Koronawirus w Polsce. Lekarz: pozwólcie nam móc się zabezpieczyć

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2020 11:00
Każdy, kto wrócił z zagranicy lub miał kontakt z osobą zakażoną, powinien powiadomić o tym służby i poddać się kwarantannie. Niestety nie wszyscy pacjenci udając się lekarza czy szpitala, informują o tym fakcie. 
Audio
  • Co grozi za narażanie innych? (Sygnały dnia/Jedynka)
Na pierwszej linii frontu w walce z COVID-19 stoją lekarze
Na pierwszej linii frontu w walce z COVID-19 stoją lekarzeFoto: PAP/Leszek Szymański

- Zdajemy sobie sprawę, czym jest wirus, co się teraz dzieje, oraz że pacjenci mogą być zakażeni, mogą być chorzy i nie jest to dla nas żaden problem. Po to kończyliśmy takie studia, po to to robimy, żeby ludziom pomagać - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Łukasz Paluch z Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.

- Natomiast jeżeli pacjent nie powie nam, że miał kontakt z osobą zakażoną lub jest pacjentem o podwyższonym ryzyku zakażenia, to nie możemy się zabezpieczyć, a jeżeli się nie zabezpieczymy, to zostaniemy zarażeni. Przez to, że zostaniemy zarażeni, zarazimy ogromną liczbę pacjentów oraz zostaniemy najprawdopodobniej wyłączeni z pracy. Pozwólcie nam móc się zabezpieczyć, żebyśmy nie rozprzestrzeniali tej choroby dalej - apeluje Łukasz Paluch. 

Czytaj więcej
East News Łukasz Szumowski 1200.jpg
Minister zdrowia: przebieg epidemii w Polsce zależy od przestrzegania przez nas zasad

Kara pozbawienia wolności

Ukrywanie informacji na temat swojego stanu zdrowia może wiązać się też z konsekwencjami prawnymi. 

- Są przepisy, jest ich kilka, które mogą być zastosowane w sytuacji, kiedy przykładowo osoba zarażona koronawirusem i mająca tego świadomość, mimo wszystko naraża inne osoby na utratę zdrowia czy życia, to mogą jej zostać postawione zarzuty i to nawet daleko idące, włącznie z karą pozbawienia wolności - mówi w radiowej Jedynce wiceminister sprawiedliwości MIchał Wójcik.

Zatajanie informacji o potencjalnym zakażeniu może zostać zakwalifikowane jako nieumyślne lub świadome narażanie życia lub zdrowia wielu osób, za co grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności. 


Niewielka ilość zwykłego mydłarozcieńczonego wodą wystarczy, by rozerwać i zabić wiele rodzajów bakterii i wirusów (opr. Adam Ziemienowicz) Niewielka ilość zwykłego mydła rozcieńczonego wodą wystarczy, by rozerwać i zabić wiele rodzajów bakterii i wirusów (opr. Adam Ziemienowicz)

***

Audycja: "Sygnały dnia" 

Prowadzą: Daniel Wydrych, Krzysztof Świątek

Materiał: Klaudia Porębska

Data emisji: 26.03.2020

Godzina: 6.47

kh

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wiceminister zdrowia o sytuacji w szpitalach: są wolne respiratory i łóżka dla pacjentów

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2020 09:43
- W szpitalach przeznaczonych do leczenia pacjentów z koronawirusem jest kilkadziesiąt procent wolnych respiratorów i ok. 10 tys. wolnych miejsc - poinformował wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński. W związku z rozprzestrzeniającym się koronawirusem od 20 marca w Polsce panuje stan epidemii.  Chorobę wywołaną koronawirusem zdiagnozowano już u ponad tysiąca osób.
rozwiń zwiń