Sygnały Dnia 18 października 2019 roku, rozmowa z Joanną Lichocką

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2019 07:15
Audio
  • J. Lichocka: J. Kaczyński odniósł największy sukces w historii polskiej polityki po '89 r. ("Sygnały Dnia"/Jedynka)

Katarzyna Gójska: Pani poseł Joanna Lichocka, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w studio Sygnałów Dnia. Witam bardzo serdecznie.

Joanna Lichocka: Dzień dobry, witam państwa.

Pani poseł, dzisiejsza prasa w większości eksploatuje dwa tematy. Pierwszy – to, co dzieje się w Platformie, gazety rozpisują się na temat wewnętrznych konfliktów, problemów w największej partii opozycyjnej. Ale też piszą na temat problemów, które ma mieć prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, bo Solidarna Polska i Porozumienie, czyli koalicjanci, części składowe Zjednoczonej Prawicy, stawiają warunki. Może od tego drugiego tematu na początku, o ten drugi temat zapytam. Czy rzeczywiście tak jest? Czy są problemy z formułowaniem, tworzeniem nowego rządu?

Jak mogą być problemy z formułowaniem nowego rządu, jeżeli Prawo i Sprawiedliwość, projekt Jarosława Kaczyńskiego odniósł wielkie, historyczne zwycięstwo? Osiem milionów Polaków, ponad 8 milionów Polaków poparło ten projekt, poparło Prawo i Sprawiedliwość, poparło to, co proponuje Jarosław Kaczyński. Tak że tutaj nie będzie żadnego problemu ani ze sformułowaniem rządu, ani z jakimikolwiek porozumieniami z naszymi kolegami ze Zjednoczonej Prawicy. Wszyscy rozumiemy, że to jest ogromne zobowiązanie i odpowiedzialność wobec Polaków, żeby dalej kontynuować ten program, który zaczęliśmy w 2015 roku, i zrealizować to, do czego się zobowiązaliśmy również w tej kampanii. I to jest poczucie także, mam wrażenie, jest w obozie Zjednoczonej Prawicy takiego... ogromnej satysfakcji, że taka rzesza Polaków, ponad 8 milionów jednoznacznie opowiedziało się za kontynuacją tego programu, za partią Jarosława Kaczyńskiego. Ja to podkreślam, bo to jest zwycięstwo tego polityka. Ja przypomnę, że ogromny atak, jaki szedł przez wiele, wiele lat na Jarosława Kaczyńskiego, był bardzo bezwzględny, bardzo kłamliwy, wiele osób było wprowadzanych w błąd przez różne media na jego temat, a to jest polityk, który po 89 roku odniósł największy sukces polityczny z przeprowadzeniem swojego projektu z całej klasy politycznej. Nie ma w Polsce drugiego takiego polityka, który może się pochwalić tak wysokim poparciem. Tak że ja myślę, że to jest sytuacja jednoznaczna i oczywista dla wszystkich. Nie będzie kłopotów ze sformułowaniem rządu, rządu Mateusza Morawieckiego.

I co do tego też nie ma wątpliwości, kto stanie na czele tego rządu.

Tak, mamy bardzo dobrego premiera i także ten rząd otrzymał ogromny mandat społeczny, polityczny do kontynuowania swojego działania właśnie w wyniku wyborów.

Pani poseł, w czasie kampanii wyborczej pojawiały się takie głosy, że ten rząd, jeżeli... znaczy rząd Zjednoczonej Prawicy, jeżeli będzie tworzony po wyborach, jeżeli Zjednoczona Prawica utrzyma większość rządową, a utrzymała, może być rządem trochę innym, i to niekoniecznie w wymiarze personalnym, aczkolwiek tutaj też prawdopodobnie jakieś przetasowania nastąpią, ale również w sferze organizacyjnej. To też jest w państwa programie ujęte.

To jest kwestia po pierwsze pomyślenia o tych nowych zadaniach i dostosowaniu organizacji rządu, organizacji również klubu do tego, żeby ten nowe zadania wypełnić, ale to jest też oczywista, taka naturalna sprawa, że jakieś zmiany, jakieś korekty są pewnie potrzebne i powyborczy czas jest bardzo dobrym momentem do ich wprowadzenia. To jest kwestia kierownictwa rządu i kierownictwa partii, znaczy o tym będzie decydował premier Mateusz Morawiecki i prezes Jarosław Kaczyński wraz z kierownictwem Prawa i Sprawiedliwości. Nic nadzwyczajnego. Ale nie spodziewałabym się jakichś bardzo daleko idących rewolucji, bo to wszystko działa dobrze.

Rewolucji nie będzie. Pani poseł, to ja w takim razie poproszę panią o komentarz w kontekście wypowiedzi, które już się pojawiły po wyborach. Wspominał o tym pan prezes Jarosław Kaczyński, ale mówił też wicepremier, pan Sasin, mówił o tym, że trzeba usprawnić komunikację Prawa i Sprawiedliwości z wyborcami, z opinią publiczną. Jak to należy rozumieć?

Mnie się wydaje, bo nawet jadąc dzisiaj przez tę pustą jeszcze Warszawę o tej porze, myślałam o tym, że rzeczywiście musimy znaleźć sposób na to, żeby złapać kontakt z mieszkańcami wielkich miast, z mieszkańcami miasteczka Wilanów na przykład, którzy gremialnie poparli znów partie, które Polsce szkodzą. W mojej ocenie zarówno Platforma Obywatelska, jak i Lewica, pokazały przez lata swoich rządów, że są partiami, które nie są zainteresowane Polską, która będzie państwem dobrobytu, tylko Polską jako takim wielkim żerowiskiem, na którym można robić różne interesy. I bardzo wielu Polaków z tych właśnie wielkich miast nie podziela mojego zdania i nie podziela również diagnozy stawianej przez Prawo i Sprawiedliwość i nie poparło programu Prawa i Sprawiedliwości. I myślę, że tutaj powinniśmy pomyśleć bardzo tak poważnie, jak spróbować do tych ludzi trafić, bo to są bardzo często bardzo patriotyczni, bardzo fajni Polacy, którzy mam wrażenie mają inne nieco wyobrażenie o rzeczywistości niż ona jest ze względu na różne manipulacje mediów na przykład czy manipulacje polityków, do których mają zaufanie. To jest wyzwanie. Ono jest nieustające od wielu lat dla Prawa i Sprawiedliwości. I rzeczywiście te wybory pokazały, że niewiele w tej sprawie udało nam się zrobić.

Pani poseł, pan Marian Banaś, prezes Najwyższej Izby Kontroli, wrócił z urlopu do pracy, wczoraj to nastąpiło. Czy to jest dobrze, czy źle, czy takiej decyzji pana Mariana Banasia pani się spodziewała?

Skończył mu się urlop i postanowił podjąć pracę. Trwa procedura wyjaśniająca, nie ma jeszcze żadnych... nie ma żadnych postawionych zarzutów, nie wiemy, jakie są na razie wnioski z kontroli prowadzonej przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, w związku z tym wszystko dzieje się tak, jak dziać się powinno. Natomiast ta procedura, gdy się zakończy, będziemy wtedy więcej wiedzieć i będziemy wiedzieć...

Przypomnijmy, ona jest na etapie odpowiedzi, odpowiedzi pana Mariana Banasia...

Wyjaśnień, tak.

...do tych wniosków, które wyciągnęło Centralne Biuro Antykorupcyjne. My ich rzeczywiście nie znamy. Pan Marian Banaś miał już możliwość się z nimi zapoznać i ma teraz zdaje się jeszcze pięć dni na odpowiedź.

Tak, trzeba poczekać, aż ta procedura się zakończy i wtedy będziemy zajmować jakieś stanowisko. Ja chciałam tylko przypomnieć, bo wiem, że politycy Platformy Obywatelskiej bardzo lubią używać tej sprawy do ataku na Prawo i Sprawiedliwość. Chciałam przypomnieć, że Platforma Obywatelska nie jest tak pryncypialna wobec własnych polityków, którzy nie dość, że mają jakieś zarzuty medialne, bo pan Banaś w tej chwili ma tak naprawdę postawione wyłącznie zarzuty przez media, a nie przez prokuraturę, nie przez CBA, z tego, co na razie przynajmniej wiadomo. Natomiast są politycy Platformy Obywatelskiej, którzy mają twarde zarzuty korupcyjne i którzy są bronieni przez Platformę Obywatelską bardzo konsekwentnie. Platforma nie widziała żadnego problemu, że pan Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK-u, przez wiele... długi czas piastował...

No, pan Sławomir Neumann na tym nagraniu mówił...

Ale jeśli chodzi o NIK, przecież Krzysztof Kwiatkowski zarzuty korupcyjne postawione...

...mówił, że to zacni ludzie, którzy mają zarzuty.

...nie jest jeszcze skazany, ale ma zarzuty korupcyjne i przez cały ten czas był prezesem Najwyższej Izby Kontroli, Platformie to nie przeszkadzało, pan Neumann zarzuty korupcyjne, pan Gawłowski, członek klubu Platformy Obywatelskiej, zarzuty korupcyjnej, i to takiej wagi, że... naprawdę poważne, bardzo poważne, siedział zresztą w areszcie. To nie przeszkadza. Tak że tutaj można powtórzyć to, co mówił pan Zagłoba: „Diabeł się w ornat ubrał i na mszę dzwoni”.

Pani poseł, to jeszcze w takim razie ten temat, który zapowiedziałam na samym początku, dzisiaj gazety się bardzo tą sprawą zajmują. E Platformie są poważne problemy, czy Grzegorz Schetyna odejdzie, czy zostanie, kto będzie kandydatem na stanowisko marszałka Senatu wystawionym przez Platformę Obywatelską, ale przede wszystkim kto będzie kandydatem na prezydenta wystawionym przez Platformę Obywatelską. Dzisiaj taki dwugłos jest w gazetach, bo dziennik Fakt twierdzi, że Grzegorz Schetyna namawia Donalda Tuska do tego, żeby był prezydentem...

Tak, już to widzę.

...żeby kandydował, a z drugiej strony też inne gazety piszą, że to jest scenariusz, którego najbardziej Grzegorz Schetyna się obawia, czyli Donald Tusk powraca do polskiej polityki.

Przedwczoraj Donald Tusk wypowiedział się tak, że wynika z tego jasno, że zgłasza się na kandydata opozycji na prezydenta, powiedział, że nic nie przeszkodzi mu przed całkowitym zaangażowaniem się w sprawy kraju i że musi być kandydatem opozycji taki kandydat, który ma największe szanse, oczywiście powiedział...

No to może będzie chciał po prostu wspierać Platformę Obywatelską w kampanii wyborczej.

Nie, powiedział oczywiści, to, ponieważ przestraszył się prawdopodobnie, że to pani Kidawa–Błońska może być wysunięta przez Grzegorza Schetynę na kandydata na prezydenta.

A dlaczego Donald Tusk ma się bać Kidawy–Błońskiej?

Ponieważ wtedy nie on byłby kandydatem na prezydenta. Tam w ogóle trwa w Platformie Obywatelskiej bardzo ostra walka i jak ja widzę w kuluarach posłów Platformy Obywatelskiej, to widzę, że tam jest po prostu furia. Platforma Obywatelska bardzo mocno przegrała te wybory. Z klubu, który liczył 155 posłów, będzie miała klub 134-osobowy, 21miejsc w parlamencie straciła. Ale co więcej, Grzegorz Schetyna układając tak, a nie inaczej listy wyborcze, spowodował, że 66 chyba obecnych parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej nie dostało się do następnego Sejmu, będą na to miejsce za to pani Jachira na przykład, pan Zimoch, a nie będzie pana posła na przykład Andrzeja Czerwińskiego. I tam ci posłowie naprawdę są źli...

No to może dla Grzegorza Schetyny to jest lepszy scenariusz.

Być może z punktu widzenia to jest lepszy, bo będzie mógł... przynajmniej prawie połowę klubu ma nową i będzie mógł pewnie łatwiej jakoś wydaje mu się pewnie tym zarządzać. Natomiast dla posłów, dla polityków Platformy Obywatelskiej to jest powód naprawdę do wielkiej pretensji i tam jest... ten wynik wyborczy jest bardzo, bardzo bolesny dla Platformy. Tak że myślę, że tam w tej chwili można mówić takim trochę wyświechtanym porównaniem, że tam jest po prostu walka pod dywanem tych buldogów różnych Platformy, ale tak naprawdę tam jest lizanie ran po przegranych wyborach, po wielkiej klęsce, jaką to środowisko odniosło. I bardzo dobrze, że odniosło, bo to jest dobrze dla Polski.

Bardzo dziękuję. Pani poseł Joanna Lichocka, Prawo i Sprawiedliwość.

Bardzo dziękuję, wszystkiego dobrego.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak