Sygnały Dnia 28 sierpnia 2019 roku, rozmowa z Piotrem Müllerem

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2019 08:15
Audio
  • Piotr Müller: rząd przyjął budżet bezpieczny (Jedynka/Sygnały dnia)

Henryk Szrubarz: W studiu Piotr Müller, rzecznik rządu. Dzień dobry panu.

Piotr Müller: Dzień dobry.

Przyszłoroczny budżet będzie pierwszym w wolnej Polsce bez deficytu, czyli rząd chce rozdać tyle, ile zabierze. Wczoraj o tym informował premier Mateusz Morawiecki po posiedzeniu rządu. Jest to ryzykowny budżet?

Nie, to jest budżet bezpieczny. W sytuacji, w której państwo nie zadłuża się, no to jest sytuacja, w której... możemy porównać to do sytuacji w budżecie domowym – jeżeli mamy określone potrzeby wydatkowe i nie bierzemy żadnych pożyczek, kredytów, no to jest sytuacja, która powinna być sytuacją co do zasady normalną.

W tym sensie ryzykowny, że uda się zrealizować to, co rząd zamierza, czyli zdobyć tyle dochodów, ile zamierza wydatkować.

No, gdybyśmy popatrzyli na ostatnie 3 lata, to zawsze te prognozy były lepsze od tych, które zakładaliśmy. Te prognozy, które przyjęliśmy przy tworzeniu tego budżetu, to są prognozy ostrożne. Oczywiście, one zakładają rozwój gospodarczy nadal wysoki, ale cały czas są takie perspektywy, choć niższe niż chociażby w tym roku, w tym roku jest to określone na poziomie ponad 4% PKB.

Skąd dochody? Z podatku VAT, CIT?

Między innymi podatek VAT...

Z OFE?

...jest również opłata przekształceniowa OFE, jest kwestia faktycznie właśnie lepszej ściągalności VAT-u, ale również po prostu wzrostu gospodarczego na poziomie ponad 3%, bo takie założenia są. W związku z tym pokazaliśmy też w ciągu ostatnich lat, że to jest możliwe, więc tutaj teraz gdy ktoś zgłasza takie wątpliwości, wydają one się nietrafne. Porównajmy sobie liczby chociażby w vacie: w 2015 roku z VAT-u wpłynęło do budżetu państwa około 123 miliardów złotych, w tym roku wpłynie około 180 miliardów, a może nawet więcej. To były szacunki, a wstępnie wygląda na to, że to będzie więcej, w związku z tym naprawdę dużo, dużo procent... kilkadziesiąt procent więcej niż to było trzy lata temu, w związku z tym tutaj te szacunki są ostrożne, ale optymistyczne.

Jeśli chodzi o wydatki, te wszystkie programy społeczne zostaną zachowane łącznie z trzynastą emeryturą na przykład?

Wszystkie programy społeczne, między innymi właśnie 500+ na pierwsze dziecko, kwestie wyprawki, one są zabudżetowane w tym budżecie, w tym projekcie budżetu. Oczywiście, pytanie, czy będą jeszcze jakieś kolejne projekty. Na tę chwilę są te, które realizowaliśmy do tej pory.

A trzynasta emerytura?

Ona też jest uwzględniona w części budżetowej. Oczywiście, kwestia, ile będą wynosiły jeszcze opłaty... ile będą wynosiły wpłaty wynikające ze składek na ZUS i tak dalej, ale tutaj jest też prognoza optymistyczna.

Przedsiębiorcy obawiają się, że wzrosną podatki, chociażby przez ograniczenie czy zlikwidowanie limitu składek na ZUS.

Jeżeli chodzi o utrzymanie opłat zusowskich, to one są na tym samym poziomie... na tych samych zasadach ustalane co do tej pory, nie licząc właśnie tej 30-krotności, która zostanie wprowadzona. Faktycznie projekt budżetu państwa przewiduje, że ta 30-krotność, czyli to de facto degresywny podatek dla najbogatszych, zostanie zlikwidowany.

Testu przedsiębiorcy nie będzie?

Nie, to zapowiadaliśmy i dementowaliśmy...

Czyli sprawdzanie, kto nie jest przedsiębiorcą?

Pan premier wczoraj też dementował tę informację, bo ona pojawiła się w kilku mediach. Testu przedsiębiorcy, który miał polegać na tym, że będą weryfikowani mali przedsiębiorcy, czy to nie jest przypadkiem, no, tak naprawdę wypychanie ludzi do samozatrudnienia, nie będzie. Nie chcemy po prostu utrudniać życia w żaden sposób tym, którzy pracują na własne utrzymanie i po prostu ciężką pracą decydują się na to, aby prowadzić własną działalność gospodarczą.

Zagrożeniem dla tego budżetu mogą być żądania strefy czy sfery budżetowej.

Budżet państwa przewiduje 6% wzrost wydatków na płace w sferze budżetowej, dlatego też wydaje się, że to jest sytuacja korzystna, to będzie więcej niż próg inflacyjny prawie dwukrotnie, w związku z tym... znaczy ponad dwukrotnie, w związku z tym płace będą rosły szybciej niż będzie rosła inflacja.

Wydatki na zdrowie mają przekroczyć 5% w przyszłym roku, ale wielu ekspertów mówi, że to za mało.

Jeżeli chodzi o służbę zdrowia, to zawsze środki finansowe, które pojawiają się w służbie zdrowia, będą niewystarczające. To bez względu na to, jak bogatym państwem będziemy, zawsze te potrzeby będą duże. Problemem większym są kadry, to znaczy zaniedbania w ciągu ostatnich 15–20 lat w zakresie limitów przyjęcia chociażby na studia...

Czyli brakuje specjalistów.

Brakuje specjalistów. Nawet...

Z tego powodu wiele oddziałów w szpitalach jest zamykanych.

Przede wszystkim nie stawiałbym tezy, że wiele oddziałów jest zamykanych. Zdarzają się faktycznie takie przypadki, nie jest to absolutnie żaden masowy proces, natomiast faktycznie jest brak specjalistów i wystarczy spojrzeć na to w sytuacji, gdy nawet samemu chce się zapłacić za wizytę u specjalisty, że czasami trzeba czekać dwa, trzy miesiące, nawet jeżeli ma się gotówkę w ręku i chce się za to zapłacić. No, to są zaniedbania, które my teraz nadrabiamy. Zwiększyliśmy bardzo znacząco limity przyjęć na studia lekarskie, utworzyliśmy kilka nowych wydziałów lekarskich w Polsce, no ale wszyscy wiemy, że proces kształcenia lekarza, studia plus specjalizacja no to jest blisko 10 lat, w związku z tym pierwsze efekty będą za 4–5 lat, a takiego dużego już wzrostu specjalistów na rynku, ale jednak chwilę to jeszcze potrwa w związku z tymi zaniedbaniami, które przez lata były w Polsce poczynione.

Teraz projekt budżetu trafi do Rady Dialogu Społecznego, potem do Sejmu jeszcze we wrześniu?

Cały proces konsultacyjny zawsze trwa długo, sam proces przyjęcia budżetu, czyli Sejm przyjmie budżet około listopada–grudnia. Tak jak to się zawsze odbywa, bo budżet państwa czasami nawet...

Czyli już po wyborach parlamentarnych.

...na początku roku jest przyjmowany. Tak, tak, to już po wyborach nowy Sejm będzie ostatecznie decydował, jaki będzie projekt budżetu. Natomiast pamiętajmy, że Sejm zawsze porusza się w ramach progu wydatków i dochodów, który ustala Rada Ministrów.

Czyli to jest już zadanie dla nowego rządu. Jeżeli Prawo i Sprawiedliwość wygra wybory, ten rząd stworzy właśnie Prawo i Sprawiedliwość i Mateusz Morawiecki na czele?

Panie redaktorze, najpierw wygrajmy wybory...

Wczoraj mówił, że najlepszym premierem jest Jarosław Kaczyński.

Najpierw wygrajmy wybory, naprawdę. Ja wiem, że wszystkich zastanawiają takie rzeczy, ale my podchodzimy do tego pokornie. Jak wyborcy dadzą nam mandat do tego, żeby rządzić, to będą podejmowane decyzje. My mamy na pokładzie naprawdę bardzo dobrych menedżerów, bardzo dobrych polityków, którzy spełniali się w różnych funkcjach, w związku z tym tutaj nie będzie problemu z deficytem osób, które będą w stanie pełnić teki ministerialne.

Projekt budżetu już jest, przed nami jeszcze dalszy ciąg kampanii wyborczej i kolejne propozycje programowe, konwencja wyborcza na przykład 7 września. Czy w związku z tym projektem coś nowego Prawo i Sprawiedliwość zaproponuje?

Panie redaktorze, nie wszystkie projekty budżetu państwa, nie wszystkie projekty programowe muszą zakładać od razu duże wydatki budżetu państwa. Są na przykład takie obszary, jak po prostu reformowanie czy optymalizowanie funkcjonowania obszarów państwa. I takie projekty będą też zgłaszane chociażby w zakresie administracji publicznej czy kwestii transformacji energetycznej. Pamiętajmy też, że mamy środki unijne do dyspozycji, w związku z tym też trzeba się zastanowić, w jaki sposób je wydać w ramach programów, które będą realizowane przez rząd. Ale poczekajmy do 7 września, tam jest naprawdę kilka ciekawych propozycji programowych, które też będą istotnym impulsem do tego, aby faktycznie ten rozwój gospodarczy był na tym wysokim poziomie, który jest teraz.

O czym będzie premier Mateusz Morawiecki rozmawiał z prezydentem Donaldem Trumpem?

Mamy kilka obszarów, oczywiście. Obszar współpracy militarnej to jest jeden z kluczowych obszarów, ale również tematy gospodarcze. Mamy kwestię tematów energetycznych, kwestie związane z rozwojem nowych technologii. Te tematy będą na agendzie spotkania, w związku z tym oprócz tych tematów takich klasycznych, nazwijmy to, wojskowych, są też tematy gospodarcze, będzie kilka myślę deklaracji związanych właśnie z współpracą gospodarczą czy energetyczną.

Czyli należy się w tej materii spodziewać konkretów już podczas tej wizyty?

Myślę, że kilku konkretów możemy się spodziewać, tak jak nawet nie na często poziomie rządowym, co w pracy konkretnych podmiotów, które chcą je podjąć.

Padnie propozycja czy informacja, że Stany Zjednoczone będą znosić wizy dla Polaków, jak pan myśli?

Oczywiście, to byłaby dobra informacja, ale nie zależy od nas w stu procentach, chociaż w jakimś sensie tak, bo to od liczby odmów wiz zależy, czy będzie przyjęta...

Jest coraz mniejsza liczba odmów.

...czy będzie to zniesione, czy nie. No i ona jest coraz mniejsza. Wspólną akcję polski rząd i ambasada amerykańska prowadziły przez ostatnie miesiące, żeby faktycznie ta liczba odmów była mniejsza, w związku z tym liczę na to, że te szanse są spore, no ale to już decyzja administracji amerykańskiej, a nie polskiej.

Przecieków pan żadnych nie ma?

Tak jak mówię, to jest decyzja ze strony amerykańskiej.

Czy Janusz Wojciechowski będzie komisarzem do spraw rolnictwa?

Jestem o tym głęboko przekonany, to jest bardzo dobry kandydat i przede wszystkim ważniejsza nawet rzecz, że jest to kandydat na bardzo dobrą tekę, bo teka do spraw rolnictwa z punktu widzenia Polski to jest najlepsza teka, jaką moglibyśmy otrzymać, jaką otrzymalibyśmy, jeśli to się domknie, po wejściu do Unii Europejskiej. W związku z tym sprawy rolne są istotnym aspektem też gospodarczym z punktu widzenia naszego kraju. Więc jeżeli to się domknie w takim kształcie, to będziemy bardzo zadowoleni.

A dlaczego mówi pan, że to jest najlepsza teka? Właściwie jest to stanowisko wykonawcze.

No wie pan, tylko stanowisko wykonawcze...

Komisarz nie tworzy wspólnej polityki rolnej.

No ale ma na nią wpływ, na przykład decyduje również o kwestiach funduszów solidarnościowych w ramach pomocy rolnej, decyduje o. kwestiach.. ma wpływ na politykę handlową Unii Europejskiej w zakresie podpisywanych umów chociażby w zakresie handlu właśnie produktami spożywczymi. Więc to są bardzo duże narzędzia, które można wykorzystać. Oczywiście, to nie jest łatwe, bo tak jak pan słusznie wskazuje, są też inne siły i lobby, które działa na poziomie Unii Europejskiej, które też realizuje swoje interesy. Ale zawsze lepiej mieć taką tekę niż tekę dużo słabszą.

Polska jako jedyny kraj na razie ogłosiła, że właśnie Janusz Wojciechowski jest naszym kandydatem na stanowisko komisarza Unii Europejskiej do spraw rolnictwa, inne kraje nie ujawniają swoich kandydatów.

Nie, kandydatów ujawniają, nie wszystkie wprost wskazały tekę, bo rozumiem, że pan odnosi się do artykułu, który się dzisiaj pojawił, natomiast ten artykuł...

Rzeczpospolita na przykład.

...w sensie ujawnienia kandydatów nie jest prawdziwy, bo kandydatów już znamy z wielu krajów, nawet członków Komisji...

Znaczy propozycji kandydatów.

Tak, tak. No ale nawet członków Komisji, bo wysoki przedstawiciel do spraw wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa też jest członkiem Komisji, ale faktycznie takie są ustalenia z panią przewodniczącą von der Leyen, że taka teka zostanie zaproponowana, i w związku z tym my taką też informację podaliśmy.

Czy Donald Tusk, Ewa Kopacz i Mateusz Szczurek zostaną postawieni przed Trybunał Stanu?

Oczywiście, to będzie decyzja następnego Sejmu. W tym Sejmie jeszcze takich głosowań nie będzie. No i trudno mi powiedzieć, jaka będzie decyzja, natomiast rekomendacja komisji, która przez wiele, wiele miesięcy pracowała nad tym, żeby ocenić, w jaki sposób ignorowano sygnały z rynku dotyczące kradzieży de facto pieniędzy z budżetu państwa, są jednoznaczne, czyli że przed Trybunałem Stanu powinni stanąć.

A pan jak by głosował?

Ja, jeżeli taki wniosek byłby postawiony w Sejmie, bym głosował za.

Dziękuję bardzo. Piotr Müller, rzecznik rządu.

Dziękuję bardzo.

JM