Harcownicy z CBA muszą odejść

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2007 08:26
Tego rodzaju instytucję trzeba będzie gruntownie przejrzeć i przewietrzyć, to znaczy zastępy PiS-owskich harcowników muszą stamtąd odejść.
Audio

Jacek Karnowski: Nasz kolejny gość – poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Nowak w naszym gdańskim studio. Dzień dobry, panie pośle.

Sławomir Nowak: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

J.K.: Panie pośle, Joachim Brudziński, który kilkadziesiąt minut temu gościł w Sygnałach Dnia, mówi: no, początek kampanii pokazuje, że Platforma znowu zasypia, że miała uderzyć pierwsza, jest z tyłu, i mówi wprost (cytuję) „Platforma to lenie”. Jak pan odniesie się do takiego zarzutu, że kampania Platformy niemrawa na dzień dobry?

S.N.: No, powiem szczerze, że nie spodziewałem się po panu Brudzińskim niczego innego, można by powiedzieć: niczego lepszego. Ale my jesteśmy bardzo, że tak powiem, spokojni i konsekwentni w tym, co robimy, nie szarpiemy się z różnymi działaniami kampanijnymi. Tu widać, że ta kampania PiS-owska jest robiona tak dosyć, no, na chybcika, bo rozmija się kompletnie z oczekiwaniami obywateli, jest taką gierkowską propagandą sukcesu. Ale rozumiem, że taką mają potrzebę chwili i coś trzeba było spod dużego palca szybko wypuścić. No, my bardzo konsekwentnie od kilku ładnych miesięcy przygotowujemy się do tych wyborów. Nie wiedzieliśmy przecież, kiedy one nastąpią, prędzej czy później, ale jesteśmy do nich przygotowani i uruchomimy swoją kampanię wtedy, kiedy my podejmiemy decyzję, a nie kiedy PiS podejmie decyzję o naszej kampanii.

J.K.: Będą takie wielkie konwencje, jak ta PiS-u w gdańskiej hali Oliwii wkrótce, w najbliższych dniach?

S.N.: Można się spodziewać takiej konwencji. Może nie takiej, jak ta PiS-owska, bo nasze są zupełnie w innym stylu zawsze robione, ale na pewno będzie duża konwencja Platformy Obywatelskiej.

J.K.: Gazety komentują, że to starcie sobotnie, premier Kaczyński mówiący „wilki z PO”, Donald Tusk mówiący „zdrajcy z PiS”. To taki początek kampanii pokazujący, że na scenie będą tylko dwa ugrupowania: PO i PiS, że one zdominują cały przekaz. Taki jest plan u partii.

S.N.: Proszę przy tym zwrócić uwagę, że jednak Donald Tusk zwracał się do ludzi PiS-u, do wyborców też PiS-u, bo co do tego, że PiS podjął się pewnego zobowiązania, pewnego planu politycznego, z którego nic nie wyszło, podjął się tej słynnej już rewolucji moralnej, którą robił z Łyżwińskim, Giertychem, Lepperem i całym tym zespołem swoich współpracowników, które pogardliwie nazwał „przystawkami”, miał być szacunek dla ludzi, a było o „wykształciuchach”, „braniu w kamasze”, prawda, i całe zastępy różnego rodzaju innych określeń bardzo brzydkich. No, tak naprawdę PiS zawiódł, ale nie zawiedli wyborcy PiS-u. Więc ten apel przewodniczącego Tuska był przede wszystkim skierowany do ludzi, tak jak zresztą Platforma stara się mówić, nie do polityków, nie zajmuje się tymi grami parlamentarnymi, a mówić bezpośrednio do ludzi. I taki był zwrot. Natomiast retoryka pana premiera Kaczyńskiego, powiem ponownie, nie zaskakuje, to jest retoryka agresji, takiej wojny charakterystycznej dla ludzi PiS-u. No, ten język aż ocieka takimi często dosyć wulgarnymi sformułowaniami, no ale cóż zrobić? Taki mamy PiS, nic na to nie poradzimy. Trzeba z nimi po prostu wygrać wybory.

J.K.: Czy Platforma ma już gotowy skład rządu powyborczego? Tak tygodnik Wprost donosi, że już są konkretne stanowiska rozdane, jest nawet lista ministrów. Leszek Balcerowicz ma być ministrem finansów.

S.N.: To ciekawe rozwiązanie, natomiast tygodnik Wprost różnego rodzaju rzeczy już donosił i nie zawsze one się potwierdzają. W większości przypadków się nie potwierdzają. Tak że Platforma jest przygotowana i ma program, pracuje, całe zastępy ekspertów Platformy Obywatelskiej pracują nad finalnym programem rządzenia, który zostanie opublikowany w przyszłości. Natomiast Platforma ma to szczęście i proszę tego nie przyjmować jako taką czczą gadaninę czy taką propagandę właśnie ze strony przedstawiciela Platformy, ale my naprawdę nie cierpimy na brak ludzi kompetentnych i merytorycznie przygotowanych do rządzenia uczciwego i skutecznego. I Platforma takich ludzi ma naprawdę bardzo, bardzo dużo. Prawdopodobnie nie starczyłoby nawet łam tygodnikowi Wprost, gdyby chciał opisać biografię każdej z tych osób, która jest gotowa w Platformie i przede wszystkim jest kompetentna, żeby objąć wysokie funkcje w państwie.

J.K.: Ale są przymiarki do rządu? Przynajmniej przymiarki, jeżeli nie ma składu już oficjalnego?

S.N.: Platforma jest przeczulona na punkcie dzielenia skóry na niedźwiedziu. My bardzo z wielką pokorą i skromnie chcemy podchodzić i do sondaży, i przygotowań przedwyborczych, dlatego nie napinamy muskułów, nie opowiadamy, tak jak w PiS-ie, o tym, prawda, że tutaj na pewno jest świetnie, na pewno wygramy. My wierzymy w zwycięstwo, przygotowujemy się do stworzenia dobrego rządu, kompetentnego i uczciwego, ale nie opowiadamy na lewo i prawo, kto w takim rządzie powinien być.

J.K.: Co Platforma zrobi po wyborach, jeżeli wygra, z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym? Bo tu jest co najmniej dwugłos – Jan Rokita mówi: utrzymać, zmieniając kompetencje, a dziś w Rzeczpospolitej Stefan Niesiołowski mówi: trzeba zlikwidować CBA, „instytucję pełniącą rolę policji politycznej”, tak to definiuje.

S.N.: Jak widzicie państwo, ta dyskusja programowa w Platformie Obywatelskiej jest szeroka i nie ma w tym nic złego, że można w prasie przeczytać dwa odmienne poglądy na funkcjonowanie Urzędu Antykorupcyjnego. Polska jest źle doświadczona funkcjonowaniem tej instytucji, co nie oznacza, że sam pomysł i sama instytucja powinna być likwidowana. To, że PiS wykoślawił różnego rodzaju instytucje w państwie, wcale nie oznacza, że należy powołać urząd likwidacyjny dotyczący wielu, wielu instytucji w państwie. Sam Urząd źle funkcjonuje, co nie oznacza, że należy go zlikwidować. Zatem prawdopodobnie Platforma zdecyduje o utrzymaniu Urzędu Antykorupcyjnego. Natomiast tak jak powiedział bardzo niedawno polityk, który bardzo twórczo, że tak powiem, i kompetentnie i uczciwie przyczynił się do tego, aby obnażyć prawdę o rządach PiS-wskich, między innymi w CBA, czyli Paweł Graś, powiedział, że po prostu tego rodzaju instytucję trzeba będzie gruntownie przejrzeć i przewietrzyć, to na pewno, znaczy tamte zastępy PiS-owskich harcowników po prostu muszą stamtąd odejść.

J.K.: Jeżeli PO wygra, bo dziś w Rzeczpospolitej sondaż, który pokazuje, że PiS jest bardzo blisko Platformy – 31% PO, PiS 28%. To jest zdumiewająco mała różnica. To jest sondaż GFK Polonia na 1000-osobowej grupie Polaków.

S.N.: No cóż, były większe przewagi, były mniejsze przewagi. Ja wierzę przede wszystkim, że nam się uda wygrać te wybory. Na pewno jest tak i o tym trzeba pamiętać, wyborcy, którzy chcą odsunięcia PiS od władzy, muszą przede wszystkim pójść na te wybory, bo jeśli będzie frekwencja niska, to jest nawet możliwe, że PiS może wygrać te wybory. Więc będziemy apelowali i będziemy prosili wyborców, aby przede wszystkim poszli na wybory. Na kogo chcą zagłosować, niech głosują, na kogo chcą, ale muszą iść przede wszystkim do wyborów, bo niska frekwencja sprzyja partiom populistycznym i radykalnym, takim jak PiS, Samoobrona i LPR. I o tym trzeba pamiętać.

J.K.: Panie pośle, czy Janusz Kaczmarek jest dla Platformy świadkiem wiarygodnym? No, jest zaangażowany politycznie, a z nagrania, które Zbigniew Ziobro ujawnił wynika, że współpracował z Andrzejem Lepperem wcześniej, choćby w sprawie seksafery.

S.N.: Ja bym powiedział tak – nie wiem, czy dla Prawa  i Sprawiedliwości pan Dochnal jest wiarygodnym świadkiem. No, chyba jest, bo bardzo często się na niego powołują. My mówimy bardzo rzetelnie, pan Janusz Kaczmarek jest człowiekiem, który jeśli chodzi o pamięć Platformy, też się nienajlepiej zapisał, ale to, co ujawnił, to, co pokazał, niektórzy mawiają, że nawet jeśli część jest prawdą, to to jest przerażający i dosyć ponury obraz władzy PiS-u. I cóż, ja bym potwierdził to. No tak, jeśli słyszeliśmy stenogram z komisji śledczej, to włos na głowie się jeży... z komisji ds. służb specjalnych, bo śledczej jeszcze, niestety, nie ma, to zeznania Janusza Kaczmarka rzeczywiście mogą być przerażające. Ja wiem, że te słowa robią dzisiaj karierę, ale taka jest polska rzeczywistość. Czy on jest wiarygodny? Ja myślę, że szkoda, że nie możemy posłuchać drugiej strony, dlatego tak się domagamy konsekwentnie komisji śledczej, wtedy komisja śledcza powinna wyjaśnić, kto jest najbardziej wiarygodny, kto mówi prawdę, bo zdecydowana, naprawdę zdecydowana większość rzeczy, o których mówi Janusz Kaczmarek, jest czy będzie potwierdzona prawdopodobnie w dokumentach, a jeżeli nie, to należy temu zaprzeczyć. Ale wszystko... prawda zostanie wyświetlona tak czy inaczej, czy to się PiS-owi podoba, czy nie, czy oni się tego obawiają, czy nie. Nie teraz, to po wyborach. My chcemy jak najszybszego powołania komisji śledczej.

J.K.: Dziękuję bardzo. Sławomir Nowak, poseł Platformy Obywatelskiej, z Gdańska.

S.N.: Dziękuję, kłaniam się, pozdrawiam z Gdańska.

J.K.: Dziękuję bardzo, panie pośle.

[transkrypcja: J. Miedzińska]  

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Nie mam wiedzy na temat przecieku"

Ostatnia aktualizacja: 02.03.2010 12:06
Przed sejmową komisja śledczą do spraw afery hazardowej zakończyło sie przesłuchanie byłego szefa gabinetu politycznego premiera Sławomira Nowaka. Poseł PO zeznał , że nie był źródłem przecieku o akcji CBA. Mówił również, że nie interesował się ustawą o grach losowych i zakładach wzajemnych, a o kontaktach partyjnych kolegów z lobbystami dowiedział się z "Rzeczpospolitej".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Kamiński to główny bohater afery hazardowej"

Ostatnia aktualizacja: 11.02.2010 12:01
To zadymiarz, Mariusz K. - mówił przed komisją Ryszard Sobiesiak pod adresem byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Stwierdził, że to były szef CBA jest głównym bohaterem afery hazardowej. Biznesmen oświadczył, że zrobi wszystko by oczyścić dobre imię swoje i rodziny. Według CBA Sobiesiak miał zabiegać u polityków o zmiany w ustawie o grach i zakładach wzajemnych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mariusz Kamiński pozywa przed sąd premiera Tuska

Ostatnia aktualizacja: 22.02.2010 16:49
Mariusz Kamiński zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie decyzję premiera Donalda Tuska o odwołaniu go z funkcji szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kamiński zastawił pułapkę na premira Tuska

Ostatnia aktualizacja: 14.10.2009 07:40
Wszystko wskazuje na to, że podstawową namiętnością szefa CBA było planowanie intryg politycznych, a nie walka z korupcją.
rozwiń zwiń