Sygnały Dnia 1 lipca 2019 roku, rozmowa z Włodzimierzem Czarzastym

Ostatnia aktualizacja: 01.07.2019 08:15
Audio
  • Włodzimierz Czarzasty o różnych wariantach wyborczej koalicji (Sygnały dnia/Jedynka)

Katarzyna Gójska: Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Witam bardzo serdecznie.

Włodzimierz Czarzasty: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Który już na pewno zna wyniki referendum wśród członków SLD i pewno nam za chwilę coś zdradzi.

Który już na pewno zna od wczoraj wyniki referendum, tak jak sekretarz generalny Marcin Kulasek, ale oczywiście ich nie zdradzi, dlatego że zwołał konferencję prasową na godzinę 10 i o tym wszystkim poinformuje z uśmiechem na ustach.

Ale pewno nam powie, że do koalicji coraz bliżej. Przynajmniej tyle.

Nic nie powie.

Nic nie powie? Ale w ogóle będzie milczał?

Nie, nie...

Dobrze, to w takim razie pytamy o tę koalicję, a tak naprawdę o dwie koalicje, dwa bloki koalicyjne po stronie opozycji, takie duże bloki, bo to zdaje się tak będzie wyglądał ten pejzaż kampanijny przed wyborami do parlamentu polskiego. Tak pan obstawia? Czy ten scenariusz lub inny?

Proszę państwa...

Wszystko w grze?

Wszystko jest w grze, oczywiście, natomiast ja reprezentuję partię, która ma jakby dosyć stabilne pogląd w tej sprawie. My oceniliśmy wybory do Parlamentu Europejskiego pozytywnie, uważamy, że 7% różnicy przy projekcie Koalicji Europejskiej, który miał 3 miesiące, to jest taka różnica, która jest nie dość, że do odrobienia, to jeszcze do zwycięstwa. Zawsze tak mówiłem, miałem takie zdanie i mam takie zdanie, jeżeli o dziesiątej poinformuję o wynikach i będzie to szło w tym kierunku, to będę miał nadal takie zdanie, a jeżeli pójdzie...

No, teraz to już chyba nie mamy wątpliwości.

...a jeżeli pójdzie w innym kierunku, to, oczywiście, to zdanie będę miał takie, jak partia będzie chciała. Ja uważam osobiście, że to dobry projekt, uważam, że trzeba się skupić na wyeliminowaniu mankamentów tego projektu, a nie na rozdzieraniu szat i szukaniu błędów. Wiemy, jakie były zrobione błędy, wiemy, co trzeba naprawić, i wiemy, że następnych błędów nie trzeba robić...

Sęk w tym, że chyba...

...i tak naprawdę trzeba się wziąć do roboty.

...różni uczestnicy tego projektu dostrzegają różne błędy.

Tak, i mają do tego prawo. Najlepiej jest usiąść przy stole i wyłożyć karty na stół. Z tego, co wiem, to w tym projekcie w tej chwili... No, czekamy na decyzję PSL-u, dzisiejsza decyzja SLD zostanie ogłoszona o dziesiątej. PSL-u decyzja będzie ogłoszona w sobotę. Każdy ma do tego prawo. Do tego też środowiska chce dołączyć wiele innych środowisk lewicowych, na przykład pan Biedroń. Miła informacja powiem szczerze...

No, dla kogo miła, dla tego miła. Zdaje się, że dla Polskiego Stronnictwa Ludowego to chyba nie za miła, a nawet może powiedzmy, że w ogóle niemiła, bo politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego mówią wprost, że nie wyobrażają sobie startu swoich kandydatów i swojego ugrupowania na jednej liście z Robertem Biedroniem, choć wcześniej sygnalizowali, że również nie wyobrażają sobie startu z SLD wspólnego.

No tak, tylko że, proszę państwa, naprawdę w polityce trzeba mieć do wielu zjawisk dystans i ustalić, co jest rzeczą najważniejszą i rzeczy mniej ważne gubić po drodze, bo na tym polega kompromis. PSL uważał dwa dni temu czy trzy dni temu, że nie pójdzie (tak nawiasem, nie wiadomo skąd) z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, mówiąc, że Sojusz Lewicy Demokratycznej doprowadził do tego, że Koalicja Europejska skręciła w lewo. No, powiem szczerze, poczułem się wtedy dobrze, bo jeżeli dysponując głosami partii i jej zwolenników, byłem w stanie pokierować koalicję wyborczą w lewo, no to wielki byłby to sukces. To znaczy, że nie straciliśmy swojej tożsamości. Ale przecież wszyscy wiemy, że PSL mówił to na podstawie podpisania karty LGBT przez pana prezydenta Rafała Trzaskowskiego, na podstawie... który jest Platformy, na podstawie oświadczeń pani Barbary Nowackiej, na podstawie oświadczenia i głosów pan Rabieja, który jest z Nowoczesnej, w związku z tym tu się wszystko...

Ja myślę, że PSL mówił to przede wszystkim na podstawie zaangażowania Donalda Tuska, bardziej myślę, że odwoływał się do suportu Donalda Tuska.

No tak, ale proszę pani, to jest kwestia wyczucia politycznego. Ja na miejscu pana Władka Kosiniaka–Kamysza po prostu w trakcie...

No dobrze, ale ja z tego, co pan mówi, to wynika, że pan z pewnym przymrużeniem oka patrzy na te deklaracje dzisiejsze, przedwczorajsze, wczorajsze i może jutrzejsze polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Rozumiem, że pan je ocenia jako targowanie się.

Nie, patrzę na to z dystansem, dlatego że są formacje, które są bardzo stabilne w swoich poglądach...

A PSL jest niestabilny?

...i do nich należy Sojusz Lewicy Demokratycznej. Ja nie chcę nikogo urażać, ale trzy tygodnie temu jeszcze z Władkiem Kosiniakiem–Kamyszem żeśmy trzymali się za ręce, muskali opuszkami palców i krzyczeliśmy: „Zjednoczona opozycja!”, skakaliśmy w górę, byliśmy uśmiechnięci, przytulaliśmy się i było miło, w związku z tym...

Nie, nie, trzy tygodnie temu to nie było, to było wcześniej.

Cztery, no dobrze...

...bo później było ogłoszenie wyników wyborów...

Dobrze, ale wie pani...

...i już nie było trzymania się za ręce.

...po prostu było...

Nawet mam wrażenie, że dostał pan trochę od tego PSL-u po rękach.

No nie, po rękach to tak jakoś, a nawet jeżeli dostałem, to nie zauważyłem...

Dobrze, ręka została odtrącona.

...bo mam mocne, chłopskie ręce. SLD było złe, teraz jest zła Wiosna, zobaczymy, co będzie złego w sobotę. Jeżeli chodzi o partię Wiosna, patrzę na to z sympatią, chociaż myślę, że Robert musi przykładać bardziej jakby takie starania do swojej konsekwencji. Mówię o mandacie, który miał być złożony i nie został złożony, mówię o tym, że nigdy w życiu dwa bloki...

No nie, przepraszam bardzo, przypomnę, że jednak Robert Biedroń mówił o tym, że złoży mandat europosła wtedy, kiedy dostanie się do polskiego parlamentu. Ma jeszcze chwilę.

Wie pani, ale to też jest zakręcenie, dlatego że on nie złoży żadnego mandatu, jak dostanie się do europarlamentu, tylko z mocy prawa....

Nie, jak...

...do polskiego parlamentu... to z mocy prawa on wygaśnie, to nie będzie żadnej...

Nie no, on może wtedy wybrać.

Nie, absolutnie nie.

Nie może wybrać?

Nie, właśnie nie. W związku z tym tutaj nie ma wyboru albo jak się dostanie z mocy prawa mandat wygasa, w związku z tym to są takie gry i zabawy towarzyskie. Myślę, że również, i to musi pan Biedroń zrobić, mówię to z pełnym ciepłem, wyjaśnić wszystkie sprawy związane z transparentnością finansową, czyli odpowiedzieć na pytanie Watchdoga, czyli tej firmy, która pyta się o to nas, partii, na co wydajemy pieniądze i skąd te pieniądze pochodzą. To jest bardzo ważne...

No, mówi, że zrobi to w ustawowym terminie, tam do końca roku zdaje się ma czas na rozliczenie.

No nie, no, proszę pani... Proszę pani, trzymamy kciuki, ale nikt nie weźmie koalicjanta, co do którego nie będzie wiedział, że niczego złego nie ma w plecaczku. My jesteśmy w stanie w każdym dniu o każdej godzinie pokazać wszystkie środki, które do nas przechodzą, skąd one przychodzą i na co je wydajemy. I na tym polega transparentność.

Dobrze, to jeszcze w takim razie dopytam. Jak pan w tej chwili ocenia szanse na odtworzenie Koalicji Europejskiej? Bo z tego, co pan mówi, to jednak ocenia je pan dość wysoko.

Tak, tak oceniam. I myślę, że zobaczymy, bo w polityce jest tak, że to przecież się zaraz wyjaśni, do końca lipca wszystko musi być jasne, muszą być jasne zarówno sprawy organizacyjne, jak i sprawy programowe, jak i sprawy wreszcie koalicyjne. To szybko minie...

A personalne też?

...to wszystko szybko minie. Personalne również. Jeżeli chodzi o Sojusz Lewicy Demokratycznej, my mamy gotowe listy w tej chwili na trzy warianty, które się mogą zdarzyć – na wariant szerokiej koalicji, za którą ja jestem osobiście, na wariant szerokiej koalicji bez PSL-u, jeżeli koleżanki koledzy z PSL-u się nie zdecydują na to, i na wariant bloku lewicowego. I na tym polega odpowiedzialność. Mamy na to zabezpieczone środki, zespół programowy wczoraj miał następne swoje posiedzenie, będziemy gotowi z postulatami programowymi wszystkimi w przeciągu dwóch tygodni. Mamy gotowe listy, bo skończyliśmy konsultować listy zarówno do Sejmu, jak i do Senatu. Mówię o listach i o ludziach z SLD. Wie pani, stabilna partia powinna...

I to już ostatnie zdanie.

...wiedzieć, dokąd idzie. Dokąd idzie. I czego chce. SLD takie jest.

Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący SLD, był gościem Sygnałów Dnia.

Dziękuję serdecznie.

JM

 

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak