Sygnały Dnia 18 listopada 2019 roku, rozmowa z Anną Marią Żukowską

Ostatnia aktualizacja: 18.11.2019 08:15
Audio
  • Anna Maria Żukowska o podniesieniu wieku emerytalnego (Jedynka/Sygnały Dnia)

Katarzyna Gójska: Sojusz Lewicy Demokratycznej reprezentuje pani poseł Anna Maria Żukowska. Witam bardzo serdecznie.

Anna Maria Żukowska: Dzień dobry, dzień dobry państwu.

Cytat z dzisiejszego wywiadu, który przeprowadził tygodnik Wprost z panem senatorem Bogdanem Zdrojewskim, senatorem Platformy Obywatelskiej, w zasadzie nie tylko cytat, ale w ogóle tytuł całego wywiadu. Pan senator Bogdan Zdrojewski mówi: „Trzeba podnieść wiek emerytalny”. Jest pani zdziwiona tą deklaracją, czy nie?

No tak, jestem zdziwiona, bo przez całe cztery lata ostatnie słyszałam ze strony Platformy Obywatelskiej podniesienie wieku emerytalnego jednak w czasie kadencji PO–PSL było błędem...

No, przez całe cztery to chyba nie...

No dobrze, może na początku nie, ale...

...to ta refleksja później się pojawiła.

...ale jednak już potem konsekwentnie obóz Platformy Obywatelskiej głosił, że jednak to mogło doprowadzić do tego, że stracili władzę, w związku z czym się zreflektowali, stwierdzili, że to jednak był błąd i mówili, że nie, już na pewno...

Grzegorz Schetyna przepraszał.

...przez kampanię wyborczą europejską, przez kampanię wyborczą parlamentarną Platforma nie będzie wracać do tego pomysły, że nie będzie podnosić wieku emerytalnego. Więc pytanie: co się stało, że nagle znowu te głosy się obudziły w tym środowisku?

No, pan senator Bogdan Zdrojewski mówi, że to nieprawda, że przez to zostały przegrane wybory, a w zasadzie jeżeli tak podsumować cały wywiad, to sugeruje, że największym problemem Platformy Obywatelskiej to nie było podwyższenie wieku emerytalnego, a Grzegorz Schetyna przez ostatnie 4 lata.

No, to jest taka osobista rywalizacja myślę pana Zdrojewskiego i pana Grzegorza Schetyny. Natomiast oczywiście lider ma wpływ na wynik wyborczy, ale trudno powiedzieć akurat... muszę oddać sprawiedliwość panu Schetynie, bo wówczas nie był liderem, liderem była pani Ewa Kopacz, pani premier Ewa Kopacz, w związku z czym trudno powiedzieć, że to przez Grzegorza Schetynę w 2015 roku Platforma przegrała wybory. Więc tu bym się nie zgodziła.

No, pan Bogdan Zdrojewski odwołuje się do tych ostatnich wyborów i uważa...

Do ostatnich, no to...

...że to była klęska. Ale ja jeszcze panią zapytam w kontekście tych deklaracji, bo to jednak to jest dość ważna postać, tak myślę, Platformy Obywatelskiej. Czy z pani punktu widzenia te słowa stawiają jakiś znak zapytania, tworzą znak zapytania przy wiarygodności Platformy Obywatelskiej?

Już tych znaków to dosyć dużo było, bo były i zmiana decyzji w przypadku 500+, oceny tego projektu, Lewica nie miała z tym problemu, żeby jednoznacznie powiedzieć, że to jest dobry projekt. Wprawdzie w poprzedniej kadencji nie byliśmy w Sejmie, nie mogliśmy za nim głosować, ale nie mieliśmy jakiegoś takiego rozjazdu, żeby część polityków naszych mówiła, że to jest fatalne, że zawali się system, gospodarka, a część żeby mówiła zupełnie przeciwnie i że to jest dobry projekt. Mieliśmy ocenę tego jednoznacznie, że jeżeli chodzi o projekty prospołeczne, to projekty prospołeczne będziemy popierali i jesteśmy w tym konsekwentni. Pytanie: gdzie się pozycjonuje Platforma Obywatelska jako... na płaszczyźnie ideowej po prostu – czy jest socjaldemokracją, czy jest chadecją, czy jest neoliberalna? Myślę, że tu jest problem z określeniem się, bo to jest taka dosyć duża magma, która raz mówi w jedną stronę, raz w drugą.

A może po prostu duża formacja, która chce zgarniać i jednym ramieniem, i drugim wyborców? Tyle, ile się da.

Myślę, że taka jest idea, tylko że to jest myślenie tak zwanej partii władzy. Kiedy się rządzi, to można sobie na takie wycieczki pozwalać i poszerzać elektorat. Natomiast nie wiem, czy to jest dobra droga do tego, żeby władzę zdobyć czy zdobyć ją ponownie, bo myślę, że też zmieniają się czasy, zmieniają się elektoraty. Te elektoraty się robią coraz bardziej świadome, ludzie głosują nie tylko na konkretne ugrupowania, ale też na konkretne osoby na liście, bo czytają o tym, jakie te osoby mają poglądy, co sobą reprezentują. To już nie wystarczy być, nie wiem, anty-PiS, anty-Platformą, nie wiem, anty-SLD, wystarczy mieć wyraziste poglądy, ale jednoznaczne poglądy, żeby nie było wątpliwości w tym, jak kto może głosować.

No właśnie, to zostańmy przy tym anty-PiS-ie, który pani przed chwilą wymieniła. Państwo dzisiaj będą podejmować decyzję jako Sojusz Lewicy Demokratycznej, czy państwo poprą likwidację limitu...

Jako Lewica, jako klub Lewicy całej.

...likwidację limitu 30-krotności składki ZUS. I czy wypowiedź sprzed kilku dni pani marszałek Małgorzaty Kidawy–Błońskiej, która powiedziała, że jeżeli państwo zagłosują za tym, to są do niczego się nie będą nadawać, jakoś was kierunkuje, mobilizuje, żeby, nie wiem, być może bardziej przemyśleć tą decyzję, czy nie?

Nie, bo my nie podejmujemy decyzji...

Czy być może (...)

...nie będziemy podejmować decyzji na podstawie tego, jak nas ocenia konkurencja polityczna, tylko jak nas ocenia nasz elektorat, bo to jego reprezentujemy i dla niego jesteśmy w tym parlamencie, a nie dla innego ugrupowania opozycyjnego, również, ale jednak innego, o innym programie wyborczym. W związku z tym to, oczywiście, nie były chyba potrzebne słowa, nie były zręczne słowa. Myślę, że tu jest bardziej problem w tym, jeżeli pani Małgorzata Kidawa–Błońska będzie chciała reprezentować – w domniemaniu, oczywiście, bo nie ma takiej decyzji i nie będzie w przypadku Lewicy – opozycję jako kandydatka na prezydenta rzekomo jednocząca, łącząca wszystkich ponad podziałami, no bo trudno taką wypowiedź odebrać jako koncyliacyjną wobec innego ugrupowania, którego poparcie potencjalnie chciałoby się zdobyć w wyborach. Natomiast...

No ale może... Przepraszam, wejdę w słowo. Może pani Małgorzata Kidawa–Błońska mówi, że myśli sobie tak i kalkuluje w taki sposób razem z Platformą Obywatelską, że państwo i tak będą postawieni przed ścianą, bo jeżeli będzie druga tury wyborów i jeżeli ona będzie w tej drugiej turze wyborów razem z urzędującym prezydentem, to państwo będą musieli ją poprzeć, bo inaczej będziecie nazwani zdrajcami czy tam ludźmi, którzy chcą utrzymania władzy Prawa i Sprawiedliwości. I w gruncie rzeczy ja i pewno pani też może przypuszczać, że już ta decyzja dotycząca ewentualnego poparcia likwidacji limitu 30-krotności może zostać tak określona przez Platformę Obywatelską, Koalicję Obywatelską.

Ale wie pani, pani redaktor, my nie chcemy się przejmować tym, co myśli o nas Koalicja Obywatelska, tylko tym, co – tak jak powiedziałam – myślą o nas nasi wyborcy. A z kolei to, jak pani Kidawa–Błońska stawia sprawę...

A to nie jest tak, że państwa wyborcy chcą takiej...

...no to jest taki trochę szantaż emocjonalny. I jeżeli dalej będzie w tym kierunku szła jej narracja, no to może się po prostu nie znaleźć w tej drugiej turze. Wszystko jest możliwe, wybory prezydenckie nie raz w Polsce zaskakiwały.

Kiedy kandydat Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Lewicy będzie znany?

Kandydat Lewicy będzie znany najpóźniej na przełomie roku...

Kandydat na prezydenta, oczywiście, żeby nikt nie miał wątpliwości.

...kandydat na prezydenta lub kandydatka na pewno będzie wspólny, to kandydat lub kandydatka Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Wiosny Roberta Biedronia, Lewicy Razem będzie to jeden kandydat lub kandydatka, wyłonimy go najprawdopodobniej w grudniu. Nie mamy jeszcze określonej jakiejś sztywnej daty...

A czy jakaś kobieta jest na giełdzie takiej, nie wiem, praprawyborczej?

Myślę, że są pewne głosy i kandydatury, ale ja nie mogę jako rzeczniczka klubu tutaj wskazywać żadnych, dlatego że to by było jakąś sugestią opowiedzenia się w którymś kierunku, w związku z tym nie będę tego robiła. Ale mamy na pewno zacne grono osób.

W jaki sposób ten kandydat będzie wyłoniony? Bo dzisiaj już cytowany przeze mnie pan senator Zdrojewski mówi, pytany zresztą przez dziennikarki Wprost, po co te prawybory w Platformie Obywatelskiej, on mówi, że prawybory są po to, żeby Małgorzata Kidawa–Błońska miała silniejszy mandat.

No ale to po co w takim razie angażować struktury do tworzenia tych prawyborów? Można po prostu wyjść i ogłosić, że tak jak zostało to już zrobione właściwie w kampanii wyborczej, że będzie to pani Małgorzata Kidawa-Błońsk, i nie angażować ludzi w to, żeby prowadzili jakieś prawybory. Nie wiem, jak to będzie w Platformie, mówiąc szczerze to mnie średnio interesuje...

A jak będzie na Lewicy?

...to jest sprawa tego ugrupowania. Na Lewicy rozmawiamy o tym, jak to przeprowadzić, ponieważ tutaj nie jest to tylko i wyłącznie kandydat jednego ugrupowania. Są trzy partie, w tym dwie partie, które są w procesie łączenia się, więc mamy...

A połączą się...

...dużo takich komplikacji prawnych i musimy to zanalizować.

...czy ten proces zakończy się przed wyłonieniem kandydat na prezydenta?

Formalnie nie sądzę, żeby to się udało zrobić. To jest dosyć taka wrażliwa materia prawna, chodzi o statut i to po prostu muszą być procedury tak jak... tyle, ile będą trwały, tyle będą trwały, sąd będzie podejmował decyzje, my się najpierw... Wiemy, że 14 grudnia będzie rada krajowa, która... Sojuszu Lewicy Demokratycznej akurat, która będzie podejmowała takie decyzje kierunkowe. I nie będziemy tego w żaden sposób przyspieszali. Tyle, ile musi to trwać przed sądem, tyle to po prostu potrwa. I wtedy, jak będziemy mieli decyzję, no to będzie można to ogłosić. Natomiast to już na pewno idzie w tym kierunku i jest na dobrej drodze, żeby tak się stało, żeby, nie wiem, początek przyszłego roku partia Roberta Biedronia i Sojusz Lewicy Demokratycznej się połączyły w jedno ugrupowanie.

Bardzo dziękuję. Pani poseł Anna Maria Żukowska, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Lewica, klub parlamentarny Lewica była gościem Sygnałów Dnia.

Dziękuję państwu bardzo.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak