Sygnały Dnia 16 października 2019 roku, rozmowa z Janem Dziedziczakiem

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2019 07:15
Audio
  • Jan Dziedziczak ws. Mariana Banasia (Sygnały dnia/Jedynka)

Grzegorz Jankowski: Rozmowa Dnia z Janem Dziedziczakiem. Witam pana serdecznie.

Jan Dziedziczak: Dzień dobry.

Posłem Prawa i Sprawiedliwości. Zaczynamy od czołówki dzisiejszej Gazety Wyborczej: „Marian Banaś (czyli szef NIK) szybko podaje się do dymisji, a Senat, gdzie PiS ma jeszcze większość, zatwierdza nowego prezesa, korzystając z ostatniego posiedzenia kadencji. To plan PiS”. Proszę pana o komentarz.

Komentarz jest taki, że Gazeta Wyborcza operuje na jakichś fake newsach. Nie ma takiej sytuacji, pan Marian Banaś nie składał żadnej rezygnacji. Rozmawiałem nawet wczoraj o tym z panią marszałek Sejmu, na ręce której miała ta rezygnacja rzekomo wpłynąć, była bardzo zdziwiona, powiedziała, że to jest jakiś dzisiaj fake news, czyli wymyślony nieprawdziwy... nieprawdziwa informacja. Nie ma o czym mówić.

Czyli dementuje pan doniesienia dzisiejszej Wyborczej.

Zdecydowanie, od początku do końca.

Dobrze, to w takim razie kolejna jedynka, tym razem Rzeczpospolita, tutaj piszą o rozmowach w sprawie powołania nowego rządu. Na jego czele ma ponownie stanąć Mateusz Morawiecki. Sprzeciwiają się temu jednak ziobryści, wskazując na błędy PiS-u w kampanii. Jest coś takiego jak ziobryści, gowinowcy? To funkcjonuje w klubie Prawa i Sprawiedliwości?

Klub Prawa i Sprawiedliwości funkcjonuje w Sejmie już 4 lata, to jest klub Zjednoczonej Prawicy, tam są posłowie z partii Prawo i Sprawiedliwość, a także z dwóch mniejszych partii, znacznie mniejszych partii – z partii Porozumienie Jarosława Gowina i z partii Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro. Więc, oczywiście, w klubie Prawa i Sprawiedliwości, w klubie Zjednoczonej Prawicy, takie różnice barw partyjnych są, ale przyjęliśmy nawet nazwę Prawo i Sprawiedliwość, działamy razem i to przynosi efekty – najlepszy wynik w historii, najwięcej głosów w historii, pierwszy raz w historii jakiekolwiek ugrupowanie ma nadal samodzielną większość. Przynosi to efekty. Teraz trwają rozmowy o tym, jak będzie rząd wyglądał, premier Mateusz Morawiecki będzie kontynuował swoją misję. Tu wiem, że kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości dość ścisłe, zresztą szersze tak samo...

Czyli jest decyzja wewnątrz władz Prawa i Sprawiedliwości, że Mateusz Morawiecki będzie dalej premierem.

Oczywiście. Oczywiście, że tak, będzie premierem, zwycięskiej drużyny się nie zmienia, tam będą mniejsze zmiany, ale jeśli chodzi o kapitana drużyny rządowej, to jej nie zmieniamy.

Kapitan pozostaje, Mateusz Morawiecki. Paweł Szefernaker, wiceminister spraw wewnętrznych, mówił kilka dni temu, dwa dni temu dokładnie, w poniedziałek, o możliwych zmianach w rządzie. Jakich?

No to teraz to się wszystko w ciągu najbliższych dni będzie wyjaśniało. Oczywiście, pewnie jakieś zmiany bardziej lub mniej znaczące będą, natomiast jeśli chodzi o premiera, o najważniejszych ministrów, to tutaj bym się tych zmian nie spodziewał.

Nie spodziewałby się pan. Jeszcze jedno pytanie rządowe w takim razie – czy Zbigniew Ziobro może zostać wicepremierem? O tym się mówi w kuluarach.

Mi jest bardzo ciężko się wypowiadać...

Pan poseł się uśmiecha w tej chwili.

...dlatego że jestem... Ja jestem szeregowym posłem. O tym będą decydować liderzy naszych formacji i kierownictwo naszej partii, więc wszyscy czekamy na te ustalenia. Nie chciałbym słuchaczy radiowej Jedynki wprowadzić w błąd. Wszyscy czekamy na to, jak umówią się liderzy naszej formacji.

Jak wyglądają rozmowy w Senacie? Czy Prawo i Sprawiedliwość bije się teraz, a jeśli tak, to jak, o większość właśnie w izbie wyższej?

Panie redaktorze, oczywiście, że staramy się zaapelować do odpowiedzialności senatorów, bo, drodzy państwo, warto sobie zadać pytanie, co w polityce jest najważniejsze. Polacy uzyskali... znaczy Prawo i Sprawiedliwość uzyskało zdecydowany mandat do rządzenia Polską, w Sejmie mamy większość samodzielną drugi raz z rzędu, najwyższy wynik w historii jakichkolwiek wyborów po 91 roku do Sejmu i Senatu.

Natomiast w Senacie jest sytuacja patowa. I teraz czego oczekujemy od Senatu? Czy powinna być to izba zadumy i refleksji, czy powinna być to miejsce, gdzie będzie się opóźniać i torpedować wszelkie inicjatywy rządu? Ja myślę, że Polacy nie lubią takiego politykierstwa, takiej polityki w najgorszym tego słowa znaczeniu, takiej wulgarnej, międzypartyjnej bitwy. Podkreślmy, Senat wpływu na rzeczywistość tak dużego jak Sejm nie ma. Sejm może odrzucać wszystkie poprawki Senatu, może odrzucać wszystkie weta Senatu. Tu pomysł opozycji totalnej jest na obstrukcję, na to, żeby każda ustawa, jeśli opozycja totalna miałaby większość w Senacie, była procedowana przez miesiąc, spowalniana. I tak te konkluzje Senatu będą odrzucone przez Sejm, ale chodzi tylko o spowalnianie, o takie sypanie piachu w tryby. To nie ma sensu większego.

To w takim razie takie pytanie: czy próbujecie dogadywać się na przykład w PSL-em w sprawie większości? Brakuje wam do większości w Senacie trzech mandatów.

Rozmawiamy z każdym, kto wydaje się rozsądnym senatorem, ale podkreślmy...

Czy pojedynczo, czy raczej partyjnie?

I tak, i tak.

Czy z PSL-em... I tak, i tak.

I tak, i tak, panie redaktorze, natomiast ja uważam, że nie każdy senator opozycji totalnej, nie każdy senator tych mniejszych ugrupowań, nie każdy senator niezrzeszony będzie chciał uczestniczyć w jedynie takiej jałowej destrukcji. Myślę, że część z tych polityków nie będzie chciało w tym uczestniczyć, bo do polityki idziemy po to, żeby zmieniać świat, urządzać świat według naszych wartości. Samo opóźnianie każdej bez wyjątku ustawy i taka obstrukcja to jest niekonstruktywne, bo gdyby Senat mógł przeprowadzać swoje zamysły i wprowadzać w życie jakieś rozwiązania, gdyby rządzący w Sejmie, gdyby rząd, Prawo i Sprawiedliwość musiało uzgadniać z większością senacką, jak dana ustawa ma wyglądać, no to wtedy byłby sens, prawda? Mamy wpływ na rzeczywistość. A jeśli tylko chodzi o obstrukcję i opóźnianie, myślę, że na dłuższą metę... Tam są poważni ludzie, oni nie będą chcieli tracić życia, energii na to, żeby tylko opóźniać (...)

To jeśli chodzi o tych niezrzeszonych senatorów, jest ich z tego, co pamiętam, dokładnie czterech, wśród nich między innymi Krzysztof Kwiatkowski, były szef Najwyższej Izby Kontroli, Gawłowski, też były członek... członek Platformy Obywatelskiej z zarzutami prokuratorskimi. Ciężko będzie z tymi niezrzeszonymi się dogadać.

Oczywiście, akurat myślę, że...

I to akurat nie z nimi chyba.

Temu ostatniemu panu to szczególnie zależy na tym, żeby Platforma Obywatelska, jego formacja miała większość w Senacie, no bo wtedy to chyba jedyna dla niego szansa, mógłby utrzymać immunitet senatora i nie pójść za kratki, więc...

A wyobraża pan sobie, że PiS poprze Jana Libickiego jako marszałka Senatu?

...więc ten pan jest akurat tym szczególnie zainteresowany. Ja w żadnym wypadku nie chciałbym tutaj snuć scenariuszy, dlatego że po prostu nie jestem do tego upoważniony. Natomiast uważam, że z każdym z rozsądnych senatorów należy rozmawiać i zapytać: czy chcesz swój czas, energię, głosy Polaków, którzy ci ten mandat zapewnili, zaufając tobie czy panu/pani senatorowi, marnować na... celowo użyłem tego „marnować”, na obstrukcję, na politykierstwo takiej wulgarnej między partyjnej gry politycznej w najgorszym tego słowa znaczeniu. Szkoda życia i energii, i zaufania wyborców na takie rzeczy.  Lepiej zrobić coś innego, lepiej się przyłączyć i mieć wpływ na rzeczywistość, jakieś swoje rzeczy przeprowadzić, na których szczególnie danemu senatorowi zależy, czy sprawy w okręgu, tylko i wyłącznie na tym jego wyborcy zyskają, czy... To już jest kwestia tego, jak odpowiedzialnie patrzymy na polityków.

Panie pośle, przenosimy się z Senatu do Sejmu, oto Marcin Palade pisze na Twitterze, że możliwa większość Prawa i Sprawiedliwości w nowym Sejmie to nie tylko 235, ale również 248 mandatów. Z kim rozmawiacie w takim razie?

Prawdę mówiąc...

Jest coś na rzeczy?

Chyba nie za bardzo, dlatego że mamy większość samodzielną, jesteśmy o wynik spokojni. Oczywiście, pamiętajmy, cztery lata temu również zaczynaliśmy z tego pułapu, kończyła się kadencja zdecydowanie większą liczbą posłów popierających rząd, ale podkreślmy, my tutaj chcemy zachować spokój, znaczy na dłuższą metę i tak pojedynczy posłowie będą się do nas przyłączać, widząc poważne traktowanie państwa przez (...) realne reformy. My przekonujemy naszym działaniem.

I tak, drodzy państwo, kończymy pierwszą rozmowę w środowych Sygnałach Dnia. Naszym gościem był poseł Jan Dziedziczak z Prawa i Sprawiedliwości. Dziękuję panu bardzo.

Serdecznie dziękuję, życzę dobrego dnia.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak