Wraca konflikt między PiS a PO

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2010 13:34
Spór między partiami wzbudza głównie katastrofa pod Smoleńskiem.
Audio

Z jednej strony pojawiają się ataki Jarosława Kaczyńskiego na rząd za zachowanie z tamtego okresu. Z drugiej strony niefortunne wypowiedzi Janusza Palikota na temat tragicznie zmarłego Lecha Kaczyńskiego.

- Głos Jarosława Kaczyńskiego jest zgoła odmienny od tego, który próbował przekazać, jak był kandydatem na prezydenta – powiedział w magazynie "Z kraju i ze świata" Paweł Olszewski z PO.

Olszewski nie chce komentować zachowania Palikota. - Słowa Palikota są jego indywidualnymi wypowiedziami na jego własny rachunek – mówi.

Gość Jedynki uważa, że PO nie wie za co ma przeprosić Jarosława Kaczyńskiego, który deklarował, że od przeprosin mogłaby zależeć jego współpraca z PO.

Opozycja zarzuca, że przed zakończeniem prac komisji hazardowej zaczęto przedstawiać projekt raportu końcowego. Olszewski nie widzi w tym nic złego. Za przykład podaje prace w komisji badającej okoliczności uprowadzenia i śmierci Krzysztofa Olewnika, gdzie jest członkiem. – Mamy jeszcze cykl przesłuchań przed sobą, mamy spotkanie z prokuratorami, a w chwili obecnej piszemy projekt raportu - mówi.

Olszewski powiedział, że osobiście nie dostrzega znamion przestępstwa w działaniach, które były podejmowane w trakcie afery hazardowej.

(łk)

Przemysław Szubartowicz: Witam państwa i witam Pawła Olszewskiego, posła Platformy Obywatelskiej.

Paweł Olszewski: Witam serdecznie.

P.S.: Panie pośle, czy Platforma Obywatelska jest w stanie wojny z Prawem i Sprawiedliwością?

P.O.: Bez wątpienia te dzisiejsze wypowiedzi w wywiadzie pana Jarosława Kaczyńskiego, jak i wczorajsze Joachima Brudzińskiego wskazują jednoznacznie, że PiS zaostrza dyskusję polityczną, w sposób bezpardonowy atakuje, i w moim przekonaniu jest to o tyle niezrozumiałe, że ten głos Jarosława Kaczyńskiego jest zgoła odmienny od tego, który próbował przekazać, jak był kandydatem na urząd prezydenta. Jednoznacznie można ocenić, że wówczas próbował cynicznie w kampanii przekazać opinii publicznej, że jednak się zmienił, ale ta zmiana była iluzoryczna.

P.S.: Panie pośle, a to nie jest tak, że kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem? Że wspomnę o panu pośle Januszu Palikocie, który mówi o tym, że prezydent Lech Kaczyński jest moralnie odpowiedzialny, ma krew na rękach w związku z katastrofę smoleńską i warto by zbadać, czy nie był pod wpływem alkoholu, wsiadając do samolotu. Czy to nie jest, no, można powiedzieć, podobny styl?

P.O.: Znaczy wybaczy pan, ale słów Janusza Palikota nie zamierzam komentować, natomiast Janusz Palikot jest parlamentarzystą, posłem, nie jest szefem partii tak jak Jarosław Kaczyński, nie był kandydatem na prezydenta, w związku z czym wypowiedzi Janusza Palikota są jego indywidualnymi wypowiedziami na jego własny rachunek.

P.S.: No ale jednak jest członkiem Platformy Obywatelskiej, reprezentuje tę partię, pojawia się z napisem „poseł PO”, no i to jest kwestia. Bo mówi się o wojnie, a mówimy też właśnie o dwóch stronach medalu.

P.O.: No tak, ale Janusz Palikot jest kontrowersyjnym politykiem, ja naprawdę nie chciałbym być jego rzecznikiem. Uważam, że wiele jego wypowiedzi jest bardzo niefortunnych, szkodliwych i niepotrzebnych. Natomiast mamy teraz do czynienia ze zmianą stylu uprawiania polityki przez Jarosława Kaczyńskiego i PiS i takim bardzo ostrym dyskursem, który w moim przekonaniu do niczego nie zmierza. Chyba Jarosław Kaczyński po kampanii wyborczej, gdzie próbował omamić wyborców, teraz wraca do swojej starej, wypróbowanej metody, czyli agresji, konfrontacji i wojny.

P.S.: A czy pan nie uważa, bo Jarosław Kaczyński twierdzi, że rozpocząłby współpracę z Platformą, dopiero gdy padłoby słowo przepraszam ze strony Platformy. Czy pan nie uważa, że Platforma za coś powinna przeprosić Jarosława Kaczyńskiego w związku z atakowaniem Lecha Kaczyńskiego, bo taki też argument pada z tamtej strony?

P.O.: Powiem szczerze, nie wiem, za co mielibyśmy przepraszać. Tego typu żądania, domagania się przeprosin w chwili obecnej wydają się nie być uzasadnione. Jarosław Kaczyński chyba przez ten okres kilku miesięcy, kiedy w kampanii prezentował się w sposób wewnętrznie sprzeczny, bowiem był inny aniżeli jest na co dzień, teraz próbuje te emocje swoje rozładować. Ale czy to służy polskiej demokracji? Wątpię.

P.S.: Panie pośle, a czy polskiej demokracji służy sytuacja, w której dzisiaj podczas posiedzenia komisji hazardowej jej przewodniczący z Platformy Obywatelskiej, pan przewodniczący Sekuła, no, przedstawia projekt takiego raportu, co powoduje wzburzenie posłów opozycji – Beaty Kempy i Bartosza Arłukowicza – no i jest mowa o tym, że przedstawia się wnioski, zanim komisja skończyła prace, że nie wszyscy są jeszcze przesłuchani, że warto by skonfrontować z prokuraturą to, co komisja ustaliła. I dlaczego tak szybko?

P.O.: Przede wszystkim, jak sam powiedział, mamy do czynienia z projektem raportu. Żeby go ocenić trzeba najpierw się z nim zaznajomić. I to polecam parlamentarzystom PiS-u. Takie przewlekanie prac komisji, kiedy są już wszystkie ustalenia, komisja również zaznajamiała się z dokumentacją aktową prokuratury, wydaje się nie być koniecznym. Stąd polecam zaznajomienie się z projektem raportu, wniesienia do niego uwag i przegłosowania.

P.S.: Ale właśnie poseł Arłukowicz, czyli wiceprzewodniczący tej komisji z lewicy, mówi tak: „Tworzenie sprawozdania przed wysłuchaniem prokuratury nie wydaje mi się odpowiedzialne. To świadczy o tym, że nie rozumie pan (tu zwracał się do przewodniczącego Sekuły) idei komisji śledczej, która ma ocenić także polityczne aspekty danej sprawy, a nie tylko karne”. To jest cytat jako... no, przytaczam ten cytat, żeby pokazać, że jest taki argument.

P.O.: Tak, ale w moim przekonaniu ten głos jest głosem stricte politycznym. Ja jestem członkiem innej komisji śledczej, która ma zbadać okoliczności uprowadzenia i śmierci Krzysztofa Olewnika, i mamy jeszcze cykl przesłuchań przed sobą, mamy jeszcze spotkanie z prokuratorami, a już w chwili obecnej piszemy projekt raportu. Projekt musi być, pewien rys musi być, natomiast pewne kwestie, które zostaną w międzyczasie ustalone, będą stanowiły integralną część sprawozdania komisji. Więc ja nie widzę tutaj akurat niczego złego. Wręcz przeciwnie, bowiem to wszystko jest do ustalenia i kwestia tego, żeby była wola współpracy. Jeśli woli współpracy nie będzie, to zawsze będą tego typu głosy polityczne się pojawiały.

P.S.: Panie pośle, była afera hazardowa, czy nie? Tak czy nie? Krótka odpowiedź, bo kończymy.
P.O.:
Znaczy ja osobiście, jak analizuję prace komisji, nie dostrzegam żadnych znamion przestępstwa w działaniach, które były podejmowane.

P.S.: I to jest jasna odpowiedź. Dziękuję bardzo. Paweł Olszewski, poseł Platformy Obywatelskiej, był naszym gościem.

P.O.: Dziękuję serdecznie.

(J.M.)

Czytaj także

Kaczyński przeciwko "palikotyzacji" polityki

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2010 18:32
Jarosław Kaczyński opowiedział się w Nakle za renowacją Kanału Bydgoskiego i wspieraniem mniejszych miast.
rozwiń zwiń