Sygnały Dnia 15 kwietnia 2020 roku, rozmowa z Piotrem Müllerem

Ostatnia aktualizacja: 15.04.2020 07:15
Audio
  • Piotr Müller o pandemii koronawirusa (Sygnały dnia/Jedynka)

Grzegorz Jankowski: Pierwszym gościem w Sygnałach Dnia w środę jest pan Piotr Müller, rzecznik rządu. Witam pana serdecznie.

Piotr Müller: Dzień dobry.

Panie rzeczniku, kiedy spodziewamy się szczytu zachorowań? Co mówią rządowe prognozy?

Jeżeli chodzi o liczbę zachorowań, tak naprawdę o liczbę dzienną zachorowań, jeżeli chodzi w liczbach bezwzględnych, to mamy nadzieję, że to będzie kwiecień, to znaczy że w kwietniu ta sytuacja już się unormuje. Natomiast pamiętajmy o tym, że oczywiście liczba osób, które będą w jednym czasie chorowały, ona będzie przez długi czas na dosyć wysokim poziomie, ponieważ te osoby, które już do tej pory zachorowały, ich czas leczenia trwa co najmniej kilka dni, w związku z tym ogólna liczba osób, które chorują, będzie na wysokim poziomie jeszcze przez cały maj co najmniej.

Przez cały maj. Czy widać już jakieś oznaki tego, co się wydarzyło w święta? Czy jest jakiś wzrost zachorowań właśnie w związku z wyjazdami wielu, niestety, Polaków do rodziny na święta?

Tutaj, oczywiście, jeszcze nie ma informacji, ponieważ to, czy negatywne skutki tych wyjazdów się pojawią, będziemy widzieć nieco ponad tydzień po samych wyjazdach, po których pojawiają się objawy choroby, w związku z tym tych informacji jeszcze w tej chwili nie posiadamy. Oczywiście, gołym okiem było widać, że ten ruch był zwiększony, jeżeli chodzi o okres świąteczny. Miejmy nadzieję, że nie przyniesie to jakichś bardzo widocznych efektów  liczby zachorowań, ale oczywiście no właśnie to od naszych kontaktów, od naszego ruchu, przemieszczania się i kontaktu z innymi ludźmi ta liczba zależy, więc dosyć naturalnym efektem niestety ich działań byłoby zwiększenie liczby zachorowań, ale miejmy nadzieję, że to nie będzie jakiś wysoki efekt.

Miejmy nadzieję w takim razie, że te dwa dni świąt wielkanocnych nie wpłyną na historię Polski w sposób znaczący. Mówi pan, że szczyt zachorowań spodziewany jest w kwietniu. Czy w takim razie można mówić, że od maja pierwsze poluzowania w gospodarce?

Taki jest cel tych działań, które do tej pory podejmowaliśmy, to znaczy te obostrzenia na wysokim poziomie miały na celu właśnie ograniczanie liczby zachorowań i to wszyscy eksperci podkreślają. Oczywiście, że dzięki tym rygorom udało się to znacząco ograniczyć. Tutaj gołym okiem możemy porównać z Niemcami, Francją czy Hiszpanią. I widzimy to, że nasza sytuacja jest dużo lepsza. Natomiast oczywiście to nie oznacza, że te wszystkie ruchy dotyczące odmrażania gospodarki, będą bardzo szybkie, ale faktycznie należy je podejmować i jeżeli dane liczbowe dotyczące osób, które chorują, będą lepsze, to można się spodziewać tego, że faktycznie maj będzie takim... czy końcówka kwietnia będzie takim początkiem odmrażania kwestii gospodarczych.

To w takim razie jaki byłby plan? Co w pierwszej fazie, co w drugiej, co w trzeciej? Czy to prawda, że w pierwszej fazie odmrozilibyście punkty usługowe, a w drugiej na przykład galerie handlowe? Jak to miałoby wyglądać?

Tutaj w tej chwili oczywiście panu jednoznacznie tego nie powiem, ponieważ to zależy od liczb, w szczególności data rozpoczęcia tego procesu, ale naturalnym wydaje się to, że w pierwszej kolejności to dotyczy zasad przemieszczania się, czyli chociażby kwestii terenów zielonych, tym bardziej że pamiętajmy, że od jutra jest też rygor dotyczący zasłaniania ust i nosa, w związku z tym to też jest w masowej skali, jeżeli się odbywa, w powszechnej, to wtedy ma dodatkowe efekty pozytywne, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo. Natomiast w późniejszym etapie kwestia poluzowania kwestii związanych z handlem i usługami i limitami osób, które przebywają w tych punktach, ale również z rygorami, czyli te limity obowiązywały. Myślę, że pod koniec poluzowywania ograniczeń, są imprezy masowe, bo to oczywiście zawsze ryzyko dość duże, ale też przy jakichś limitach, powierzchniach odpowiednich wyobrażam sobie, że to może stopniowo w jakimś momencie wracać.

Światowa Organizacja Zdrowia twierdzi, że tego rodzaju imprezy, jak koncerty, jak mecze piłkarskie, do nich wrócimy dopiero na jesieni przyszłego roku. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Natomiast chciałem pana zapytać jeszcze w imieniu rodziców, no i uczniów oczywiście, czy to będzie wyglądało w ten sposób, że do końca roku szkolnego, do końca czerwca szkoły nie będzie?

Takiej decyzji jeszcze nie ma, w związku z tym takiej tezy bym dzisiaj nie postawił. Mamy nadzieję, że oczywiście to będzie możliwe, żeby wrócić do szkoły jeszcze w tym roku szkolnym. W tej chwili pracujemy wszyscy walnie czy to w szkołach, czy w innych miejscach, tam gdzie to możliwe. Wiemy oczywiście, że to jest trud i dla dzieci, i dla rodziców, i dla nauczycieli, w związku z tym jeżeli to będzie możliwe, to chcielibyśmy do szkół wrócić w tym roku szkolnym, ale oczywiście to jest zależne od sytuacji epidemicznej, więc takiej deklaracji wprost dzisiaj postawić nie można.

W takim razie pytanie o wczorajsze lądowanie Antonowa, ogromnego, największego na świecie samolotu transportowego, który przywiózł do Polski sprzęt. Co w tym samolocie dokładnie było? No i proszę odpowiedzieć na zarzut, dlaczego akurat tego rodzaju maseczki, sprzęt medyczny ściągamy z Chin, dlaczego nie możemy tego wyprodukować w Polsce?

Przede wszystkim w całej Unii Europejskiej czy w ogóle w całej Europie Zachodniej, bo nie tylko w krajach Unii Europejskiej, brakowało takiego sprzętu, ponieważ na terenie Europy generalnie tego typu fabryk już nie było, w dużej mierze to były fabryki przeniesione już do Azji. Dlatego też aby zabezpieczyć się na te najbliższe tygodnie w odpowiedni sprzęt, należy je importować z Azji. Natomiast równolegle do tego, oczywiście, trzeba odtwarzać, jak się okazuje, również produkcję krajową czy produkcję europejską. I to właśnie robimy. W tej chwili kwiecień, maj, czerwiec to są miesiące, które w pełni pozwolą na to, aby przywrócić taką produkcję maseczek, abyśmy byli absolutnie samowystarczalni w tym zakresie, w związku z tym takie działanie podjęliśmy czy Agencja Rozwoju Przemysłu, powstały grupy specjalne, które konsolidują szwalnie funkcjonujące w Polsce, firmy, które produkowały do tej pory odzież. I te działania pozwolą na to, aby właśnie doprowadzić na masową skalę produkcji w Polsce tego typu przedmiotów.

Na lotnisku podczas przylotu był premier Mateusz Morawiecki, był minister Jacek Sasin, zrobili krótki briefing prasowy. Opozycja potem zarzuciła obozowi rządowemu, zarzuciła premierowi coś w rodzaju lansowania się na tym transporcie. Proszę o odpowiedź na te zarzuty.

Opozycja będzie podejmowała próby ataku przy każdej sytuacji, z jednej strony gdy pojawia się import z zagranicy, to będzie atak o to, że nie ma wcześniejszych zabezpieczeń, mimo że żaden kraj nie robił przecież zabezpieczeń na poziomie kilkumiesięcznej walki z epidemią dla całej populacji, w związku z tym takie jest prawo opozycji. Natomiast jeżeli chodzi o kolejne transporty, to tylko mogę zapowiedzieć, że one będą realizowane i będą zabezpieczały potrzeby zdrowotne tutaj w szczególności służb medycznych, bo to jest najważniejsze, żeby w szpitalach było to bezpieczeństwo, bo tam też jest największe ryzyko. A w systemie powszechnym dzięki produkcji krajowej, importowi z zagranicy również ten dostęp do tych maseczek czy innego typu ważnych przedmiotów medycznych będzie realizowany. Więc to jest nasze zadanie, nie skupiamy się na tym, co mówi w tej chwili opozycja.

Panie ministrze, została nam króciutko minuta. Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla Gazety Polskiej mówi o tym, że Unia Europejska wymaga bardzo poważnych reform, że unaoczniła się słabość Unii i kluczowe znaczenie państw narodowych. Faktycznie tak jest z punktu widzenia obozu rządowego, rządu?

Unia Europejska na szczęście w ostatnich kilku dniach podjęła działania, o które zabiegała Polska, czyli tutaj finansowanie działań na walkę z koronawirusem poza tymi środkami budżetowymi, które były do tej pory, w związku z tym jakaś refleksja nadeszła. I to wynika również z działań Polski i takiego sojuszu z innymi krajami, które mają też podobne zdanie w tym zakresie. Nie zmienia to faktu, że faktycznie wydaje się, i to teraz gołym okiem widać, że koncepcja Unii Europejskiej jako zjednoczonych narodów, ale osobnych krajów funkcjonujących w sojuszu jest najlepszą koncepcją, a nie Unia Europejska jako superpaństwo, bo ten model się po prostu nie sprawdza.

Panie rzeczniku, dziękuję panu bardzo serdecznie. Drodzy słuchacze, pierwszym gościem środowych Sygnałów Dnia był rzecznik rządu Piotr Müller. Dziękuję bardzo.

Dziękuję bardzo.

JM

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak