X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Sygnały Dnia 26 sierpnia 2019 roku, rozmowa z Marcinem Horałą

Ostatnia aktualizacja: 26.08.2019 07:15
Audio
  • Marcina Horała o pracach komisji śledczej ds. afery VAT (Jedynka/Sygnały dnia)

Katarzyna Gójska: Państwa i naszym gościem jest pan poseł Marcin Horała, szef sejmowej komisji śledczej badającej aferę wyłudzeń podatku VAT. Witam bardzo serdecznie.

Marcin Horała: Dzień dobry.

Dzisiaj pan przewodniczący przedstawi propozycję, taką wstępną propozycję raportu z prac komisji. Z punktu widzenia interesu państwa który wniosek jest najważniejszy w tym raporcie?

Komisja to, niestety, śledcza służy do prowadzenia śledztwa, czyli analizy tego, co działo się wcześniej, i formułowania wniosku w zakresie odpowiedzialności za to. Ale również takiego rozpisania tego, co się działo, żeby z tego wyciągnąć nauki na przyszłość. Ale jednak ta podstawowa rola to jest określenie odpowiedzialności karnej w postaci zawiadomień do prokuratury. No i są też inne różne odpowiedzialności, na przykład konstytucyjna.

A ile takich zawiadomień, chociażby tych, które mają być skierowane do prokuratury, będzie?

My już właściwie zawiadomień całkiem sporo złożyliśmy, one dotyczyły różnych działań...

Ale rozumiem, że to nie są wszystkie, skoro pan mówi o tym, że... jeszcze podkreśla ten element raportu, to znaczy że jakieś zawiadomienia dodatkowe jeszcze są dokonywane.

Zobaczymy, natomiast mamy ogólnie problem w naszej rozmowie taki, że zadaniem pani redaktor jest ze mnie wyciągnąć informacje, a moim zadaniem jest nie dać ich sobie wyciągnąć, no bo o dwunastej ten raport dopiero zaprezentujemy. No więc już zostawmy ten wątek. Ale poza tym kwestia takiego bardzo dokładnego rozpisania, jak to się konkretnie działo, jakie działania, jakie zmiany w legislacji, jakie działania inne niż zmiany w prawie organów państwa do tego doprowadziły, siłą rzeczy po to, żeby w przyszłości wyciągnęli z tego... mogli wyciągać z tego rządzący wnioski i po prostu tego robić odwrotnie, żeby (...)

No dobrze, to ja w takim razie zapytam inaczej. Rozpoczynał pan pracę jako przewodniczący sejmowej komisji śledczej, rozumiem, że wówczas też miał pan jakieś swoje już wyrobione zdanie na temat procesu wyłudzania podatku VAT w Polsce przez te wiele lat tak naprawdę. A jakie pan ma zdanie, jak pan widzi ten proceder po zakończeniu prac komisji?

Zdanie mniej więcej takie samo, chociaż bardzo wzbogacone pewną szczegółową wiedzą. W toku prac komisji dotarliśmy do szeregu takich konkretnych faktów, zdarzeń, które ten ogólny obraz, który jest powszechnie znany, no bo wystarczy spojrzeć na dane budżetu, wykonania budżetu, został wzbogacony o taką szczegółową wiedzę, jak to się działo. Ot, przykładowo wypłynęła rola pani Renaty Hajder, doradcy takiego nieformalnego w resorcie finansowców, która miała taką aktywną rolę przy tej pierwszej nowelizacji rozszczelniającej, tak to nazwijmy. Dotarliśmy do pism, do maili, do ewidencji wejść do Ministerstwa Finansów, no więc chociażby to. Dotarliśmy do...

I co z tej roli wynika pana zdaniem?

Daleko idący wpływ  i bardzo nieformalny na kształt prawa podatkowego, to, że osoba bez żadnego formalnego umocowania i niepełniąca w sensie formalnym żadnej roli w Ministerstwie Finansów, po prostu nieistniejąca, jednocześnie de facto miała bardzo taki...

Niedopuszczalny wpływ czy też dopuszczalny w ramach, nie wiem, jakiegoś takiego wsparcia eksperta niezależnego? No bo tak też politycy opozycji, którzy wówczas sprawowali rządy, tak dzisiaj to uzasadniali, mówili, że to świetny specjalista od podatków i stąd jej obecność w Ministerstwie Finansów, czasami doradcza.

Tego, że świetny specjalista, to ja absolutnie nie podważam, aczkolwiek zadaniem doradcy podatkowego jest zazwyczaj tak doradzać klientowi, żeby jak najmniej tego podatku zapłacił, co stoi niejako w odwrotności do roli, jaką ma fiskus, żeby jednak tych podatków uczciwie jak najwięcej do budżetu zebrać. No ale też absolutnie niedopuszczalna moim zdaniem jest właśnie sytuacja, w której osoba, która ma dostęp do najważniejszych osób w resorcie finansów, ba, jak widzimy z maili, urzędnikom de facto wydaje polecenia, jednocześnie nie ma w żaden sposób tej roli sprecyzowanej, nikt tego nie kontroluje i gdyby nie komisja śledcza, to nikt by w ogóle nie wiedział, że taka osoba istniała i w ogóle miała wpływ, a była w resorcie finansów co drugi dzień. I każdy normalny w cudzysłowie pracownik resortu finansów musi przejść przeszkolenia, ponosi odpowiedzialność, ma określone zasady dostępu do różnych informacji, a tu sobie ktoś ot, tak sobie wchodzi można powiedzieć z ulicy i rządzi tak naprawdę.

Nawet podobno ma jakiś gabinet.

Tak.

Przynajmniej miał, miała pani...

Tak, chociaż ta...

Dobrze, ale ja zapytam, bo co do tego też trwały ogromne spory i myślę, że one się też nie zakończą. Czy państwo jakoś szacują, jakie straty poniósł budżet państwa? Ile my wszyscy straciliśmy na procederze wyłudzania podatku VAT?

Bardzo długo nad tym myśleliśmy i siedzieliśmy i w ostatecznym raporcie ja przynajmniej proponuję, żeby od takiego dokładnego szacowania odstąpić.  A dlaczego? Ponieważ zawsze jest to szacunek. Wiadomo, nie mamy wiarygodnej dokumentacji księgowej grup przestępczych, która pozwoliłaby to dokładnie, tak co do złotówki wyliczyć, a z drugiej strony wszystkie szacunki to wiarygodnych instytucji – Ministerstwa Finansów, Komisji Europejskiej, innych – pokazują, że było to bardzo dużo pieniędzy, że to były setki miliardów. No i teraz jeżeli nawet załóżmy, że ten szacunek Komisji Europejskiej – 250 miliardów – jest błędny, a jest to tak naprawdę 200 miliardów, no to co? To już dobrze by było? Tak jak w cudzysłowie 200 miliardów z budżetu wyciekło? No nie. Więc wiadomo, że były to setki miliardów, wiadomo, że było to ponad 200 miliardów przez te 8 lat, a to jest poziom strat, które wymagają... do których nie można tak po prostu przejść, a tak się stało, coś się... No niestety, coś tam nie wyszło i trudno tu kogokolwiek za to winić.

Dwa tygodnie zdaje się będą mieli posłowie, członkowie komisji śledczej, żeby ewentualnie zaproponować swoje zmiany, swoje jakieś wnieść poprawki i po tych dwóch tygodniach raport ma być głosowany, tak?

Tak, tak planuję ten kalendarz dalszych prac. Dzisiaj przedstawienie takie oficjalne, posłowie się pierwszy raz zapoznają z treścią tego jeszcze projektu raportu końcowego. Myślę, że na piątek 6 września zwołam kolejne posiedzenie komisji, no więc do tego czasu będzie czas, żeby przygotować swoje ewentualne poprawki i wnioski, na tym posiedzeniu komisja rozpatrzy poprawki i uchwali raport, no i później już ostatnim akcentem jest zaprezentowanie raportu na posiedzeniu Sejmu.

Panie pośle, skoro rozmawiamy i o podatkach, i o szczelności systemu podatkowego, i o samym budżecie państwa i o tym, żeby on nie tracił, to dzisiejsza pierwsza strona dziennika Rzeczpospolita: „Rząd Morawieckiego nie chce już żyć na kredyt. Resort finansów ma przedstawić jutro projekt budżetu na rok 2020 bez deficytu”.

Ja, oczywiście, nie jestem w stanie potwierdzić ani zaprzeczyć, bo nie jestem członkiem rządu, ale wydaje mi się to bardzo prawdopodobne. Polskie finanse są w bardzo dobrej sytuacji, polska gospodarka również. Ona ma jakby dwa takie główne silniki tych finansów naszych publicznych: po pierwsze bardzo dobre wskaźniki gospodarcze pomimo pewnego hamowania gospodarki światowej i po drugie postępujące uszczelnienie systemu podatkowego, co powoduje, że te wpływy z roku na rok narastają znacznie szybciej niż same wskaźniki gospodarcze pokazywały.

To byłby pierwszy taki budżet od dziesięcioleci, nie wiem w zasadzie, czy w II Rzeczpospolitej taki budżet był, czy nie było go. No, na pewno w czasie państwa komunistycznego nie było i od 89 roku też wiemy, że nie było takiego budżetu, czyli takiego, w którym państwo byłoby w stanie zapłacić za wszystkie wydatki, które zaplanowało, bez pożyczania.

Oczywiście,  patrząc na takie porównywalne, czyli współczesną gospodarkę rynkową, nigdy takiego budżetu w Polsce nie było. Te budżety już od pewnego czasu spłacały długi, wychodziły z długu, bo pozycją budżetu jest obsługa zadłużenia, no więc jeżeli na obsługę wydajemy więcej niż zaciągamy kredytu, no to znaczy, że stopniowo ten dług spłacamy. A jeżeli budżet jest zupełnie bez deficytu, no to znaczy, że już raptownie ten dług spłacamy, bardzo szybko. To pokazuje sukcesy polityki gospodarczej po prostu, bo to jeszcze zostało połączone ze znacznym zwiększeniem wydatków społecznych i obniżeniem podatków, i jednocześnie redukcja deficytu. Teoretycznie ekonomista by powiedział, że to jest niemożliwe, że to jest jakiś cud, no ale... bo tu tym czynnikiem, który dodatkowo wystąpił, jest właśnie uszczelnienie systemu, to, że miliardy nie wyciekają.

Na łamach Rzeczpospolitej wypowiadają się eksperci ekonomiczni. Jedni twierdzą, że jest to całkiem realne do wykonania, inni mają wątpliwości, czy jest to możliwe i czy jest to sensowne.

Tak, ja dzisiaj to czytałem, to znaczy nie mogłem się tylko nie uśmiechnąć, bo jeszcze przed chwilą pewnie z dwa dni temu od tych samych ekspertów bym przeczytał, jaki to skandal, że w warunkach dobrej koniunktury mimo wszystko mamy budżet z jakimś tam deficytem, choć bardzo małym. Jak rozumiem, zawsze źle, jak mamy bez deficytu, to też źle. To jest, oczywiście, bardzo dobra wiadomość to, że Polska wyrasta... już nie tylko wyrasta z długu, ale wręcz nawet nominalnie go będzie spłacać, to jeszcze raz powtórzę, to znakomita wiadomość, i jednocześnie nie ponosząc kosztów społecznych, bez takiego ostrego zaciskania pasa, tak jak to było w przeszłości, kiedy za rządów Platformy było odwrotnie, to znaczy i jednocześnie zabierano Polakom pieniądze, na przykład podwyższając wiek emerytalny czy podwyższając podatki, a pomimo to deficyt budżetowy bywał ogromny wręcz, bo to nawet był jeden rok, kiedy to było prawie 8% produktu krajowego deficytu. My teraz mieliśmy takie wskaźniki rzędu 0,5%, a tu proszę. Być może, to podkreślam, być może to jutro rząd ogłosi, budżet zupełnie bez deficytu, a na pewno budżet bardzo zdrowy i o bardzo mocnych podstawach.

Bardzo dziękuję. Pan poseł Marcin Horała, szef sejmowej komisji śledczej badającej aferę wyłudzeń podatku VAT, był gościem Sygnałów Dnia.

Bardzo dziękuję.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak