Sygnały Dnia 18 lipca 2019 roku, rozmowa z Henrykiem Kowalczykiem

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2019 07:15
Audio
  • Minister środowiska: opozycja szuka zaczepki (Sygnały dnia/Jedynka)

Paweł Lisicki: W naszym studiu minister środowiska Henryk Kowalczyk. Dzień dobry.

Henryk Kowalczyk: Dzień dobry, dzień dobry panom, dzień dobry słuchaczom Jedynki.

Jest napisane, a właściwie wydarzyło się, było wczoraj głosowanie w Sejmie, opozycja 5 lipca zgłosiła wniosek o wotum nieufności w stosunku do pana ministra, no i ten wniosek został odrzucony z dużą większością głosów, chyba 246 do 170. Pierwsze pytanie dotyczy, jakby to powiedzieć, politycznego znaczenia zgłoszenia tego wniosku, skoro z góry wiadomo praktycznie, że on nie ma żadnych szans przejścia.

Opozycja moim zdaniem szuka tematów i zaczepki, tak bym to określił. Natomiast akurat ten temat wywołany kłamliwym tekstem Gazety Wyborczej nie był tematem dobrym dla opozycji, boon dał mi okazję też porównania czasu rządów właśnie PO–PSL do czasów rządu Prawa i Sprawiedliwości, to, co dokonaliśmy dla ochrony środowiska my w stosunku do tego, co było poprzednio. Ja właściwie to jednym zdaniem chyba podsumowałem, takim najbardziej wymownym, przez ostatnie trzy lata zrobiliśmy dla ochrony środowiska dziesięć razy więcej niż poprzednicy za osiem lat w wielu aspektach: w trosce o czyste powietrze, w programach, w odpadach, w wielu innych aspektach to było bardzo widoczne i to pokazywałem na liczbach.

No właśnie, jeśli chodzi o liczby i tę merytoryczną część tych zarzutów, które się pojawiły, to rzecz dotyczy tego, że Polska zobowiązała się do... czy zamierza zlikwidować 4 miliony pieców opalanych węglem. No i tych wniosków według Gazety Wyborczej, które zostały do tej pory zgłoszonych, było 20 tysięcy. Krótko mówiąc, jeśli w tym tempie by przebiegał ten proces, on by się praktycznie nigdy nie skończył, tak brzmiały te główne zarzuty.

Te zarzuty brzmiały w ten sposób, natomiast wiadomo, że program 10-letni nie rozkłada się równomiernie w czasie, że trzeba te 4 miliony podzielić na 10 i będzie 400 tysięcy...

To są ctery miliony, które mają zostać zlikwidowane w ciągu 10 lat.

Tak, dziesięciu lat, a właściwie dwunastu nawet, jeśli już dokładnie rzecz biorąc, bo jeszcze dwa lata jest na wykonanie tych czynności, ale do tej pory spłynęło 67 tysięcy wniosków. Tempo narasta, bo to zwykle jest tak, że program jak rusza, to nie wszyscy dowierzają, nie wszyscy wiedzą, jak się do tego zabrać. Najlepszym promotorem programu „Czyste powietrze” to będzie sąsiad, który uzyskał dofinansowanie, wykonał, dostał zwrot pieniędzy, to wtedy...

Taki marketing bezpośredni można powiedzieć.

Tak, i następnych od razu kilku dzięki temu przystępuje do programu. Tak było identycznie, jak pamiętam programy rolnicze na początku wejścia Polski do Unii Europejskiej, też przez pierwsze miesiące to rolnicy nie wierzyli, że coś będzie, nie składali wniosków, a teraz, jeśli już mamy program rolniczy, jest ogłoszony jakiś nabór, to w ciągu dwóch, trzech dni jest wyczerpana alokacja. To jest naturalna rzecz i myślę, że to powinniśmy przyjąć. I tak ten program się będzie rozpędzał.

Opozycja twierdziła, że wskutek tego, że ten program się nie rozwija albo tak wolno przebiega, Polska może stracić kilkadziesiąt miliardów euro z budżetu Unii Europejskiej.

No, tutaj to już opozycja całkowicie przesadziła, nawet w czasie posiedzenia komisji sejmowej wnioskodawczyni mówiła, że to taki błąd literowy, że to były trzydzieści... ona miała na myśli złotówki, wyszły euro. Tu widać profesjonalizm przygotowania tego wniosku, no, błąd literowy zamienić na euro na złotówki, to dość istotny. Też bym chciał dostawać wypłatę w euro zamiast w złotówkach...

Myślę, że wszyscy by chcieli i byliby bardzo zadowoleni, gdyby dostawali wypłatę w euro.

...i to był błąd i to była taka literówka. Stąd absolutnie nieprawda, dlatego że zupełnie mówimy o różnych rzeczach. Opozycja twierdzi: „Straciliśmy pieniądze czy mamy stracić”. No, my jeszcze ich nie mamy, my ten program realizujemy z budżetu krajowego i będziemy go realizować jeszcze przez co najmniej dwa lata z budżetu krajowego. Szansa na uzyskanie środków finansowych, i to oczywiście szansa bardzo duża, bo tu nic nie stoi na przeszkodzie, żeby środki europejskie włączyć w roku 2022 jako środki z następnej puli budżetowej, czyli...

A jak duże te środki mogłyby być?

My planujemy, że będą to środki w wysokości 8 miliardów euro, czyli 30 miliardów złotych. To by były środki, które przewidujemy, że włączymy je od 22 roku z następnej perspektywy budżetowej Unii Europejskiej. I tutaj ten program jest wpisany jako program priorytetowy we wstępnych bardzo naszych wnioskach, natomiast negocjacje co do budżetu Unii Europejskiej na lata 2021–27 są jeszcze w bardzo wstępnej fazie. Oczywiście, tutaj jesteśmy w stałym dialogu z Komisją Europejską, za te negocjacje w sposób formalny odpowiada minister Kwieciński, spotyka się... Zresztą to nie jest ten jedyny program, jest wiele programów, cały budżet europejski właśnie na te lata jest negocjowany.

A w jaki sposób i kiedy będzie można ocenić skuteczność tego programu dotyczącego zmian, tej przemiany i odejście od pieców węglowych?

Oczywiście, cała ocena i całe podsumowanie to będzie widoczne po 12 latach, jeśli ten program się zakończy...

No, to jeszcze bardzo dużo czasu.

...ale myślę, że po trzech, czterech latach powinien być już widoczny trend, czyli powinniśmy widzieć po pierwsze, już ile tych pieców zostało wymienionych, ale co ważniejsze, powinno to być widać w pomiarze jakości powietrza, czyli stacje pomiarowe, których zresztą też w ostatnim roku zamontowaliśmy ponad 170, kolejne 80 jest montowanych, czyli uruchomiliśmy między innymi on-line mapę, gdzie można zajrzeć, w którym miejscu jakie jest powietrze nawet z prognozy, tak jak prognoza pogody, przewidującą między innymi kierunki wiatrów. A więc myślę, że za trzy, cztery lata będzie już bardzo widoczny spadek tych pyłów zawieszonych w powietrzu.

A na ile wpływa pomysł, który zresztą Unia Europejska bardzo mocno forsuje, czyli tak zwanej polityki neutralności klimatycznej, chodzi o to, żeby zrównoważyć emisję dwutlenku węgla i żeby ona nie była... żeby pozostawała ta równowaga między emisją a wchłanianiem, no i to jest projekt, który premier Mateusz Morawiecki zawetował, praktycznie zawetował ten projekt ostatnio, a jego zwolenniczką jest obecna przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen. A na ile w ogóle to ma znaczenie  pańskim zdaniem dla rzeczywiście czystej atmosfery, czystego powietrza? Czy ten projekt jest tak istotny, tak niezbędny?

Projekt równowagi klimatycznej w roku 2050, czyli zrównoważenia...

Jeszcze dalej niż kwestia z piecami.

Tak, to jest, oczywiście, niezwykle ambitny projekt Unii Europejskiej. My uznajemy, że w momencie, kiedy nie zapewnimy stosownych rekompensat finansowych, stosownego przejścia, jest nierealny do wprowadzenia. No ale nawet też gdyby był realny w Unii Europejskiej, to doprowadzi też do wyprowadzanie produkcji, przemysłu tego, który emituje, dwutlenku węgla zza granicy Unii Europejskiej. I też żadnego efektu nie przyniesie, wręcz odwrotnie...

Bo ten sam dwutlenek węgla pojawi się...

Tak.

...w przestrzeni, tylko produkowany nie w Unii, tylko poza Unią.

Tak jak czyste powietrze, czyli pyły zawieszone, to oczywiście występują lokalnie nad pewnymi obszarami, natomiast dwutlenek węgla to jest to absolutnie wyzwanie lokalne, to nie ma żadnego znaczenia, na ile jeden kraj ten dwutlenek węgla będzie redukował, a pozostali nie. Więc tu musi być to bardzo skoordynowane globalnie i, oczywiście, te wysiłki powinny być równomierne ze strony wszystkich krajów. Unia Europejska jest liderem, bardzo ambitnym liderem, i dobrze, ale też powinna być tym liderem realnym. Te zamierzenia równowagi na 50 rok one są mało realne w tym zakresie, wymagałyby bardzo dużych pieniędzy, dużej kompensacji, tak by można powiedzieć, i właściwie takim najlepszym wyjściem, takim, jak wynegocjowaliśmy na konferencji klimatycznej COP24 w Katowicach, to jest pozwolenie na pójście każdemu państwu swoją drogą, jedni będą mocniej redukować, inni będą z kolei zwiększać pochłanianie, choćby poprzez lasy czy bioróżnorodność, czy roślinność, czy inne elementy. Więc tutaj powinniśmy dążyć. Klimat jest niezwykle ważną sprawą i rzeczywiście następują zmiany widoczne, ale każdy kraj powinien iść własną drogą, nie metody powinny być narzucone, tylko cele. I to jest niezwykle istotne.

I czy to się uda i czy do tego uda się przekonać obecną Komisję Europejską czy nową Komisję Europejską, no to dopiero się dowiemy. Bardzo dziękuję. Moim gościem był Henryk Kowalczyk, minister środowiska.

Dziękuję bardzo.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak