Sygnały Dnia 23 sierpnia 2019 roku, rozmowa z Michałem Górasem i Mariuszem Olczakiem

Ostatnia aktualizacja: 23.08.2019 07:40
Audio
  • Trwa akcja "Moje archiwum" (Sygnały dnia/Jedynka)

Katarzyna Gójska: A teraz porozmawiamy o skarbach, tych takich zwyczajnych, ale i niezwyczajnych, które chcemy wyciągnąć na światło dzienne i pokazać innym. My, Polskie Radio, ale również Archiwum Akt Nowych i Polska Fundacja Narodowa. I właśnie przedstawiciele Archiwum Akt Nowych, pan Mariusz Olczak, i Polskiej Fundacji Narodowej, zarządu Polskiej Fundacji Narodowej, pan Michał Góras, są w studio Sygnałów Dnia. Rozmawiamy , oczywiście, o akcji „Moje archiwum”. Możemy my wszyscy, bo panowie z tego, co rozmawialiśmy, również są zaangażowani w tę akcję, poszperać w tych naszych szufladach, archiwach rodzinnych, ale też powspominać, bo bardzo wiele przecież informacji jest też zachowanych w takich historiach rodzinnych, i spróbować ocalić od zapomnienia te skarby, zwykłe, zwyczajne, niezwyczajne, które mamy w naszych własnych zasobach. Pan Michał Góras.

Michał Góras: To jest niesamowicie istotna akcja, akcja mająca na celu właśnie dotarcie do tych pamiętaj przeszłości, do tych okruchów wspomnień, do tych świadków historii, historii żywej, tej właśnie rodzinnej, z tym takim natężeniem, że każdy miał swój udział w niepodległości. Sam z własnej perspektywy wracam często do pamięci, do rozmów z dziadkiem, który opowiadał historię jego zaangażowania w trakcie drugiej wojny światowej. I myślę, że każdy z nas jest w posiadaniu historii, o ile nie tej mówionej, to właśnie tych artefaktów, które mówią nam o zaangażowaniu w niepodległość. Dlatego te skarby, które gdzieś w rodzinnych archiwach – zdjęcia, pamiątki, dyplomy, świadectwa szkolne – to właśnie należy pokazać, żebyśmy mogli stworzyć to niematerialne dziedzictwo. Dlatego że Polska Fundacja Narodowa wspiera wszelkie inicjatywy mające na celu zachowanie tej polskiej tożsamości związanej właśnie z naszymi rodzinami, z naszym dziedzictwem kulturowym.

Ja mam wrażenie, że my bardzo często przechodzimy do porządku dziennego nad tymi skarbami, które gdzieś tam mamy. Być może nie zdajemy sobie sprawy, że zawartość naszych archiwów domowych, czasami nawet bardzo rozproszone gdzieś tam w jakimś pudełku, w jakimś albumie, to może być coś, co jest naprawdę cenne. Pan Mariusz Olczak reprezentuje w tej akcji Archiwum Akt Nowych.

Mariusz Olczak: Przekonujemy się o tym praktycznie od lat, że każdy z Polaków ma jakieś archiwum ważniejsze lub mniej ważne, dotyczące polskiej historii, dotyczące historii tych rodzin, wkładu w niepodległość, w historię Polski. I często się spotykamy z zachowaniem takim, że ludzie posiadający czasami ciekawe dokumenty, uważają, że one są mało istotne, mało ważne. Tak nie jest. Nie tylko dokumentacja po ministrze, po premierze, po prezesie, po osobach funkcyjnych są istotne. Dokumenty zwykłych ludzi też niosą informacje dotyczące czy to walki o niepodległość, czy powstawania jakiejś instytucji, i to nie tylko w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, ale także w mniejszych ośrodkach. Rozmawiałem wiele razy na przykład z działaczami Solidarności z tych mniejszych ośrodków i oni dokładnie powtarzali to, co mówiłem wcześniej, że ich działalność to przecież nic ważnego nie było. Ale bez siły tych ludzi, bez siły tych struktur, które są widoczne właśnie w tych dokumentach komisji zakładowych, czasami w miastach powiatowych, nie byłoby siły tej Solidarności w Gdańsku. Podobnie z innymi organizacjami – z Armią Krajową, Narodowymi Siłami Zbrojnymi i tak dalej, i tak dalej. Czyli dokumenty... Polska historia tworzy się nie tylko w stolicy, nie tylko w głównych ośrodkach politycznych, ale wśród zwykłych ludzi.

A dopytam pana, bo pan reprezentuje instytucję, która gromadzi wszelakie dokumenty z najnowszej naszej historii. Czy to nie jest też tak, że ta świadomość wagi dokumentów, które mamy w naszych własnych domach, świadomość wagi wspomnień naszych najbliższych, jest na coraz wyższym poziomie w naszym społeczeństwie? Że wraz z uświadamianiem sobie i naszej prawdziwej historii, ale też z takim wzrostem zaangażowania w odtwarzanie momentów z naszej najnowszej historii, chociażby poprzez grupy rekonstrukcyjne, ale także upamiętnianie miejsc, które gdzieś tam lokalnie okazały się bardzo ważne, nawet bardzo ważne nie tylko lokalnie, ale z punktu widzenia całej walki o niepodległość Rzeczpospolitej, że również rośnie zainteresowanie tymi dawnymi dokumentami, jakimiś listami, jakimiś fotografiami, bo to przecież też bardzo wiele fotografii.

Mariusz Olczak: No tak, przede wszystkim wzrasta zaufanie, to obserwuję od połowy lat 90, że wzrasta zaufanie społeczne do instytucji państwowych, takich jak Archiwum Akt Nowych, Archiwum Akt Nowych jest częścią Archiwów Państwowych, tych archiwów jest więcej w Polsce. I zarówno sami obywatele, migranci, organizacje nabierają zaufania od lat do instytucji państwowych w tym względzie. Pamiętam drugą połowę lat 90, kiedy wielokrotnie słyszałem od choćby żołnierzy niepodległości, działaczy Solidarności, bo przecież Archiwum było częścią systemu komunistycznego, więc danie tam swoich dokumentów to było groźne dla nich samych. Teraz jest zupełnie od lat inaczej i dzięki takim mediom, jak Polskie Radio, dzięki Fundacji Narodowej jesteśmy w stanie zwiększać ten zasób, ale przede wszystkim w tej akcji, która... już ponad 400 zgłoszeń w niej jest, przekonujemy się, jakie skarby ludzie mają. I przecież też nie chodzi tutaj o to, żeby te dokumenty od razu zabrać do Archiwum, bo one spełniają bardzo ważną rolę społeczną w poszczególnych domach, i to, że na ścianie domu wisi dyplom Orderu Virtuti Militari, to będzie niosło informację zarówno w rodzinach w Polsce, jak i za granicą. Zresztą pan Michał przyniósł dzisiaj bardzo ciekawą pamiątkę, którą chętnie zabrałbym do Archiwum, ale...

Pan Michał Góras właśnie wyciąga tę pamiątkę z kieszeni.

Michał Góras: To jest książeczka wojskowa mojego dziadka Ludwika Piekuta, który służył w Polskich Siłach Zbrojnych...

No właśnie, ja powiem od razu też, że państwo, jeżeli teraz obserwują nas, naszą rozmowę, transmisję wideo, to właśnie widzą tę książeczkę wojskową. Ale wiemy o tym, że nasi słuchacze, słuchacze Polskiego Radia... Bardzo państwu za to dziękujemy i zachęcamy, proszę się przyłączać, kto jeszcze się nie przyłączył, to proszę przyłączyć się do akcji „Moje archiwum”. Co należy zrobić z takim dokumentem, z innym dokumentem, które się odnajdzie w szufladzie, w pudełku, na strychu, w piwnicy, gdziekolwiek w swoim domu? Jak można wziąć udział w tej akcji, może przypomnijmy.

Mariusz Olczak: Dzięki Polskiemu Radiu Archiwum Akt Nowych i Polskiej Fundacji Narodowej każdy ma możliwość przesłania zdjęcia za pomocą strony internetowej, gdzie wystarczy opisać...

Nie trzeba się rozstawać z tą pamiątką, więc to od razu uspokajamy.

Mariusz Olczak: Nie trzeba, zostaje w domu, natomiast zostaje właśnie upubliczniona. I powiem szczerze, są naprawdę perełki, tutaj komisja konkursowa, z panem dyrektorem rozmawialiśmy, ma naprawdę niesamowity wybór, bo te zdjęcia potem są nagradzane, gdzie warto zwrócić świadomość na następujący fakt, że każdy z nas ma członków rodziny, którzy mają tę swoją cegiełkę. Pani Barbara Sobczak przesłała zdjęcie swojego dziadka, pana Władysława Motyki, z mszy polowej, którą miał odprawiać ksiądz Ignacy Skorupko. To jest właśnie ten wkład w te historyczne elementy, które naprawdę są kamieniami milowymi polskiej niepodległości, jak Bitwa Warszawska przecież. I to jest coś, gdzie rodziny właśnie dzięki takiej akcji, akcji, która ma duże oddziaływanie społeczne, świadomości budzenia tej edukacji historycznej może zaangażować rzesze rodzin. Nam wszystkim właśnie na tym zależy.

No więc w takim razie my też bardzo gorąco po raz kolejny państwa zachęcamy, proszę wziąć udział w akcji „Moje archiwum”. Naprawdę to, co jest w archiwach domowych, może się również okazać cenne, chociażby dla Archiwum Akt Nowych, ale po prostu dla naszej wspólnej opowieści historycznej, opowieści o losach naszego narodu. Więc gorąco zachęcamy. Pan Mariusz Olczak, Archiwum Akt Nowych, pan Michał Góras z zarządu Polskiej Fundacji Narodowej, byli gośćmi Sygnałów Dnia.

JM