawodowa...

Czyli rozumiem, że postulat tysiąc złotych dla każdego nie jest postulatem realnym.

Nauczyciele to nie jest jedyna grupa zawodowa, które oczekuje, słusznie zresztą, wzrostu wynagrodzeń. Przez to, że w latach 2008–2015 wzrost wynagrodzeń był zamrożony praktycznie w wielu dziedzinach, nie rosła też płaca... inaczej: bardzo wolno rosła płaca minimalna...

No tak, ale to wiemy.

...to dzisiaj wiele grup zawodowych ma takie oczekiwania...

Panie ministrze, czy tysiąc złotych dla każdego to jest realistyczny...

...i staramy się w sposób solidarny i sprawiedliwy te podwyżki dzielić.

...postulat patrząc na sytuację budżetową, tegoroczną sytuację budżetową i wszystkie programy społeczne Prawa i Sprawiedliwości, które zostały zapowiedziane i już są niemalże wprowadzane w życie?

W moim przekonaniu w tej chwili w budżecie na taką podwyżkę pieniędzy nie ma, a przypomnijmy, że dla różnych grup zawodowych tych podwyżek było w ostatnich latach sporo, bo – tak jak powiedziałem – pensje zamrożone były dla wielu grup zawodowych i otrzymali przecież podwyżki i lekarze–rezydenci, i pielęgniarki, i nauczyciele akademiccy, i żołnierze, i pracownicy cywilni wojska, i tak dalej, i tak dalej. Musimy w jakiś sposób te środki, które są w budżecie, sprawiedliwie dzielić między grupy zawodowe i pracować nadal nad tym, żeby wzrost gospodarczy pozwalał na dalsze podwyżki.

Zmieńmy temat teraz. W sobotę odbyła się konwencja partii Wiosna Roberta Biedronia, wówczas zostały zaprezentowane jedynki list do europarlamentu, które zostały wystawione przez tę partię. W wywiadzie Krzysztof Śmiszek, prywatnie partner Roberta Biedronia, ale również jedynka z Dolnego Śląska, powiedział, że homofobia będzie karana, nie wykluczył nawet, że możliwe są w jakichś drastycznych przypadkach kary więzienia. Nie wiemy w gruncie rzeczy, bo to nie zostało zdefiniowane, kim jest według pana Śmiszka homofob albo kim jest ktoś, kto dopuszcza się homofobii, na czym ta homofobia polega. Jak pan skomentuje tę wypowiedź?

To jest trochę podobna sytuacja jak z mową nienawiści. Wszyscy jesteśmy przeciwni agresji w debacie publicznej, w przestrzeni publicznej, ale takie pojęcie kilkadziesiąt lat temu zostało ukute, jak mowa nienawiści, głównie przez środowiska lewicowe i skrajnie lewicowe, po to, żeby walczyć z przeciwnikami politycznymi. I tutaj trochę wypowiedzi pana Śmiszka w ten sposób to wybrzmiewa, bo kim jest homofon? Jeżeli...

Właśnie, pojawia się pytanie, czy homofobem jest już ktoś, kto na przykład jest przeciwnikiem...

Adopcji dzieci przez pary homoseksualne, prawda?

...albo małżeństw jednopłciowych.

Czy za to, że publicznie powiem, że jestem przeciwny instytucjonalizacji małżeństw homoseksualnych albo adopcji dzieci przez pary homoseksualne, to znaczy, że jestem homofobem i to znaczy, że mnie będzie chciał w więzieniu umieścić pan Śmiszek? No, trudno powiedzieć, co miał na myśli, natomiast wydaje mi się, że to jest kolejny przykład tego, kiedy przedstawiciele środowisk mających na ustach frazesy o demokracji, wolności, próbują zastraszyć oponentów politycznych, osoby, które myślą inaczej, grożąc właśnie więzieniem tym wszystkim, którzy prezentują inny punkt widzenia.

No, więzienie to w jakiejś radykalnej sytuacji, była mowa o jakichś karach finansowych.

Również...

Karach grzywny.

Również kara więzienia pojawiła się w komentarzach i w tej wypowiedzi.

Panie ministrze, dzisiaj jest zapowiedź, że Trybunał Konstytucyjny wyda opinię w sprawie zgodności bądź niezgodności prawa dotyczącego KRS z Konstytucją, ale jest dzisiaj w Dzienniku Gazecie Prawnej z tego, co pamiętam, rozmowa z szefem PKW. Pan sędzia Wojciech Hermeliński formułuje już wprost wypowiedź i taką opinię, że KRS jest nielegalna, bo wybrana niezgodnie z Konstytucją.

Ja stoję...

I mamy sytuację taką, że szef jednego organu konstytucyjnego stwierdza, choć nie jest do tego uprawniony, że inny organ konstytucyjny jest nielegalny.

Ja stoję na stanowisku, że w Polsce na temat legalności, w tym wypadku takiego organu konstytucyjnego, powinien wypowiadać się ten organ, który ma do tego prawo, czyli w tym wypadku Trybunał Konstytucyjny. Wypowiedzi innych osób, zwłaszcza piastujących tak ważne stanowiska, jak pan Hermeliński, uważam, że są niewłaściwe. Zaczekajmy do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i potem będziemy dyskutować.

No tak, ale tutaj pojawia się kolejny argument, bo przecież bardzo wiele środowisk, zresztą zdaje się, że z tego, co pamiętam, pan sędzia Hermeliński również kwestionował legalność wyboru części sędziów Trybunału Konstytucyjnego, więc być może będzie tak, że Trybunał uzna, że ustawa o KRS jest zgodna z Konstytucją, być może, bo tego nie wiemy, a mimo wszystko część sędziów, a w tym wypadku również szef ważnej instytucji publicznej, która stoi na straży prawidłowości przeprowadzania wyborów w Polsce, będzie mówił, że on się po prostu z tym nie zgadza i uważa inaczej i nie respektuje tego orzeczenia.

No tak, ale tu znowu wracamy do przestrzegania prawa w Polsce. Jest pewien porządek konstytucyjny, porządek prawny i zarówno osoby fizyczne jak i organy państwa powinny przestrzegać tego prawa, nawet jeżeli nie zgadzają się z jego kształtem czy z decyzjami podejmowanymi przez inne organy państwa. Inne zachowanie należy określić jako po prostu nieodpowiedzialne albo jako psucie państwa.

I tu stawiamy kropkę. Pan Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera, był gościem Sygnałów Dnia.

Dziękuję bardzo.

JM