Sygnały Dnia 30 marca 2020 roku, rozmowa z Michałem Dworczykiem

Ostatnia aktualizacja: 30.03.2020 08:15
Audio
  • Michał Dworczyk o "tarczy antykryzysowej" (Sygnały dnia/Jedynka)

Katarzyna Gójska: Gościem Sygnałów Dnia jest pan minister Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera. Witam bardzo serdecznie.

Michał Dworczyk: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Panie ministrze, lider Polskiego Stronnictwa Ludowego, pan Władysław Kosiniak-Kamysz mówi, że Senat powinien przyjąć nową ustawę w ramach tak zwanej tarczy antykryzysowej i ta ustawa powinna być efektem inicjatywy ustawodawczej Senatu. Jak pan ocenia tę zapowiedź?

Ja nie znam dokładnie kontekstu tej zapowiedzi i też dokładnych intencji pana przewodniczącego Kosiniaka. Zakładam, że w takich sytuacjach, w jakich dzisiaj Polska się znalazła, wszyscy mamy dobre intencje, ale ta wypowiedź dla mnie jest zaskakująca, bo tutaj zgadzamy się co do... wszyscy wydaje mi się, co do tego, że tarcza antykryzysowa powinna zostać przyjęta jak najszybciej, powinna zacząć działać jak najszybciej, tak żeby pomagać zarówno przedsiębiorcom jak i pracownikom. I teraz proponowanie jakiejś nowej legislacji, całkowicie nowego projektu jest nieodpowiedzialne, dlatego że to, co można dzisiaj zrobić, to jak najszybciej uchwalić projekt, który przeszedł przez Sejm, tak żeby pan prezydent mógł go podpisać i ta ustawa żeby mogła wejść w życie od jutra, a potem możemy dyskutować o ewentualnych zmianach. Jeśli pan przewodniczący czy ktokolwiek inny ma pomysły, jak ulepszyć to prawo, możemy o tym dyskutować. Natomiast dziś wszyscy powinniśmy być zdeterminowani, żeby ta ustawa weszła jak najszybciej w życie, najlepiej od jutra rana. Senat może to zrobić. Zobaczymy, czy skorzysta z tej możliwości.

Myślę, że tutaj intencje lidera Polskiego Stronnictwa Ludowego, pana Władysława Kosiniaka-Kamysza są dość jasne, bo on w gruncie rzeczy też zupełnie otwarcie mówi, przede wszystkim o jakie zapisy chodzi, chodzi o wyeliminowanie zapisów dotyczących możliwości zdalnego głosowania dla osób przebywających w reżimie kwarantanny, ale również o możliwość zdalnego głosowania dla osób, które przekroczyły 60 rok życia. Dodatkowo mówi o wyeliminowaniu tego zapisu, który znalazł się w tak zwanej tarczy antykryzysowej, dotyczącego Rady Dialogu Społecznego. To są przede wszystkim te argumenty, które w tej chwili pan Władysław Kosiniak-Kamysz podnosi. Wspomina także o zapisach dotyczących stworzenia funduszu, który gwarantowałby płynność przedsiębiorstwom. Jak pan w takim razie ocenia przynajmniej te dwie propozycje, czyli zmiana, wyrzucenie możliwości głosowania zdalnego i wyrzucenie tej zmiany dotyczącej RDS-u?

Wie pani, jeśli chodzi o zdalne głosowanie, to jestem zaskoczony o tyle, że powinno nam wszystkim zależeć, żeby taki mechanizm ułatwiający głosowanie istniał. Mamy sytuację dzisiaj szczególną, być może będzie potrzeba z takiego mechanizmu skorzystać. I ja nie widzę przesłanek, które by powodowały jakąś wzmożoną krytykę tego rozwiązania, które zaproponowaliśmy.

To ja od razu wejdę w słowo i dopowiem, że Polskie Stronnictwo Ludowe i jego lider uważa, że ta zmiana umożliwiająca właśnie zdalne głosowanie osobom po 60 roku życia i w kwarantannie, to jest majstrowanie przy wyborach. Z kolei Sojusz Lewicy Demokratycznej mówi, że to jest niesprawiedliwe, dlatego że wszyscy zdaniem SLD powinni mieć w takim razie możliwość głosowania zdalnego, no bo co na przykład z osobami, które są może trochę młodsze i nie mają jeszcze 60 lat, ale mają za to choroby współtowarzyszące.

Przepraszam, czy może pani powtórzyć ostatnią część zdania, bo nie słyszałem (...)

Chodzi o stanowisko Sojuszu Lewicy Demokratycznej, tutaj dopowiem, który twierdzi, że ta możliwość głosowania zdalnego powinna być rozciągnięta na również inne osoby, czyli na przykład osoby młodsze.

Rozumiem. Ja powtórzę: można dyskutować nad zmianami, nad poprawianiem tego projektu czy tej ustawy, tylko że tak jak powiedziałem, dzisiaj naszą determinacją powinno być to, aby przyjąć tę ustawę, tak żeby działała już od jutra, dlatego że to prawo jest potrzebne pracownikom w Polsce. Sytuacja w gospodarce pogarsza się można powiedzieć bez przesady z godziny na godzinę, a potem możemy dyskutować o różnych szczegółach. My jesteśmy otwarci na dialog, udowodniliśmy to, przyjmując różnego rodzaju poprawki. Teraz było to wszystko utrudnione, bo w takiej, a nie innej formule odbywało się głosowanie, ale kiedy jeszcze Sejm funkcjonował w normalnym trybie, to mieliśmy wielogodzinne dyskusje, w ramach których do tej pierwszej ustawy przyjęliśmy bardzo dużo poprawek. Więc i teraz jesteśmy na merytoryczny dialog otwarci. Ale mam nadzieję, że nie wygrają jakieś polityczne, koniunkturalne chęci wykorzystania tej sytuacji i nie będzie po raz kolejny testowana taka zasada, która właśnie sprowadza się do tego, że lepsze jest wrogiem dobrego. Przyjmijmy tą ustawę, a potem rozmawiajmy o wprowadzaniu ewentualnych zmian i poprawek.

Panie ministrze, jak rząd ocenia wzrost liczby zachorowań w Polsce? Jakiś czas temu pan minister zdrowia, pan prof. Łukasz Szumowski przedstawiał swoje prognozy. Rozumiem, że to jest mimo wszystko... To, co było przedstawiane, to jest taki bardziej pesymistyczny scenariusz, no ale mimo wszystko ten pesymistyczny scenariusz nie zrealizował się. Jak w takim razie państwo patrzą na rozwój epidemii w Polsce, tempo tego rozwoju i kiedy przewidywany jest szczyt zachorowań w Polsce?

My jeszcze dzisiaj niestety nie możemy powiedzieć, czy czarny scenariusz zrealizowany został, czy nie został zrealizowany, czy właściwie zrealizował się, czy zmaterializował się, czy nie, dlatego że jesteśmy cały czas w pierwszej fazie rozwoju epidemii. My mamy dzienne przyrosty na poziomie kilkunastu procent, zazwyczaj to jest między 10, 11 a 15%. To są porównywalne przyrosty z innymi krajami. Chcemy... Może trochę wolniej, jeśli chodzi o fazę rozwoju epidemii, ten przyrost w Polsce następuje. Mają na to wpływ na pewno decyzje podjęte w odpowiednim czasie przez rząd, ale dzisiaj jest zdecydowanie za wcześnie, żeby prezentować jakiś hurraoptymizm. Nie no, dziś jeszcze niestety tego zrobić nie możemy. Musimy skupić się, żeby zrobić wszystko, aby przestrzegać tych zasad i ograniczeń, które zostały wprowadzone. Niestety, ostatni weekend jest dowodem na to, że nie wszyscy poważnie potraktowali te zasady, według których powinniśmy teraz funkcjonować. Było w niektórych miastach dużo osób na ulicach, w parkach. Niestety, powinniśmy się na te tygodnie najbliższe jeszcze wyciszyć, zostać w domu, a nie korzystać z ładnej pogody. To jest oczywiście bardzo atrakcyjne i pociągające, ale tutaj musimy wykazywać daleko idącą odpowiedzialność. Do tej pory to się udawało.

Panie ministrze, czego się możemy spodziewać zatem? Czy zaostrzenia tych ograniczeń, które zostały wprowadzone w związku z epidemią, czy też raczej do takiego bardziej stanowczego egzekwowania już ograniczeń wprowadzonych?

Mamy takie wnioski po tym weekendzie właśnie, po minionych 48 godzinach, że na pewno trzeba będzie bardziej egzekwować decyzje, które już zostały podjęte, już pan premier Sasin o tym wspominał, że zostaną wzmocnione patrole policji, które będą wzmocnione też żołnierzami w niektórym wypadku, po to, żeby egzekwować te przepisy ze względów oczywiście bezpieczeństwa nas wszystkich. Więc to jest jeden kierunek. Drugi kierunek jest taki, żeby analizować dalej i ewentualnie w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin podjąć decyzję o wprowadzeniu jeszcze pewnych dodatkowych ograniczeń, których cel jest jeden: zmniejszenie przyrostu osób chorych.

Panie ministrze, mamy dosłownie chwilę, ale ja chciałam zapytać pana o możliwość zakupu testów, które w tej chwili zostały wprowadzone, już dopuszczone do użytku w Stanach Zjednoczonych, firma Abot je wyprodukowała. To są testy, które wykrywają koronawirusa w dosłownie kilkanaście minut. Czy rząd będzie chciał kupić takie testy? Czy w ogóle Stany Zjednoczone będą chciały je sprzedawać w tej sytuacji, w której w tej chwili ten kraj sam się znajduje?

My rozmawiamy z naszymi partnerami zagranicznymi na temat zakupu testów nie tylko amerykańskich, ale i koreańskich, z kilkoma krajami rozmawiamy o możliwości większych zakupów tych testów. Natomiast chciałem zwrócić uwagę, że jeśli chodzi o przykład amerykański, no to w tej chwili Stany Zjednoczone znajdują się w bardzo trudnej sytuacji, mamy blisko 140 tysięcy zachorowań, dzienne przyrosty to są na poziomie 15 tysięcy, bardzo trudna sytuacja jest w Nowym Jorku i dzisiaj Stany Zjednoczone są skupione przede wszystkim na próbie opanowania sytuacji wewnątrz kraju. W związku z tym nie przesądzałbym dzisiaj, że te bądź inne testy w najbliższych dniach kupimy.

Bardzo dziękuję. Pan minister Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera, był gościem Sygnałów Dnia.

Dziękuję bardzo.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak