Antoni Macierewicz: poprzednia komisja przedstawiła fałszywe wyniki

Ostatnia aktualizacja: 10.04.2019 08:42
- Wyniki badań laboratoryjnych angielskich jedynie potwierdzają to, co wiemy już tak naprawdę od 2012 roku - powiedział w "Sygnałach dnia" Antoni Macierewicz, komentując przekazaną przez Forensic Explosives Laboratory w Kent informację o obecności trotylu na szczątkach Tu-154M. 
Audio
  • Antoni Macierewicz o badaniu okoliczności katastrofy smoleńskiej (Jedynka/Sygnały dnia)
Audio
  • Antoni Macierewicz o badaniu okoliczności katastrofy smoleńskiej (Jedynka/Sygnały dnia)

Przewodniczący podkomisji do spraw ponownego zbadania wypadku lotniczego pod Smoleńskiem Antoni Macierewicz powiedział w radiowej Jedynce, że dotychczasowe badania dowodzą, iż pasażerowie oraz członkowie załogi rządowego samolotu Tu-154M zginęli na skutek wybuchu, a nie uderzenia skrzydłem o brzozę. Antoni Macierewicz dodał, że przełomowym momentem w ustalaniu przyczyn wypadku był raport techniczny z ubiegłego roku. 10 kwietnia mija dziewiąta rocznica katastrofy pod Smoleńskiem, w której zginęło 96 osób, wśród nich prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką. 

Mamy cały materiał dowodowy bezspornie stwierdzający, że samolot został wysadzony w powietrze - stwierdził Antoni Macierewicz. Przywołał raport techniczny podkomisji do spraw ponownego zbadania wypadku lotniczego pod Smoleńskiem, w którym na podstawie rozrzutu ciał i zniszczeń samolotu została sformułowana teza, że samolot został zniszczony przez eksplozję w powietrzu.

Macierewicz tłumaczył, że podkomisja działa przy MON i bada sprawę z urzędu, ponieważ ma taki obowiązek. - Niestety, poprzednia komisja pod kierunkiem pana Jerzego Millera dopuściła się sfałszowania niektórych materiałów, nie dopełniła obowiązków, niektórych rzeczy w ogóle nie wzięła pod uwagę, a w niektórych wypadkach najnormalniej w świecie przedstawiła fałszywe wyniki, co skutkuje tym, że musieliśmy wystąpić do prokuratury o ściganie zarówno pana ministra Millera, jak i całej komisji za sfałszowanie materiału dowodowego - powiedział gość Jedynki. 

Przypomniał też, że 10 kwietnia 2010 roku ówczesny minister obrony Bogdan Klich nie powołał komisji od razu po katastrofie, a dopiero pięć dni później. - To było jedną z głównych przyczyn tego, że do dzisiaj nie ma w Polsce wraku, nie ma przyrządów, nie ma wyposażenia samolotu - powiedział Antoni Macierewicz, tłumacząc, że polscy specjaliści w Smoleńsku nie mieli żadnych uprawnień. 

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

. .

***

Tytuł audycji: Sygnały dnia

Prowadzi: Piotr Gociek

Gość: Antoni Macierewicz (były szef MON)

Data emisji: 10.04.2019

Godzina emisji: 7.13

fc/IAR/kh

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Debata poranka". Nowe informacje ws. obecności śladów materiałów wybuchowych na wraku tupolewa

Ostatnia aktualizacja: 25.03.2019 10:23
– Cały czas mamy obowiązek dojścia do prawdy – powiedział w "Debacie poranka" Maciej Kożuszek z "Gazety Polskiej Codziennie". – To interesujące doniesienia, które wpisują się w pewną tendencję w wyjaśnianiu przyczyn katastrofy smoleńskiej – dodał Sebastian Gajewski z Centrum Daszyńskiego. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Podkomisja smoleńska MON złożyła wniosek ws. możliwości popełnienia przestępstwa przez Jerzego Millera

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2019 19:49
Szef podkomisji smoleńskiej MON Antoni Macierewicz poinformował, że podkomisja skierowała do prokuratury wniosek o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego przewodniczącego Komisji Badań Wypadków Lotniczych Jerzego Millera oraz członków tej komisji z czasów ustalania przyczyn katastrofy smoleńskiej w 2010 roku. 
rozwiń zwiń