Sprzątanie Bałtyku

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2007 09:51
Bardzo się cieszę, że Bałtyk będzie czystszy, niemniej jednak osobiście jestem wyznawcą takiej teorii, że każde pokolenie powinno posprzątać po sobie.
Audio

Wiesław Molak: Powiało bryzą w naszym studiu, a to za sprawą naszego gościa – dr Mieczysław Ostojski, Dyrektor Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, jednocześnie przewodniczący Komisji Helsińskiej Helcom, która skupia 9 państw nadbałtyckich. Dzień dobry, witamy w Sygnałach.

Dr Mieczysław Ostojski: Dzień dobry państwu.

W.M.: Panie doktorze, cała tablica Mendelejewa pływa w Bałtyku?

M.O.: Może nie cała, troszkę pływa, ale nie jest tak tragicznie.

W.M.: Dziś sprzątamy Bałtyk.

M.O.: Tak, sprzątamy Bałtyk, słyszałem o tej akcji. Ja powiem, że jako chairman Helcomu bardzo się z tego cieszę, że Bałtyk będzie czystszy, niemniej jednak osobiście jestem wyznawcą takiej teorii, że właściwie każde pokolenie powinno posprzątać po sobie. Lepiej byłoby, gdyby do zanieczyszczenia Bałtyku nie dochodziło. Nie tylko Bałtyku, zresztą w ogóle z naszego środowiska, żebyśmy raczej wynieśli z domu to, że nie powinno się zanieczyszczać, a że się powinno po prostu te odpady, które gdzieś tam się pojawiają jednak składować w miejscach do tego przeznaczonych.

W.M.: Ścieki komunalne, zanieczyszczenia przemysłowe, nawozy chemiczne, pestycydy, herbicydy, detergenty, skażenia wynikłe z zaśmiecania powierzchni i tak dalej, i tak dalej. Od kilku lat bijemy na alarm, że Bałtyk nam ginie powoli.

M.O.: Proszę pana, to jest cena cywilizacji. Ja muszę powiedzieć jasno, że przyjęto zasadę tzw. zrównoważonego rozwoju, jest to w tej chwili wpisane w naszą konstytucję. Pamiętajmy, że zrównoważony rozwój to jest zachowanie równowagi pomiędzy trzema filarami – to jest zaspokojenie potrzeb ludzkich, rozwój społeczny i ochrona środowiska. Żaden z tych filarów nie powinien się rozwijać kosztem drugiego. Płacimy cenę rozwoju społecznego i rozwoju naszego kraju, ale nie tylko my, wszystkie kraje nad Bałtykiem, także Unia Europejska, która jest członkiem Konwencji Helsińskiej też jak gdyby nadzoruje ten cały proces. Natomiast musimy dążyć do tego, żeby wpływ ten negatywny ograniczać.

Krzysztof Drwal: Kampania społeczna i akcja Wypoczywaj nad czystym i pięknym morzem jest adresowana do mieszkańców wszystkich państw nadbałtyckich. To dlaczego się mówi, że Polska jest największym brudasem nad Morzem Bałtyckim?

M.O.: A kto tak mówi?

K.D.: Przeczytaliśmy w materiałach w związku z dzisiejszą akcją. Inne kraje sobie radzą, my jakoś nie.

M.O.: Nie, nie, ja zdecydowanie protestuję przeciwko takim opiniom. Powiem tak – jeżeli zapyta się Anglika How are you?, on mówi: I’m fine, jeżeli się zapyta Polaka: Co u ciebie?, on mówi: A, wiesz, to wszystko jest jakieś takie. My tak samo mamy tendencję do przerysowywania. Polska nie jest ani największym trucicielem nad Bałtykiem, ani tym krajem, który odpowiada za czystość Bałtyku. Za czystość Bałtyku odpowiada 9 krajów, które są zlokalizowane nad Morzem Bałtyckim, Polska ma w tym swój udział, ale pamiętajmy o tym, że jedna trzecia populacji żyjącej nad Bałtykiem to są Polacy, pamiętajmy o tym, że 98% Polski to jest zlewnia Morza Bałtyckiego i trudno sobie nagle wyobrażać, że Polska będzie odprowadzała ścieki do innego morza niż Morze Bałtyckie.

K.D.: A na ile możemy pomóc Bałtykowi, skoro jest to morze nieduże, zamknięte, płytkie, czyli bardzo narażone na zanieczyszczenia?

M.O.: I tutaj się z panem zgadzam. Pamiętajmy także jeszcze o jednym – Bałtyk jest krajem, gdzie w krajach nadbałtyckich wytwarza się praktycznie powyżej jednej czwartej światowego handlu zagranicznego. Ten jeden wskaźnik pokazuje, jak ważnym jest morzem. Co możemy zrobić? Robimy dużo, przede wszystkim trzeba jasno sobie powiedzieć, że realizacja zwłaszcza polityki wodnej Unii Europejskiej po rozszerzeniu Unii Europejskiej jest takim zdecydowanym instrumentem. Pamiętajmy o tym, że dyrektywa ściekowa zobowiązuje wszystkie kraje leżące nad Bałtykiem, z wyjątkiem Federacji Rosyjskiej, która nie jest członkiem Unii Europejskiej, do wybudowania oczyszczalni ścieków w aglomeracjach powyżej 2 tysięcy równoważnych mieszkańców. Pamiętajmy o tym, że jeżeli chodzi o bezpieczeństwo żeglugi na Bałtyku, gdzie ta intensywność transportu morskiego zdecydowanie wzrosła, wprowadzono obowiązkowy pilotaż na wielu najbardziej newralgicznych trasach, że zlikwidowaliśmy, podjęliśmy decyzję o wcześniejszym wycofaniu tankowców z jednym tylko wyłącznie pokryciem, musi być podwójne dno. Tak że to są decyzje, które zostały już podjęte.

K.D.: Ale rolnictwo karmi Bałtyk nawozami i tym samym karmi sinice (...).

M.O.: Proszę pana, ja często zadaję pytanie: czy ktoś wie, jaki jest poziom nawożenia w Polsce i w innych krajach nad Bałtykiem? W Polsce mamy poziom nawożenia od 80 do 120 NPK na hektar, w krajach innych nadbałtyckich mamy 600, 700, 800 NPK na hektar.

W.M.: NPK czyli...?

M.O.: Czyli azot, fosfor i potas. I pamiętajmy o tym, pokazuje się na Polskę jako na największego truciciela, ale jeżeli przeliczy się to nawożenie na jednego obywatela albo na jeden hektar, to jest ono jedne z niższych nad Bałtykiem. Tak że to jest po prostu zwykła żonglerka cyframi.

W.M.: Ja słyszałem, że Bałtyk sam sobie winien, bo ze względu na cieśninę ma bardzo małą wymianę wody z Morzem Północnym i Atlantykiem. Potrzeba na to około 30 lat, żeby ta woda się wymieniła, czyli musi minąć czas życia jednego pokolenia...

M.O.: Minimum.

W.M.: ...aby wpuszczone do Bałtyku zanieczyszczenia stąd wypłynęły.

M.O.: Prawda. I to jest powód, dla którego wszystkie kraje sobie z tego zdają sprawę. Wymiana wody w Bałtyku to jest – jak pan mówi – minimum 30 lat, a przy różnych stanach nawet 50, a niektóry nawet mówią, że 70, i kraje sobie zdają z tego sprawę. Dziewięć krajów podjęło decyzję opracowania nowej strategii dla Bałtyku. To się nazywa Baltic Sea Action Plan. 14 listopada, jest tak planowane, spotka się 9 ministrów ochrony środowiska i komisarz Unii Europejskiej, gdzie tę nową strategię zamierza przyjąć. Nie jest jeszcze uzgodnione wszystko. Są cztery główne obszary, w których będą podejmowane działania. Głównym problemem jest w tej chwili eutrofizacja, drugim jest bezpieczna nawigacja po Bałtyku. Pamiętajmy o tym, że wzrasta ilość ropy przewożonej przez Bałtyk, codziennie na Bałtyku przebywa ponad 200 zbiornikowców. Wyobrażacie sobie państwo katastrofę typu Erika, po prostu gdyby coś takiego wydarzyło się na Bałtyku, to życie biologiczne byłoby zahamowane na przynajmniej 30 lat. Sprawa substancji niebezpiecznych, o których pan wspominał, ograniczenie zrzutów do Bałtyku jest priorytetowym zadaniem, wzrost stężenia niektórych pierwiastków ciężkich w osadach bałtyckich i w Bałtyku jest znaczący i to zostało stwierdzone. I pozostaje jeszcze ochrona bioróżnorodności. Ta już taka flaga Bałtyku – morświn, a nie wieloryb, o którym...

W.M.: Ale są morświny w Bałtyku.

M.O.: Są, oczywiście, są morświny w Bałtyku.

W.M.: A szare foki?

M.O.: Też.

W.M.: A co z dorszem?

M.O.: Populacja odnawia się.

K.D.: Mówimy o tych zagrożeniach. Jak do tych wielkich zagrożeń mają się te niewinnie rzucane butelki przez wczasowiczów?

M.O.: No właśnie, i to jest problem, to, od czego zaczęliśmy. Wydaje się, że to są takie wielkie problemy, katastrofa tankowca, to co mi tam jedna butelka rzucona? Nie, ta jedna butelka też ma swój wpływ. To jest sprawa pewnej świadomości. To jest tak jak rano myjemy zęby i właściwie nikt już nie dyskutuje nad koniecznością tego, tak samo powinniśmy sobie zdawać sprawę z tego, że każda wrzucona butelka do rzeki i każdy śmieć wrzucony do rzeki to jest to, że kiedyś jadąc na plażę, chcąc wybrać się nad piękny Bałtyk, nad który bardzo serdecznie wszystkich zapraszam, wtedy spotykamy się z tym, że tutaj się jakiś zakwit glonów pojawił i jakieś brudy.

W.M.: Nawet butelka z prośbą o pomoc?

M.O.: No, to możemy zrobić wyjątek i butelka z prośbą o pomoc na pewno nie zaszkodzi (...).

K.D.: Ponoć widzimy tylko 15% śmieci tych na plaży, 15% jest w toni wodnej, a cała reszta na dnie.

M.O.: No, takie są prawidła tego procesu.

W.M.: Pana troski toną w szumie fal?

M.O.: Tak, tak.

W.M.: Jeszcze chciałem zapytać o wieloryba karłowatego – pływa sobie jeszcze po Bałtyku, czy już...?

M.O.: Tak, ponoć jeszcze pływa.

W.M.: A będzie ich więcej, czy to nie dla nas?

M.O.: To raczej kwestia przypadku, to raczej nie dla nas. Życzyłbym mu, żeby raczej... Nie no, Bałtyk to nie jest to środowisko, w którym on się czuje dobrze.

W.M.: Neptun w Bałtyku płacze z rozpaczy, słyszałem, bo 10% powierzchni Bałtyku, dna to pustynie już morskie.

M.O.: No, może 10, może 8, nie sprzeczałbym się. Znam morza, gdzie jest tego 80%, tak że powiedzmy sobie szczerze – ochrona Bałtyku nie może się odbywać bez opłat, ktoś za to musi zapłacić, a płacą najczęściej podatnicy, dlatego to musi być program realny i ekonomicznie uzasadniony.

W.M.: My tu o Bałtyku, a przecież pan jest dyrektorem Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Podobno pan wie, jakie będzie lato do końca lata nad morzem.

M.O.: No, bardzo lubię to pytanie. Zawsze odpowiadam, że lato będzie bardzo dobre. Nie mówię, dla kogo – czy dla rolników, czy dla turystów...

W.M.: To jest wyczerpująca odpowiedź.

M.O.: Niemniej na dzisiaj mogę powiedzieć, że raczej będzie pochmurno z większymi przejaśnieniami w drugiej połowie dnia. Od Darłowa, mniej więcej w tych okolicach możemy się spodziewać lekkich opadów, które będą...

K.D.: No to kto będzie sprzątał na plażach (...)?

M.O: ...zanikały w kierunku Szczecina, a przesuną się w kierunku Gdańska, tam może popadać troszeczkę po południu. Ale myślę, że turyści i ekolodzy to są tak zdeterminowani ludzie, że bez względu na to, czy będzie słońce, czy pochmurno, czy troszkę pokropi, na pewno ich nie powstrzyma to przed akcją.

W.M.: Dziękujemy bardzo. Dr Mieczysław Ostojski, Dyrektor Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, jednocześnie Przewodniczący Komisji Helsińskiej Helcom, która skupia 9 państw nadbałtyckich, był gościem Sygnałów Dnia i obiecał, że na razie nie zabraknie nam morskiej bryzy do miłosnych porównań. Dziękuję bardzo.

M.O.: Dziękuję bardzo.

[transkrypcja: J. Miedzińska]

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kłopoty z Bałtykiem

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2007 11:23
Sinice i ścieki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bezpieczny Bałtyk

Ostatnia aktualizacja: 11.05.2009 12:32
Polski niszczyciel min ORP „Flaming" będzie oczyszczał łotewskie wody przybrzeżne z niewybuchów - pozostałości po I i II wojnie światowej.
rozwiń zwiń